Matko Sylwija jak Ci sie udało wyciągnąć kota z jego pyska, ja 2 kotów nie dałam rady wydrzeć mojemu niestety :( :( waliłam grabkami, kopałam po tyłku i nic, dopóki kot sam nie przestał walczyć nie było szans. Dobrze, że Tobie się chociaż udało, ale mój to zgniata od razu żebra z płucami, u Twojego kotka nic nie uszkodzone?