Jump to content
Dogomania

bros

Members
  • Posts

    5244
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bros

  1. niestety mam tylko takie jedno zdjęcie, przy okazji jak zajadę do schr zrobię lepsiejsze do ogłoszeń [IMG]http://i55.tinypic.com/2cgg6lf.jpg[/IMG]
  2. bardzo się cieszę jestem tego samego zdania co Jamor, mam nadzieje ze pani Wanda zaprosi nas na wspólny spacer :) żebym mogła Wam pokazać szczęśliwą mordeczke Sabci.
  3. calutki długi dzien za nami Romeo umyty, wysmarowany maściami, najedzony, padł jak kawka :) chyba nawet juz nie ma sily byc czujnym , a może juz odrobineczke zaufal mojemu domkowi i jego odgłosom.... kupilam kochasiowi szeleczki, na obróżce wariatuńcio często się dławił , Ancia moja mówi ze to wiotka krtań jest - częsta przypadłość maleńkich psiaków.
  4. hmmmmm skoro yoreczka taka "zsocjalizowana" to co bedzie ze spanielką ??? trzeba by przepytać panią z podstawowej wiedzy nt psich relacji
  5. jestem, mam gdzieś jego fotki, wieczorem tu wrócę , teraz muszę wyjść z domu, Patrycja dziekuje Tobie za Twoją ogromną pracę w schronisku - naprawdę Cie podziwiam !!!
  6. Słuchajcie mam dla jamnisi dt w Warszawie, to taka pomoc jamnikom, dt opieka i szukanie ds - potrzebuję jedynie wiedzieć jak ten ancymonek zachowuje sie w stosunku do kotków, to jest konieczne !!!! pani czeka na moje relacje i jeśli będą poprawne możemy szykować królewnę do drogi. Tutaj chyba muszę poprosic Basie 1244 o pomoc, bez niej jakos nie widzę sprawy :)
  7. uwierzcie mi teraz nie mam jak podjechac do schroniska, cholibka na pewno siedzi w klateczce na izolatkach lub w szczeniakarni - ale na pewno siedzi w schronie :(
  8. jestem na momencik: koopa dziś naprawdę duuużo lepsza, poszedl wlaśnie wymazik do badania - tak dla pewnosi i świetego spokoju :) noc przespana pieknie za fotelem, w takim mini azylu :) drzwi i schody juz tak nie przerażają :) karma zakupiona , na sobote zamówiłam jeszcze 2 puszki mokrego RC Intenstinal dziś fatalny dzień, mnie już głowa rozbolała na dobre, w powietrzy duchota i zapowiedź burzy na wieczór , na razie siedzimy w domku, obiadek gotujemy (indyk leciutki) sprzątamy troszkę a spacerek chyba w południe. [B]DZIEKUJE tutaj cioci marmosi za MEGA wsparcie - bardzo bardzo bardzo !!!!!!:loveu::loveu::loveu: [/B][SIZE=2](rozliczenie wstawię w pierwszym poście)[/SIZE]
  9. [IMG]http://i56.tinypic.com/w0melu.jpg[/IMG] [SIZE=3][B]Romeo mówi cioteczkom DOBRANOC[/B][/SIZE] :loveu: [IMG]http://i56.tinypic.com/2l9pra8.jpg[/IMG]
  10. zostaniesz moją żoną ? :cool3: -phi !!! [IMG]http://i51.tinypic.com/14b3gnl.jpg[/IMG] -ale zobacz jak stanę na tylne łapki będę większy, daj buziaka :) [IMG]http://i54.tinypic.com/2lnjx47.jpg[/IMG] mizianko [IMG]http://i51.tinypic.com/am33x5.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/cohu.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/15cj59v.jpg[/IMG]
  11. my po dlugaśnym dniu juz prawie wszyscy spiny ...... przynajmniej 2 psy i ja juz prawie nosem na klawiaturze :) raniutko pojechaliśmy na konsultacje z doktorem w sprawie Dela :) potem do pani wet na kontrole i zastrzyk (jest juz znacznie leiej-dziś tylko jedna koo, maleńko krwi) potem szybki obiadek, pancia miala jakieś sprawy więc oba psy zostały chwile same (kompletny spokój) a potem fajowski spacerek :) teraz śpimy smaczniutko i nawet juz nie tak bardzo czujnie :) dostalem od cioci abilab pileczke :) [IMG]http://i52.tinypic.com/vi3dat.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2hfqffb.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/30sfyj8.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/23mq0ih.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/244z0gl.jpg[/IMG]
