-
Posts
5244 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bros
-
[quote name='mila-ada']Dzisiaj byliście z dużymi psiakami?:crazyeye: Szkoda, że nie wiedzieliśmy- była taka piękna pogoda. Na ND tylko mikropsy:placz:[/QUOTE] zorganizowałysmy się popołudniu - jakoś tak nam spotkanie wyszło :) a tak nawiasem to może już ustalimy datę psiowo-szkoleniowo-pogadankowo-ogniskowego spotkania ?
-
Ostatnio w schronisku znów zabrałysmy cały boks staruszków na trawkę i znów pewnie pobyły za krótko aby się nacieszyć, dlatego obiecałyśmy sobie z Abilab-ka ze któregoś slonecznego dnia pojedziemy zrobić im dłuższą frajdę na sloneczku [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-XUQDiwfAUwY/T4nCgV8n51I/AAAAAAAAIoA/3j9GiH-rOLg/s720/DSC_0354.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-9f1kgj6IgoE/T4nDT8etLUI/AAAAAAAAIoQ/hXYWsKMBwZA/s720/DSC_0356.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-STZqjv1VVbc/T4nFUqoQ6QI/AAAAAAAAIpA/GDJhyvks7hc/s720/DSC_0362.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2zgEFuoCSfE/T4nGKrLRrZI/AAAAAAAAIpY/SCPVX3DupBg/s720/DSC_0366.jpg[/IMG]
-
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
bros replied to bros's topic in Już w nowym domu
Brosiatko-Prosiatko :) sie wymoczyło i opanierowało w piachu - najlepsiejsza zabawa :) Mijeczka dameska do wody sie nie ładuje, za to pieknie kopie w piachu goni bażanty i łapie myszy :) aaaa musiałybyscie zobaczyć dzisiejszą Abusie :cool3: -
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-l2uniP7eDHk/T4m3pECoTfI/AAAAAAAAIkE/JRkBJZti5uc/s720/DSC_0408.jpg[/IMG]
-
[quote name='Alusia'][URL]http://img31.imageshack.us/img31/1256/dscn8329i.jpg[/URL] - gdzie to jest :razz:[/QUOTE] TRESTNO :) nasze ulubione
-
Sara zrobiłaś bardzo ważną i bardzo dobrą robote :) mówiac najprosciej, należy Ci sie WIELKI uklon :Rose::bluepaw:
-
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
bros replied to bros's topic in Już w nowym domu
nie mam siły wcieło ponad tydzień postów, zdjęć :( wrrrrrr wtajemniczeni wiedzą co i jak , niewtajemniczeni niech pytają. O Mijeczkę łobuziarę nie ma zadnych zapytań, na poniedziałek, wtorek planuje akcię roznoszenia ulotek w mojej okolicy, muszę coś wymyślić na biegu bo Anieczka musi przed samym rozwiazaniem mieś Świety spokój w domku. Dziś w nocy zmajstruje bazarek na pokrycie kosztów sterylki i paliwa. A Mijeczka dziś poganiała troszkę :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-j5qGZIyZeEo/T4m3I_BYg7I/AAAAAAAAIjs/nM954UnEmck/s720/DSC_0403.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-wGAQRZpRb-c/T4m3gOhCTGI/AAAAAAAAIj8/9r3VhSgBF3o/s720/DSC_0404.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-23_w9aEuF60/T4m4LZCpcnI/AAAAAAAAIkc/voUxnH24jYA/s720/DSC_0410.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-6WyYAkikYTQ/T4m6Gtg9SHI/AAAAAAAAIl0/ENc1KyQ-1Fo/s720/DSC_0421.jpg[/IMG] -
Niepełnosprawny ONek Zahir za TM[*]...tylko dług pozostał
bros replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lilu była i Ortezę juz dla Zahira zabrała :) -
ciotki Zreknijcie - szczególnie te cioteczki z ND [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225665-Wrocław-znaleziono-niewielkiego-(-8-5-kg)-kudłatego-psa-Osiedle-Nowy-Dwór!?p=18947535#post18947535[/URL]
-
Niepełnosprawny ONek Zahir za TM[*]...tylko dług pozostał
bros replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no to ja ponownie napisze ze Orteza juz u mnie - cena to 110 $ (mam fakturę) + koszt wysyłki (na paczce to 10$) ale faktyczny koszt wysyłki poznam w poniedziałek jak przyjedzie znajoma która mi to załatwiła i wysłała z Lilu umowilam się na odbiór osobisty, jak bedzie wWrocku w tygodniu -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
