-
Posts
2560 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kateczka
-
Akity nie wyją tylko podśpiewują :P
-
właśnie a moze zrezygnowac z budy na rzecz chociażby korytarza :) czy pies miałby wstęp do domu?? Latem moze sobie siedzieć na dworze do woli...ale jesień zima i domowy kacik od razy rozszerzy Twoje mozliwości :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Muszę się pozbyc paru rzeczy :P Jakby ktoś była zainteresowany szelkami PLANET ROGZ XL w bardzo dobrym stanie, obrożą FUNKY RETRO XXL również w bardzo dobrym stanie oraz niebieską obrożą (zwykła) i smyczą (nieprzepinana) w łapki oraz smyczą z czerwoną wersja łapek w stanie idealnym -oroża niebieska załozona pare razy reszta nie używana! Zdjecia za chwile :P
-
Czy ktoś miał smycz Funki Retro na sprzedaż???? nadal szukam tez szelek :P
-
dziewczyna czy chłopak ?? :)
-
ależ Wam zazdroscimy odwiedzin u maluchów :), bierzecie któregoś ;)???
-
dziewczyny są przepiękne :)
-
u nas tylko Hills kiedyś puppy teraz adult, oczywiscie wersja dla ras duzych :) To jedna z nielicznych karm, która nie powoduje jakichś komplikacji żoładkowych u mojego rudasa. poza tym bardzo dobra jakosciowo karma w cenie 160-170 zł za worek 12-15 kg to swietna cena ;)
-
wymiana futra?? ;) poza tym to, ze pcheł nie ma nie znaczy, ze pchła nie ugryzła i nie spowodowała reakcji alergicznej. Tano ma uczulenie na pchły właśnie...nigdy zadnej nie miał...ale jakaś go kiedyś udziabała ;)
-
wiem co się składa na charakter mojego psa :P bo wiem ile pracy w niego włożyłam...ale z drugiej strony jak teraz o tym pomyśle to wcale taki wielki wysiłek nie był....stwierdzenie o socjalizacji i charakterze anioła "wywaliłam" ponieważ tak jak piszę od początku problemów z moim psem większych nie miałam nigdy a Tano zawsze był bardzo dominujacym samcem. Nie lubi innych psów...miewał chwilowe skoki agresji do samców spotykanych na ulicy....ale to były problemy zupełnie chwilowe, które po prostu oboje przełkneliśmy i skorygowaliśmy...nie musiałm psa szczypać ani glebowac....wystarczyła najwyraźniej moja postawa...nigdy też nie machałam psu przed nosem kilogramami smakołyków na przekupstwo, zeby nie było, ze jestem fanatyczką szkolenia pozytywnego, uważam jednak, ze większość problemów wynika z niedogadania własciciela z psem...i tu niestety nie potrafię pomóc i poradzić bo nie będę narzucać komus swojego sposobu bycia. moim zdaniem w wielu przypadkach nie psa trzeba uczyć ale człowieka....nie psu trzeba wytłumaczyć tylko człowiekowi. To bardzo inteligentne zwierzaki o czym pewnie już kazdy się przekonał. Silne i dumne...ale też strasznie kochające i serdeczne. Czasem zbyt wiele wymagamy od zwierząt, które mimo wszystko nadal pozostają tylko zwierzętami. Każdy bedzie wychowywał swojego psa po swojemu....niektórym wyjdzie...innym nie....Jedni jak pies ciągnie zmieniają kierunek marszu....inni stosują kolczatkę czy też kantar...mi starczała komenda równaj plus delikatne pociagnięcie za smycz....ale na zaprzyjaźnionego psa, z którym sie podszkalałam rewelacyjnie zadziałał wolny marsz połączny z rozmową i zmianami trasy ;P tak wiec nie bedę nikomu radzić bo nie czuję się do tego komp[etentna natomiast bedę wyrażała swoje zdanie na temat tego co radzą inni bo nie do końca wszystko wydaje mi się "dogodne" dla psa....a to on powinien czuć się komfortowo w relacji człowiek-czworonóg-bo z góry jest na słabszej pozycji ;) tyle mojego kolejnego bezproduktywnego wywodu ;)
-
[url]http://www.youtube.com/user/Parus120?feature=mhum#p/a/u/1/Bk-3TAB_iE8[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=aA2AlbayJJ8[/url] hihi Taniulka jako wolontariusz Kociego Pazura :P
-
ja tam nie wiem z czego ta obroza ;) tyle, ze jedynie w Hunterze kojarzę taki model...
