-
Posts
8278 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kociabanda2
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Kociabanda2 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
co tu tak cicho??? Są jakieś wieści z hoteliku?? Przeczytajcie - może Lupus by się nadał, co??? [url]http://www.dogomania.pl/threads/211231-Poszukiwana-y-du%C5%BCy-w%C5%82ochaty-pies-sunia-str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85cy-do-domu-z-ogr%C3%B3dkiem!!?p=17262003#post17262003[/url] -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Kociabanda2 replied to Awit's topic in Już w nowym domu
nie wiem czy jemu nie byłoby za zimno w budzie... ale Awit przeczytaj i może głoś go tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211231-Poszukiwana-y-du%C5%BCy-w%C5%82ochaty-pies-sunia-str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85cy-do-domu-z-ogr%C3%B3dkiem%21%21?p=17262003#post17262003"]http://www.dogomania.pl/threads/211231-Poszukiwana-y-du%C5%BCy-w%C5%82ochaty-pies-sunia-str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85cy-do-domu-z-ogr%C3%B3dkiem!!?p=17262003#post17262003[/URL] -
Olinosław- ofiaraPOWODZI- grzeje doopcie w swoim domku:)
Kociabanda2 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Czy Olin nada się tutaj??? [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211231-Poszukiwana-y-du%C5%BCy-w%C5%82ochaty-pies-sunia-str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85cy-do-domu-z-ogr%C3%B3dkiem%21%21?p=17262003#post17262003"]http://www.dogomania.pl/threads/211231-Poszukiwana-y-du%C5%BCy-w%C5%82ochaty-pies-sunia-str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85cy-do-domu-z-ogr%C3%B3dkiem!!?p=17262003#post17262003[/URL] -
[quote name='obraczus87']Nie widac zdjecia :) [/QUOTE] u mnie widać... :(
-
wieści od Jumbo! :) Jumbo dogadał się z chłopakiem husky i już razem się kręcą po posesji!! :) Niestety nadal jest strachliwy i nie chce chodzić na smyczy :( a to Jumbo w domu podczas burzy: [IMG]http://images47.fotosik.pl/978/92076d234b24a426med.jpg[/IMG]
-
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
Kociabanda2 replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
i tragiczne zarazem... -
[quote name='temikotka']mam taki pomysł na bazarek, niestety nie umiem prowadzić bazarków no i nie wiem czy byloby zainteresowanie.Czy możecie coś doradzić? Pierwsza opcja: mogę strzyc yorki-fryzura na chińskiego grzywacza druga opcja: mam nad morzem pensjonat na wynajem-mogę wystawić na licytację pobyt w nim(z tym że możliwe są terminy do 25 czerwca) Mieszkam w Jarosławcu, pomiędzy Ustką a Darłowem. Dochód chciałabym przeznaczyć np. na akcję sterylizacja(a tak właściwie to mam blisko siebie dużo kotek do sterylizacji, może można by to jakoś przez tą fundację załatwić?) Czy ktoś podjąłby się poprowadzenia takiego bazarku?[/QUOTE] Oba pomysły są bardzo fajne :) z tymże musisz pamiętać, że cały dochód musi być przeznaczony na psiaki - tak jest w regulaminie bazarków. Myślę, że powinnaś poczytać ten regulamin i zastanowić się dobrze co i jak, a potem po prostu założyć wątek w dziale bazarków. Jak będziesz gotowa to najlepiej poproś o pomoc kogoś z "akcji sterylizacja". Bezpośrednio zainteresowane dziewczyny na pewno chętnie pomogą :)
-
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Super, super, super! Brawo, dobra decyzja! Przeczytałam wszystko i gratuluję cioteczko :D Norka znalazła chyba swoją ostatnią "przystań" :D[/QUOTE] Myślę, że to już TA i ostatnia przystań! :) Mocno zaciśnięte kciuki jednak nie zaszkodzą :) Kasia wczoraj w mailu napisała, że jak będzie miała chwilkę czasu do się do nas zaloguje i osobiście napisze co u Norci i Bethi słychać :) Wiem, że mąż Kasi często dzwoni (dużo podróżuje) i wypytuje o Norkę :) -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Kociabanda2 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
