Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. Zmienię jak wróce z roboty, jestem pewna, że wszystko ok będzie, muszę teraz gnać...
  2. Tadeusz się zmienił nie do poznania, z zahukanego przestraszonego maluszka w radosne słoneczko:)_
  3. Moonku doczekałeś się, bardzo się cieszę i trzymam kciuki za Twoje zdrowie, a wszystkim którzy Moonkowi pomogli bardzo dziękuję!!
  4. Zeniu sprawuj się, Cekinkę ośmielaj bo szkoda czasu, niech korzyta z tego domku i miłości swoich Państwa. Beciu , Reksiu, Demi dzięki dla Was wielkie!!!
  5. Beciu wielkie dzieki za wszystko, strasznie to przeżywałaś, ale takie wieści chyba wszystko wynagradzają... Trzymama mocno kciuki za te nasze dwa kochane psiaki i bardzo dziękuje równiez p. Ilonie za cudowna opiekę, oczywiście ogromne ukłony w strone Reksiu i Demi, bez Was cała misja nie udałaby się tak łatwo:loveu:
  6. Ja jutro na cały dzień do Wawy...jak wrócę i się ogarnę to się umówimy ok?
  7. To chyba dobry wybór, ta sunia była od dłuższego czasu śmiertelnie przerażona a w schronie nie było szans na zmianę tej sytuacji...
  8. Ulka nie musisz się denerwować, wiem, że ich nie ma w galerii i że nie masz czasu....ale chyba w końcu się tam znajdą.....
  9. Psiaki są małe, sunia jest okrąglutka, ale myślę, że jakieś 8 kg waży:roll:, psiak niewiele więcej... Może ktoś ich w galerii odnajdzie nie wyglądają na zaniedbane, ani wychudzone ani brudne nie były....
  10. No niesamowite, rewelacja!!!!! Demi kochanie a jeszcze niedawno wbita w budę byłaś.... Zmieniam tytuł;)
  11. Podziwiam!! Widać, że psiak wyczuwa, że jest wśród swoich i nic mu nie grozi, mądry Jaruś, bardzo się cieszę!!
  12. Ten strachliwy psiak to z boksu 87 , jest bardzo przestraszony, niesamowicie łagodny, leżał przez całe popołudnie niewzruszony, musi przezywac koszmar: [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/131/suniabe1.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/2253/suniabe2.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/8618/suniabe3.jpg[/IMG] Tak samo w strasznym stresie jest ta sunia, kto wie czy ona nie jest w ciąży , bo jest dosyc pulchna, przerażenie nie pozwalało jej wyjśc z tego dołka, nawet jak rozpadał się deszcz siedziała tam i mokła....:-( [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/4072/suniaruda1.jpg[/IMG] [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/6987/suniaruda3.jpg[/IMG]
  13. Saphirko, niestety sprawy w Orzechowcach tak się poukładały, że pomimo ogromnego przywiązania do psiaków i szacunku dla pracujących tam dziewczyn ja i pozostałe wolontariuszki też w większości zrezygnowałyśmy z jeżdżenia w miejsce gdzie zarzuca się nam dziwne rzeczy i traktuje jak śmieci, zwłaszcza nie przebolałam tego jak potraktowano AnięB i z jakim brakiem szacunku odnoszą się do Weroniki...miejsc gdzie pomagamy psom w potrzebie jest na Podkarpaciu wiele i tam się udzielamy. Dlatego też nie wpisuję już nic na profilu, nie planuję jeździć już do Orzechowców, (cały wolny czas poświęcam Boguchwale i Mielcowi) nie będę też mieć na pewno żadnych nowych informacji o Cindy i Jenny, ani też nie będe w stanie pomóc w razie ewetualnej ich adopcji, przykro mi....
  14. Poszła deklaracja od " Parówek " dla Buby
  15. Zasady może i jakies obowiązują, ale jak nie ma na papierku napisane, że nie będzie pies trzymany na łańcuchu i podpisu tego gościa to klapa. Chyba , że zbierzemy dowody na to, że pies jest źle traktowany tzn. niezgodnie z ustawa o ochr. zwierząt i wtedy przy pomocy odpowiednich organów czyli policji ( chyba nie musze Wam uświadamiać jak " ochoczo" zabieraja się do takich spraw ) odbierać psa...ale spójrzmy prawdzie w oczy,, pies nie jest ani wychudzony ani skrajnie zaniedbany, a że miski tam z wodą nie ma i jest łańcuch to przecież standart. Jedynym ratunkiem dla Kamyka jest podpisana przez faceta umowa w której figuruje zapis, że pies nie będzie trzymany na łańcuchu......ewentualnie jakaś partyzantka ;):diabloti: ( do czego nie namawiam )
