-
Posts
1686 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by megi82
-
czytam i czytam a tu chora...wracaj kobito nam do zdrowia całuski dla Pixi
-
Nane opisała super to:pierw podroby i drobne np.łapki pózniej zwiększasz:a to skrzydełko a to udko. ja moje karmię roylakiem,na objad gotowany ryż z marchewka,czasem dodaję kalafior,brokuł,do tego zawsze odrobine oleju a dodatek mięsko:z kurczaka,indyka,podroby,filet z rybki,mielone wieprzowe lub indycze,wczoraj gotowałam(starczy na 3 dni)z kakrkówka,bo zosatło mi jej nawet nawet. dosatją serek biały z surowym żółtkiem,jajko ugotowane,mięsko surowe,czasem dostana parówkę
-
racja,ale z kości rezygnacja u mnie całkowita jest,surowe zostało....i dzięki niemu mamy przełom w szkoleniu Lili
-
[quote name='*kleo*']To zależy w jakim mieście, u kogo, jak się zachowuje pies, jak bardzo włos jest skołtuniony. Jak nie sprecyzujesz to nikt nie będzie w stanie Ci napisać. Dla przykładu - my mamy ustaloną kwotę, za tą samą usługę w Warszawie zapłacisz ze 2 razy więcej.[/QUOTE] zgadza się ostatnio widziałam panią z 2 psiakami do rozczesania i lekkiego podcięcia-za jednego psa pani zaplaciła 2 razy wiecej niz za drugiego-wiecej roboty było.
-
jak środek jest dobry jakościowo to nie zaszkodzi ani 3 miesięcznemu maluchowi ani 3 latkowi
-
dziękuję ci za rady-zaraz poszukam Berka i napiszę,chociaż do kuzynki przyjechał kuzyn,on pracuje w szkole tresury psów poprosiłam go o podgląd:powiedział,że dobrze stosuję te metody,ale Lili potrzebuje większej zachęty,a ponieważ najbardziej lubi surowe mięsko to pociachałam je na malutkie kawałeczki i....inny pies:reagowała na komende"do nogi",jak szedł koło nas duży pies zero reakcji,pierw wystartowała ale zawołałam ją,dodatkowo"cisza"i nagroda.Moja mama nas widziała i powiedziała,że nie wierzyła własnym oczom bo przecież zawsze miała nagrody lub zabawke itp. Dostałam radę,żeby wykorzystywac w parku drzewa,konary przewrócone i ławki i dziś było skakanie na nie,przejscie na np.ławce lub pod i nagroda. oczywiście moja shih tzu Luna zeby nie czuła sie pominięta musiała też sztuczki robić żeby dostać smakołyk. wiem że kiepski szkoleniowiec zrobi więcej szkody,dlatego nie chcę jechać do Legnicy-dużo osób chwali sobie,ale to zależy od ptk.widzenia. Po spacerku sniadanko i przeciaganie skarpety było,pozniej czesanie i teraz spią od10miut jak aniołki. Jest przełom;D
-
Lili będąc zapięta na smyczy zachpowuje sie podekstytowana i to bardzo:przypomina mi to zachowanie psiaków które nie mają tyle ruchu i zajęć ile potrzebują,dlatego naprawdę uczestniczę intensywnie w jej zabawach,spacerach itp. na drugim filmiku jest fajny tor,miej wiecej o takim myslalam,ale jak pisalam dopiero na wiosne bede miec mozliwosc postawienia takiego placu zabaw na ogrodzie
-
zapomniałam ,że na forum powinno pisać się dokładnie od a do z,żeby nie było nie domówień-opis gwałtu:chodziło mi,że ma ruchy takie na kocyku jak pies kopulujący,ale jak pisąłam ostatnio coraz żadziej zdarza jej się to. na spacerze nie jest zostawiona sama sobie:pierw obje maja chwile dla siebie zeby w spokoju obwachac drzewa itp i zrobic swoje,a pozniej razem biegamy,aporty,ucieczki itp.równierz gra w piłke.Jak Lili spotyka się na spacerku z innymi psami:1 lub 2 w zależności jak kto pracuje i jaka pogoda,to nie jest tak,ze spuszczone sa i niech biegaja same:jest bieganie,podawanie sobie pilki,aporty,ale nie zaprzeczę,że psy na początek i na koniec maja kilka minut dla siebie:zeby obwachac sie,polizac,poskakac itp:jak to psiaki które lubią swoje towarzystwo. pisałam wyżej jak w domu wygląda to:mój mąż uczestniczy w tym,czyli jak zajmuje sie gotowaniem itp on "walczy"z psami,Lunie wystarczy 10-15min i jest ok,Lili musimy poświęcaj duzo czasu,pisałam też że zadko kiedy zostają same w domu,my jedziemy to i one,chyba że jest to wizyta w markecie to zostaja w domu.kieszenie kurtki mam zawsze upchane psimi ciasteczkami czy krokiecikami-jak kto woli je używac,pozatym sa kawałki mięska itp.wszystko co ona lubi-ta metoda nauczyłam ja przybiega do mnie na