-
Posts
91 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arlula
-
No jeżeli ma się podejście "Chcą mieć ładnego pieska, ale nie chcą się napracować ani wykosztować", to wątpie, żeby coś z tego wyszło, wystawianie kazdego psa wymaga kosztów i zaangazowania, a w przypadku maltanczyków dochodzi jescze pielegnacja. [quote name='magdaww1']Dziękuję za odpowiedzi. Kuzynka jej nie natłuszcza :shake: Włoski się łatwo kołtuniły. Suńka jest z dobrej hodowli i miała być wystawiana a teraz pewnie do tego nigdy nie dojdzie:angryy: Oni są przykładem ludzi ludzi którzy się nie zastanawiają jak wybierają rasę. Chcą mieć ładnego pieska ale nie chcą się napracować ani wykosztować:mad:[/quote]
-
Tak ogólnie, to maltańczyka trzeba regulrnie czesać co 1-2 dni, natłuszczac włos, zakładac papiloty, jeżeli chcemy żeby włos był piękny i długi, no i dodatkowo pielegnacja zacieków pod oczami, ogólnie wymaga to poświecenia czasu. [COLOR=Green][cenzura-proszę zapoznać się z regulaminem][/COLOR] [quote name='magdaww1']Moja kuzynka ma Maltankę i sobie kompletnie nie radzi z jej pielęgnacją:shake: aż żal patrzeć. Jak ją ostatnio widziałam to była obrzępolona z kołtunów - jakby pod kosiarkę wpadła. Wyjechali na 10 dni i sunię zostawili u rodziców a jak wrócili to zastali ją zakołtunioną (tak twierdzą). Ja mam Australian Silky Terriera i nawet tydz. jej nie muszę przeczesywać i ma świetną szatę. Czy utrzymanie maltańczyka w wizualnie dobrym stanie to aż taki wysiłek?[/quote]
-
No tak właśnie myśłałam, że wymyślili sobie coś innego w karcie, ale zapomnieli o tym poinformowac asystentów i sędziów, mam nadzieję, że kłopotów nie bedzie, jak coś to proszę o kontakt zawsze razem łatwiej zwalczyć takie nieporozumienia.
-
A ja spotkałam się z taką sytuacją, co prawda nie w Polsce, taka była polityka hodowli, że najładniejsze psy zostawały w hodowli lub były sprzedawane "na kolanka", żeby nie powodowały konkurencji, ale w Polsce pierwsze słyszę, żeby maltany bez wad były sprzedawane jako nie wystawowe, chyba, że hodowca już przewiduje, że szczenię nie będzie wystawowe, pomimo niewidocznych wad i nie chce mieć potem kłopotów. Chyba najłatwiej zapytać hodowcy z jekigo powodu taka decyzja i potem ocenić.
-
Uwierz mi bardzo trudno utrzymac u maltańczyka długi włos, owczem rośnie, ale także łamie się i niszczy się, więc żeby miał piekną szatę do samej ziemi trzeba się nieżle namęczyć. Można obcinać dla ułatwienia pielęgnacji, ale konieczności nie ma bo włos i tak bedzie się wycierał, podcięcia wymaga tylko włos na łapach, żeby nie utrudniał chodzenia. [quote name='Myszka']ale ona ciągle rośnie, jak włosy[/quote]
-
A możesz powiedzieć, czy CWC masz zapisane w karcie ocen odręcznie z dodatkową parafą, czy tylko zaznaczone na liście, bo taka jest adnotacja na dole karty, a u mnie parafki brakuje.:angryy: [quote name='pati1033']no i moze cieplo nie bylo zbytnio- ale chociaz nie padalo :multi: widze, ze jeszcze nikt sie nie chwali- wiec moze ja zaczne... moj Bimek- CWC, NDPwR :multi::multi:[/quote]
-
Z pod Dworca Centralnego PKP, autobus pośpieszny 504.
