Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Ładny, a rozety jeszcze ładniejsze :) Jakie równiuśkie. Dziewczyny, pisałyście tu jakiś czas temu o suszarkach do grzybów, owoców itp. Próbowałyście może zrobić własne rodzynki - dałoby się?
  2. [quote name='Tessi&Tola']podglądasz mnie? :lying:[/QUOTE] Mierzę własną miarką ;)
  3. [quote name='cysiek']Czy wy nie zauważacie że przez 5 stron pieprzycie o jednym w kółko. Az niedobrze się robi jak się to wszystko czyta, zero merytoryki.[/QUOTE] To nie czytaj. To jest wątek rozrywkowy :evil_lol: Jedni w pracy grają w pasjansa, a inni podczytują dogo. To jest taki serial brazylijski :) Nie wiem, jakiej merytoryki oczekujesz od wątku o takim tytule ;)
  4. [quote name='Tessi&Tola']A ja jestem monogamistką z powołania - śpię tylko z moim mężem:oops: Dziecko śpi u siebie, psy u siebie i nawet kot (jak jeszcze był) spał u siebie. Mam jeszcze kilka innych zasad - np. brak tv w sypialni. Musi być hierarchia ważności - szczęśliwe małżeństwo to wyspane małżeństwo (czasem niewyspane z powodów innych niż chrapiący współtowarzysze:razz:), szczęśliwe dziecko to samodzielne dziecko a szczęśliwy pies, to pies który zna swoje miejsce w szeregu... o szczęściu kota się nie wypowiadam, bo nie ograniam tematu:eviltong:[/QUOTE] Chyba też nie spałabym z psem, który cały dzień mieszka na dworze i sypia w budzie - normalna sprawa - trzeba by chyba kąpać przed spankiem :) W każdym razie ja nie znam nikogo, kto ma psy do pilnowania obejścia i jednocześnie wpuszcza je do łóżka - zwykle te sypiające w łóżku to są psy również mieszkające w domu. Ale może jeszcze mało widziałam :) W każdym razie ja też miałam takie założenie, że pies ma swoje miejsce i docelowo miał nie wchodzić na kanapy a tym bardziej do łożka. Ale jakoś... rozeszło się "po kościach" - nie wiem, jak to się stało? :D
  5. No, i ja muszę zacząć baczniej się przyglądać ludziom i psom. Dziś mi o mało ONek pimpka nie zeżarł. A widziałam z daleka, że gościu przekłada psa na zewnętrzną - ba, widziałam nawet, że smycz ma związaną węzłem - ale mi się nie chciało wchodzić w głęboki śnieg, więc też tylko przełozyłam psa na zewnętrzną. Dobrze że gość utrzymał tego swojego - cholerka - aż strach pomyśleć, w jakich okolicznościach im ta smycz pękła...
  6. filodendron

    Barf

    Jak masz parowar, to wszystko możesz tam ugotować - warzywa też, jeśli dajesz. To ogranicza straty witamin.
  7. Żadnego psa nie powinno się zostawiać pod sklepem, bo to moim zdaniem podpada pod paragraf o niezachowaniu właściwych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. W miejscu publicznym właściciel ma być przy psie, żeby w razie czego reagować - niezależnie od rasy. W mojej okolicy zostawiony pod sklepem husky ciężko pogryzł dziecko - przypuszczam, że właścicielka też była zaskoczona, tylko że jej zaskoczenie dziecku urody nie zwróci. Zresztą nie chodzi tylko o pogryzienia ludzi ale o bezpieczeństwo psa również. Widać mieszkam w pechowej okolicy, bo inny wypadek był taki, że przywiązanego pod sklepem boksera zaatakował luzem biegający amstaf. Właścicielka wybiegła ze sklepu, żeby psa ratować i też została ugryziona, ktoś wezwał policję, akurat byli blisko, podjechali, zastrzelili amstafa i fik - po sprawie - jeden pies pogryziony, drugi martwy.
  8. Ale to ten prawnik zasugerował, że Ty masz własnego psa obserwować? :) Trochę bez sensu - niech śpi brzuchem do góry na zdrowie - przecież nie zaraził się niczym od podrapanej pani :) Jeśli podrapana pani zgłosi sprawę na policję lub stawi się u lekarza, który ma z kolei obowiązek zgłosić sprawę do sanepidu, to wtedy obejmie Was obowiązek obserwacji psa - ale to u weterynarza. I jeśli faktycznie zgłosi, to możecie dostać grzywnę w wysokości - bodajże - do 250 zł. (Choć skoro strażnik udzielił już pouczenia, to nie wiem, czy można w takiej sytuacji "podnieść wymiar kary"?) A to, co ewentualnie pani wywalczyłaby na drodze postępowania cywilnego, to jest zupełnie inna bajka.
