Jump to content
Dogomania

dragonek100

Members
  • Posts

    156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dragonek100

  1. Dziś Kołtunek już sobie troszkę pochodził - sukces! ale nadal jest słabiutki, jednak jest poprawa i nadzieja że bedzie lepiej! Przed chwilą zrobiłam mu fotki - p.Kasia je wklei - na nich wygląda znacznie lepiej niż w chwili kiedy go zabierałam ze schroniska. Ma pełno ran i blizn po pogryzieniach, w sierści pełno strupów i tylko dlatego że ma zkudloną i dłuższą sierść to tego tak nie widać, narazie jeszcze nie mogę go męczyć czesaniem i szczyżeniem ale jak tylko na to pozwoli jego stan zdrowia to go wykąpę i doprowadzę do normalnego stanu - będzie cudny - zobaczycie:lol:
  2. Bono zaczyna jeść samodzielnie, już nie wymiotuje, niestety nadal utrzymują się krwawe kupki, ale generalnie jest ciutkę lepiej, jest na antybiotykach, kroplówkach i innych lekach. Miejmy nadzieję że z uda się go z tego wyciągnąć ale stan był krytyczny i bardzo powoli się poprawia, nadal proszę o trzymanie kciuków za tego KOŁTUNKA. Jest bardzo delikatnym i uczuciowym pieskiem, o dziwo mam już chętną osobę która deklaruje że zabierze go do siebie - tylko musimy go wyleczyć i odkarmić - a to troszkę potrwa? W chwili kiedy go zabierałam ze schroniska był w potwornych kołtunach z licznymi ranami po pogryzieniach i strupami. Niestety obecny stan wyklucza jego pielęgnację ale sukcesywnie będę się starać doprowadzać go do właściwego wyglądu. Jutro jak tylko znajdę chwilkę to postaram się mu zrobić jakieś foto i zamieścić?
  3. Zbieg miewa się dobrze, jest wesoły i rozszczekany. Wołam do niego Ziko bo faktycznie imię Zbieg nie najlepiej się kojarzy? a po za tym nie reaguje na to imię. Co do Bono to nie ma poprawy, już w monecie kiedy go zabierałam ze schroniska miał kłopoty z chodzeniem, miał katar i jak przyjechałam do domu okazał się że ma gorączkę, wczoraj było jeszcze gorzej, dziś zobaczymy czy leki jakie dostał działają?? dziś będzie musiał mieć kroplówkę, ale bardzo proszę o trzymanie kciuków bo sytuacja jest poważna:-(
  4. Bono jest wczoraj zabrany z schroniska, miał katar i temperaturę, dziś jest nadal źle , niestety jest w bardzo kiepskim stanie, jest zagłodzony i chory, byłam z nim dziś rano u lekarza i dostał antybiotyki, lekarz powiedział że stan jest b poważny i rokowania sa nie najlepsze - mam nadzieję że malutki będzie sie starał z tego wyjść! musi się bardzo starać!! prosimy o mocne trzymanie kciuków za niego!
  5. od wczoraj przez niego nie śpie - takie ma oczy!
  6. Dziś rano dzwoniłam do nowego opiekuna Nikiego i niestety ale Niki na dzień dobry ugryzł go. Psiak tęskni i nie bardzo się może odnaleść w nowym domu, nie ma apetytu, miejmy nadziej z czasem będzie coraz lepiej i niedługo Niki będze się czuł jak u siebie. Trzymam mocno kciuki za niego!
  7. Zdjęcia Nikiego zrobione już w nowym domu przesłałam Kasi - więc pewnie zaraz wklei , ale domek zapowiada się superowski wiec mamy heppy end! Nikiś dostał dzięki Adze na nową droge życia - nową smycz rozciąganą i szeleczki - niezbędny komplet dla niego. Co do rozliczeń pieniążków wpłaconych na Nikusia: Na jego "koncie'' było 395 zł - 210 zł ( by był 21 dni) = czyli 185 zł zostało jeśli nikt nie ma nic przeciwko to przekazujemy te pieniążki na Zbiega tak żeby też temu psiakowi pomóc.
  8. Na Nikiforka wpłynęły następujące kwoty: od HOP! - 30 zł od p.Eli i p.Antoniego z Krakowa - 50 zł W imieniu Nikiego bardzo dziękujemy! Psiak miewa się dobrze i zdrówko mu dopisuje. Nadal nie pojawił się na horyzoncie żaden potencjalny stały opiekun. Nadal prosimy o trzymanie kciuków - może w kolejnym programie będzie miał więcej szczęścia ?