podniosę Kajtunka... -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Kociabanda2 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
podniosę... -
no no :) Zakupy zrobione :) a Pucek pakuje walizeczki :) Mocniej zaciskam kciuki!!!! :kciuki:
-
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Codziennie kontaktujemy się z Kasią i wygląda na to, że wszystko dobrze się układa :) -
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
Kociabanda2 replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
Mama znajomego popełniła ostatnio ten sam błąd. Nie zależało jej na rodowodzie... można było tłumaczyć... teraz walczy z parwo maleństwa :( Pani z hodowli zapiera się, że u niej nie ma parwo mimo, iż mała zachorowała już następnego dnia po odebraniu z hodofli. Oczywiście nie ma mowy o partycypowaniu w kosztach... a baba sprzedaje jednocześnie szczeniaki sznaucerków, jamników, yorków... To jej ogłoszenia: [URL]http://ale.gratka.pl/szukaj/?z=0&p=1&tn=0&tz=0&o=0&k=0&fraza=507-393-816&o=1&r=0&x=26&y=17[/URL] [URL]http://ogloszenia.wp.pl/id_ogl,75520322,kat,5893,s,agt,ogloszenie_drobne.html?ticaid=1ca62[/URL] [URL]http://allegro.pl/york-yorki-mini-piekne-szczenieta-w-wa-bielany-i1643220612.html[/URL] [URL]http://www.gratka.pl/ogloszenie/10517999_jamniki_mini_rasowe_jamniczki.html[/URL] a także oferuje sprzątanie: [SIZE=3][COLOR=red][B]UWAGA![/B][/COLOR][/SIZE] pod tymi linkami można zobaczyć [B]personalia i dokładne adresy tej Pani!![/B] Psy pokazuje na bielanach, ale ma też adres w Skierniewicach, gdzie domyślam się, że trzyma psy do rozmnażania!! [URL]http://oferia.pl/usluga/item298763-sprzatanie-mieszkan-domow-osoba-prywatna[/URL] [URL]http://oferia.pl/usluga/item480531-sprzatanie[/URL] -
[quote name='Florentynka']Jeśli o adresatki chodzi u mnie najlepiej sprawdzają się blaszki przywieszone do obroży. Te skręcane, do których wsadza się papierek z adresem często się rozjkręcają i zostaje z nich ta niepotrzebna połowa. A zastanawiałaś się nad zaczipowaniem Pucka?[/QUOTE] tak, a te różnych tworzyw najdalej po kilku tygodniach się łamią albo urywają w zabawie z innym psem. Wypróbowałam wiele zanim w końcu zamówiłam na allegro adresatkę ze stali nierdzewnej z laserowym, trwałym grawerem (różnie z tymi laserowymi grawerami bywa). Tylko takie mają sens i zastosowanie... a chip swoją drogą :) na wypadek, gdyby psu udało się zdjąć obrożę z adresówką.
-
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
no działo się działo :/ -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
W ostatnim tygodniu w życiu Nory dużo się wydarzyło... Należą się Wam, jak również [B]Dominicefoks[/B] i jej rodzinie wyjaśnienia. Mam nadzieję, że Dominika nadal podczytuje nasz wątek i przeczyta również ten post. Wczoraj nie było na to czasu (wróciliśmy wczoraj z Krakowa do domu o 4.00 nad ranem), a po przemyśleniu sobie wszystkiego uważam, że powinniśmy byli zostać u Was trochę dłużej i wyjaśnić więcej... Było tak... Tak jak pisałam stronę wcześniej, tydzień temu w piątek wczesnym rankiem Nora ponownie uciekła od swoich byłych już właścicieli Andrzeja i Eweliny. Tego samego dnia wieczorem miałam bardzo obiecujący telefon od Pani Kasi z Krakowa. Nie wiedząc jeszcze, że Nora uciekła umówiłam się z Kasią, że wyślę do niej kogoś na wizytę przedadopcyjną. W sobotę zadzwoniłam do Andrzeja powiedzieć, że jest szansa na fajny dom dla Nory - wtedy