-
Posts
9631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaskadaffik
-
** Od 25.09 Oluś we wspaniałym domku w Poznaniu! Nareszcie!
kaskadaffik replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Czy ta Pani ma pojęcie o Olku jakiekolwiek ??????????? to nie jest pies do adopcji ot tak, hop siup, ja bym bardzo była za tym, żeby przyjechała się zapoznać z Olusiem, żeby zaraz zwrotu nie było, tfu, tfu .... -
Mała, długowłosa Lusia - miodzik nie sunia juz we własnym domciu:)
kaskadaffik replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Mój Tato dzisiaj oglądał filmiki z Lusią i też ubolewa, że takiego cuda nikt u nas nie chce, śmiał się jak Agusia prowadziła :) :)i mówi, że jest podobna do nietoperza ;) ;) Ale się Lusia będzie cieszyła :) ona uwielbia towarzystwo, może być psie, ale 100razy bardziej ludzkie :) :) -
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
kaskadaffik replied to eloise's topic in Już w nowym domu
O wow, Ilianek nie wolno ruszać kotka, zostaw, zostaw, oby posłuchał !!!! -
BRONEK - 4-letni MALAMUT za TM...
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja właśnie znalazłam, że jeszcze jachty na Mazurach czarterujesz, ależ na tych psach się idzie dorobić :) :) :) -
BRONEK - 4-letni MALAMUT za TM...
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie jakiś blokers ;) siedzi pod sklepem i pije piwo ;) to pewnie Bronek by się mu przydał, żeby postraszyc chłopaków na dzielni :) :) -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
kaskadaffik replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufik nie choruj już biedaku, dobranoc :) -
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
kaskadaffik replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Dobranoc Ilianku bez pchełek na noc :) -
Już dopisuję , dziękujemy !!!! STALE: sylwija-15zl lilka1771-20zl pawel1w25 - 40zl(do grudnia) kaskadaffik - 10 zł.\ viola005 - 25 zł. memory - 10 zł. beataczl - 10 zł. Razem: 130 zł. JEDNORAZOWE: Maruda666-50zl ewa gonzales-50zl kaskadaffik-50zl monika 083 - 20 zł. bico - 30 zł. Nevada - 20 zł. ilo_n - 30 zł. Andzike - 20 zł. pawel1w25 - 100 zł. Razem: 370 zł. Brakuje nam ciągle prawie 170 zł. Misiaczku jak tam u ciebie , lepiej, mniej boli ?
-
To jest wiadomość z 10.08, zapomniałam wkleić, a miałam taki plan ... Witam u Foksa już znacznie lepiej miał podawany antybiotyk przez dwa tygodnie Synulox w tamtym tygodniu został odrobaczony i wydaje nam się że było to bardzo istotne nastąpiła natychmiastowa poprawa .W tym tygodniu zostanie znowu odrobaczony ponieważ cykl trzeba powtarzać co dwa tygodnie. Pani która go prowadzi zauważyła jeszcze że Foks bierze wdech jakby na trzy razy ale to mogło być wynikiem stresu. Myślę że bardzo istotne jest żeby zacząć od odrobaczenia pieska . Wyslę Pani kilka zdjęć Foksa z wakacji na wsi. Pozdrawiam [IMG]http://images39.fotosik.pl/322/7c77caca916c5372med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/181/6d3ce6c5fd7c060fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/181/41a5a8d80d6af037med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/322/6d3695fdaa6f4c57med.jpg[/IMG]
-
Oj koncerty są coraz gorsze, wszystkie psy juz przestały się drzeć jak słyszą Szopena, stwierdzają że nie ma sensu .... Dosłownie jak z chlewu !!!! gdyby nie to, byłby ideałem psa :) Był dzisiaj kąpany znowu, stał grzecznie jak nigdy :) skóra wygląda lepiej, ale trzeba kąpać, bo inaczej znowu się psuje ....
-
No to dobrze, że z kotkami ok :) te kocinki sa takie maleńkie i sliczne :) jeden dymny, ale taki niespotykany kolor, że jeszcze takiego nie widziałam, to bedzie może miała slicznych przyjaciół :) Podejrzewam, że Ledzie bedzie łatwiej sie oswoić z nie spaniem w łóżku przez to że Herman też do niego nie wchodzi, no nic się okaże :) czyli Wy juz z Pania się będziecie umawiać teraz :)
-
** Od 25.09 Oluś we wspaniałym domku w Poznaniu! Nareszcie!
kaskadaffik replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
To napiszcie Pani, żeby do hotelu przyjechała, 15 km to nie odległość, a zobaczy psiaka osobiście, zawsze to lepiej :) -
Karusia Pani Dorota nie ukrywała, że bardzo by chciała, żeby mała przyjechała do niej w środę wieczorem już, Ona pracuje do 18, koło 21 jest już "obrobiona ", ale dla Was to nocka powrotna, więc nie za bardzo chyba, a nie macie jakiejś opcji łączonego transportu, zawsze to mniej.... Noi jak te koty u Ledy ??? a i ja nic nie pytałam o ewentualne koszta transportu, także musicie same zapytać czy PAni Dorota ewentualnie coś dołoży ???
-
Aha i PAni Dorota długo rozmawiała ze mna o schroniskach i o sytuacji bezdomnych psów, pytała nawet co można zrobić z zagłodzonymi krowami, które gośc hoduje około 40 sztuk, bo jeździ tam na interwencje, bo zapomniałam dodać, że jest policjantką ;) i że w tamtym roku tez była u babki, gdzie widziała szkieletowate psy i tez nie wiedziała, gdzie to zgłosić, ale bardzo chciała im pomóc....