spacerze:i zawsze jak ja wola biegne do mnie i pozwala sie zapiac na smycz.zakup Kantara nie jest przesadzony,czekam na rady od tresera psow obronnych:ma wlasna szkole tresuje psy do policji i ochrony,wiem ze york to nie to samo,ale on zajmowal sie kilka lat temu w stecz zwyklym szkoleniem. kolo mojego nicu jest napisane z kad jestem-jest szkola 20km odemnie,czesto organizuje szkolenia tez w moim miescie,ale jakos po opiniach innych szkoleniowcow nie jestem przekonana. od poczatku Lili miala zapewnione duzo ruchu ale jak zaczeła gwałcic kocyk zorjentowalam sie ,że potrzebuje tego wiecej-tak to odebralam i po 3 miesiacach sa efekty:raz na jakis czas jej sie zdazy jeszcze zwinac kocyk pod siebie. myslalam nad torem przeszkod :tunele,drabinki itp,stworzonym dla Lili specjalnie,ale w tym roku juz nie mam mozliwosci gdzie ustawic go. twoje rady naprawde sa dobre,tylko ze ciagle piszesz o pracy z psem,o spacerach z moim udzialem zeby psiak sie zmeczyl:ja to stosuje,maz to stosuje;jest posluszna,usluchana i ulozona-jesli pominie sie jej zachowanie na smyczy to jest wzorowy pies. Kantar stosowałam u owczarka niemieckiego,wiem jak sluzy i znam jego plusy i minusy. a filmiki ciekawe sa-tzn...chyba bo mi sie zacinaja i trudno jest ogladac mi je,pozniej sprobuje na normalnym kompie,bo moze to moj laptop juz za slaby jest
-
[quote name='ala89']A czy kastracja nie zmieni charakteru pieska, jego temperamentu. Moha znajoma miala suczke i po sterylizacji to nie ten sam pies. Zdziczal i stala sir leniwa.[/QUOTE] a to już moim zdaniem wina właściciela. Moja znajoma kastrowała psa miesiąc temu:uspokoił się,ale to dalej ten sam pies skory do zabaw,przytulania itp. taki zabieg wycisza pieska/suczke,ale jak właściciel nie pozwoli na rozleniwienie psa to bedzie ok.
-
[quote name='karjo2']Hmm, obroza bee, za to kantarek jest wlasciwy... dziwne, ale nie moj pies, nie moja sprawa... Dosc normalne, ze niezauczony mlody pies, podekscytowany wyjsciem na spacer, bedzie ciagnal, za to warto zorganizowac takie spacery, by najpierw go rozladowac fizycznie (wybiegac , pograc w pilke, aport - pomyslow jest mnostwo), potem zajac szkoleniem. Wyglada na to, ze psiak jest znudzony, niewyzyty, brakuje motywacji do pracy z czlowiekiem. Pomysl nad dobrym szkoleniem w poblizu, psim sportem, by samej sie nauczyc pracowac z psem. I warto wrocic do podstaw, poczytac o pomyslach na intensywne spacery, zamiast wymagac niemozliwego ;).[/QUOTE] nie wiem czy wymagam niemożliwego...pisałam już,ale powturzę spacery nasze są intensywne:idziemy do parku,psiaki spuszczam,żeby na spokojnie załatwiły swoje potrzeby,potem ganiają za patykami,szyszkami,za mną(dzięki temu schudłam już 2 kg:lol:),po śniadaniu biorę Lili na spcerek jak nie pada:spotyka się z innymi psami i z nimi biega,aportuje,lata z językiem na wierzchu,widać że jest zmęczona,ale jak tylko zapinam ją ona wyrywa do przodu...moje psy jeżdża ze mna dużo:do teściowej,do rodziny,do znajomych,chodzę z nimi na miasto:typowa socjalizacja psa. w domu dużo czasu poświecamy im:mają zabawki,np.ostatnio dostała każda po skarpetce i bawią się w przeciaganie,piłka jest cały czas w ruchu,pozatym Lili jest spuszczana na dół do jamnika mojej mamy,który moim zdaniem i weta ma ADH i po10min zabawy z nim jest padnięta:kładzie się i zasypia:ale nawet jak po tej zabawie biorę ją na smycz na spacer to ona ciągnie. nie uznaję bicia psa,wiec nie dostaje w tylek jak ciagnie,opisywałam metody jakie stosuje:bez efektu.Dletego pomyślałam o kanarze. Dziekuję ci za rady-sa cenne,tylko,że ja to ciągle przerabiam i nic. Wiem,że ma dużo energii-jak pisałam w innym temacie:czasem gwałci koc,jak pies,a to przecież suka i tu:wróci po intensywnym spacerze,po zabawie,oczka jej na stojąco się zamykają a ona jak wejdzie do kojca to albo zasypia albo pierw chwile pogwałci kocyk:na szczęscie te gwałty kocyka zdażają się już coraz żadziej. Naprawde staram się zorganizować jej rozrywkę fizyczna,rozmawiałam z moim wetem doradzał mi to co ja stosuję obecne od czerwca-i bez efektu,ona ciągnie.