dowiedziałam się, że Nora dała dyla i jeszcze nie wróciła. Jak wiecie to nie była jej pierwsza ucieczka. Licząc więc, że lada chwila wróci nadal szukałam kogoś na wizytę przedadopcyjną i oczywiście znalazłam (tu podziękowania dla Natusi, która poleciła mi sprawdzone Ciotki i dla Wishiny, która bardzo rzetelnie wizytę przeprowadziła :) DZIĘKI!). Wieczorem w sobotę 2 lipca jak wiecie, na wątku pojawił się wpis Dominikifoks. Byłam zaskoczona równie mocno jak Wy. Ponieważ było już późno wysłałam tylko sms-a do byłych już właścicieli Nory, by zerknęli na wątek, bo ktoś chyba znalazł i przygarnął Norę. Zastanawiałam się tylko skąd Dominika wie, że to właśnie Nora i jak trafiła na jej wątek... W niedzielę 3 lipca rano zadzwonił Andrzej i poinformował mnie, że Nora jednak wróciła w sobotę, ale był na nią tak zły, że od razu odwiózł ją do ludzi, którzy ją chcą, a o których nic mi nie mówił (bo przecież pojechalibyśmy do nich na wizytę przedadopcyjną, jak do wszystkich innych chętnych adoptować Norkę), ponieważ ludzie Ci rzekomo nie zgadzają się na podpisanie umowy adopcyjnej. Ręce mi opadły, ale co miałam zrobić... poprosiłam o nr telefonu do tych Państwa... Nie pamiętam już czy w poniedziałek czy we wtorek udało mi się porozmawiać z Panem, u którego przebywała teraz Nora i umówiłam się, że przyjedziemy do Państwa pod Łowicz w sobotę 9 lipca między 13.00 a 14.00. Przyznaję... nic nie wspomniałam Panu, że mam prawo Norkę im odebrać, ale nie chciałam wprowadzać nerwowości. Jadąc do Państwa oczywiście braliśmy pod uwagę możliwość zostawiania im Nory (tym bardziej, że była u Państwa już tydzień). Domek pod Krakowem wprawdzie czekał na Norkę, ale był poinformowany o całej sytuacji i uprzedzony, że być może będziemy dla nich szukać inną, podobną do Nory charakterem ON-kę... Dojechaliśmy do Państwa pod Łowicz wczoraj około 14.00 (trochę błądziliśmy). Przywitała nas Pani domu, oraz dorastająca córka i teść. Zostaliśmy zaproszeni na podwórko, gdzie w malutkim kojcu siedziała Norka i pies Państwa Cezar - duży, potężny i niestety nie kastrowany ON-ek długowłosy. Byli razem na małej powierzchni, a to przecież dwa obce jeszcze sobie, duże psy. Cezar powarkiwał na Norę, gdy ta podchodziła do krat się przywitać, a ona kuliła uszy i chowała ogon pod siebie. Na komendy Pani, Cezar przestawał pokazywać zęby Norze, ale powiem szczerze, że przeraziła mnie wizja tego, iż w jakiejś sekundzie zabraknie nadzoru i Cezar i Nora się zetną. Nie łatwo rozdzielić dwa duże walczące psy w malutkim kojcu... :( Pani wypuściła Norę na podwórko, a Cezar został w kojcu. To bardzo sympatyczny, młody psiak :) Widać, że podobnie jak Norka bardzo lubi kontakt z człowiekiem. Popłakiwał sobie niepocieszony, gdy widział, jak Nora jest głaskana, a on nie :( Być może Cezar i Nora z czasem by się ładnie dogadali, ale patrząc na nich przypuszczam raczej, że z czasem Cezar zdominowałby Norę i że zdarzałyby się między nimi spięcia - zwłaszcza, że Cezar nie jest wykastrowany i pewnie chciałby Norę zapinać... Drugi problem to ogrodzenie. Tuż przed posesją Państwa buduje się autostrada. W związku z tym wywłaszczono Państwu kawałek posesji. Państwo postawili tymczasowo dość prowizoryczne i dziurawe ogrodzenie. Docelowo ma stanąć solidny mur, ale wiadomo jak to jest z tymczasowymi rozwiązaniami... brak czasu i funduszy często sprawia, że taka tymczasowość przeciąga się nawet na lata, a moim zdaniem to tylko kwestia dni lub tygodni jak Nora zauważyła by jedną czy drugą nieszczelność w płocie i po prostu uciekła... Miała tam wiele ku temu możliwości, bo oprócz dziur były też miejsca, gdzie spokojnie można wyjść górą. No i nie