-
Posts
1686 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by megi82
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
megi82 replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
[quote name='nadja131']Witam :) Jesteśmy tu nowi ...ja i Tito... Pozdrawiam[/QUOTE] witam na forum -
dokładnie w sklepach fryzjerskich,allegro można kupić małe spryskiwacze,które nie sa drogie ja musze w końcu odebrać swoje 3szt.,albo poprosić ich żeby dostarczyli mi na salon razem z towarem firmowym...póki co mam dozownik z odzywki gliss kur
-
jestem myslę o was od rana
-
cześć w ten ciemny,zimny,deszczowy wieczór a psiak twojej mamy po co do tego garnka wchodziół?co tam dobrego szykowałaś?
-
[quote name='Pegaza']Cze dziewczyny.. wpadlam tylko na moment.. nie wiem ale chyba znow jest pogorszenie.. nie chce znow jesc od dzis..i na dworze idzie w tempie slimaczym..a widac juz bylo poprawe..:( i wogole jak wracam to" trzymie sie mnie jak dziecko za spodnice"..nawet musialam jej koc rozlozyc w pokoju gdzie siedze..jutro mamy kontrole u weta.. wpadne jutro napisac jak bedziemy juz po...trzymcie kciuki!![/QUOTE] nie!!!! ty powiedz jej,żeby była silna,bo tu duże grono ciotek trzyma za nia kciuki...wierzymy w nią!
-
[URL]http://i53.tinypic.com/14294rm.jpg[/URL] Borys-jamnik mojej mamy ma taki sam kocyk,moje panny mają różowy
-
uff....nadrobiłam wszystko duuuzo foteczek,sliczne wszystkie
-
[quote name='Kiniek']A u nas komplikacje :( Organizm odrzucił wewnętrzne rozpuszczalne szwy i poszły... Właśnie jesteśmy po drugim zabiegu, mała leży w domu i czekamy aż się wybudzi. Kurczę, a już tak ładnie się wszystko goiło, a tu taki pech. Oby już teraz było wszystko OK ;( ).[/QUOTE] trzymam za was kciuki
-
może zle wytłumaczyłam....wet dał jej zastrzyk na wybudzenie i jak już była niby przytomna a niby jeszcze nie,to dostałam ja i reszta odbyła się w domu....chodzimy co30-40min.na spacerek....nie chce chodzić,ale na słowa"wracamy do domu"zawraca i idzie pierwsza...ale jeszcze bez siku....może jeszcze pęcherz jest pusty...daję jej pić...zobaczymy
-
bo ja wiem czy szybko,Lunę rok temu odbierałam o11...dla mnie to lepiej,bo widze jak pies dochodzi do siebie,moge być z nią póki co jest ok...wstała-wyszła z transporteka,postała chwilke i w tył 3 kroczki do legowiska...śpi
-
jak u was? odezwij się co i jak
-
mini zoo fajne cieszę się,że u Somy widac poprawę-aby tak dalej
-
moja Lili właśnie jest ciachana....denerwuję się.....za 30minut mam jechać po nią
-
my ciachamy się jutro już denerwuję się-z tego wszystkie zapomniałam czy obiad dziś może jeszcze zjeść ,czy już nie.Podpowiedzcie proszę,bo mi pomieszalo się chyba w głowie....czekam na 10:00 i chyba zadzwonię do weta,żeby przypomniał mi
-