  9. Na dodatek jest zlustrowany - biedak :) :)
  10. [quote name='pinka']jak dodać zdjęcie tutaj?[/QUOTE] Musisz umieścić je na jakimś zewnętrznym serwerze typu tinypic, wrzuta, imageshack, a tu podać tylko linka.
  11. [quote name='cysiek']Ja mam prawie codziennie przygodę z jakimś psem który luzem biega. Teraz już zacząłem to olewać. Jak właściciel puszcza psa luzem bez kagańca to musi się liczyć z tym że jego pupil może zostać "ukąszony". Wczoraj goldem biegał luzem a jego właścicielka widziała ze ja ze swoim idę na smyczy. Mój jest "delikatnie mówiąc" niegrzeczny dla innych samców, dlatego chodzi cały czas na lince. Goldem sprowokował sytuację a ja pnie będę się męczył ze swoim ciągnąc go więc popuściłem linkę.... i goldenek się przeliczył. A widok wlaścicielki zapieprzejącej po zaspach śniegu po swojego pieska...bezcenne.[/QUOTE] No tak, tylko biorąc pod uwagę, jak bardzo samonagradzające są dla psa skuteczne ataki, chcąc nie chcąc, utrwalasz w nim nawyk takiego rozwiązywania problemu.
  12. Pinczerek - zdrobnienie - sugerowało raczej mini :D Ale i tak chciałabym zobaczyć fotę :) Rozejrzyj się w sklepach internetowych za karmami Brit, Arion - przyzwoite za nieduże pieniądze. Na pewno o niebo lepsze niż chappi, pedigree. Chcesz psa utuczyć, więc go zważ, zwiększ porcje o 1/4 i sprawdź wagę po tygodniu.
  13. [quote name='pinka']mieszanka pinczerka z bernardynem [/QUOTE] To jest jakiś dowcip? :D
  14. [quote name='pinka']dostawał na jeden posiłek około 2 szklanki 250mililitrowe takie od herbaty, czy gdybym mu to zamieniła na dwa posiłki tej samej ilości gotowanej kaszy jeczmiennej to przytyje? [/QUOTE] Nie bardzo rozumiem - chcesz zamienić suchą karmę na kaszę? A mięso? To, co piszesz, niewiele mówi - nie wiadomo, jaki pies ani jaka karma. Dla jednego psa szklanka to dawka na przegryzkę, dla innego - na dwa dni.
  15. [quote name='kolorowy']Ja swojemy gotuje podudzie z kurczaka wraz z ryżem. Udko staranie obieram i porcjuję. Wszystko do ogarnięcia w godzinkę tygodniowo. [B]Zastanawia czy może nie dodać czegoś jeszcze do tego jedzenia. [/B]Jak myślicie?[/QUOTE] Zdecydowanie tak - poprzeglądaj tematy dotyczące gotowanego jedzenia dla psów - jest ich dość sporo na forum. Trzeba zmieniać mięsa (nie tylko kurczak), dodawać warzywa, owoce, nabiał a czasem dodatki witaminowo-mineralne.
  16. A tyle razy było wałkowane, żeby nie zostawiać psów pod sklepem, eh... Znajdź tę kobietę i spróbuj się dogadać - odkup 10 par rajstop, daj na nie pieniądze, daj czekoladki - może się uda załatwić to polubownie. Poszkodowana, żeby założyć sprawę, musi mieć wyniki obdukcji lekarskiej - i teraz pytanie, czy to były tylko podarte rajstopy, czy jednak uraz skóry. Psa nie uśpią - na to musiałby być wniosek prokuratora, a żyjemy w takim dziwnym kraju, że takich wniosków się nie stawia nawet wtedy, gdy pieseczek zafunduje dziecku 90 szwów (sprawa Noemi z Krakowa). Ale jeśli kobieta jest solidnie podrapana, to jakąś kasę może z Ciebie wyciągnąć - i w zasadzie będzie miała rację.
  17. To jest bardziej kwestia dziennej dawki a nie ilości posiłków. Jak ma przytyć, to powinien dostawać więcej/bardziej kalorycznego jedzenia. Jeśli to mały piesek, to rzeczywiście wygodniej podzielić to na trzy posiłki. Jednak jeśli pies schudł rzeczywiście "strasznie" to należałoby też wykluczyć chorobę/zarobaczenie.
  18. [quote name='szalej']ja mam " blabladora" bez papierów, i " panią labrador" z papierami i faktycznie ten papier dał mi przynajmniej dobry charakter.[/QUOTE] Nie wiem, jak jest obecnie, ale parę lat temu na podstawie zachowania labradora przy zwykłym spacerowym spotkaniu można było prawie w ciemno obstawiać, czy ma papiery czy nie.
