Jump to content
Dogomania

NatiiMar

Members
  • Posts

    1960
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NatiiMar

  1. An1a,to prawda. Ludzie mylą te rasy i to nagminnie. Ostatnio słyszałam tekst "a widziałas w telewizji jakiego prezydent USA ma solicznego pudelka? To miniaturka jest,ale piękny..." Słyszałam tez jak na rottki mówią dobermany, albo myli im się doberman z bernardynem... Ale najlepsze jest to "a Kowalscy sobie kupili pieska. No tego,no...Lassie!" :cool3::cool3:
  2. FILM SKOŃCZONY!!!!! :multi: Zanim kupisz on Vimeo
  3. [quote name='mala_czarna']Kurna, skąd w ludziach piszących o chamstwie innych tak mało tolerancji? Nie przyszło Ci do głowy, że nie każdy zna rasy psów, nie mówiąc już o prawidłowej wymowie? :shake:[/quote] Wiesz,jesli mówi to moja babcia to nie mam nic do tego,nawet poprawiać mi jej nie wypada. Ale jak pisze to osoba w ogłoszeniu o sprzedazy szczeniąt,to mamy prawo się czepiać,czyż nie?
  4. Na pierwszym mina typu "Boże drogi,za co?" Na kolejnych "A wołały jakby na mizianko...." A na ostatnich: "Dobra,skoro juz nie mam szans to przynajmniej buzi daj" Pies zmieniony o 360 stopni. Świetna robota!
  5. [quote name='ania_pelka']Właśnie najgorsze są mamusie, babcie i nianie. Ostatnio ide z labkiem i mijam jakąś babkę z dwójką dzieci i ta baba do nich "uważaj, bo ci ten pies zaraz dupę odgryzie" ...[/quote] tia,albo "chodź tu,bo cie pies pogryzie. Zobacz jak na ciebie już patrzy" no i czego się taki dzieciak uczy? Że przed psem to trzeba zwiewać gdzie pieprz rośnie,a jak będzie starszy to trzeba eliminować zagrożenie...
  6. [quote name='ancymonka']Ja tam zawsze na takie pytania odpowiadam "Nie, połyka w całości." :P [/quote] A ja mówię "mnie nie" wtedy odchodzą bez głaskania :)
  7. Mnie kiedyś babka ochrzaniała,że wchodzę na plac zabaw z psem. Teraz jest tam plac zabaw z prawdziwego zdarzenia,ale wtedy to były chaszcze i kawałek bramki...dzieci tam nie chodziły. Ona do mnie z pyskiem,a ja się tylko schyliłam i podnosząc kawałek potłuczonej butelki po piwie pytam czy jej dzieci się tu bawią...od tamtej pory się nie odezwała. Ja po tym znaleziusku też juz tam nie chodziłam. Innym razem inna babka powiedziała mi (na widok mojej sikającej w krzakach suczki),że - cytuję- jak ta trawa uschnie to będziecie płacić... Trawa rośnie do dziś,no cóż... To akurat przykłady nie psiarzy,ale ogólnego chamstwa... P.S. Pomylić się w pisowni pittbull czy pitbull to pikuś. Gorzej przecież powiedzieć picbul,lablador,albo trrerier,bo i tak słyszałam....
  8. [quote name='nate']dobre! :lol: dziecko groźniejsze od psa.[/quote] Oj tak....zdecydowanie!
  9. No nie,wracam z weekendu a mała wciąż czeka na dom? Co jest? Hop!!!
  10. [quote name='shin'] Nie wiesz co to picbul? To taki nierasowy pittbull - pic na wode i fotomontaz :evil_lol::evil_lol:[/quote] A wiesz co jest najgorsze? Że weterynarz z moje wioski też tak mówi..... Przyszedł do mnie pan z picbulem....:cool3:
  11. Kotki odebrane:) Bolek ma juz swój kojec:) Mam kilka fotek mieszkańców przytuliska. Do wglądu jutro. A jak wasza wizyta?
  12. Kurcze ,wracam po weekendzie,a tu temat osiem razy zmieniony:) No więc,żeby nie przedłużać:nie wiem kot tam do mnie wczesniej pisał,ale powiem krótko-każdy ma swoje poglądy,nikt nie może ich na siłe zmienić. Ja też,broń Boże,tego nie robię. Jesli ktoś tak odebrał moje wywody to przepraszam. Pisałam tylko argumenty,ponieważ została wysunięta teza jakoby wzmocnienia pozytywne były metodą nieskuteczną na psy agresywne czy te zbyt żywiołowe. Powiem raz jeszcze-każdego psa można nauczyć wszystkiego tą właśnie metodą. Tylko trzeba to naprawdę umieć zrobić. Co do kolczatki natomiast (też nie wiem kto to pisał,że be i tak dalej) jest ona narzędziem negaywnym i nie powina być używana,a już na pewno nie naduzywana tak jak teraz. Dla mnie każdy,kto decysuje się na kolczatkę jest po prosru niecieprliwy lub zbyt mało cierpliwy na inne metody. Ale żeby nie było-ma do tego prawo. Ogólnie rzecz biorąc wracając do tematu chamstwa wśród właściclei psów-dziś szłam na spacer z koleżanką,która ma ogromna traumę,bardzo boi sie psów. Idziemy przez park i biega sobie wolno golden,a kilka metrów dalej idzie zadowolony włąściciel. Widze,że ta zaczyna się już trząść,więc kazałam jej czekać i poszłam do właściciela poprosić,żeby zapiął psa na chwilę. Gościu do mnie tekst :"pani,to jest niegryzący pies". No faktycznie,do mnie sie cieszył,ale tłumaczę gościowi,że koleżanka się boi...dowiedziałam się,że się na rasach nie znam,bo to golden a nie (uwaga) PICBUL i mam pecha...Nie było o czym mówić-zmieniłyśmy trasę. Na chamstwo nie ma lekartstwa...
