Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. oj ....a ten deszcz ma lac i lać, a jak mi Poldziu nie wydobrzeje chociaz odrobinke to sie nie wyrwę...:(
  2. NO Beciu bomba!!! Jamnisia jest też przecudowna, bardzo grzeczna i taka niesamowita pieszczocha, wciąż pcha się pod kołdrę, nie wiem jak ona musiała się w te mrozy tam w schronie wycierpieć, będą mieli z nich cudowną parkę:) Ile moge to miziam , jest taka mięciutka i gładziutka, niestety Poldziu bardzo niedomaga i musze głównie jemu czas poświęcić:(
  3. Zapisuję Pestkę, będzie dobrze...
  4. Badania krwi są w miarę w porządku, oprócz jednej próby watyrobowej powiększonej, ale to zawsze u Poldzia wychodziło...po prostu pogłębiła się choroba, póki co czekamy czy zadziała podwyższona dawka luminalu i ewentualnie Karsivan, niestety innych pomysłów nie ma....Poldzio co chwilkę ma lekkie drgawki i się przewraca, jeżeli leki nie zadziałają to raczej nie ma ratunku na to, są to zmiany neurologiczne wywołane atakami. Właśnie Poldziu wtrynił całą michę na kolację więc apetyt wciąż ma, chciałabym, żeby poszedł poleżeć , nie wywracałby sie tak, ale on oczywiście spaceruje... Dziękujemy Wam bardzo za obecność i kciuki!!!
  5. krew pobrana, ale Poldziu kiepski, w drodze do weta, a to tylko blok dalej, kilka razy sie przewrócił i w domu tez co chwile traci równowagę i się przewraca....zaraz pojade do pracy to pewnie pójdzie spać i trochę odpocznie, mój syn zostaje w domu to będzie ich miał wszystkich na oku, po południu idziemy znów do weta, na podstawie wyników badań będzie mozna cokolwiek więcej powiedzieć, ale wet nie miał wesołej miny......:-(
  6. A tymczasem jamniorka całkiem grzeczna, trochę wczoraj popiskiwała ale już się w miarę pewnie czuje, w nocy spała z moją córką , wciąż się do niej przytulała i lizała ją, młoda poszła do szkoły niewyspana :) Teraz razem z Mają leżą z moim synem pod kołdrą ( pozwoliłam mu zrobić sobie labę w dniu dzisiejszym, żeby został z psami:shake::lol: ) A tu jeszcze z wczoraj fotki: [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/6899/zjamnisi004.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/2585/zjamnisi011.jpg[/IMG] [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/9127/zjamnisi012.jpg[/IMG] Potrzebne imię dla tego młodego kudłatego łobuziaka: [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/3439/boguchwaa1104003.jpg[/IMG]
  7. A tak jeszcze wczoraj wieczorkiem dziadunio się układał do snu: A piętro wyżej na kanapce nasza 2 dniowa tymczasowiczka z Boguchwały - w piątek rano jedzie do nowego domku:
  8. [quote name='Reksiu21']A jesczcze o Emilce zapomnialas.[/QUOTE] No tak, niedobra jestem, jakoś tak mam zakodowane, że Emilka to już tam taka weteranka i traktuje przytulisko jak swój dom
  9. Konieczne jest spotkanie całej rodziny i Terrego, mam nadzieję, że jeżeli wciąż są zdecydowani to przyjadą sie z nim poznać , w końcu warunki w przytulisku pozwalają na bliższe zapoznanie, można i pobawić się z psiakiem i na spacerek zabrać, zobaczymy...
  10. Noc w mierę spokojna ( o ile nie liczyć jamnisi zachęcającej wciąz do zabawy Maję ) Poldziu na spacerku nawet żwawy, ale czasem sie przewraca i ma lekkie drgawki, za godzinkę na badanie krwi lecimy, ogólnie nie wygląda to wszystko dobrze....
  11. To co masz pod nickiem, akurat u Ciebie są 4 łapy:)
  12. Jakoś mi się w to "pusto" nie chce wierzyć.... Dziewczyny z Boguchwały zrobiły główną robotę - porozklejały foty ślepaka, to dla nich tutaj główne podziękowania się należą, a i domek dla Filipka to tez ich zasługa:) Jamnisia śpi jak zabita zakopana pod kołdrą, moja córka juz sobie zarezerwowała dzisiejszy nocleg z nią:)
  13. Aha ..i jeszcze chyba (już po wynikach badań) Poldziu będzie brał Karsivan , lek dla staruszków, to chyba Asiu wasz Kubuś brał, nie?