  12. [quote name='wellington']Porcelanowa ? Nalezy mi sie , o ! Bros, nie zakochalas sie juz po uszy w tym cudenku ? A jak przechodni reaguja ? Czy nie kazdy wpada w zachwyt ?[/QUOTE] wpadłam wpadłam, szczególnie ze naprawdę fajnie mi się z dwójka wędruje, mały jest energiczny i dorównuje spokojnie mojemu psu w kondycji. przechodnie, ludzie w tramwajach, nawet do banku z nim weszłam, zachwycaja sie - ale każdy ma jakąś wymowke i zyczy nam znalezienia najlepszego domku :) [B]Lidan:[/B] pani wet nie mówiła o przyczynach, mogą byc różne, na razie postawiłyśmy na fatalne jedzenie schroniskowe, stres, robale to wszystko moglo nawet doprowadzic do stanu zapalnego jelit. Temperaturę mial normalna , brzuszek wymacany do jutra czekamy na reakcje na leki. Przed wyjsciem do pracy zjadł odrobinę karmy - zobaczymy rano jak bedzie się załatwiał, po poludniu pojdziemy na zastrzyk a potem do Arkad na akcje promującą adopcje :) to od mojego mieszkania jakieś 10 minut pieszo :)
  13. [B]Nutusiu[/B] u Rariego właśnie tez była krew w koopie :( weci ze schroniska jakoś lajtowo do tego podchodzą :( mialam w razie W pokazać się za kilka dnia , a wtedy to chyba by juz po psie było :( odbierajac Romika pytalam gdzie przeniosą Rarytaska po kwarantannie ale nikt mi nie potrafił odpowiedzieć , mam nadzieje ze do izolatek tam u p. Bozenki będzie miał czysciutko i dobrze, na razie nawet nie mam jak tam podjechać :(
  14. jesteśmy kochani po spacerku, w domku cichutko , wychłodzone, roletki pozamykane, psy padły. przed wyjściem niestety Romeo zrobił koo w domu bardzo brzydką, bez robali ale znów krew :( nie myślałam długo i poszliśmy prosto do mojej pani wet. W gabinecie ofajdal krwią podłogę, pani wet powiedziała ze to bardzo nieładnie wygląda, czysta żywa krew :( to nie wynik tasiemca. Romi dostał chyba 6 różnych zastrzyków, pierwszy na pewno na powstrzymanie biegunki-blokada, drugi przeciwzapalny, i na zatrzymanie krwawienia, kolejny to antybiotyk (bez tego sie nie obejdzie) i jeszcze coś czego nie spamiętałam, jutro wszystko wpiszemy w książeczkę - pazurki przycięte. Zaleconą mamy bardzo ścisłą dietę !!! Wyłącznie RC intensinal ewentualnie minimalnie oprószony kurczakiem. Zaplacilam 56 (mam paragon) a za jutrzejszy i czwartkowy zastrzyk doplacę. - gdyby któraś cioteczka zechciala nas wspomóc zlotoweczką pięknie podziękujemy. Dziś na nocce znów nie zrobię bazarku, najszybciej w okolicy piątku, bo nie moge wziąc laptopa na którym wszystko przygotowuję, raniutko po nocy, prosto z pracy jadę na konsultacje do dr, Bierzuńskiego z Adasiem i Delgado, a mój laptop waży chyba 2 tony :( nie będę go brała ze sobą. ufff ide zrobic sobie kawę.
  15. noc przespana jako tako, trochę chodził i dyszał, natomiast jak już wstałam okropnie się wiercił, musiał jednak poczekać az przygotuje corkę do szkoly 20 minut, 6.15 pierwszy wysik, pięknie wytrzymał w nocy. Na dworku si i koo niestety bardzo brzydka choć już mniej krwi. Teraz w domu niestety zwymiotował wczorajszą kolację , teraz mocno ziaje :( zaraz wyjdziemy na spacer, ewidentnie bardzo dobrze czuje się na dworze.