bros replied to bros's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Kochani żołądek mam w gardle, muszę Wam przekazać niestety niezbyt ciekawe info.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Mija przyjechała z nami z powrotem, nie została u pani Ewy. Spróbuje to jakoś sensownie i racjonalnie wytłumaczyć, chociaż mam do siebie teraz wiele pretensji o tę podróż. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Pojechała ze mną Uru, której bardzo serdecznie dziękuję tutaj na dogo za konsultacje, przecieranie oczu i cenne uwagi. Jednak doświadczenie nabyte w pracy z psami, licznie wykonane wizyty pa, wychodzą tutaj na każdym kroku. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Droga minęła nam bezproblemowo, zajechałyśmy na miejsce, przywitała nas pani Ewa ze swoim zwierzyńcem. Mijeczka wyskoczyła z auta i doopką przy ziemi witała się z domownikami. Przestraszyły nas biegające na podwórku kurki i kogutki. W domku na wstępie mały kociak, w dość słabym stanie (po chorobie) tutaj już delikatnie się spłoszyłyśmy obecnością kota, jednak nie taka Mija straszna jak ją malowano. Z kotami mogłaby mieć sztamę, ponieważ po dobiegnięciu do kociaka na podwórku Mijeczka stawała pięknie obok z wzrokiem pytającym a kto ty jesteś? W każdym razie sprawa do wypracowania bez większego, uważam stresu. Dalej kogutki, przy próbie zapoznania Mija jednak przyklejała się do ziemi i odchodziła bez morderczych zapędów. Ogólnie wszystkie zwierzaczki ciekawiły Mijkę dość mocno, chodziła po podwórku oglądając, węsząc, sprawdzając każdy kąt. Pekineczki - sunia jak i piesek nie wykazywały reakcji nerwowych, bardziej zaciekawienie a Mija nie denerwowała się zbyt mocno ich obecnością. Tak rozmawiając z panią Ewą opowiadałam jej o relacjach mojego brosa z Mijka , pokazałam jej zdjęcie i tutaj moje ogromne zaskoczenie …………… pani Ewa powiedziała, że też ma owczarkę…… oczy powiększyły mi się w tempie expres. Poprosiłam o pokazanie psa. Owczareczka zamknięta w pomieszczeniu przyległym do domu. Zapoznałyśmy się spokojnie, jednak naprawdę byłam zdziwiona ze taka informacja do mnie nie dotarła wcześniej. Dorosła suka owczarka niemieckiego - kolejnym domownikiem, taka informacja byłaby dla nas bardzo istotna w podjęciu decyzji o wizycie , podjęciu decyzji i rozważeniu generalnie sensu domu dla Miji w asyście takiego psa, przy braku możliwości kontroli i pomocy z naszej strony (odległość) Byłyśmy jednak na miejscu, więc zdecydowałyśmy sprawdzić relacje obu suk. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Pani Ewa początkowo starała się nie dopuścić do tej konfrontacji, tłumacząc ze sama nie utrzyma psa w razie kłopotu, jednak przy spokojnym i rzeczowym podejściu i tłumaczeniu Uru podjęłyśmy tę próbę, nie pozostawiając pani Ewy bez szansy. Generalnie i skrótowo, owczarka to zrównoważona, widać mądra i delikatna suka bez fiksacji, żyjąca w dobrej komitywie ze wszystkimi domownikami, podporządkowana i posłuszna. Była ciekawa małej suni, ale też niezbyt nachalna. Podejmowała próby zaproszenia naszej suni do zabawy. Mija jednak nie bardzo radziła sobie z tym kontaktem. Przestraszona całą ogólnie sytuacja nowego miejsca, co przypuszczam miało znaczny wpływ na jej zachowanie, próbowała zębami odgonić owczarkę, zębami warczeniem i końcowo nawet szczekiem i popiskiwaniem. Nie poddawałyśmy się, poświęcając czas na spacerowanie i obserwację. Po ponad godzinie Mija już bardziej luźna, cały czas eksplorowała nowy teren, obserwowała koty, dobiegała do nich, w miedzy czasie wciąż uważając, aby nie stracić mnie z oczu. Wydawać by się mogło ze sytuacja naprawdę do opanowania dla osoby mającej świadomość i trochę wiedzy z zakresu psich relacji. Mijka