  9. Wyobraźni to zdecydowanie ma za dużo ale pani która mnie nachodzi, oczywiście że pisałam że się zgadza z moimi kotami - i tak jest nadal, napisałam że czasami nie zgadza się z drugim pieskiem który przebywa u mnie - Zyziem! jeśli macie troszkę pojęci o psach to powinniście wiedzieć że pies po przejściach który przychodzi do domu z innymi psami początkowo jest uległy, - zmienił otoczenie, chce się zaadoptować w nowych warunkach ale kiedy poczuje się pewniejszy, odkarmiony, wie że może sobie pozwolic na więcej to próbuje rywalizuje o wzgledy, o lepsze posłanie o pozycję w domu, i tak jest i w tym przypadku. Niki z kotami nie toczy bojów, z obserwacji widzę ze stara się ich nie zauważać, natomiast w kontaktach z Zyziem jest niestety różnie. Ponieważ nie mam możliwości pod moją nieobecność zamykać psów w osobnych pokojach dlatego Niki został na zewnątrz.NIe mam zamiaru więcej się tłumaczyć z tego jakie psy mam i jaki dom, jak również z tego czy mam psy rasowe czy nie rasowe, stare czy młode, ładne czy brzydkie wszystkie traktuje tak samo i tak samo o nie dbam.Zresztą moje "hodowlane''psy są moją prywatną sprawą i niezrozumiałe jest dla mnie dlaczego ''pani kontrolerka'' ma jakiekolwiek uwagi do moich prywatnych psów! Po waszych wypowiedziach jednak widzę że niektórym robi różnicę czy pies jest rasowy czy nie rasowy, stary czy młody, jednym się pomaga a drugiemu nie? Ja takich różnic nie widzę. Niki nie jest pierwszym psem któremu pomagam, jest pierwszym któremu pomagam z wasza pomocą ale na pewno jest ostatnim!, nie mam zamiaru więcej wysłuchiwać tego typu obelg i teraz wiem że jak chce się pomóc psu to trzeba liczyć tylko na siebie i sprawdzonych przyjaciół na łaskę ludzi na forum można liczyć ale na to tylko że zamiast pomóc to dokopią. Proszę nie oczekiwać że będę uczestniczyć w ewentualnej dalszej dyskusji w Wami, jest ona żenująca i bez przedmiotowa. Kontakt będę utrzymywać jedynie z osobami które naprawę kochają zwierzaki i naprawdę znają warunki jakie zapewniam psom.jednak mam bardzo duży żal że takie dostałam podziękowania za opiekę i prace jaką wkładam w tego akurat psiaka, zresztą daleko nie trzeba szukać w Podłężu była podobna sytuacja.
  10. No cóż widzę że bardzo łatwo napisać opinię tylko szkoda ze nieprawdziwą! czytając wasze teksty to we mnie zagotowało!!!! Jeśli ktoś się umawia na to że odwiedzi psiaka to wypadało by dotrzymać słowa i przyjść w umówionych godzinach, nie jestem niewolnikiem domu i chyba mam prawo wyjechać raz w tygodniu na zakupy? (waszym zdaniem powinnam warować przy drzwiach i czekać aż ktoś raczy łaskawie odwiedzić psa którym się interesuje?) czekałam na Panią która rano miała odwiedzić Nikiego do godz 13, potem pojechałam do sklepu. Niki tylko przez czas mojej nieobecności musiał iść na ok 1,5 godz do kojca ponieważ nie może zostawać z Zyziem i Bisią sam bo się niezgadzają. Nie będę ryzykować pogryzienia psów i dlatego zawsze na czas mojej nieobecności któryś z nich jest w kojcu, z racji tego że Zyzio ma zapalenie ucha i dostaje antybiotyk wolałam jego zostawić w domu a Niki poszedł na chwilę do kojca. Jeśli chodzi o szeleczki to dlatego był w nich ponieważ przed wyjazdem byłam z nimi na spacerze. Mam już dosyć tłumaczenia sie z wymyślonych problemów i żenujących dyskusji. Najłatwiej siedzieć przed komputerem i głupio dyskutować ale jak trzeba faktycznie pomóc psu i coś zrobić to gorzej! jak trzeba było jechać do weteryn to nikt z Was miłośniczki się nie zapytał czy nie pomóc zawieść psa? jak trzeba było jechać na badania to nikt nie pomyślał - może pomogę? jak trzeba psa zawieść na kastracje nikt z Was nie napisze - to może ja go zawiozę? tylko dyskusje. Twierdzicie że wpłacacie 10 zł za dobę i to jest nie wiadomo co ? tak się składa że ja więcej wydałam na paliwo wożąc go do weteryn i tv,na mięso i witaminy dla niego! więc proszę mi nie pisać że ktoś mi za coś płaci! jeśli ktoś chciał się dołożyć do utrzymania psiaka i doprowadzenia go do normalnego stanu to wpłacał za co dziękujemy. Jeśli ktoś ma wątpliwości ze Niki ma niewłaściwą opiekę, jest katowany i zamarza w kojcu to proszę o informację - odeślę pieniądze które wpłacił na niego!! Myślałam ze jak ktoś chce pomoc psiakowi to z założenia powinien być rozsądną osobą ale widzę że niekoniecznie tak bywa.:shake:
  11. Bardzo mocno za nich trzymam kciuki !!!!!
  12. czyli wszyscy są jednomyślni - kastrujemy Nikiego w prywatnej lecznicy - na ul.Piłsudskiego co będzie kosztowało 150 zł
  13. czy coś już wiadomo w sprawie ich przyszłego domku? czy pujdą tam razem?