  14. O matko rzeczywiście, a ja od godziny na dogo siedze i tego nie zauważyłam:shake::evil_lol:
  15. Wspaniałe wieści, niestety tak to juz bywa, że na tak cudowny dom trzeba sobie czasem poczekać;) Moonku korzystaj teraz ile wlezie z tego wszystkiego, laskę masz superową:)
  16. W schronie jest to nie do zrobienia...chyba zobaczyłą, że Zenuś korzysta z nowego życia i zaczęła brać z niego przykład:) Zresztą może jej tam Zenulo szepcze różne fajne rzeczy na uszko jak nikt nie słyszy i zachęca do odwagi:)
  17. Tradycyjnie ze 2 dni poczekam ze zmianą tytułu wątku ;)
  18. Miałam telefon w sprawie łobuza, Pani mieszka w Jarosławiu, kończą remontować dom, jest dobrze ogrodzony, kur nie ma , Terry miałby mieszkac w domu, mają 2 dzieci - 2 i 4 letnie, remont potrwa jeszcze 2-3 tyg. , Pani prosiła czy psiak mógłby czekać..powiedziałam, że jeżeli odezwie sie jakiś inny dobry domek to Terry tam pójdzie, niestety nie możemy ryzykować i przetrzymywać psiaka 3 tygodnie, gdyby był ktoś chętny , zaprosiłam ich na zapoznanie wcześniejsze z Terrym , mają się odewzwać do mnie jeszcze
  19. Super, super, zmieniam ten tytuł wreszcie;) Beciu "pomolestuj" trochę p. Ilonę o fotki ;)
  20. Poldziu dostał dziś zastrzyk Nospę i dodatkowo specjalne ziołowe tabletki na uspokojenie, mam mu zwiększyć wieczorną dawkę Luminalu z ćwiartki na płówkę tabletki, poranna pozostaje mniejsza, a wynika to stąd, że Poldziu przewaznie dostaje ataki podczas snu, zwykle w nocy . Wet twierdzi, że musi bardzo reagowac na swoje sny, być może śni mu się cos okropnego co powoduje ogromny stres i prowadzi do ataku....:roll::shake: Co zrobić, to psiak po przejściach...Bardzo dziś rozbity, oszołomiony, trzeba uważac, nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów obok Poldzia, jutro rano lecimy jeszcze na badanie krwi ( dziś Poldziu nie był na czczo ) trzeba skontrolować czy coś więcej w organizmie się nie dzieje, temperatura w normie, kupy wiadomo - różne....Dodatkowo serducho jest słabe i doktor sie obawia, że gdyby ataki się powtarzały może nie wytrzymać...Poldziu jest dziś kiepski niestety, ma zachwiania równowagi, potyka się przewraca...jedynie co to apetyt ma i kolację wciął elegancko. Dziękujemy bardzo za wsparcie i kciuki:Rose:
  21. [quote name='becia66']taki kochany, przytulasny maluszek i zero odzewu mimo tylu ogłoszeń....:shake:[/QUOTE] Filipek pojechał dziś do domku, wzięło go starsze małżeństwo ( ale nie jakieś straszne staruszki ) ma mieszkać w domku z ogrodem, ale w DOMU, na ogródku jest dodatkowo buda, ale państwo obiecywali , że psiak idzie do domu, a wzięli go ponieważ odeszła ich kilkunastoletnia sunia, domek jest niedaleko Rzeszowa ( właściwie niedaleko tego miejsca gdzie Lisek pojechał ) więc postaramy sie tam podjechać i wszystko sprawdzić za jakiś czas, ale podobno ( to Justynka z Boguchwały rozmawiała z Państwem ) wszystko powinno być dobrze, jest podpisana umowa adopcyjna i ogólnie sa poleceni przez znajomą, więc pozostaje nam się cieszyć. Filipkowi taki domek na pewno przypasuje bo on był spokojniutki, myślę, że Ci państwo szybko zrobią z niego swojego kochanego pupilka - kanapowca:)
  22. Jamnisia wykąpana , była na spacerku, nie ma niestety ochoty na jedzonko, troche piszczała, ale teraz zmęczona zasnęła pod kołderką...Mam wrażenie, że odkąd ją z przytuliska pamiętam to wyraźnie schudła:shake: Do domku pojechał dziś Filipek.:multi: W sprawie ONka miałam maila, że ktos rozpoznał swojego psa, skierowałam go do Justyny, ale nie wiem czy telefonował do niej. I stał się cud: ślepego dziadka odnaleźli właściciele, dzięki akcji ogłoszeniowej na słupach i drzewach w okolicy, starsi ludzie , a wiadomo, tacy netu nie przeglądają... W przytulisku ( jak Martinek jutro do Beci pojedzie ) zostanie tylko Terry, ONek ( z dużą szansą, że już króciutko tam posiedzi ) oraz młodziak - onek długowłosy i za niego się musimy ostro zabrać!!!
  23. Byłam cały dzień w firmie w Wawie, wykończyli mnie nerwowo, a dodatkowo Poldziu miał atak w ciągu dnia, na szczęście Karol był w domu, a potem w nocy drugi atak....zaraz lecimy do weta, od 9 ma gabinet, zmartwiona jestem strasznie.....widac , że dziadulo przygaszony i umordowany, mam nadzieje, że pomoże zwiększenie dawki, bo raczej innej możliwości nie ma...:-(
  24. Niestetey Poldzio miał wczoraj chyba atak w ciągu dnia jak bylismy w pracy, jak dzieci wróciły ze szkoły wszystko na to wskazywało.....musimy pójść poradzić sie weta:(
×
×
  • Create New...