Jump to content
Dogomania

zzenio

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zzenio

  1. krople ze świetlikiem wystepuja w takiej ilości, że do przemywania wystarczyłyby na raz. Uważam, że napar z herbaty jest Ok. Parzę torebkę - nie ma drobinek. Zresztą, jak na ludzkie oko nie zaszkodzi, to na psie też, a na ludzkie jest skuteczniejszy niż umianek. Śietlik występuje u mnie w kroplach homeopatycznych, nie ma jakiegoś wyciągu i świetlika do parzenia. Trudno powiedzieć jakie są te łzy, bo u sznaucera pieprzaka każda wydzielina (nawet ślina) barwi zaraz na brązowo.
  2. byłam u innego. Oko oglądał tylko "naocznie", bez specjalnej diagnostyki. Stwierdził, ze to coś z błoną śluzową. Zaordynował acetylocysteinę (ACC lub Fluimucil) oraz maść neomecynową. Stosuję już ok 10 dni i poprawy nie widać. Dzisiaj wybiorę sie jeszcze raz. Już oboje oczu łzawi i odnoszę wrażenie, że pieką lub swwędzą, bo pies łapą przy oczach operuje. Przemywam oprócz tego okolice oczu solą fizjologiczną i naparem herbaty, żeby jej trochę ulżyć.
  3. ja tez poprzednio byłam 4 lata temu, a teraz dostałam powiadomienie o odpowiedzi. Wtedy - nie. Widze date postu i date wpisu, nie wiem kiedy kto był ostatnio na forum. Nie jestem tu na bieżąco aktywna. Odwiedzam to forum jak mam problem. Dawniej mozna tu sie było wiele nauczyć, teraz widzę wielu bardzo młodych forumowiczów, więc w niektórych dziedzinach wiele dowiedzieć się nie da. Pozdrawiam serdecznie wszystkich młodych miłośników psów.
  4. [B]WŁADCZYNI, nie wiem czemu szydzisz[/B], chyba że lubisz. Sznaucer ulepiony błotem w mieszkaniu, to nie jest zbyt pożądany widok. Zwłaszcza jeżeli korzysta z całego mieszkania. A wyczyszczenie z błota sznaucerowych łap i podwozia tez nie jest prostą sprawą, zwykle kończy się wanną. Równiez spacery po mokrym śniegu nie są przyjemne ani w trakcie ani po. Łapy oblepiaja sie tak, że pies ma problem z poruszaniem się. No i weż ten snieg usuń po przyjściu do domu. Co innego jak sie ubrudzi pies gładkowłosy - wystarczą cztery ruchy szmatką i po sprawie. Chociaz moja gładkowłosą sukę po operacji ubierałam w sweter do wyjścia, bo była bardzo kiepska i gorączkowała. W domu leżała pod kocykiem, więc jak spod kocyka wywlec ja na mróz. Ze starego ciepłego swetra obcięłam rękawy i trochę go podwijaam na brzuchu. Duzo nie chodziła, tyle co za potrzeba, to nie siliłam sie na wygląd. Chodziło o ciepło.
  5. to co napisałam odnośnie zjedzonej folii, to nie moje wymysły lecz informacja od weta. Twierdzi in, ze folia zjedzona sieje gorsze spustoszenie w jelitach niz niestrawny twardy przedmiot, ponieważ przykleja sie do ich ścianek, co może doprowadzić do perforacji jelit i zamartwicy odcinka jelita. Skutek - konieczna operacja i resekcja fragmentu jelita.
  6. U nas poprawa lekka o tyle, ze nie ma wymiotóe i nie ma krwawych stolców. Lekarz kazał karmić od następnego dnia po operacji, choćby po łyżeczce i nawet na siłe. Więc poczatkowo wpychałam po odrobince jedzonka do pysia. Wepchnięte zjadała, sama do miski nie zaglądała. To samo z wodą, poczatkowo poiłam strzykawką. Teraz pije sama, je sama ale z miski podetkniętej pod nos. Już sępi jak jem, ale słaba strasznie. Na 3 noc po zabiegu bardzo zagorączkowała. Wizyta u weta - dodatkowy antybiotyk. Początkowo była karma z rojala, teraz jest kurczak gotowany z odrobiną