aneta.w
Members-
Posts
80 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aneta.w
-
tak naprawdę nie wiem ile może zostać.... wbrew tacie na razie jest. nie mam co z nią zrobić a jeśli nikt na prawde odpowiedni się nie znajdzie może wszystko się ułoży u mnie w mieszkaniu . zobaczymy na razie jest i jej nie zostawię tak jak poprzedni właściciel. sunia szybko się przywiązała do mnie i nie ukrywam ze ja do niej też. potrzebuję dość często wychodzić na siku i jest cały czas bardzo śpiąca. lubi spać przykryta wtedy tylko nosek wysuwa spod koca :) już nabiera masy ciałka jak ja znalazłam to kosteczki wszystkie było czuć teraz żeber juz nie. za to kręgosłupek i te kosteczki przy tyłeczku jeszcze są widoczne. Sunia ma wilczy apetyt i została tymczasowo ochrzczona Lusia :)
-
:-( witam 2 dni temu znalazłam przerażoną zźiębniętą i zagłodzoną sunię jamniczkę w Korytnicy powiat Węgrowski siedziała na terenie plebani w opuszczonej stodole wśród zużytych pieluch puszek piwa i innych śmieci tak tam włąśnie wygląda los zwierząt tylko gospodarskie się liczą bo jest z tego kasa ,psa starego czy nie potrzebnego można wywieźć, utopić, pociągnąć na haku samochodu (żywego) czy zatłuc za stodołą jak już jest stary i nie potrzebny .... tam nikt nie dał jej schronienia i czegoś do jedzenia- chodząca skóra i kości :( ma ok 6 lat sunia mimo swego losu jest wesoła grzeczna nauczona czystości garnie do ludzi jak to jamnik walczy o pozycję przy innych zwierzętach ale jakoś nieznacznie.. warczy troszkę zwrócić jej uwagę i przestaje.. da się ją tego nauczyć.sunia podobno z tego co się dowiedzialam tułałą się ok 2 tygodnie w te najgorsze mrozy zdjęcia niestety nie umiem dodać ale naprawdę nadaję się do domu z dzieckiem . Bardo proszę o pomoć w znalezieniu jej DOBREGO domu inny nie wchodzi w grę albo to będzie domek w którym doczeka swoich ostatnich dni w innym wypadku odpada musi być w 200 % pewne że pozostaje w dobrych rękach. Baardzo chętnie bym ją zostawiła u siebie ale mieszkam z 2 psami tym jeden jest niewidomy od urodzenia jest nerwowy i rzuca się na domowników do tego dochodzi metraż 37 mkw i znerwicowany na tle psów tata który już zapowiedział że jak jamnik zostanie to on się wyprowadza :-( więc jestem postawiona pod ścianą :( naprawdę proszę o pomoc :( mój mail [email]Anecinka@wp.pl[/email] lub telefon kontaktowy 501090436 w razie co mogę przesłać zdjęcia pieska na pocztę lub jeśli bedą jakieś wskazówki to tu spróbuje. proszę o pomoc...
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
aneta.w replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zamieszcze tu coś bo to ważne myle że sie nie pogniewacie jeśli możecie to też sie podpiszcie link pokażuje maltretowanie psów oi kotow w chinach film drastyczny i to bardzo chodzi o to by podpisać petycję trzeba tylko wpisac imie nazwisko i adres mailowy potem otworzyć skrzynkę i odebrać wiadomość nie trzeba oglądać fimu http://www.ptroa.co.il/petition/ porozsylajcie to po dogo i innych portalach proszę wpólnie moze możemy pomóc przepraszam że się wciełam p.s trzymam kciuki za Opalika aneta.w -
Dam domek psu którego nie moge złapać pomocy!!! czernikowo
aneta.w replied to madzialek's topic in Już w nowym domu
[I]Azyl pod psim aniołem[/I] taka fundacja ma klatkę pułapkę kiedys lapałam sunie calkiem dziką która urodziłą szczeniaki byly w środku w klatce a gdy weszłą klatka sama się zatrzasneła myśle ze oni moga pomóc albo udostępnić klatkę tylko oni sa w Warszawie mi pomogli. w necie jest telefon adres i mail Zyczę powodzenia :) i zamieszcze tu coś bo to ważne myle że sie nie pogniewasz jeśli możesz to też sie podpisz link pokażuje maltretowanie psów oi kotow w chinach film drastyczny i to bardzo chodzi o to by podpisać petycję trzeba tylko wpisac imie nazwisko i adres mailowy potem otworzyć skrzynkę i odebrać wiadomość nie trzeba oglądać fimu [URL]http://www.ptroa.co.il/petition/[/URL] porozsylajcie to po dogo i innych portalach proszę -
Dam domek psu którego nie moge złapać pomocy!!! czernikowo
aneta.w replied to madzialek's topic in Już w nowym domu