  16. [B]togaa[/B] - jesoooo nie strasz !!! w duecie z brosem to bedzie Kongo !!! wystarczy mi jeden taki matołek :) kochani my sie rozlączamy, idziemy pomalutku wszyscy do łózek, ja padam - jutro przed nami :) wydaje mi sie ze można Romeo oglaszać - ciotko [B]olivetshko[/B] proszę przybywaj :)
  17. kolacja zjedzona , co prawda do połowy ale zjedzone normalne żarełko a nie papa schroniskowa. Romeo potrafi szczekać :) coś na dworku się dzialo i zostalo oszczekane mocno :) Teraz śpimy i przenosimy tyłeczek z miejsca na miejsce w poszukiwaniu tego idealnego :) póki co manusan mam, nie sądzę żeby zabil tasiemca, ale daje mi większe poczucie higieniczne. Nikaragua oki wobec tego wezmę od Ciebie odrobinę Eukanuy jak skończymy RC :) DZIEKI :)
  18. Romeo wyszedł na ostatni wysik troche "na siłę" opornie - wyszedł z domu, juz na dworku pelen szał , mamy dwie fajne sunie na "posesji" (podworko ogrodzone) i znów lovelas wpadł po uszy :) obsikał mi całe podwórko, brosa podsikal :) wrócil juz pomalutku ale sam :) po schodkach do windy. w domu nie było żadnej wpadki. Teraz usiluje spać choc staramy sie byc cichutko, podnosi glowke na każdy dżwięk. uklada sie pod meblami, poslanko stoi przygoptowane, ale mam wrażenie ze on nie ma pojęcia po co. Podłogi wszystkie umyte manusanem, doopka podmyta. Rece mylam juz milon razy teraz idę zmyc resztki lakieru :) wrocę tu dziś jeszcze do Was :) bedę musiala dokupić butelke manusanu bo ten po Alim i Siuśce sie kończy, zrobie bazarek na rzecz Romeo, niestety moje fundusze już zerowe :(
  19. jestem jestem
  20. Lunka witaj w klubie matek adopcyjnych :) nie jest latwo oddać futerkowego dzieciaka choćby mieszkal z nami zaledwie kilka dni ale potem widok jego szczęśliwego w nowym domu - KOCHANEGO- wynagradza łezke :)
  21. [IMG]http://i52.tinypic.com/348gbox.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/a5es2d.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2w6t11y.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2nc2i2q.jpg[/IMG]
  22. [IMG]http://i56.tinypic.com/1pwigm.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2hxue0z.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/51a68l.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/20qnwv5.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/344s9c2.jpg[/IMG]
  23. Upraszam ciotki o zmiane imienia z Tofik na ROMEO !!!! - ma to swoje realne uzasadnienie :) zaraz krótka relacja oki spróbuję coś napisać Romeo jeszcze w schronisku bardzo nieładnie załatwiał sie - mocno z krwią, wylazł chyba też jakiś robal w koopie - boje sie ze to moze być tasiemiec :( - od razu wróciliśmy do weta - Romi dostał zastrzyk i zestaw tabletek. Wydębiłam też trochę RC intensiala na pierwsze dni. Wet zapewnial mnie (mina mi zrzedła jak zobaczylam robala) ze tasiemiec nie stanowi zagrożenia dla mojego dziecka i brosa, mam taką gorącą nadzieję, naprawdę boje sie robali. Swoja pierwszą schroniskową sunię pochowalam przez tasiemca :( było to co prawda bardzo dawno temu i weterynaria wtedy mocno kulała. Jakkolwiek każdy robal jest niemile widziany w moim domu :( Będziemy teraz leczyć krwista biegunkę. Romi to niejadek , wykreca łebek na miesko z kurczaczka z ryzykiem i marcheweczką które mu ciocia abilab ugotowala. Na ząbkach niefajny kamień, ale tylko na klach. Futerko wykapane, ma lekki łupierz, ogólnie był MEGA brudny, taka kila jaka z niego spłyneła zaskoczyla mnie kompletnie, odchody pcheł i resztki kleszczy bleeeee. Charakterek Romeo ma cudowny, jest proludzki, propsi, daje sie głaskać podstawia łepeczek i brzunio, jednak przy nagłych gestach przywiera cialkiem do podłogi. Boi sie metalowych misek, to na pewno, przejścia przez drzwi, wejścia na schody (zejścia nie) tramwai, wind. od razu rozpłaszcza sie przed nimi jak żabcia :( Romeo kocha suczki, jest mega lovelasem, MUSI chodzić na smyczy , lince bo ucieka za wybranką i to całkiem szybko. Kondycje ma wzorową, choć martwią mnie charki i dławienia,, trzeba serduszko posłuchać. Pazurki boczne ma tak długie ze wpijają się w ciałko tak są zakręcone, jutro pójdziemy do weta obciąć. KASTRACJA umówiona na 8 czerwca na 10.00
  24. tak piesek u mnie w domu, opisze wieczorem ten obraz nędzy i rozpaczy :( jest piekny , przytulaśny, poddańczy, niektóre rzeczy go przerażają. Teraz sie pięlęgnujemy i oswajamy. Bros znów podbił moje serce jest wspaniały, nie będzie miedzy nimi żadnych kłopotów :) tyle na teraz potem wiecej info i fotki :)
  25. jesooooooosie czy to sie nigdy nie skonczy ???!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...