ma co liczyć, że by wróciła sama, a znalezienie psa, który w ciągu doby potrafi przebiec więcej jak 80km graniczy z cudem... (Nora potrafiła u Andrzeja i Eweliny odejść od domu 40km, po czym tego samego dnia wrócić ten sam dystans). Przy okazji tej wizyty okazało się (tak jak przypuszczaliśmy), że Nora spokojnie może mieszkać z kotami. U Państwa jest dużo kotów wychodzących (niestety też niesterylizowanych :( jedna koteczka chyba w ciąży). Trochę za nimi podbiegiwała, ale tylko w celach zaczepno-zabawowych :) Bardzo mnie martwi co będzie z tymi kotami jak ruszy tuż pod domem ta autostrada :( :( :( :( Ogólnie Państwo bardzo sympatyczni i widać, że kochają zwierzęta. Pani opowiadała o psach, którymi wcześniej się opiekowali, które leczyli i które dożyły u nich swych dni zadbane i kochane :) Nora ładnie dogadywała się także z mniejszym psem Państwa - sympatycznym kundelkiem :) No i widać było, że bardzo polubiła ze wzajemnością dorastającą córkę Państwa... Dominika bardzo płakała, że zabieramy Norkę... :( [B]Wybacz Dominiko[/B] :( Uważam jednak, że to nie jest dobry moment dla Was na kolejnego pieska... :( Buduje Wam się pod domem autostrada (ogromne zagrożenie dla wychodzących zwierząt), odebrano Wam kawałek posesji i trzeba postawić od nowa ogrodzenie, kojec psa wymaga powiększenia, a jeśli naprawdę kochacie zwierzęta i nie chcecie się przyczyniać do powiększania bezdomności to powinniście wysterylizować wszystkie Wasze zwierzaki, których jest już i tak wiele. Nie wiecie przecież ile młodych, bezdomnych, nieszczęśliwych psiaków i kociaków spłodziły Wasze niekastrowane kocurki i psiak... ... tak więc żegnani łzami :( zabraliśmy Norę i ruszyliśmy w podróż pod Kraków, gdzie czekała na nas Wishina i nowa Pani Norki Kasia (mąż niestety musiał wyjechać). Norka była bardzo grzeczna, choć z pewnością bardzo zestresowana. Na miejsce dojechaliśmy około godziny 20.00. Domek zapowiada się świetnie :) Kasia jest przesympatyczną, ciepłą i jednocześnie trzeźwo i perspektywicznie myślącą miłośniczką ON-ków :) Posesja ogrodzona wysokim płotem z podmurówką. Niewielki kojec i ocieplana duża buda stoją tylko na wypadek, gdyby czasem trafili się goście bojący się psów. W domu mieszka już młodziutka (4 miesięczna) owczarka Beti. Oba psy (Beti i Norka) mają pełny wstęp do domu i już wczoraj wieczorem oglądały razem ze swoją Panią tv :) Kasia i jej mąż zabiorą także obie dziewczynki kolejno na szkolenia :) Nora bardzo ładnie zareagowała na żywiołową małolatę Beti :) Zapoznała się także już z psem sąsiadów: uroczym 7-letnim mieszańcem stafika adoptowanym ze schroniska :) Wszytko wygląda bardzo obiecująco i czuję, że Norce będzie tam jak w niebie :) Trzymajcie za to mocno kciuki! :kciuki: -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Kociabanda2 replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nieustająco trzymam kciuki za Szarika :kciuki: Mam nadzieję, że wymarzony domek już niedługo się odnajdzie... a może to właśnie ten? :) Czekamy :) ____________ Zachęcam do przyłączenia się do akcji: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.10150703720060226.716374.358209110225 http://www.facebook.com/event.php?eid=101030549993973 -
allego Kami cieszy się sporą popularnością :) W tej chwili ma 267 wyświetleń z czego chyba 75 nabiła poprzednia sunia, która już oczekuje na odjazd do swojego domku :) Trzymam kciuki, by zaowocowało to sensownymi telefonami w sprawie adopcji :kciuki: ____________ Zachęcam do przyłączenia się do akcji: [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.10150703720060226.716374.358209110225[/URL] [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=101030549993973[/URL]
