Eko
Members-
Posts
73 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eko
-
10 lat ? nie pisałeś Łooł*:crazyeye: Chyba rekord*:diabloti: Też jestem dysortografką kompletną, ale piszę dużo i często*:razz: Przypominam, że jest coś takiego jak Word i tam możesz sobie sprawdzić co napisałeś i jak .*
-
Bardzo przykro mi z powodu śmierci twojego kochanego czworonoga*:-( i tego wypatku który był tego powodem.
-
Zęby piękne, nos tyż*:cool3:*
-
.................................
-
.............................
-
Jak sobie poradzić z odejściem ukochanego przyjaciela?
Eko replied to anpola's topic in Tęczowy Most
............................... -
........................
-
Jak sobie poradzić z odejściem ukochanego przyjaciela?
Eko replied to anpola's topic in Tęczowy Most
Jak sobie poradzić z odejściem ukochanego przyjaciela? Następny ukochany przyjaciel :razz:*:loveu: A między czasie umiejscowienie zdjęcia w najbardziej widocznym punkcie domu bądz to pokoju i uporczywe wpatrywanie się w nie*:p niczym w "święty obrazek" ojca pio czy tam innego bożyszcza tłumów . I oglądanie masowo obrazków przeeeróżnych psiaków na Googlu a uzależnienie od głaskania można przerzucić na głaskanie jakiegoś swojego najukochańszego misia pluszaka :roll:*:cool3: Wstyd się przyznać, ale ja tak miałam ... po stracie Nali*:-( .* -
..................................
-
Aaaa jaki piękny GIGANT*:loveu: Jak ja kocham takie wieeelkie ^^ dużo do głaskania i przytulania*:eviltong: .
-
Błagam pomóżcie mi w odgadnięciu zagadki czy ona bardzej ONkowa czy belgowa ???*:razz: [IMG]http://img174.imageshack.us/img174/6600/img3328.jpg[/IMG]
-
..................................
-
[QUOTE]na szkrobanie po żebrach mój pies reaguje ruchem nogi [/QUOTE] Moja też ma takie coś :) A w dodatku (chyba) między uszami na czybku głowy i na uszach bardzo nie lubi jak się ją w tym miejscu głaska lub czochra ogania się i świruje*:cool3: . Z tego też i ten temat, bo się zastanawiam czemu ona nie lubi jak w tym miejscu ją miziam. nie reaguje agresją jak by miąłe złe wspomnienia z dotykania w tym miejscu tylko poprostu się ogania i świruje. Więc doszłam do prostego wniosku, że widocznie ma tam łaskotki*:diabloti:
-
..................................
-
Krótkie i banalne pytanie nad którym się osdtatnio zastanawiam. Czy psy mają łaskotki ???*:razz: I w którym miejscu ?*:p Czy na przykład drażniąc włoski czuciowe na pyszczku powoduje coś podobnego do łaskotek ?*
-
*[QUOTE]Psy to nie anioły one mają swój charakter .[/QUOTE] Weri7 wiem o tym i moi rodzice też o tam dobrze wiedzą, ale niestety wybacz, ale w tych czasach w których mieliśmy jeszcze Figę o szkoleniach nie było ani słychu ani widu, a przy najmniej w moim regionie może gdzieś w Warszawie czy Poznaniu tak, ale nie u nas niestety, nie widzę specjalnie szans aby rodzice specjalnie jechali na drugi koniec Polski, aby szkolić psa, a jeżeli może i były w moim regionie takie szkolenia to z pewnością były bardzo, a to bardzo drogie ... nie to co dziś gdzie na każdym rogu spotkasz kogoś kto wie co to jest szkolenie albo i sam szkoli i nie kosztuje to tyle co nowe auto ... . A tak poza tym nie wiem czy dobrze czytałaś, ale rodzice byli pochłonięci pracą w sklepie i nie mieli trochę czasu w tedy na zbytnie poświęcanie uwagi Fidze, a byłam jeszcze ja i moja siostra i nami też się zajmowali, a byłyśmy wówczas też jeszcze malutkie i rodzice nam poświęcali swą uwagę i pilnowali, aby się nam nic nie stało, a jeszcze pies który jeżeli spuścisz go chwile z oczu to odrazu za kimś idzie i trzeba go ją odwoływać. Niewiem co w tym przypadtku lepsze oddanie komuś kto się nią zajmie i ma do tego warunki czy np. uwiązanie biduli całymi dniami na łańcuchu, aby nie łaziła za nikim, albo jeszcze gorsze wywiezienie gdzieś i pozbycie się problemu ?? Jak to się często dzieje z takimi przypadkami wiem, że zaraz tu ktoś wyleci z szkoleniem itp. ale uwieżcie w tedy to było naprawdę trudno i dopiero co jakby to powiedzieć zaczynaliśmy wszystko od poczatku. My byłyśmy małe rodzice dopiero zaczynali jeżeli chodzi o sklep , a prowadzenie sklepu nie wcale takie proste i przyjemne no i dom był jescze nie dokończony więc ja i tak jestem w dużym podziwie dla rodziców że to wszytsko przeszli ... a oddanie nie było takim chaniebnym uczynkiem w moim odczuciu po prostu czasami są takie trudne momenty życiu, kiedy trzeba podjąć nie kiedy i taką trudną decyzję. A zresztą nie mam co teraz nadtym płakać stało się i co mam zrobić ... czasu nie cofnę, a ja w tedy też miałam niewiele w tej kwestii do powiedzenia... Teraz jestem przynajmniej mądrzejsza ...*
-
..................................