w trakcie tej wizyty kilkakrotnie doskoczyła do owczareczki, która zaczęła jej w wyniku tego unikać. Nurtowało mnie jednak zachowanie obu suk, na mniejszej powierzchni w domowych warunkach, i tak jak się obawiałam , niestety Mija podejmowała próby odstraszenia owczarki kłapiąc zębami. Pani Ewa wystraszona sytuacją poddała wątpliwość bezpieczeństwo naszej Miji. O ile my mogłybyśmy znaleźć sposób i starać się pracować nad psami, o tyle pani Ewa przyznała, ze sama rady może w tym zakresie sobie nie dać. Dla nas sytuacja jasna, Mija nie może pozostać w domu, w którym w pełnej symbiozie mieszkają psy „od zawsze”, i nowa mała zadziorna, trochę zaborcza suczka, która mogłaby być przyczyna konfliktu. Konfliktu, który mógłby doprowadzić do poważnych konsekwencji. Pani Ewa po operacji wstawienia endoprotezy do utrzymania owczarki siły nie ma a też przy psach luźno biegających po podwórzu nie zawsze może mieć oczy wokół głowy. Jedna sytuacja zapalna moze być poważna w konsekwencjach . [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Oprócz tego w trakcie naszych rozmów okazało się ze dzieci państwa, mieszkające na wyższym poziomie domu, mają kolejnego pieska, jamniczka i kolejnego kotka. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Naprawdę z najwyższym szacunkiem do osób pragnących pomagać zwierzętom czasem nie można pewnych rzeczy „omijać” i myśleć ‘ehhhh biedzie dobrze, jakoś się ułoży” [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Ja nie mogłam podjąć tego ryzyka pozostawienia Mijki do „docierania” się z naprawdę fajną przyjaźnie nastawioną ale jednak suką ( psem , zwierzeciem o silnych instynktach, wdrukowanych przez pokolenia) bez konkretnej kontroli w trakcie tych najważniejszych dni. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Ponadto u suni pojawiają się ciąże urojone, podczas których podobnie jak podczas rujek sunia jest pobudzona, nerwowa i musi być separowana od innych zwierzątek, szczególnie suczki pekinki, bo słowami pani Ewy „….mogłaby dziabnąć” Na sterylizacje owczarki w najbliższym czasie nie można liczyć ponieważ nie ma pieniążków, jak i nie ma zgody dzieci. suka jest rodowodowa. Dalej nie pytałam o szczenięta (miała, nie miała, mogę przypuszczać ze raczej nie) obawiając się odpowiedzi, to co tam do nas dotarło wystarczyło na cały dzień przemyśleń. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Nie wiem, dlaczego w rozmowach telefonicznych pani Ewa nie powiedziała mi o posiadaniu owczarki, dlaczego taka ważna dla mnie informacja mnie ominęła? Jestem zła na to że pieniążki które teraz muszę uzbierać aby pokryć koszt podróży zostały wydane właściwie dla … ? czego Jestem zła na siebie samą ze nie zachowałam się jak prawdziwy śledczy dajac się ponieść pozytywnym wrażeniom. Uru otworzyła mi oczy , słusznie twierdząc ze przy kilku wcześniejszych informacjach które już otrzymałam nie zdecydowałaby się na podjęcie rozmów o oddaniu psa na taka odległość na DS. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Dom pani Ewy jest cieplym, pełnym miłości do posiadanych piesków, kotów domem. Zwierzęta żyją w spokoju, we wzajemnej akceptacji i harmonii, tworząc stabilne stado, nie mniej zaistniało u nas poważne pytanie - czy jest tam teraz konieczny kolejny, nowy członek psiej rodziny ? Chęć niesienia pomocy pani Ewy jest dość silna jednak jak się okazuje czekająca ja kolejna operacja stawu biodrowego powinna moim zdaniem przynajmniej odroczyć takie chęci. Jestem cała skonfundowana, pozostaję wciąż pod znakiem zapytania czy ja się w ogóle nadaję do takiej działalności. Jednego może wartościowego nauczyła mnie ta podróż, przeankietować, przepytać, przetrzepać kolejny chetny dom, bez względu na swoje uczucia, bez względu na pozytywne wrażenie i przychylne opisy sytuacji. Realnie i z wręcz naporem przeanalizować każdy szczególik. [/COLOR][/SIZE][/FONT] -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