[quote name='Pegaza']Witam.. juz znam przyczyne dzis pojechalismy do kliniki..bo do piatku juz by jej nie bylo..wpadlam po robocie do domu i jedno spojrzenie na Some..nie ma na co czekac bylo coraz gorzej.. brzuch na usg byl oki..znaleziono maly guzek na sledzionie ale ten guzek nie moze powodowac takich dolgliwosci...wiec szukamy dalej przyczyny..i wet znalazl na sercu zmiany nowotworowe..i plyn ktory sie tam zbieral..po zrobieniu na szybko morfologii bylo wiadomo co to za plyn..wet podjal decyzje sciagniecia jej tej krwi, zabieg byl ryzkowny mogla sie udusic ale na szczescie sie udalo..tzn zobaczymy jak sie Soma pozbiera teraz dostala 5 zastrzykow jutro kolejne..wiem ze nie ma dla niej ratunku ale bedzie mi latwiej podjac decyzje uspania jej..bo na ile sie da to jej pomoge ale ten czas nie bedzie laskawy:( zobaczymy Soma to ciezki zawodnik ona sie nie da, mam nadzieje tak szybko... ciezkie chwile przezylismy tam z M..:( Soma narazie spi spokojnie nawet troche sama zjadla karmy..ciesze sie ze moglam jej pomoc..i tutaj chce podziekowac rowniez kolezance dogomaniackiej ANI ktora pomagala doktorowi w tym zabiegu i oddala mi psa zywego..Aniu bardzo Ci dziekuje..jestes wielka:loveu:[/QUOTE] [quote name='Pegaza']Dzieki dziewczyny:) jutro postaram sie wiecej napisac wczoraj to wogole w szoku bylam..pies w stanie agonalnym..potem nastepny szok diagnoza..i to ze wyszla z tego..bidula..:( ale wydaje mi sie ze jest lepiej a jutro mam wolne wiec bede mogla ją caly dzien obserwowac;)[/QUOTE] kochana.....słow mi brakuje..... zaciskam ksiuki za was,za nią,za lekarza....ściskam mocno was
-
Wyniszczona sunia Zuzia - ZOSTAJE NA STAŁE W DT! :-)))
megi82 replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
kochana...jak się cieszę,że dosżła do siebie cudnie wygląda a wiesz może kiedy wyniki mają być? -
latające futra do ciebie jak wejdę to zawsze mogę liczyć na coś ciekawego ;D ja tez mam tak jesienią/zimą-ciemno na dworze a ja myślę już o spani...a tu dopiero 19godz...obłęd
-
[URL]http://i692.photobucket.com/albums/vv290/pegazia/213.jpg[/URL] ale uśmiałam się-jak szalony pies wyszła tutaj czyli czekam na piatek na kolejne wieści-aby dobre
-
no i popłakałam się......kochana słuchaj swojej wetki,w między czasie powturz badania;my tu trzymamy kciuki za zdrówko Somy-ucąłuj ja w nosek
-
[URL]http://i254.photobucket.com/albums/hh112/INECZKA73/ACI71.jpg[/URL] miejsze futro ma takie zabójcze spojrzenie
-
[quote name='syla929']Hmm, no tak 10 listopada facet oddaje 2.000zł. W sumie to co tam z kasą;/ niech mi Grace odda:( Może to będzie okropne co teraz powiem, ale chciałabym, żeby uśpili mu zwierzaka. A tylko dlatego, że on zagryzł już kota, moje maleństwo, pogryzł psa sąsiada i człowieka!! A co dopiero by było, jakby szło jakieś małe dzieciątko?! Wczoraj byłam u Pani, od której miałam Grace Został jej jeden maluch - chłopiec Maserati. Jest bardzo ładny - drobny. Ale ma już prawie 2 miesiące.. hmm zastanawiamy się nad nim. Ale już tak bardzo przyzwyczailiśmy się do dziewczynki, a tu jeszcze czteromiesięczny. Mam kilka dni na zastanowienie[/QUOTE] [quote name='syla929']No i mieszka z nami nowy współlokator. Chciałam wstawić zdjęcie ale nie umiem. Powiedzcie mi, ja jaki serwer przesyłacie zdjęcia?[/QUOTE] maluch jest słodki-niech chowa się zdrowo co do kary-ciągnij to dalej,idz do sądu,zgłoś na policję itp.Facet jak teraz odpuścisz to tym bardziej będzie myślał,że wszystko mu wolno