Gratulacje dla Poisonka!
Piękny chłopak!
My mielismy "wystartować" w Łodzi, niestety z róznych powodów musielismy obejść sie smakiem.
A co do "durnowatości" to... nawet nie wiem co napisać.
Wiedziałam wcześniej,że to specyficzna rasa, ale mój Gamoń rozkłada mnie na łopatki.
Uczy się błyskawicznie.
Nie miałam jeszcze psa, który tak szybko łapie, co od niego chcę.
Warunek- coś do jedzenia.
Nieważne co. Bez tego udaje, ze dokumentnie ogłuchł.
Sprawdzałam wczoraj jego łakomstwo.
Poszło: cytryna, szczypiorek, oliwka, ogórek kiszony, kapusta, rzodkiewka, paluszki, kwiatek mleczu....
Jest nie do zdarcia...
Przy mleczu rozwalił połowę osiedla- nie mogłam go ściągnąc z trawnika- pasł się jak króweczka! Ubaw mieli ze mnie niezły..