Jump to content
Dogomania

aga_1234

Members
  • Posts

    813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aga_1234

  1. Jeśli w najbliższym czasie nie wyciągniemy Bono ze schroniska oślepnie i już nie będzie dla niego ratunku !!!! Jest bardzo źle !!! Bono nadal w schronisku, został przeniesiony do duzego boksu na II z małą budą, ale może dobrze, gdyż z dużej budy pewnie by nie wychodził. Pies jest bardzo wycofany, w schronisku od 30. 07.2009 niestety nadal nie był z nami na spacerze. [B]Nie jest agresywny on się panicznie boi ludzi. Gdy powolutku podchodzimy do niego ze smakołykami podchodzi do krat można czasem 1 palcem pogłaskać, go po nosie lub poliże z wdzięcznością rękę darczyńcy. Niestety bardzo szybko przypomina sobie, że należy się bać, uciekać, chować. Nasza praca z nim to spotkania raz w tygodniu to dużo za mało, wg nas pies powinien trafić do hotelu aby wróciło mu zaufanie do człowieka. Co się stało , w jaki sposób został skrzywdzony ten niespełna 2 letni pies? Niestety nie wiemy !!![/B] Został porzucony przez własnego pana w mieszkaniu przyjaciółki, która poprostu sie go bała i zadzwoniła na policje. Tak trafił do schroniska. Myśleliśmy w pierwszych dniach, że właściciel go odbierze ale niestety ślad za nim zaginął. Psiak nabawiła się schroniskowego gila , bardzo cierpiał, jakoś [B]na chwytaku przeprowadzaliśmy [/B]go do gabinetu wet co 3 dni gdzie dostawał antybiotyk o przedłużonym działaniu aby nie męczyć psiaka przeprowadzaniem na siłę do gabinetu. Spokojnie zakłada kaganiec , niestety zapiera się i nie chce iść na smyczy. W chwili obecnej ma niestety nadal zapalenie spojówek , przy czym lewe oko jest w dużo gorszym stanie, ponieważ z tym da sie żyć, a przeprowadzanie psiaka do gabinetu to nielada wyczyn niestety przypadłość nie jest leczona. Psiak bardzo potrzebuje indywidualnej opieki i leczenia, jeśli tak się nie stanie pies nie trafi do hotelu i nie bedzie leczony nie wróżę mu niestety nic dobrego. Na chwile obecną jest nieadopcyjny , nieleczony, panicznie boi się ludzi ale nie jest agresywny jak długo to potrwa? Czy w warunkach schroniskowych sam przełamie swój strach? Nie sądzę !!! [URL="http://img198.imageshack.us/i/20475090.png/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/4903/20475090.png[/IMG][/URL] [URL="http://img198.imageshack.us/i/40950935.png/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/9312/40950935.png[/IMG][/URL] [URL="http://img198.imageshack.us/i/10954796.png/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/7335/10954796.png[/IMG][/URL] [URL="http://img35.imageshack.us/i/43176618.png/"][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/6413/43176618.png[/IMG][/URL]
  2. [SIZE=5]Bono już w domu[/SIZE] Bono nadal w schronisku, został przeniesiony do duzego boksu na II z małą budą, ale może dobrze, gdyż z dużej budy pewnie by nie wychodził. Pies jest bardzo wycofany, w schronisku od 30. 07.2009 niestety nadal nie był z nami na spacerze. [B]Nie jest agresywny on się panicznie boi ludzi. Gdy powolutku podchodzimy do niego ze smakołykami podchodzi do krat można czasem 1 palcem pogłaskać, go po nosie lub poliże z wdzięcznością rękę darczyńcy. Niestety bardzo szybko przypomina sobie, że należy się bać, uciekać, chować. Nasza praca z nim to spotkania raz w tygodniu to dużo za mało, wg nas pies powinien trafić do hotelu aby wróciło mu zaufanie do człowieka. Co się stało , w jaki sposób został skrzywdzony ten niespełna 2 letni pies? Niestety nie wiemy !!![/B] Został porzucony przez własnego pana w mieszkaniu przyjaciółki, która poprostu sie go bała i zadzwoniła na policje. Tak trafił do schroniska. Myśleliśmy w pierwszych dniach, że właściciel go odbierze ale niestety ślad za nim zaginął. Psiak nabawiła się schroniskowego gila , bardzo cierpiał, jakoś [B]na chwytaku przeprowadzaliśmy [/B]go do gabinetu wet co 3 dni gdzie dostawał antybiotyk o przedłużonym działaniu aby nie męczyć psiaka przeprowadzaniem na siłę do gabinetu. Spokojnie zakłada kaganiec , niestety zapiera się i nie chce iść na smyczy. W chwili obecnej ma niestety nadal zapalenie spojówek , przy czym lewe oko jest w dużo gorszym stanie, ponieważ z tym da sie żyć, a przeprowadzanie psiaka do gabinetu to nielada wyczyn niestety przypadłość nie jest leczona. Psiak bardzo potrzebuje indywidualnej opieki i leczenia, jeśli tak się nie stanie pies nie trafi do hotelu i nie bedzie leczony nie wróżę mu niestety nic dobrego. Na chwile obecną jest nieadopcyjny , nieleczony, panicznie boi się ludzi ale nie jest agresywny jak długo to potrwa? Czy w warunkach schroniskowych sam przełamie swój strach? Nie sądzę !!! [URL="http://img198.imageshack.us/i/40950935.png/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/9312/40950935.png[/IMG][/URL] [URL="http://img35.imageshack.us/i/43176618.png/"] [/URL]