bros replied to bros's topic in Już w nowym domu
przepraszam Was ciotki ale dogo mnie nie działało w domu prawidłowo :( ponadto mialam gosci od piatku, niedawno pojechali, miałam też od piatku Miję w domu :) dziękuję ruttka :) a JUTRO WIELKI DZIEŃ :) jedziemy do domku !!!!! mam znów masę fotek Mijki ale to jutro wieczorkiem z całą relacją :) -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
bros replied to bros's topic in Już w nowym domu
toooo jakie piekne :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xKqhsPvccHU/T3OAMrARuzI/AAAAAAAAAeM/_r8Ht349__s/s720/IMG_1707.JPG[/IMG] -
Niepełnosprawny ONek Zahir za TM[*]...tylko dług pozostał
bros replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Orteza leci do Polski, całościowy koszt podam lada moment , skan rachunku dostanę na pocztę - jest to niemała kwota i mam ja zwrocić jak przyjedzie moja znajoma/sąsiadka do Polski po 16 tym kwietnia (ona załozyła z własnych pieniędzy) , tym samym zatrzymuje pieniażki z obu bazarkow u siebie bo kwota do zapłaty naprawdę będzie niemała (przypuszczam ze ponad 300 zł) ja swojej wpłaty stałej jeszcze nie wpłaciłam za luty i marzec, to zatrzymam na razie u siebie i najwyżej dołozę do Ortezy czy tak może być ? z bazarków mamy: 296.50 http://www.dogomania.pl/threads/222176-PSIOWY-mega-fajny-edycja-II-bazarek-na-4-cele-ZAPRASZAM-otwarte http://www.dogomania.pl/threads/223353-WIELORZECZOWY-bazar-)-na-4-cele-Zakończony-rozliczam -
ja tak sobie podczytuje i mam wrażenie ze byc moze Mopce w "starym" domu za bardzo sie pobłażało w niektórych zachowaniach i byc może to Mopka ustawiała sobie domowników jak rozpieszczona psica. Utrwaliła takie dla niej wygodne zachowania. Proponowałabym w takiej sytuacji przerwanie pieszczot i odeasłanie małej na miejsce jeśłi potrafi, ewentualnie zaniechanie dalszej zabawy z wyrażnym kończącym słowem, krótkie NIE badż cokolwiek innego krótkobrzmiącego. Trochę trudno oceniać to na odległość posiłkujac sie samymi opisami. Może zwyczajnie Mopka potrzebuje ustabilizowania i ustalenia jasnych reguł i zasad zachowania. A jak mała zachowuje sie np na dworze kiedy obcy próbuje ja pogłaskać ?
-
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
bros replied to bros's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Budrysek często kursuje z Wrocławia do Żywca,może to coś da. a DS dołoży się do transportu ?[/QUOTE] pani Ewa jest na rencie, wspominała mi ze dolozy sie naturalnie, ale też nie wiem ile i w jaki sposób, ja niespacjalnie mam z czego założyć więc się odrobinę pogimanastykuję ale co tam , dam radę :) a bazarek już w przygotowaniu , fajne rzeczy mam :) a jest szansa ze sama zawiozę Mijke :) ale to Wam napiszę jak uzgodnię dziś wszystko na sicher :) -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
bros replied to bros's topic in Już w nowym domu
Kochane sytuacja Mijki ulega zmianie - DS z Wrocka się wycofał z przyczyn niezależnych (rozmawialam i ustaliliśmy dla Mijki najlepsze rozwiązanie) w zwiazku z tym Mija jednak pojedzie do p. Ewy pod Kraków szukam transportu najlepiej w tygodniu, aktualnie namawiam małża na ten kurs. P Ewa naprawdę ucieszona, mówi ze tak musiało być to los tak chciał, a dla niej to cudowny prezent na Świeta :) edit: jest niecny plan podróży, koniecznie muszę zrobić bazarek, zbieram psiowe fanty :) jeśli macie chetnie przyjmę Mijeczka dziś juz odzyskała humorek i apetyt :) dostałam właśnie wiadomość od ruttki :) -