-
wczoraj zrobiłam dla Luny [IMG]http://images35.fotosik.pl/75/157b77690968c9eamed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/75/7304c8365dafa737med.jpg[/IMG] [img]http://images41.fotosik.pl/216/2739956a21fd41eemed.jpg[/img]
-
[quote name='karjo2']No to jeszcze raz ;). W poscie powyzej, w pierwszym linku jest napisane, jak oduczac ciagniecia, warto tez zamienic szelki na obroze. Zaczynasz nauke spokojnego chodzenia na smyczy, gdy pies jest zmeczony intensywnym spacerem, moze warto poszukac ciekawszego smaka/zabawki? No i stopniowo, najpierw uczysz spokojnego chodzenia w domu, potem stopniowo wprowadzasz rozproszenia.[/QUOTE] w domu to Lili na smyczy śmiga jak należy,na ogrodzie jak powie noga to juz idzie ladnie,ale ulica,park,plaza,las,polana,miasto i wszedzie indziej ciagnie.nie moze miec obrozy bo sie udusi,pozatym ja obrozy juz nie uznaje u takich malych ras i chyba nikt i nic mnie do mniej juz nie przekona.Zmęczenie-Lili ma dużo energi i nawet jak już ledwo idzie to i tak ciagnie,był okres że przez 3 tygodnie wychodziłąm z nią na spacer po wcześniejszej intensywnej zabawie w domu,była zmęczona ale ciągła dalej. Nie pomaga,że dostaje kurczaka,serek,pasztet,że ma w pysku zabawkę itp.i to nie jest,że ja po kilku dniach się poddaje od czerwca do teraz jest troche czasu.i nie pozwalałam jej nigdy ciągnąc-od początku uczyłam ją jak powinna chodzić,pierw nawet,nawet a pózniej nagle ciach-i mam psa ala zaprzegowy
-
[quote name='karjo2']Megi, to moze napisz, w jaki sposob pracujesz z psem? I pare info jeszcze: [URL]http://pies.onet.pl/3930,13,17,a_pies_ciagnie,artykul.html?drukuj=1[/URL] I tu jest jeszcze dosc fajny pomysl dziewczyny na malego "zaprzegowca", ciagnacego z uporem maniaka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=144650[/URL][/QUOTE] problem opisałam w odpowiednim temacie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46232&page=2[/URL]
-
łądny ogród,te kule-japońskie wierzby mi sie podobają,ale naszym ogródkiem żadzi mama i jej nie odp.takie drzewka,krzewy...liczę że na wiosnę uda nam się kupić własne lokum i wtedy będę mogła poszaleć widoki tez masz piękne
-
[quote name='karjo2']Akurat kantarek moze byc dosc urazowy, chyba bym sie nie odwazyla, szczegolnie przy tak malych psach. Poczytajcie moze tu: [URL]http://pies.onet.pl/13,18068,42,szkolenie_psow_malych_ras,ekspert_artykul.html[/URL][/QUOTE] nic nie wnosi to do szkolenia mego spa
-
postanowiłam podnieśc temacik o chipach jest artykuł w przyjaciel pies nr.listopad 2009 są w nim wymienione 10 baz danych gdzie można rejestrować pieski. polecam artykuł
-
witam śliczna czarnulka koleżanka JOT11 podesłała mnie do ciebie-ponoć robisz śliczne banerki,a ja jestem w potrzebie;D
-
heh zmęczyła się wizyta u weta była-co to za zmiany na skórze?
-
dzień doberek jaka pogoda-u nas bez deszczu ale to chyba się zmieni
-
dzień dobry-przygotowania do zminy? u mnie juz były,ale Lili urosła i został jej jeden sweterek,musze zrobic jej jeszcze 2 i dokonczyc kombinezonik i dla Luny tez. pozdrowionka
-
pierwsze wyeliminować smycz rozciąganą,jak ciągnie stajesz wołosz go-podchodzi do nogi nagroda,lub drugi sposób ciągnie to zmieniasz kierunek,jak psiak pojętny to szybko nauczy się...moja niestety nie łapie tych metod dlatego zamówię jej kantar.wiem ,że śmiesznie to będzie wyglądało york i kantar ale musze wyaliminowac ciagniecie
-
spacer po7 lub o 8 rano do praku,po objedzie ok.15-16godz do parku,wieczorkiem rundka w koło naszej ulicy,w między czasie jak Lili daje sygnał wypuszczam ją na ogródek lub przed dom na zjazd-robi siku i do domu.więc spacerki 3 razy dziennie,staramy sie często jezdzci poza miasto,żeby psiaki zmieniły otoczenie i miały więcej przestrzeni do poganiania.
-
dzień doberek ja też chcę foteczkę
-
Arwena Diamond Passion FCI - Mój malutki skarbek <3 .
megi82 replied to Princess_York's topic in Galeria
ile pluszaków...o rany...ja mam aktualnie jedna bo ile by nie było to zawsze jest wojan o ta co ma druga w pysku...jest jedna i wojna jest tylko 1-2 razy dziennie a tak wogóle to dzień dobry odp. w mojej galerii na temat rodowodu