  3. Bono nadal w schronisku, został przeniesiony do duzego boksu na II z małą budą, ale może dobrze, gdyż z dużej budy pewnie by nie wychodził. Pies jest bardzo wycofany, w schronisku od 30. 07.2009 niestety nadal nie był z nami na spacerze. [B]Nie jest agresywny on się panicznie boi ludzi. Gdy powolutku podchodzimy do niego ze smakołykami podchodzi do krat można czasem 1 palcem pogłaskać, go po nosie lub poliże z wdzięcznością rękę darczyńcy. Niestety bardzo szybko przypomina sobie, że należy się bać, uciekać, chować. Nasza praca z nim to spotkania raz w tygodniu to dużo za mało, wg nas pies powinien trafić do hotelu aby wróciło mu zaufanie do człowieka. Co się stało , w jaki sposób został skrzywdzony ten niespełna 2 letni pies? Niestety nie wiemy !!![/B] Został porzucony przez własnego pana w mieszkaniu przyjaciółki, która poprostu sie go bała i zadzwoniła na policje. Tak trafił do schroniska. Myśleliśmy w pierwszych dniach, że właściciel go odbierze ale niestety ślad za nim zaginął. Psiak nabawiła się schroniskowego gila , bardzo cierpiał, jakoś [B]na chwytaku przeprowadzaliśmy [/B]go do gabinetu wet co 3 dni gdzie dostawał antybiotyk o przedłużonym działaniu aby nie męczyć psiaka przeprowadzaniem na siłę do gabinetu. Spokojnie zakłada kaganiec , niestety zapiera się i nie chce iść na smyczy. W chwili obecnej ma niestety nadal zapalenie spojówek , przy czym lewe oko jest w dużo gorszym stanie, ponieważ z tym da sie żyć, a przeprowadzanie psiaka do gabinetu to nielada wyczyn niestety przypadłość nie jest leczona. Psiak bardzo potrzebuje indywidualnej opieki i leczenia, jeśli tak się nie stanie pies nie trafi do hotelu i nie bedzie leczony nie wróżę mu niestety nic dobrego. Na chwile obecną jest nieadopcyjny , nieleczony, panicznie boi się ludzi ale nie jest agresywny jak długo to potrwa? Czy w warunkach schroniskowych sam przełamie swój strach? Nie sądzę !!! [url=http://img198.imageshack.us/i/20475090.png/][img]http://img198.imageshack.us/img198/4903/20475090.png[/img][/url] [url=http://img198.imageshack.us/i/40950935.png/][img]http://img198.imageshack.us/img198/9312/40950935.png[/img][/url] [url=http://img198.imageshack.us/i/10954796.png/][img]http://img198.imageshack.us/img198/7335/10954796.png[/img][/url] [url=http://img35.imageshack.us/i/43176618.png/][img]http://img35.imageshack.us/img35/6413/43176618.png[/img][/url]
  4. zaznacze jak cos sie zjawi to wstawie fotki
  5. promujemy stronę łódzkich psiaków. [url=http://sos-amstaff.pl]S.O.S. AMSTAFF - RATUJMY PSY TYPU BULL - Witamy[/url]
  6. promujemy stronę łódzkich psiaków bullowatych [url=http://sos-amstaff.pl]S.O.S. AMSTAFF - RATUJMY PSY TYPU BULL - Witamy[/url]
  7. promujemy stronę łódzkich psiaków. [url=http://sos-amstaff.pl]S.O.S. AMSTAFF - RATUJMY PSY TYPU BULL - Witamy[/url]
  8. promujemy stronę łódzkich psiaków typu bull. [url=http://sos-amstaff.pl]S.O.S. AMSTAFF - RATUJMY PSY TYPU BULL - Witamy[/url]
  9. promujemy stronę łódzkich psiaków. [url=http://sos-amstaff.pl]S.O.S. AMSTAFF - RATUJMY PSY TYPU BULL - Witamy[/url]
  10. Rudi nadal czeka promujemy stronę łódzkich psiaków. [url=http://sos-amstaff.pl]S.O.S. AMSTAFF - RATUJMY PSY TYPU BULL - Witamy[/url]
  11. Arni zwany Pampuchem zamieszkał wczoraj w Warszawie:multi:
  12. Piko/ Pirat zamieszkał w Starej Miłosnej pod Warszawą, gdzie go z Rudą 76 w piątek osobiście odwiozłyśmy. Dziekujemy wszystkim za wpłaty ogłoszenia i zainteresowanie psiakiem. Dziękujemy Wszystkim za wrażliwość okazaną naszym psiakom. [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_biggrin.gif[/IMG]