-
Zapomniałam wczoraj obajrzeć, widziałam zapowiedź o tych maltanach, no ale wypadlo mi z głowy, czy będzie jeszcze jakaś powtórka, czy już nie mam szans? Z tymi szczurami to też pierwsze słyszę, ale moja bojowo próbowała kiedyś łapać myszy, więc może coś w tym jest.:multi: [quote name='Feigned']oglądaliście ostatnio ? :diabloti: ja dziś powtórkę oglądałam. najbardziej zdziwiło mnie, że maltany są strasznie szczekliwe i że były używane do łapania szczurów - pierwszy raz słyszę. a ten maltan był strasznie podobny do Axela za czasów kiedy mu ścinałam grzywę. :crazyeye: ale i tak najlepsza była ta babka krzycząc piskliwym głosem "zamknijcie się!". :evil_lol:[/quote]
-
Jestem też przerażona deszczem, mam maltańczyka, biały pies na mokrej trawie, masakra. :angryy: Liczę jednak na pogodę, zaklinam żeby nie padało :mad: [quote='pingwinek=];12392424']pogoda zapowiada sie beznadziejnie, deszcz deszcz i znowu deszcz?:crazyeye: jaki sens ma dla nas taka wystawa jak pies dlugowlosy, maly i jak wyladuje w trawie- od razu caly mokry? i to nie tylko łapki ale i wlos lejacy sie z grzbietu- dla nas to masakra juz widze jak wlos robi sie momentalnie mokry, jest ciemny wiec nie widac naturalnego koloru, robi sie krotszy i zaczyna sie falowac- ot nasza cala porazka:-( i moglabym narzekac tak dlugo tylko co mi to da :placz:?? nie zgadzam sie na deszcz.[/quote] Też odniosłam wrażenie, że zaznaczyli to celowo jak by chcieli sprawdzić, może chcą narobić kłopotów wystawcom, no cóż zobaczymy, na wszelki wypadek wezmę. [quote name='Matakia']Także jeżdżę parę ładnych lat, a tymczasem ten dopisek o rodowodach mnie ogłupił (jest w regulaminie - więc nie widzę w tym nic dziwnego, ale w tym przypadku wygląda mi na to jakby chcieli te rodowody sprawdzać - napisane wołami i na początku potwierdzenia. Może ktoś z Płocka się wypowie czy to formalność czy nowa moda?). Z kolei z ograniczeniem przyjmowania psów DO określonej godziny jeszcze się nie spotkałam (albo niedokładnie czytałam potwierdzenia :evil_lol:). Także proszę Płocczan o zmolestowanie swojego oddziału i weryfikację ;)[/quote] Wszelkie utrudnienia, nie dodają popularności wystawie, więc zobaczymy....
-
Dzięki za informację, spróbuję zaparkować gdzieś na osiedlu, bo mam niestety sporo gratów. Mam nadzieję, że pogoda poprawi się, w Warszawie pięknie świeci słońce, więc może do Płocka do niedzieli dotrze ładna pogoda. [quote name='osobek']Parking oddalony o 400m to parking pod Teatrem poprostu. Wokół stadionu też jest kilka miejsc. Mozna tez wjechac w osiedla przy stadionie i tam spokojnie zaparkować- ja zawsze tak robię. A pogoda jak na razie nieciekawa w Płocku- wieje i zbiera sie na burze :([/quote]
-
Prawdę mówić ta informacja o najbliższyma parkingu oddalonym o 400 m jakoś trochę zniechęcająco na mnie zadziałała, szczegónie przy takiej pogodzie. Na stronie oddziału są podane plany ringowe, oczywiście bez podziału na godziny, ale można sobie zobaczyć jakie rasy są po kolei, no i jak ktos jeszcze nie dostał potwierdzenia, to numer ringu.
-
Jeżeli umowa jest sporządzona poprawnie, to wysyłasz wezwanie do zapłaty z określonym terminem uregulowania należności i zaznaczasz, że jeżeli zapłata nie nastąpi, to zgłaszasz do sądu. Warto też wysłać pisma informujące do oddziałow ZK, twojego i jego. Poszukaj na forum już były rady na ten temat i wzory umów.
-
No jak wczoraj, no to jest szansa, że nasz listonosz, może jeszcze przed piątkiem dotrze.:mad:
-
Super, że SM zareagowała i gość dostał mandat, bo mogli to poprostu olać. Swoją drogą ja nie rozumiem tego puszczania małych psów luzem, sama mam takiego małego i najbardziej dla jego bezpieczeństwa nie puszczam, zabieram na ręce jak pojawia się duży pies, zresztą ona sama chce na ręcę, jak tylko widzi jakiegoś większego. W dzieciństwie miałam małego psa, a dziadkowie owczarka, bawiły się razem i kiedyś mały przez przypadek został przyciśnięty łapą, jego to nie zniechęciło, bo w sumie nic się nie stało, ale owczarek już tylko leżał w bezruchu, żeby nie zrobić krzywdy, więc nie rozumiem po co puszczać małe psy do dużych, których zachowania nie znasz. Zresztą nie lubia też jak taki szczekacz leci mi za nogami.