  16. Szorstki teraz to już tylko super dom, tyle czekasz i tyle przeżyłes , że innej opcji nie ma:)
  17. Filipos, Filipos domek dla Ciebie !!! To takie maleńkie biedactwo przytulaśne...
  18. Z tym spaniem to normalne zachowanie, jeszcze będziesz z rozrzewnieniem wspominać jak Jaruś był grzecznym spokojnym chłopakiem ;)
  19. Becia to jest czarodziejka, wyczarowała domek Cekinki i Zenia i teraz Martinkowi przyjaciółkę jamnisię:loveu:
  20. Powiem tyle i ja i Ty Rita i Ty Beciu i większość osób z dogo w zyciu Kamyka nie zostawiłoby w tym domu, nie trzeba bardzo mózgu nagimnastykowac , żeby po szybkim spojrzeniu na domostwo wyciagnąć ten wniosek, że pies tam będzie upiety na łańcuchu i koniec!! Tam nie ma żadnego ogrodu, jest sterta różnego rodzaju klamotów, drewna i klepisko, żadnego ogrodu, trawki czy czegokolwiek:shake:, ogrodzenie wokół domu jest z siatki i podejrzewam, że w momencie przywiezienia Kamyka tam było i dziewczyny je widziały, to zwykła siatka, ten facet nie planowałl na pewno budowanaia nowego ogrodzenia pod Kamyka, bo po całym domostwie widać, że nie jest zadbane, poza tym brama wjazdowa jest otwarta na oścież i chyba tak ma być, a tuz pod domem przebiega główna trasa Rzszów - Krosno, ruch samochodowy mocno natężony, ten człowiek nie zamierzał i nadal nie zamierza Kamyka puścić wolno, a to wspaniałe podejście do psów to nie wiem w czym się objawia, bo przy budzie nawet miski z wodą nie było, a jak dla mnie to podstawowe wyposażenie posiadacza psa. Jeżeli chodzi o chodzenie z Kamykiem na spacery to nie podejrzewam tego pana o takie marnotrwastwo czasu...pies ma siedzieć i szczekac na obcych i tak się w tej chwili Kamyk zachowuje, a że przy tym jest piękny to pewnie jego pan ma powód do dumy...chciałabym sie mylić, ale tam taka mentalnośc jest, no w kązdym bądź razie zainwestowano w śliczną gruba czerwoną obroże dla Kamyka, przynajmniej nie jest jego szyja owinieta łańcuchem jak to w przypadku innych psów wygląda... Będzie problem z odebraniem psa, wręcz uważam , że jest to niewykonalne:-( Podejrzewam, że może nawet Luiza dzwoniła wtedy po pobiciu Kamyka i chciała zwrotu psa ale ją koles wyśmiał i pogonił, to musi być specyficzny osobnik, ma dużo różnych durnych przywieszek na bramie;)
  21. Balbinko bądź dzielna, tyle ciotek tu za Ciebie kciuki trzyma, że się uda zobaczysz!!
  22. Tak, to prawda, niektóre psiaki mają takie problemy z oczami i w zasadzie w niczym im to nie przeszkadza, tak ma mój Poldek, jest starszym psiakiem i może to też tak już z racji wieku, wet twierdzi, że taka już jego uroda, żadnych stanów zapalnych tam nie ma, a żeby było smiesznie to jeszcze mu się często dookoła nosa zbierają różne smarki i trzeba dziadka ciągle pielęgnować, a wcale za tym nie przepada:)
  23. Nie tylko mieleckie adopcje, ale także część orzechowskich, a nawet dziś są w drodze do domku w Niemczech 2 psiaki z przytuliska w Boguchwale gdzie pomagam, stare i zapewne z wieloma dolegliwościami i jestem pewna, że będą miały należytą opiekę zarówno w domu jak i weterynaryjną. Jestem zdania , że wazne jest to do jakich ludzi jedzie pies, a nie to jakiej oni sa narodowości. To tak jak na drodze, nie wszyscy tirowcy uważaja, że droga do nich należy, nie wszyscy motocyklisci to "dawcy organów" ,nie wszystkie auta z kratką" łamią przepisy...Wracając do Zorzy chodzi nam o jak najlepszy dom dla niej, a w przypadku niemieckiej adopcji musi to być 100% pewniak, chociażby ze względu na odległość, dom musi być sprawdzony, musimy mieć zapewnione wizyty poadopcyjne i stały kontakt po adopcji z tym domem.
×
×
  • Create New...