-
Posts
1686 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by megi82
-
[quote name='*kleo*']A potem ja, mając suki normalnej wielkości, ważące 2,6-2,7 kg słyszę, że mam miniaturki, albo są nazywane 'tymi większymi' - w zależności czy spotkamy jakąś karłowatą bidę, czy wyrośnięty egzemplarz...[/QUOTE] nawet nie mów-ja wiem,że Lili bez papierków i jest w typie rasy,ale oprócz tego,że nikt nie rozumie co usiłuję mu wytłumaczYć,to dodatkowo słyszę,że jak możliwe,że mam yorka i nie znam sie na tej rasie,bo przwecież Lili jest miniaturką ewentulanie średni york....ręcę mi opadają,ale jeszcze nie poddaję się-tak samo jak shih tzu-Luna waży 5kg i jest brana za miniaturkę tej rasy......
-
super pomysł...ja zawsze chwaliłam włos mojej Lili ale od jakiegoś czasu próbuje robic te warkocze i...ona ma jednak za cienki ten włos
-
ja mam 2 małe psy,ale traktuje je tak jak traktowałam swego owczarka niemieckiego-lataja luzem jak ludzi nie ma,jak ktos idzie ś a w parlku zapinane-nie każdy lubi psy i ktos może nie życzyc sobie żeby obcy pies podlatywał do niego.Luna jest cicha-ma 3 psy na które musi!zaszczekać,Lili kocha szczekać-walczę z tym cały czas;co do podlatywania do innych psów-dziwię się,że masz taka sytuację,bo ja np.bałabym się żeby moje 2,7kg lub 4,7kg podleciało do obcego psa wagi powyżej20kg-dla mnie to nieodpowiedzialni właściciele...rozumię Cię-ja wyciagam telefon kręce filmik i groże policją-jak to nie pomaga to dzwonie i dowód mam nakręcony.Mój ON nie lubiał innych psów,więc często kłóciłam się z jakims psiarzem żeby zapiął swego psa na smycz,bo nie ręczę za swojego-który był na smyczy i np. jeszcze w kagańcu...ludzie są bezmyślni.....dlatego zawsze mam ze soba kom.
-
to prawda;zresztą jak ja mówię,że Lili jest yorkiem w typie rasy albo krócej i bardziej zrozumiale:bez rodowodu,to słyszę,ze po co mi papierek,że tylko cena byłaby wyszża i musiałabym jezdzić na wystawy itp.itd.Ludzie nie rozumieją-sama 5lat temu wierzyłam,że tylko 3-4szczeniaki z miotu dostaja rodowód,a reszta zostaje bez-ale czytam,uczę się i teraz wiem ,że zakup psa musi byc siwadomy i przemyślany,że nie należy oszczędzać-ostatnio wydałam tylko90zł na zastrzyki dla Lili,pan z sąsiedniej ulicy jak usłyszał,to zdziwił się,że wydałam tyle pieniędzy napsa....no kurde....miłosci nie da rady wycenić
-
filmik super,gratuluje i ja sukcesów i .,zyczę ich jak najwięcej
-
[quote name='Torro i Igu$']Sorry że nie pisałam ale w szpitalu byłam[/QUOTE] ojej,mam nadzieję,że wszytsko ok u ciebie
-
o prosze i pańcia się znlazła-super
-
więcej zdjęć....latający york
-
ale ma iście królewskie spanie
-
rodzinka w kaplecie
-
ojc chyba nie dożyjemy-ludzie oszczędzają i wola kupić yorka za800zł lub 1200 niż dac 2000....niby kupno przemyslane ale....ja miałam kupić psa z rodowodem i pod impulsem chwili mamy Lili-kocham ją nad zycie,ale jednak dałam komus zarobić,mimo iż niby jestem w pełni świadoma r=r.Pozatym znam masę ludzi-niestety-,którzy mówią,że na psach jest dobry interes:jasne,bo np.taki ON nie ma robionych badać na dysplazję,więc wszystko odbywa się niższym kosztem...mój mąż mówi,że ja walczę z wiatrakami,ale ja mu odpowiadam,że samotna walka jest dobrą walką,a jak ktoś przyłączy się do mnie to będzie juz mój sukces.Ostatnio byłam śiwadkiem wilkich problemów-jednym z nich był york kupiony za 600zł....nie będę się tu rozpisywać,ale moja znajoma powiedziała,że nex pies albo adopcja albo tylko z papierkami,bo nie chce przechodzić jeszcze raz przez to....
-
jaki ładny nastepca małpki
-
jak słodko postawiło się 1 uszko
-
[quote name='Mawe']Aga warkocz jak dla mnie (sama mam długie włosy i prawie codziennie taki noszę) robi się łatwo, Bez ubranka przetrwał jakieś 4-5 godzin. Zobaczymy jutro jak pod ubrankiem będzie. Eliza to taki mały tajfunek, który zaraz po uczesaniu musi co nieco poprawić :evil_lol:[/QUOTE] wstaw te fotki do tematu o warkoczu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/148701-Francuski-warkocz-zamiast-papilotów[/URL]
-
[quote name='Mawe']Aga warkocz jak dla mnie (sama mam długie włosy i prawie codziennie taki noszę) robi się łatwo, Bez ubranka przetrwał jakieś 4-5 godzin. Zobaczymy jutro jak pod ubrankiem będzie. Eliza to taki mały tajfunek, który zaraz po uczesaniu musi co nieco poprawić :evil_lol:[/QUOTE] wstaw te fotki do tematu o tym warkoczu
-
normalnie jak zagladam do galerii i widzę te maluszki to aż zamej mi się chce przechodzić przez to,ale nei wiem czy zdołałabym oddac maluszki do nowych domków-to jest minus hodowli jak dla mnie
-
jak grill to kązdy by chyba wstał już...fajna masz działęczkę-dopiero teraz zorientowałam sie,że ona tak na maxa rekreacyjna,że możecie tam jechac na weekend czy kilka dni i ugotować cosik i umyć się-mi sie marzy takie cos najlepiej na jeziorkiem
-
a co ona wcina takiego zawijanego?
-
noseczkowe foteczki:multi:cudo całuski w nosek ślę ja bym chciała na zlocik,ale raczej nie dam rady:placz:
-
nie no jęzorek to jest mega długi;a z tym pozowaniem to nie ma co się dziwić-ważniejsze były sprawy do załatwienia niż pozowanie-tyle wiosennych zapachów
-
oj są postępy,są,slicznie