  13. Rudi się przypomina i prosi o odrobinę zainteresowania....
  14. juz w hotelu wszystko w normie tylko drastycznie barkuje nam pieniedzy :crazyeye:Nie wiem co dalej będzie :shake: nie mamy środków na pokrycie faktur
  15. Cholerka moze jakas fundacja AAAAAA jak amstaffy hahaha same laski na A. Finanse Pako leżą obiecuje w sobote zrobić bazarek. Wszystkich chętnych bardzo, bardzo prosimy o wpłaty na konto Fundacji Pomagajmy Razem Zwierzęta w Potrzebie dopisek Pako. Dziewczyny i Mariusz ja caly czas obserwuje wątek Pako pomimo, że się nie odzywam. Do wtorku pewnie będę nieco zakręcona proszę o chwilę dla odaspki. pozdrawiam.
  16. Mam wspaniałą wiadomość Alma już o 2 tygodni mieszka w nowym domu. Dziś podpisaliśmy umowę adopcyjną :D Jej stan zdrowia niestety nie jest najlepszy, Alma przyjmuje antybiotyk, ponieważ jej skóra nadal nie jest idealna oraz znów pootwierały się jej ranki na łapkach. Darowiznę w kwocie 50 zł od Ani-Faro-Tango przeznaczyłam na zakup żelu ranki na łapkach ( nowość z Włoch, która ma działać antyseptycznie oraz gojąco)widać już pierwsze efekty- serdecznie dziękujemy za pomoc i darowiznę. Dziękuję Wszystkim, którzy wierzyli, że Alma znajdzie dom i ludzi którzy ją pokochają. Dziękuję w szczególności Monice,Violett,Sylwii, Beacie i Agnieszce oraz Pani Ewie. Osoby te najbardziej wspierały nas finansowo. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali nas dobrym słowem i dodawali otuch kiedy ja już traciłam wiarę w sukces. Bardzo dziękuję oczywiście Fundacji Pomagajmy Razem Zwierzęta w Potrzebie, która to wyciągnęła do mnie pomocną dłoń wówczas kiedy tego najbardziej potrzebowałam. Mam nadzieję, że Almie będzie dobrze jej problemy z częstym sikaniem jakby ustały lub są niezauważalne, gdyż Alma zamieszkała w domu z ogródkiem jest lato, więc większość dnia spędza na zewnątrz,w nocy natomiast sygnalizuje bardzo wyraźnie swoje potrzeby.
  17. dziekuje bardzo, każda wpłata na wagę złota !!!
  18. Bardzo proszę o pomoc finansową na hotel, mija 14 dni i nikt sie po psiaka nie zgłasza jeśli nie będziemy mieć jakichkolwiek wpłat psiak wyląduje w schronisku niestety.
  19. Pomocy zbieramy na hotel nie mamy już nic kasy, uzbierało sie tylko tyle co z bazarku. Nie wiem co będzie dalej.
  20. Bardzo proszę o pomoc być może to już ostatni miesiąc ale musimy jakoś sobie poradzić pomóżcie i wpłacajcie coś na Alme to już jednorazowe wpłaty. Błagam o pomoc ten miesiąc jest tragiczny. Wpłynęły w zasadzie tylko pieniądze z bazarków.
  21. a siedzi sie w kojcu i w budzie i sie patrzy na swiat juz chyba gospodarskim okiem.
  22. Almie znow pootwierały sie ranki na łapach , dostaje antybiotyk i sa smarowane jakims podobno wspanialym zelem ( nowość z włoch) zobaczymy...
  23. Nikt Rudim sie już nie intersuje !!!! Czyli co znow to samo jak w Boguszycach prawie bez szans na lepsze jutro?
×
×
  • Create New...