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Kociabanda2 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
nie rozumiem... :( Czemu hotelik nie udzieli po prostu tych info? Czekamy... ____________ Zachęcam do przyłączenia się do akcji: [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.10150703720060226.716374.358209110225[/URL] [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=101030549993973[/URL] -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy z Państwem, u których jest Nora umówieni na wizytę w sobotę. -
[quote name='zuzlikowa']Kociabanda... to my bardzo dziękujemy w imieniu Kami... bardzo! ...i wybaczcie, że czepiam się i nie chcę informacji o przeszlości Kami wstawiać w ogloszenia... teraz Kami musi iść do przodu i zostawic za sobą przeszłość, a czas na takie informacje jest w rozmowie telefonicznej gdzie dom poinformuje sie o ew. jej doświadczeniach i ew. z tego wynikających zachowaniach (których i tak na dziś nie możemy być pewni)... gdzie także przypomni się o potrzebie dania czasu, cierpliwości, konsekwencji, koniecznej potrzebie bliskości... i prawdę powiedziawszy o ile warunek braku kotów jest wg. mnie nie do "przeskoczenia", to małe psiaki i dzieci uzależniam od doświadczenia ew. domu, a także( w takim właśnie wypadku) wcześniejszego spotkania z Kami w hoteliku- ew. psiaków i dzieci...Kuna będzie wtedy miała co robić i co obserwować( mam nadzieję, że mnie za to nie pogoni... ani mnie, ani Kami :oops:)... ale to wszystko wyjdzie w "praniu". Teraz potrzebujemy jedynie...czy aż... telefonów chętnych domków... i za to trzymam mocno kciuki![/QUOTE] info o stróżu i dzieciach, małych psach znalazłyśmy w dotychczasowych ogłoszeniach Kami :( Fajnie, że napisałaś ten tekst, bo ciężko jest sklecić coś sensownego jak człowiek nie zna psa :)
-
[quote name='zuzlikowa'][B]Tekst do ogłoszeń Kami:[/B] Piękna olbrzymka, bernardynka KAMI, czeka na swego człowieka! KAMI, to ogromna bernardynka w wieku ok. 4 lat. Niezwykle piękna nie tylko ze względu na wygląd i postawę, ale także ze względu i na charakter: łagodna, delikatna, otwarta, chętna do nauki, zrównoważona, kontaktowa, posłuszna! To olbrzym, który jednak najbardziej potrzebuje człowieka- jego obecności, opieki, bliskości... potrzebuje pokochać i zaufać swojemu człowiekowi! Ze swoim człowiekiem i dla swojego człowieka zrobi bardzo wiele- nauczy się tego, czego jeszcze nie umie, zapomni o doświadczeniach przeszłości! Każdy przejaw zainteresowania: głaskanie, szczotkowanie, tulenie, przyjmuje z wdzięcznością i spokojnie się poddaje... oczekuje na nie. Początkowo, może być nieco nieufna , jak każdy pies w nowym miejscu, ale bardzo szybko się uczy, bardzo chce się nauczyć i bardzo lgnie do człowieka. Jej celem jest : spokój i szczęście człowieka... wtedy i ona jest spokojna i szczęśliwa! Kami uwielbia spacery, zna komendy- siad, leżeć, podaj łapę, ładnie chodzi na smyczy... w domu zachowuje się spokojnie, swoje potrzeby załatwia tylko na spacerach, poza terenem. Szukamy dla Kami domu z ogrodem, gdzie będzie miała wstęp do domu... gdzie człowiek lubi bezpośredni kontakt z psem, gdzie człowiek ma czas, środki, chęci, możliwości, doświadczenie, by poświęcić je Kami. Kami nie jest jednak psem towarzyszem dla kotów... ze względu na jej wielkość nie wskazany jest dom z małymi dziećmi i małymi psiakami. Uwaga: Nie wydajemy psów na łańcuch! Warunkiem adopcji jest wizyta przed adopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. Przed adopcją Kami będzie wysterylizowana. Kontakt do adopcji: 506479242 [email]roma201157@gmail.com[/email][/QUOTE] Dzięki :) :)