-
[url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/obroza_dla_psa/obroza_skorzana/obroze_jednokolorowe/108803[/url]
-
w zwiazku z tym, ze Taniulka już swoich "jaj" nie ma :P tym bardziej dziekuje za życzenia ;) Również wesołego Jajka :)
-
Kochana adopcja to naprawde dobry wybór. Mozesz przygarnać psa ze schronu lub domu tymczasowego.....Piesek moze byc młody i już sprawdzony pod róznymi wzgledami. sama jestem alergiczką od dzieciństwa...poza pyłkami mam alegrie na koty...albo miałam...od dwóch lat jestem wolontariuszem i domem tymczasowym w jednej z kocich fundacji :) alergie owszem czasem mam...zwykle jak przychodzi nowy kot-zabrudzony....i w nieciekawym stanie...to wszystko. Potrzebujących zwierząt jest naprawde masa-wybór zdecydowanie wiekszy niz w przypadku psów rasowych ;) jesli nie interesują cię konkretne cechy (które i tak często można zaleźć u adoptusia) łatwiej bedzie Ci odnaleźć pieska, który Ci wpadnie w oko. Mozesz znaleść przyjeciela o wyglądzie przybliżonym do beagla a z cechami charakteru lepszymi dla Waszej rodziny :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Akitka w pościeli to świetny widok :) Taniulka na wakacjach w zeszłym roku miał nawet własne łóżko :P
-
zaraz wyjdzie, że akita to nie pies tylko jakieś monstrum, z którym trzeba pracować zupełnie innymi metodami niz przy kazdej innej rasie....:P widzę duży przerost formy nad treścią....ludzie czasem chyba sami wyolbrzymiają problem nawet przed jego pojawieniem się. Owszem akita nie jest psem dla każdego....tak samo jak owczarek niemiecki...do każdego psa trezba mieć "wyobraźnie". cieszę się, że nie musiałam na moim psie stosowac tych wszystkich metod. Szacunek dla hodowcy, który mi "przekazał" zsocjaliozowanego psa i dla samego Tanoshiego, który ma charakter anioła najwyrazniej :)
-
u nas Tano zawsze sie opiekuje podopiecznymi do adopcji ;) a trochę się tego przez dom przewija... a tak poza tematem rozumiem, ze kotka ma papiery i maluchy też sa z zaplanowanego krycia?
-
jak ona wyrosłą :)
-
bombowe imie dla malej kulki :)
-
a po co kolczatka? Rozumiem,z ę mała rzucała sie an wszystko jak sie patrzy i tzreba było jej impulsami kolcy rozum przywracac?? Absurd...pseudoszkoleniowcy zrobili z narzędzai do cieżkich przypadków obozę szkoleniową :( dobrze zrobiłaś....to nie chodzi o to, ze akita nie moze mieć kolcy...chodzi o to, ze większość psów ich w ogóle nie potrzebuje a wiekszość szkoleniowców nie wie nawet do czego takowy przyrząd służy :( Ja mam jedną dość ważna dla nas zasadę ...staram sie nie wołąć Tanka wiecej niz raz....jak widze, zę nie ma szans na jego rekcję to w ogóle daje sobie spokój...bo choć nie zdarza sie to czesto to nie za bardzo chcę w nim utrwalać świadomosć, ze moze nie przychodzić bo i tak będę wołać dalej :P Pies powinien byc nagradzany tylko za reakcje nastepujaca po "komendzie" ;) oczywiscie moim zdaniem :) Ja korzystam ze stój-zostań bo to Taniowi wychodziło zawsze bezbłednie -100% wykonywalnosci :P
-