  19. [quote name='badmasi']Wabi jedzonko. Miałam kota co ćwierkał do ptaszków.[/QUOTE] O qrczę, to już perwersja :evil_lol:
  20. Zaświadczenie od powiatowego weta? :crazyeye: Toż to procedura bardziej skomplikowana niż gdyby pies ludzia użarł :roll:
  21. Jam jest nołfejsbukowa, ale fotę z kicią penetrującą talerz widzę - super! :) :)
  22. filodendron

    Barf

    [quote name='betty_labrador'] Zadam głupie pytanie: jak długo sie gotuje taki filet z indyka? :lol:[/QUOTE] To zależy, czy gotujesz go w jednym kawałku, czy pokrojony :) Najszybciej i najlepiej dla zachowania witamin ugotujesz plastry na parze - choćby na takim sicie do klusek na parze. Plaster grubości 2-3 cm powinien być gotowy w 20-30 minut. Wczoraj robiłam klopsy z indyka (dla nas, nie dla psa) - gotowałam 25 minut - takie wielkości dużego orzecha laskowego. A jak chcesz w całości, no to znacznie dłużej - zależy od wielkości fileta.
  23. [quote name='Tascha']A propos przecierania scierka, otrzepywania z kurzu tudziez wystrojów itp...ja sie chyba musze pomaseczkowac albo jakie spa czy coś...musze chyba kiepsko wygladac...pani w sklepie w trakcie rozmowy stwierdziła,ze ja to chyba niewiele mniej mam lat od niej- a ona juz 50 na karku...ale ja dopiero sie do 40tki zbliżam :mad: masakra normalnie :mad: [/QUOTE] Wiesz, to też zależy od tego, jak ta pani w lustro zagląda i co widzi - bo jak ja looknę bez okularów, to tak całkiem, całkiem, niczego sobie. A u ojca w domu jest takie stareńkie lustro po babci - ciemnawe i trochę matowe - oh, jak ja w nim fajnie wyglądam! :D Na dodatek jest trochę krzywe i odchudza :D
  24. [quote name='asiak_kasia'] Po drugie-ja mieszkam z dala od ludzi/ domów/ dzieci/ to jest szary koniec totalnego zadupia. [/QUOTE] Znaczy się Azja, dalekie zakaukazie, tam gdzie kaukazy stad pilnują samodzielnie? ;) ;) W PL nie ma takich miejsc, niestety. Czasem się tylko tak wydaje optymistom. Dopóki nie zjawi się pan od złomu, pan od suchego chleba, nawiedzeni turyści, poszalali rowerzyści w obcisłym bijący rekordy, dzieciaki na gigancie, pielgrzymka do miejsca, w które mają przylecieć kosmici na koniec świata, pijany myśliwy, co wywieszkę o psie pomyli z tabliczką "sołtys" (a dobrze mu tak) albo jeszcze cuś innego, co właśnie ma "nie po kolei w głowie" ;) Ja bym się tam z kluczem do bramki zaprzyjaźniła, bo ludziom raczej się w czerepach nie poprawi jakoś tak globalnie i natychmiastowo (no chyba że ci kosmici ;)) My się kiedyś razem z psem wpakowaliśmy w stado owiec - na stoku Pilska - żywego ducha w koło, ciemno już prawie całkiem, baca ledwo się z bacówki wychylił i swojego owczarka usadził na doopie - dzięki Bogu - bo gdyby nie to, to pewnie zeżarłby naszego pimpka :D Ani my się tych owiec nie spodziewaliśmy, ani tym bardziej baca nie spodziewał się nas :D Se miastowe w góry poszły, cwaniury prawie na azymut, ze psem, na dodatek w kubraczku :D :D Przypadki łażą po ludziach, jeśli nie parami, to po złom albo w owce :D Takie życie.
  25. [quote name='Macia']Tylko, że czasami już brak pomysłów. Mam wysoki płot, a furtka jest zatrzaskowa (bez klucza się nie otworzy). Przywieszone dwie tabliczki ostrzegające przed psami. Jakiś czas temu wracam, a przed drzwiami wejściowymi (ok. 7 m za furtką plus schody) leży paczka. Okazało się, że genialny kurier się spieszył i postanowił przeskoczyć płot i zanieść paczkę. Pomijając już to, że nikt nie podpisał odbioru to facet chyba instynkt samozachowawczy stracił. Miał szczęście, że na ogrodzie był tylko mój haszczak, z natury spokojny. Gdyby była reszta towarzystwa to by sobie musiał psy z tyłka odrywać.[/QUOTE] Byłoby to przykre wydarzenie, którego każdy wolałby uniknąć, ale różnica jest taka, że nie wynikałaby z niego odpowiedzialność karna - bo przeskoczenie płotu to już jest włam, a co najmniej sforsowanie obiektywnej przeszkody.
×
×
  • Create New...