-
Czy ktoś może dostał jakieś potwierdzenie pocztą na tę wystawę, najbardziej w sumie mnie interesuje podział na ringi i godziny sędziowania, bo pocztą niestety nic nie dotarło, a na stronie oddziału informacja, że oddział do 14 czerwca jest nieczynny i nie znalazłam zadnych aktualności oprócz zgłoszonych psów, więc nawet nie ma jak zadzwonić i dowiedzieć się, czy oni zawsze tak działają, że zamykają oddział przed wystawą??
-
Super, że trafiłaś na kogoś do kogo twoje słowa dotarły, może chłopak czegoś się nauczy i pies będzie miał lepsze życie. Natomiast nie do wszytkich dociera. Mój mąż ostatnio miał taka sytuację, na spaczerze. Wyszedł na chwilę z córką i naszą maltanką, mały biały piesek, większość zachwyca się, że taki bialutki i zaznaczam, że jest zawsze na smyczy, więc nikogo nie zaczepia, ale nagle podbiega 2 dzieciaków około 6 lat i zaczyna rzucać żwirem w psa, więc mąż psa na ręce i szybkiem krokiem idzie do ojca dzieci, który spaceruje sobie w oddali i nie reaguje. I taka rozmowa: Mąż: Może Pan wytłumaczy dzieciom, że nie wolno rzucać żwirem w psa; Gość: Co Pan się czepia, to tylko dzieci, nie rozumieją; Mąż: No to ja mam im tłumaczyć, czy rzucic żwirem, żeby zrozumieli, że to może boleć; Gość: No dobrze. Dzieciaki wracajcie tu, bo wam dupy spiorę. Mam tylko nadzieję, że nigdy nie kupią tym dzieciom psa, jak rodzice nic nie nauczą, to samo nie przyjdzie. [quote name='Karilka']W zeszłym tygodniu dres lał smyczą pitbulla ... jak dostał "kazanko" to mi na następny dzień pięknie "dzień dobry" powiedział a psu kolczatke na obroże zamienił.;)[/quote]
-
Może ktoś już był u tej Pani i wypowie się na temat jej sędziowania, bo przeszukałam forum i nic nie znalazłam.
-
Park Skaryszewski jest w porządku, ale bywa tam tłoczno, bardzo dużo ludzi i dzieci, nie wiem jakiej rasy masz psa, ale na spokojne wybieganie się proponuję wybrać się do lasku na Olszynke Grochowską, tam jest spokój i pies może mieć luz.:multi: [quote name='Nyu']Witam! Od niedawna mieszkam w Warszawie i chciałabym się dowiedzieć czy wiecie gdzie można wybiegać i wybawić pieska w okolicach Grochowa, Gocławka.. ogólnie Pragi Południe? Z góry dzięki za pomoc! :)[/quote]
-
Napewno można spokojnie wypłacić we Lwowie hrywnie poprostu z bankomatu, chyba, że chcesz mieć już przy przekraczaniu granicy, zawsze się opłaca płacić hrywniami, bo przeliczenia w przygranicznych sklepach są po wyższym kursie, jak byłam 5 lat temu spotkałam tam najbardziej "inteligentny" bankomat jaki kiedykolwiek widziałam, króry miał opcje wyboru jaką walutą chcesz wypłacić , hrywnie, USD czy EURO, byłam zaskoczona:cool3: Wiem, że łapówki w paszportach zawsze działały i w psich i ludzkich, sama nigdy kasy nie wkładałam:shake:, ale sposób dość bezpieczny, no bo przecież nie kazesz im wziąść. [quote name='rodzice']Ja tez dzwonilam i powiedziałam ze jestem z Polski - kazali płacic w hrywnach więc chyba wezme i to i to i zobacze gdzie dluższa kolejka . Hrywien nie ma w kazdym kantorze wiec usialam zamówić . Mamy już wszystko załatwione i zielona karte i ubezpieczenie zdrowotne ( zabezpieczam sie bo jak mnie osa ukąsi to niestety tylko szpital ) wszystkie wpisy do paszportu psa łacznie z odrobaczeniem i na kleszcze i przeciwciała . dolary tez zamówione bo sporo osób twierdzi ze jak sie wloży 10 w psi paszport to nie czeka sie dlugo w kolejce - to prawda ?[/quote]
-
Nie wiem czy można mówić o nacąganiu przez właścicieli, ale jeżeli tobie chodzi o rasy, które we wzorcu mają obowiązkowy brak podsierstka, a zgodnie z definicją: "[B]Podszerstek[/B] jest to krótka, gęsta, miękka warstwa futra [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pies"]psów[/URL] pod okrywą włosową. Warstwa podszerstka i warstwa włosa okrywowego tworzą [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sier%C5%9B%C4%87"]sierść[/URL] u psa. " , więc te psy mają tylko warstwę włosa okrywowego, stad mówi się, że mają włos. [quote name='Saint']Słowne naciągactwo właścicieli wyżej wymienionych ras ;)[/quote]
-
Zgadzam się z przedmówcą, bandą jest ukraińska drogówka, bo bardzo "lubią" cudzoziemców, radzę też uważać na auto, nie pozostawiać na parkingach nie strzezonych, najlepsze są parkingi hotelowe zamknięte. No i nie radzę wybierać zadnych skrótów, tylko jechać drogami krajowymi, bo można się zdziwić, co nazywają drogą.