  13. Dzięki,przekażę... A co u Budrysia?
  14. Mal,jestem w szoku. Coś Ty zrobiła z tym wypłoszem,kt[I]ó[/I]rego znałam?:cool3: Wygląda naprawdę o niebo lepiej i ogonek zarasta. Pod karkiem też skórka coraz ładniejsza. No super. Ale najbardziej podoba mi się to,że się tak z Twoim psiakiem przytulają:) sweet:loveu:
  15. Ja tu nie widzę wprowadzania w bład,zerduszko :) Ale jak tak chcesz,to może być. Jestem fe:razz:
  16. Niestety,w niedzielę pracuję... Ktoś musi pracować,żeby ktos inny mógł odpoczywać :) Umówiłam się z B. na sobotę,bo to jedyny dzień kiedy mogę zabrac kociaki. Innym razem się spotkamy...
  17. Masz jakieś foto? Prześlij,wstawię je na miau.pl.
  18. Bogarka,dobre:) Wiem,dlaczego jestem taka wysoka mimo że rodzice średni wzrostem:razz: Też znam tak sterylnie trzymane dziecko...ma alergię biedactwo chyba na wszystko,co możliwe. Z kolei koleżanka urodziła córkę 11 miesięcy temu i od poczatku małą zapoznawała ze światem. Czasem aż przesadzała. Ale myslę,że maluchowi to na zdrowie wyjdzie. Jak mój kot prosto z podwórka bezczelnie wszedł na kocyk małej, to jej matka kazała mi go zostawić...wzięłam go bo mi sie głupio zrobiło za te brudne ślady kociach łap na czyściutkim kocyku. Ale mała za to była baaaardzo ucieszona. Choc przez chwile możnabyło pobawic się mięciutkim,śmierdzącym,puchatym kocim ogonem:)
  19. Zerduszko,nazwałam rzeczy po imieniu. Nie nalezy pojmowac zemsty zwierzęcej do zemsty człowieczej. Dobrze zobrazowała to Marteczka. Właśnie o cos takiego mi chodzi i fachowo mówiąc moznaby to nazwac agresją lekową,ale zemsta brzmi bardziej drastycznie,poważnie i lepiej ukazuje problem...moim zdaniem. P.S.Jestem raczej zapaleńcem uczącym się na własnych obserwacjach i błędach,który stara sie wyprostowac kilka psich problemów. Do miana szkoleniowca jeszcze mi daleko. Ale zmierzam w tym kierunku:)
  20. Co do dzieci ktos kiedyś powiedział,że szczęśliwe dziecko,to brudne dziecko...coś w tym jest:) Moja kolezanka w pracy nie może zrozumieć jak jej dwuletnia córeczka może przez calutki dzień tarmosić kota i włazić do psiej budy...boi się co z dziecka wyrośnie,będzie wiecznie brudne i zaniedbane. Wciąż podaję jej mój przykład...kiedy nie chciałam zjeść obiadu uciekałam...do psiej budy:) Świadomość niektórych ludzi jest zatrważjąca po prostu... A ostatnio słyszałam tekst "córeczko idź umyj rączki po psie,bo będziesz miała liszaje!" Padłam na łopatki...
  21. Pietrucha,właśnie o nich piszę:) Mal,a jakie te koty masz? Ja mam w tej chwili kocicę z córeczką, Horacego-pięknego młodzeńca (maja tu swoje wątki) i te od B. Z tym że musze zaznaczyć,że w sobote jadę tylko na chwilkę. Zabieram kociaki,dwa zdania zamienię i wracam,bo trochę mi się spieszy. A jade po pracy po 14...
  22. [quote name='MarteczkaWawa']Mylisz się tu i to bardzo, to tak jak by słoń rażony prądem mógł by sobie tak poprostu uciec, uwież mi, że są także tortury dla delfinów.[/quote] Może i są,nie twierdzę że nie. Juz z resztą wczesniej o tym pisałam. Równie straszne są tortury dla psów,bo każde zmuszenie zwierzęcia do czegoś już jest torturą. A skoro słoń, czy lew potrafi się tak okrutnie zemscić na człowieku (patrz na filmiki-strona wcześniej),to pies też by mógł. Czasem się zdarza,ale często nie ma takiej możliwości...a szkoda.
  23. Brak funduszy. Każdy grosz idzie na sterylkę i kastrację,a i tak nie nadażamy...kolejne świeżo urodzone koty i psy;/ Dzięki Mal:loveu: Na pewno sę zgłosimy. Mam nadzieję,że juz wkrótce. W sobotę jadę po małe koty do przytuliska. Ktoś chętny na wycieczkę?
  24. Mal,gratuluję dobrej socjalizacji i odwagi:cool3: Dobrze,że psiaki się polubiły. To dobrze rokuje na przyszłośc Szarego. A jak jego skóra? Jakieś nowe foteczki może?
×
×
  • Create New...