Na początku ten pan zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, oceniał grzywaczy i robił to bardzo szczegółowo, dokładnie sprawdzał zęby, opis wręcz dyktował, nawet bardzo ciekawy (miałam możliwość słyszeć, bo byłam przy samym ringu) więc wydawało się, że ocena będzie rzetelna,ale powstało opóźnienie i na następnej rasie chyba sędzia stwierdził, że nadrobi czas, więc wyglądało to tak, kółeczko wszystkie pieski razem i następnie oceny indywidualnie na stole, psy zakwalifikowane do pierwszej trójki pozostają na ringu, a pozostaje kolejno z ringu schodzą, i w wyniku takiego sędziowania powstała sytuacja taka, że na ringu pozostały 2 psy zakwalifikowane do pierwszej trójki i jeden jeszcze nie oceniony indywidualnie, czyli jak by nie patrzeć i tak zakwalifikował się do pierwszej trójki, ciekawe co by było gdyby na przykład miał wadę zgryzu. Nie wiem jak można przydzielać lokaty bez oceny wszystkich psów, nie wiem może to normalna sytuacja, jak coś to wyprowadźcie mnie z błędu. Co do oceny nie była dokładna, w pośpiechu mam nabazgranie coś czego nie jestem w stanie rozczytać i wpis, że "dobrze osadzone", ale nie wiadomo co, nie usłyszałam, żadnego słowa na temat psa, poprostu kompletnie nic, jedyne słowo to "dziękuję", więc jak dla mnie była to strata czasu, bardzo nieprofesjonalne podejście sędziego, więc napewno więcej nie pojadę jak ten Pan będzie sędziował.