jarzynek -zmielony, do tego ryż dobrze rozgotowany lub manna lub ziemniaczki i siemię lniane zaparzone. Słaba jest bardzo. Spacerek chętnie, ale krótki. Wlecze się z tyłu, druga suka pędzi naprzód, więc idziemy tylko kawałęczek, potem wraca z trudem i po schodkach sie ledwo gramoli. Wyprowadzam na zewnątrz w sweterku bo w domu ciepło, a ona ciepłolubna, pod kołderkę sie wpycha i zgorączkowana jeszcze, więć na te mrozy wkładamy sweterek. Autentycznie sweterek. Nie mam dla niej ubranka, bo dość duża jest a ubranka tylko dla maluchów, więć z szetlandzkiego swetra obcięłam rękawy i spoko.
  7. Mam w tej chwili z moim psem to samo. Tyle, ż emój pies miał robiona najpierw laparotomię, po czym był operowany. Tu było podejrzenie, że sytuacje mogło spowodować ciało obce - zjedzone kawałki folii. Dostał antybiotyk, ranigast, metronidazol i jeszcze mnóstwo innych cudów -przeciwkrwotocznie, przeciwwymiotnie, przeciwbólowo.Kroplówkę. Dostałam leki do domu. Różnica jest taka, że mój wet kazał od następnego dnia dawać jesć, jakiś tam pasztet z RC, koniecznie, nawet na siłę, jak nie będzie chciał. W tej chwili pies jest bardzo słaby (1,5 doby po operacji), chodził kilka razy siku, kupy nie robił. Pod wieczór zjadł sam, z reki-nie z miski. Pije wodę sam z miski. Leży poprzykrywany, bo sie trzęsie. Jutro wizyta kontrolna.
  8. Co z psem? Jeżeli jej jeszcze nie wydalił, to jak najszybciej do weta, a zanim dotrzecie to dawaj mu gotowane tłuczone ziemniaki. Może wymiotą tę folię. Może skończyć sie bardzo źle, folia przylepia sie do jelit, może skonczyć sie perforacja jelita, wtedy konieczna operacja. Jeżeli pojawiłaby sie krew w wymiocinach lub kale, to do weta natychmiast.
  9. Mojej sznaucerce bardzo łzawi jedno oko od około 2 tygodni. najpierw była "zaoczna"konsultacja z wetem. Stwierdził,ze to będzie zapalenie spojówek, dał dikortinef na 3 dni, a potem gentamycynę. Po dwóch dniach stosowania dicortinefu oglądał psa. Kazał jeszcze parę dni podawać gebtamycynę. Po kilku dniach łzawienie jakbymocno zostało ograniczone, po czym oko zaczęło znów łzawić. Podawałam znowu dicortinef, wczoraj już nioe łzawiło, więc przestałam. Dziś znowu łzy sie leją tak ze cały pysio z jednej ztrony mokre. Przecież nie będę tego dicortinefu w nieskończoność dawać. Jak zakraplam oko i odchylam dolna powiekę, widzę że jest tam bardzo czerwono. Podejrzewam, że to może nie być zapllenie spojówek, tylko kot ją pacnął w oko. Co robić, iść do innego weta?
  10. sznaucer musi być ubrany, jak jest mokry śnieg albo straszne błoto, bo sie upaćka, albo zalepi śniegiem. Kupiłam ubranko na allegro (kombinezon), ale nie jestem zadowolona-ma zbyt rozbudowany przód i psu łapy wyłażą z rękawów i wchodza do środka. Ciągnie rękaw za soba i skacze na 3 łapach, a ja mocze sobie i brudzę ręce,żeby to poprawić. Zreszta materiał był dziadowski (choć nie tani-zapłąciłam 60zet 2 zimy temu)i podgumowanie zeszło juz zeszłej zimy, Moze wykrój na taki kombinezon dla sznaucia miniatury?
  11. zzenio

    Brak cieczki

    Moja 4 letnia sznaucerka, która nigdy nie była kryta, miała cieczke w maju. Cieczka trwała 4 dni i koniec. Następna powinna była mieć mniej więcej w listopadzie i nie miała. Poza tym wygląda zdrowo. Czy nalezy ja dać pooglądać wetowi. Ewntualnie badania. Ewentualnie sterylizacja. Prosze o radę.
×
×
  • Create New...