osobiscie nigdy nie miałąm sytuacji, żeby Tano na mnie warczał....Nigdy nie robiłam prób z zabieraniem miski czy jedzenia jak był szczeniakiem bo uwazam, ze pies nie rozumie dlaczego się mu coś zabiera i później tym bardziej moze warczec....bo skoro dają i zabieraja to lepiej zareagowac zeby znów bez sensu nie zabrali :P na chwilę obecną mogę przy psie robić wszystko...przewalać go na bok...czyścić uszy...wyciagać coś z geby....kazac zejsć z łóżka....wydaje mi się, że się po prostu rozumiemy...z dziećmi też było zawsze tak, ze jak rudy miał dość to odchodził....warczeć zdarzało mu się wyłacznie w "obronie" dziecka kiedy ktoś obcy się zbyt szybko do niego zbliżał. Dodam, ze wychowywał sie bez dzieci.... U mnie działało zawsze podniesienie głosu...nie krzyk tylko ostrzejszy Ton...Tano bardzo tego nie lubi....tzn czuje się w jakiś swój sposób winny i później próbuje mnie "udobruchać" ;P Czy jesteście przy psie kiedy podchodzi dziecko? czy czuje waszą obecność i to, ze jest bezpieczny?? Próbowaliście w takiej sytuacji poprosić zeby dziecko podeszło i przy Was pogłaskało psa? nas każda stresujaca sytuacja przestaje byc taka straszna jak rudy wie, ze nie jest sam....i ze jest bezpieczny....wiem, ze poczucie bezpieczeństwa odbierało mu łapanie za skórę na karku czy próba połozenia na ziemi.... Zanim wziełam Taniulke jak i w trakcie jego wychowywania przeczytałam sporo ksiaze...artykułów....i wyciągnełam z nich wszystkich coś dla NAS...wiem na pewno, ze teorie dominacji....wchodzenia przed psem przez drzwi...nie witania się czy zabierania jedzenia trzeba wyrzucić do smieci :)
-
ale Ty nie jesteś matką szczeniaka..... są rózne psy....nie wypowiadam się na temat tych z problemami bo faktycznie jeszcze za mało wiem...wiem jednak, ze sami możemy sobie takie problemy zgotować.... Powiedz co pies robi źle? moze on myśli, ze robi ok...nie zapominajmy, ze jesteśmy ludzmi i nie powinniśmy wymagać od zwierząt naszych zachowań czy przekonań.... Warto się postawić w pozycji tego rudzielca....jakbyś się czuła jakby człowiek Cię nie rozumiał...mało tego jakbyś nie potrafiła wytłumaczyć o co Ci chodzi i wiedząc, ze stoi nad Tobą ktoś silniejszy :( wychodzę z załozenia, że dla naszego psa mamy być partnerem i przewodnikiem a nie przywódcą czy "panem". Ja karce...owszem.....karą jest podniesiony ton....kara jest słowo "dosć"....ale używam ich dość rzadko.... Kara jest skutkiem jakiegoś błedu czy winy...wiec chciałabym wiedzieć za co karzecie swoje psy? i jak najbardziej jestem za dyskusją :)
-
wow...a po co karcenie?? szczerze jak dla mnie szarpanie psa za kark i przytykanie do ziemi to ponizanie zwierzęcia....Znów ta cholerna teoria dominacji, która ciąga sie za biednymi psami....Dzieci sie nie bije a psa karcic można.... Jak na moje oko to moze raczej wzbudzić agresje niż spowodować zrozumienie u szczeniaka :( osobiście nie czułabym sie kochana gdyby ktoś mi bliski...komu ufam siłą "glebował" mnie do ziemi.... Również przeżyłam "moment dominacji" ale na szczęście szybko zostałam wyprowadzona z błędu...pies mi ufa...mojemu Pawłowi juz nie szczególnie...a próbował metodą za karczek.... mimo wszytsko na sporoą większość psów (te bez problemów) działa metoda pochwały i nagrody....radzę się nad tym zastanowić.....
-
jakie pozycje :D