-
..............................
-
.......................
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Eko replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
.................................. -
.......................................
-
Witam ponownie. Spieszę z dalszą porcją informacji dotyczących mojej Znajdy. Zacznę może od tego że niestety ale ONek nie mógł dłużej pozostać u mnie na posesji przynajmniej na na razie, gdyż po rozważaniach i debatach stwierdziliśmy z Tatą i Mamą, że nie mamy na niego warunków i będzie u nas mimo wszytko nieszczęśliwy i co raz bardziej wściekły na nas. Z ogromnym bólem serca i sumienia musieliśmy go odstawić do Dębickiego "schroniska" .... :-( :placz: Był dla nas za duży i nie mamy nawet miejsca gdzie byśmy mogli go bez wyrzutów sumienia "ulokować" . Tym czasowo uwiązaliśmy go oczywiście na tym co mieliśmy bod ręką czyli na łańcuchu, ale on się na ten łańcuch absolutnie nie nadaje jest za duży i za temperamentny roznosiła go energia i wcale się mu to nie podobało... zwłaszcza że przez Niedzielę i Poniedziałek padało on do budy nie wchodził może i z tego powodu, że była za mała. A ja ani kojca nie mam, ani żadnego takiego ogrodzonego miejsca bym mogła go tam wpuścić i mieć 100% pewność, że będzie OK bezpiecznie dla mnie i dla niego wygodnie, a jakość mojego ogrodzenia popozostawia wiele do życzenia niestety i boję się że mi zwieje jak go puszczę luzem :shake: a przecież nie po tom go łapała żeby mi znowu uciekał :shake: ani nie ma żadnego oprzyrządowania na niego no oprócz smyczy i obroży po mojej Nali ale to nie ta kategoria wagowa :shake:, a ani kagańca nie mam, ani porządnej długiej smyczy, a łańcuch na niego krótki... A ja go nie znam i nie mogę za niego ręczyć że mi coś nie zrobi ani komuś innemu... Więc na razie dla bezpieczeństwa dla jego wygody odstawiłam go do schronu ... Ta jest nawet większa szansa że właściciel go tam znajdzie jeżeli szuka ... a przynajmniej tam mają wbrew pozorom lepsze myślę warunki niż moje ... Są murowane boksy z wybiegami, ale się mimo wszystko to się podle czuję i martwię się aby mu tam jakiej krzywdy nie zrobili :-( mam przynajmniej taką nadzieję, że nie ... i że mu tam źle nie będzie. :shake: Nieszczęście ten schron jest niedaleko mnie i mam możliwość odwiedzania go tam nawet bardzo często i doglądania czy mu się złe nie dzieje i dołożę się może na jedzenie dla niego :p aby nie zbiedniał. A po za tym poogłaszam choć ja do ogłaszania ma średnio pozytywny stosunek i uważam, że jeżeli komuś faktycznie zależy na odlezieniu psa "przyjaciela" to nawet do "piekła" zaglądnie, aby zobaczyć czy go tam nie ma a co dopiero do schroniska , a jeżeli ten sam błąkał się po ulicach, brudny śmierdzący i baaardzo głodny, szukający kogokolwiek kto się nim zajmie i nikt go nie szukał to znaczy, że albo go nie chce albo mu nie zależy...
-
[QUOTE]Gdzie jest Dębica??[/QUOTE] Województwo Podkarpackie między Tarnowem, a Rzeszowem. [QUOTE]Robiłaś/robiłeś jakies ogłoszenia o znalezionym psie??[/QUOTE] Nie, nie robiłam jedynie, narazie tu. [QUOTE]Czy nie masz jakiegoś miejsca gdzie mógłby się schować skoro buda za mała ?[/QUOTE] Buda nie jest mała tylko on nie chce do niej wejść... a po za tym jest pewien problem ... ja się go boję ... bo nie daje się nawet dotknąć jak się go dłużej dotyka, głaska to reaguje agresją łapie zębami i szczerzy kły ... :shake:
-
W Dębicy w Niedzielę wieczorem na ul Kosynierów Racławickich i al. Jana Pawła II znalezłam psa. Przepięknego DONa. Bąkał się i był cały ogłupiały i głodny. Obecnie jest u mnie. Psiak jest młody. Ufny, ale wystraszony i tęskni... I nic o nim kompletnie nie wiem .... On jest chyba szkolony tylko ja niewiem jakich koment ?? Nie wie co to buda wogóle nie wchodzi do niej nie zauaża. Jest piękny i mądry od razu widać uczy się błyskawiczne, ale nie wiem jak go skłonic do tego alby usiadł ... albo położył on bezpszewy stoi "na baczność" jakby uważał że to jego obowiązek. Kładzie się tylko jak je albo w nocy.... Tak wygląda: [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/4828/img2413k.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/2738/img2414k.jpg[/IMG] Jest okropnie brudny... i śmierdzi... :p
-
Brutalnie zmasakrował psa, bo ten … słabo pilnował podwórka
Eko replied to agniesias's topic in Okrucieństwo
.............................