-
Nie oglądałam tego programu i nie wiem czy dobrze zrozumiałam, że nie można odebrać psy, bo nie mają rodowodów, czyli że gdyby miały rodowody można by było odebrać je właścicielowi ?? Jakiś absurd jak dla mnie. [quote name='zmierzchnica']Z jednej strony racja. Ale na TVN24 pokazywali babkę, która swoje pity puszczała na boisko szkolne, żeby się wybiegały. Psy POGRYZŁY dwoje dzieci! Rodzice zadzwonili na policję, która twierdzi, że jest bezradna bo psy nie mają rodowodu i nie może ich odebrać :crazyeye: Przyjechał koleś z TVNu i gadał z babką - kobieta jakaś niepełnosprytna, mówiła tylko do pogryzionego dziecka, całego w bandażach - "ojej, pogryzły cię? to straaasne... ojoj... biedne dziecko... pewnie się przewróciłeś i mówisz że to pieski.. ale one łagodne..." Szczerze mówiąc, ja tej kobiecie bym zrobiła krzywdę w takim momencie. Nie mówiąc o tym, że cała sytuacja jest absurdalna, przecież te psy są groźne jak jasny gwint... :angryy:[/quote]
-
A mnie najbardziej denerwuje, jak podbiega do mnie pies i proszę grzecznie własciciela, żeby zabrał psa, a on na to: "Proszę się nie bać, pies nic nie zrobi?". A czy ja o to pytałam? A czy powiedziałam, że boje się, może poprostu nie mam ochoty, żeby pies ocierał się o moje białe spodnie, albo poprostu mam zły dzień i nie chce, a tak naprawdę, to chodzi o to, że najczęściej spaceruję z córką i to ona boi się dużych psów, i to nie bez powodu, tylko dzięki naszej sąsiadce kredynce, która do tego doprowadziła pięknego owczarka niemieckiego, że był niebezpieczny dla ludzi i po interwencjach został uspiony, prawdę mówiąc nie podniosła mi się ręka, żeby podpisać wniosek o usunięcie psa, pomimo, że wyskoczył, kiedyś na mnie i potrącił córkę, chętnie bym podpisała się pod wnioskiem uśpienia sąsiadki, bo żadne tłumaczenia, żeby poszła z psem na szkolenie skoro sama nie potrafi, nie docierały. Zawsze powtarzam, że kocham psy, nie znosze tylko nieodpowiedzialnych właścicieli.
-
Na mnie ta sędzina zrobiła bardzo miłe wrażenie, oceniała moją sunię w klasie szczeniat i prawdę mówiąc ja marzyłam tylko o tym, żeby nas nie wywaliła z ringu, bo dobrze nie było, ale Pani jednak opisała plusy i minusy psa, dała drobne wskazówki, powiedziała nad czym popracować i była bardzo sympatyczna.
-
Ja też radzę wyjaśnić sprawę tej drogi na początek, jeżeli masz ustanowioną nieodplatną służebność, to możesz z niej wpełni korzystać, czyli masz prawo być bezpieczna, nawet jeżeli droga jest ich własnością nie moga pozostawiać na niej niebezpiecznego psa, a jeżeli nie płacą podatku, to może już ta droga do nich nie należy, inaczej nie widzę powodu dla czego mieliby nie płacić, może ją przekazali gminie pod drogę publiczną??