następnym razem zabiorę szczotkę, boo Diabełek ma bardzo gęstą sierść jak niedżwiadek tutaj zobaczyl idącą Uru z amstafem :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-hWIA5H3WC60/T3IXV0tp_LI/AAAAAAAAIGc/FRZjyD1SjNM/s720/DSC_3607.jpg[/IMG] i przyczajka [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-mYepy8dWqrg/T3IXY_GKJAI/AAAAAAAAIGk/nVDa0N4J_dg/s720/DSC_3608.jpg[/IMG] a tu miziamy łepek kochany [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-x5J4Ln41a40/T3IXykaRn7I/AAAAAAAAIG0/0eePfhgqMkI/s720/DSC_3610.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ba4Xrflf79k/T3IX3kSUUpI/AAAAAAAAIG8/eEwr8mLKnBc/s720/DSC_3611.jpg[/IMG] takie mam ząbki [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-adKl1iorG8c/T3IX6tYedXI/AAAAAAAAIHE/zHC7-kNDEFE/s720/DSC_3612.jpg[/IMG]
-
wczorajszy Diabełek - żeby go wyprowadzić z boksu, musiałam z pielęgniażem zrobić "obławę" , Diabełek mnie owarczał uciekał, ale złapany poddał się delikatnie, on się zwyczajnie bał :( na trawkę pędził co sił w łapkach, wracał do boksu chętnie - tam chyba czuje się pewnie. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-zkZNQ88QFFA/T3IWgsQJaZI/AAAAAAAAIFs/b2hTjStzAms/s720/DSC_3601.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-I_vK8EJNLX0/T3IWinxDM9I/AAAAAAAAIF0/5OungI4LURo/s720/DSC_3602.jpg[/IMG] z kumplami z boksu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-03zhQ39jXcg/T3IWtAPsb-I/AAAAAAAAIF8/VEI4gpbGSeQ/s720/DSC_3603.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-nmKnGPoI0pU/T3IW9sz6nuI/AAAAAAAAIGM/CfEqDicMYa0/s720/DSC_3605.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-rJ_SstOTDcc/T3IXHYaFDlI/AAAAAAAAIGU/_De4Kz5cGfI/s720/DSC_3606.jpg[/IMG]
-
Naprawdę bardzo się cieszę ze ta sunia się nie "zmarnuje" :) PortaN podrzuć nam czasem jakieś info i foteczkę dziewczynki :) pięknie proszę :) a z tym chipem to sama miałam taką przygodę: koleżanka znalazła na osiedlu błąkającą się sunię Husky, zabrała do domu ale zadzwoniła do mnie o pomoc (małe dziecko w wózeczku) zabralam sunię do weta z czytnikiem, byłam przy tym jak pani wet każdy kawałeczek po kawałeczku obszukała ciałko piesi i NIC szczęście chciało ze do lecznicy weszła w tym czasie pani, która znała sunie i skierowała nas do właściciela. Właściciel twierdzi ze sunia jest uciekinierem i ma [B]JUŻ 4 chipy[/B] a żadngo nie mozna odczytać :/ jednak stare wypróbowane adresówki są niezastąpione
-
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
bros replied to bros's topic in Już w nowym domu
[quote name='suzii']Ja też mogę ją ogłosić[/QUOTE] ???? Dziękujemy ale Mija już nie potrzebuje ogłoszeń -
[quote name='ziarnochodek']Ale fajnie, że da się do tego Trestna dojechać autobusem :) a na którym przystanku lepiej wysiąść? Trestno czy Trestno-pętla? I jak z tego przystanku dojść do miejsca, gdzie się spotykacie? I mam jeszcze pytanie, bo widzę, że na zdjęciach wszystkie piesy latają luzem :) czy macie 100% odwoływalne psy, czy to po prostu taki "bezpieczny" teren, że nie wypada zza rogu dzikie zwierzątko albo pies nieszczególnie pragnący kontaktu? Chciałabym kiedyś wziąć udział w takim spacerku, ale mój psiak to pseudomyśliwski wariat, ja z nim w terenie wychodzę na lince, ale w grupie psów, to by nogi wszystkim podcinał :([/QUOTE] jeśli chcesz wysiąść przy miejscu zbiórki to przystanek ZALEWOWA, chyba na żądanie ! psy nasze nie są do końca odwoływalne :angryy: niestety jak pedza to stadnie :mad: ale teren nam znany i wszystkie głooopole wracają a linka nikomu z nas nie przeszkadza, wypróbowane nie raz ! tak że nie będzie to dla nikogo problemem
-
odrobinę to podobne do zachowań Teriereczki która gości tymczasowo u naszej cioteczki Poker [url]http://www.dogomania.pl/threads/223644-Sunia-po-amputacji-ogonka-u-nas-w-DT[/url].