-
[quote name='karusiap']dawaj wiecej dawaj wiecej:) Pieknie, ....oby dom znalazl sie jak najszybciej bo juz i tak swiata poza Toba nie widzi....[/QUOTE] Według mnie już się znalazł, ale oczywiście decyzja będzie należała do Was :p Nie mogłam sie znowu dzisiaj do Pani Doroty dodzwonić(podejrzewam, że mają tam lekkie problemy z zasięgiem i łapie tylko w niektórych miejscach w domu, u nas wiele wsi tak ma ), więc stwierdziłam że podjadę pod podany adres i obczaję :cool3: I oczywiście nie zdagniecie, ale Pani Dorota jest sąsiadką visavi mojej cioci :p Prawie naprzeciw siebie mają bramy :) Herman wybiegł z domu :lol: czyli naprawdę mieszka wewnątrz, cały czas ma wyjście na podwórze otwarte, włazi i wyłazi, kiedy ma ochotę :) Tak przemiłego i ułożonego dobermana dawno nie widziałam :-o Pani Dorota chciała mi pokazać że mnie pierwszą wpuści do domu a on za mną, ale z psem jak z dzieckiem ;) nie pochwalisz się :diabloti: więc Herman wprowadził mnie do swego domu :) Pomizialismy się i zaraz bardzo grzecznie odszedł dwa metry dalej i się położył przy krześle i tak wytrwał cały mój pobyt :) A jest piękny z wyglądu, sierść błyszczy, czyściutki, nie gruby ani nie chudy, po prostu wzorzec rasy :cool1: Pani Dorota karmi go pod jego ochotę, je suchą karmę, ale jak mu się odwidzi to dostaje gotowane porcje rosołowe, choć lubi też zjadać "ludzkie" jedzenie :) Generalnie na co ma ochotę, to to dostaje, oczywiście w ramach rozsądku. W domu Herman czuje się jak gostek, więc napewno mieszka wewnątrz. Pani zabrała go z naszego schroniska w tamtym roku, zime spedził już u nich, wychodził na zewnątrz, ale zaraz wracał, bo zimno :razz: Jest duża, ocieplana styropianem 10' buda, ale syn około 14 letni się śmiał, że jeszcze ani razu do niej Herman nie wszedł ;) Śpi w domu na swoim miejscu, czyli koło kominka. Pani nie ukrywała, że Leda napewno nie będzie spała w łóżku, tylko będzie miała swoje posłanie koło Hermana przy kominku, co ja zresztą pochwalam, choć pewnie zostanę zaraz objechana :eviltong: Podwórze ogromne, dobrze ogrodzone, raczej opcji na ucieczkę nie ma, choć Herman umiał bramę otwierać, dlatego teraz jest od góry zapinana na rzemień, żeby nie otworzył. Jedyna sprawa to w domu mieszkają dwa małe kotki, nie wiem jak Leda zaakceptowała by ich obecność, mówiłam, że nie wiem czy miała kiedykolwiek styczność z kotami, ale Pani mówiła, że powinna się nauczyć,Herman też dorosłych kotów nie lubi, ale te maluszki (około 2 miesiące na moje oko) moga mu na głowę wejść i nie tknie :) Herman po wzięciu ze schroniska wykazywał lęki przed podniesioną ręką albo jak Pani Dorota brała mopa to się kulił, teraz to luzak na sto dwa, uważam że Pani Dorota jest bardzo rozsądną osobą i naprawdę odpowiedzialną. Psa chciała zabrać ze schroniska, ale takiego, żeby wyglądał groźnie w miarę, ale groźny nie był :p żeby nikt się zapędzał na podwórko, ale też żeby mieć prawdziwego przyjaciela, żeby tolerował dzieci(kolegów syna) i znajomych. Nie myślałą o dobermanie nigdy, a teraz nie wyobraża sobie mieć inna rasę :) mówiła, że zdała sobie sprawę, jak te psy sa krzywdzone ze względu na złą opinię ... Ależ się rozpisałam :diabloti: oceńcie sami, Pani Dorota mówiła, że nie może się juz doczekać, żeby mieć sunię u siebie, jak zobaczyła jej zdjęcie, to mówi, że piękna, choć to nie najważniejsze, bo najbardziej zakochała się w Ledy oczkach :loveu: Najchętniej chciałaby aby sunia już w tym tygodniu do nich przyjechałą, nie wiem jak tak by było z transportem, bo to zostawiłam Wam do rozmowy z PAnią, ja za psa nie odpowiadam tutaj i nie chcę Was zmuszać do oddania Ledy, jeśli Wam warunki nie wydają się odpowiednie. Pani Dorota ma czwartek i piątek wolny teraz, Pan Andrzej (mąż) sobotę i niedzielę, syn jest cały czas :) aha i Pani Dorota sama mi powiedziałą, że ma nadzieję, że jakby co to nie jest nasza ostatnia kawka iże będe Ledę odwiedzała :cool3:
-
Uszatek mix ON już bezpieczny w hotelu. ZA TM (*)(*)
kaskadaffik replied to Pianka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No pewnie wszystkie 35 !!!! a jakie mamy szczeniaczki zawaliste :) :) Uszatek teraz zrobił sie przepiekny, zawsze był ładny, ale teraz postawa, mądrość, no cudo !! -
Mała, długowłosa Lusia - miodzik nie sunia juz we własnym domciu:)
kaskadaffik replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img7.imageshack.us/img7/4338/dsc0865z.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/4659/dsc0876r.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/2082/dsc0890ht.jpg[/IMG] Aga nawet nie wiesz jak ja bym tego chciała, zobaczyć ja jeszcze kiedyś..... uwielbiam takie chadry przemądre !!! ;) ;)