  14. Już mam obiecaną kolejną porcję zdjęć malutkiej, jak tylko otrzymam to odrazu prześlę Ci Pati.
  15. Dziewczyny sprawdziłam i kastracja w ramach ''marcowej akcji sterylizacji i kastracji w Krakowie'' kosztuje w lecznicy na ul.Piłsudskiego 150 zł wiec same zdecydujcie czy mam zamawiać termin tam czy pozostać przy lecznice schroniskowej???
  16. Prawda że super wygląda! P.Agatka - nowa Pani Fi Fi mówiła że ustawia pozostałe psiaki jak tylko chce. Już się zaadoptowała w nowym domku i miewa się supcio!!!!!:multi: Strasznie się cieszę !!!!
  17. a ha zapomniałam dodać że dziś Niki miał gości - odwiedziła nas Aga i p.Ola tak wiec Niki miał dodatkową porcję pieszczot.
  18. Oczywiście już przedstawiam sytuację : Na Nikusia funduszu jest wpłacone 315 zł, na badania krwi jeździłam do schroniska aby uniknąć kosztów - tam badania wykonano mu bezpłatnie. Kastracje ustaliłam również w schronisku ( również bezpłatna ). U mnie Nikiforek jest od 08.03 - czyli do jutra 11 dni, dojdzie zakup szeleczek - ok 30 zł ??? jeszcze nie wiem dokładnie? tak więc na razie Niki jest zabezpieczony finansowo - zobaczymy po jutrzejszym programie czy wróci do mnie czy już znajdzie dom,z ewentualną nadwyżką zdecydujecie czy zwrócić czy przekazac na inny cel??
  19. Pati robisz cudowne zdjęcia, one są przekochane, aby tylko ten dom okazał się najlepszym dla nich - trzymam kciuki!!!!
  20. Mamy już wyniki krwi Zyzia - jest w miarę ok, ale ideału też nie ma, z racji zkołatanego serduszka z kastracją na razie dajemy sobie spokój. Za to mam dobre wieści co do jego nastroju - mały jest bardzo grzeczny, już nie gryzie, naprawde olbrzymia poprawa!!!! Gdyby jeszcze zdrówko mu dopisywało to będzie super!!
  21. Nikiforek miewa się całkiem dobrze, wyniki badań są idealne - super - aż dziwne że w takim wieku i po takich przejściach pies jest w takiej dobrej kondycji. Termin kastracji jest ustalony na 27 marca. Nikuś odzyskuje humor i chęci do życia- jest bardzo wesołym psiakiem ciągle chętnym do zabawy i spaceru, bardzo lubi jeździć samochodem. Dziękuje za kolejne wpłaty: Julie -10 zł Madagaskar20 kometa - 10 zł Myrkurdagur - 15 zł Jak byłam w schronisku to p.Beatka dała na jego fundusz 50 zł W czwartek jedziemy do TV tak wiec prosimy o trzymanie kciuków wszystkich wielbicieli Nikusia!!! Aga - Pani Beatka dała mi na niego szeleczki ale niestety są za małe, w czwartek podjadę z nim do sklepu i zmierzę na żywo nowe?? Jesli ktoś chciałby go odwiedzić to proszę o telefon, wytłumacze jak dojechać.
  22. Zyzio jest przyjaźnie nastawiony do kotów i psów, niestety stres go opuszcza ale bardzo pomału, bardzo boi się smyczy - najprawdopodobniej był nią bity ( lub sznurem czy czymś co mu przypomina smycz??). Nie widac tego na zdj ale jest bardzo zabiedzony i strasznie chudy - same kosteczki. Potwierdziły się moje obawy i niestety ale Zyzio jest głuchy, ma zapalenie ucha, był zarobaczony. Odrobaczyłam go i dostał antybiotyki, staram się mu czyścić ucho i zakraplać ale on jest bardzo wrazliwy na dotyk i są z tym problemy?- Beatko Ty wiesz jak on reaguje na badania.... Napewno to potrwa żeby go choć trochę wyprowadzić z tego stanu, z racji tego że ma już sporo lat ( niektórych zębów już nie ma - więc może miec więcej lat niż się go ocenia?) bedzie ciężko go całkowicie odminić - będzie potrzebny wyjątkowo cierpliwy właściciel dla niego.
  23. Dziś dzwoniłam do Żu żu i wszystko super, jej nowa Pani powiedziała że malutka ustawia pozostałe pekiny w domu i rządzi nimi jak chce, cieszy się i dokazuje jak to ona tylko potrafi :multi::multi::multi: hura hura hura
  24. Na Nikiego odnotowałam wpłaty: Beata 100 zł ( Becia 2222 ) Poker ( od p.Bożeny ) 30 zł Gibon301 50 zł Maria 50 zł razem na funduszu Nikiforka jest już 230 zł, dziękujemy
×
×
  • Create New...