Azyl pod psim aniolem dysponuje klatką pulapka jeśli to może pomóc i sunia moze wejdzie ale oni są w mazowieckim w Warszawie. może udostępnią klastkę trzeba się dowiedzieć tel na stronie internetowej Albo proponuje zrobić sobie pętelke która się szybko zaciśnie wziążć do ręki i jakiś kawał kiełbasy i probować innego sposobu nie wiedzę. sama łapałam dzikusków i sunia weszla to tej klatki ale gdy już się oszczeniłą i pieski byly w środku w klatce -
Psiaki i kociaki z Fundacji Azylu Koci Świat - SZUKAMY DOMKÓW
aneta.w replied to paros's topic in Schroniska
wiem ze się wcinam ale nie mam gdzie tego napisać a to wątek duzo razy otwierany chodzi o Chiny i zwierzęta mordowane z zimną krwia chodzi o to aby jak najwiecej osob podpisało petycje czyli swoje imie i nazwisko i adres mailowy potem trzeba otworzyć maila i potwierdzic i tyle a moze mozemy pomóc tu jest link http://www.ptroa.co.il/petitionmovie/petition-English.php film jest BARDZO DRASTYCZNY i od radzam oglądać ale zachęcam do popisania się spróbójmy chociaż zawalczyć o los tych biedaków i prosze porozsylajcie to gdzie mozecie -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
jasne rozumiem. tylko ja nie mam czasu na to. rozmawialąm z dziewczyna boi się wszystkiego pies podobno ma raka jelit kupiłam mu dziś jedzenie puszki i suchą karme. jedna go nie widziałąm więc moze na odczep się tak mowią -
też tak myślę jedyna siła w mediach. Idusiek nie martw się dobrze zrobiłaś biorać go, przecież my ludzie wspólczujemy a to całe bydło pozostałe myśli tylko o swoich 4 literach. prawdziwych ludzi jest malo na tym świecie więcej jest takich gnid jak te które siedzialy na tym biedaku żerujące tylko na kimś i martwiące się aby były tylko zyski, to co się nie opłaca jest przeciez nieważne i niepotrzebne."przecież z psa nic nie ma" Nienawidze ludzi-gnid z całego serca. wrrrrr P.S. Trzymaj się biedaku ;*
-
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
myśle że tak ok 12-13 lat moze jutro pójde tam i może ją spotkam -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
dziś wracajac ze szkoly natknelam się na tę dziewczynę bawila sie na podwórku bez psa. zagadałam do niej że ma ładnego pieska zapytalam ja się czuje i powiedzialąm że bardzo chętnie kupie mu prezent czyli puszke z jedzeniem czy coś innego powiedziała ze piesek czuje sie lepiej ze dalą mu jeść i pić to powiedzialąm ze bardzo chetnie bym go poglaskałą bo kocham pieski ....i moze jutro uda mi sie zobaczyc pieska chciałam nawiązać kontak z nią żeby mieć informacje co do psa nie moglam przy tym być agresywna i zaborcza bo by mogla zle zareagować tak to dogadalam sie z nia w miare mozliwosci -
oni wszyscy się tak do tego zabierają że mi się plakać chce a psa od tamtej pory nie widać :( zgłosiłam do straży do toz do SdZ i nic robią notatki z interwencji i chwają do szuflady
-
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
słyszałam że u nich kilka razy w tygodniu ktoś jest z tych slużb różnych ale nie wiem dkładnie. szczerze to mnie ten pies najbardziej obchodzi i o niego mi tu chodzi i o niego się teraz martwie. -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
dodatkowo dzwonilam na straz miejska powiedzieli ze notaka zostala sporządzona i sprawa jest w toku tylko ciekawe co oni w tym kierunku zrobią? przyjada pewnie za mieściąc i po psie nie będzie ani śladu bo juz dzis nie wiadomo co sie z nim dzieje -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
dzis widzialam się z koleżanka ktora mieszka w tym samym bloku co ten piesek co taki chudy byl o czym wspominaląm wcześniej i od 21.06 nie widziała ani dziewczyny ani tego psa ;( -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
czarny do kolana dluższa sirść pyzczek czarno podpalany przy uszkach puszysta sierść czarny kundelek z beąrem na łapkach i pyszczku, puszysta kita -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
[quote name='marra']Tez jestem za tym żeby opiekę społeczną zainteresowac tym "przypadkiem".[/QUOTE] Witam moje Kochane nie wiem co się w tej sprawie dzieje nie dostalam zadnego maila ani nic w tym stylu niestety przez dwa dni bede w szkole mam egzaminy przez te psie historie ciężko mi ogarnąć studia :( i nie będe w kontakcie z nikim bo późno wrócę.. może kots lepiej wie jak pociągnać tą sprawe ???i jest z Warszawy?? dzis widzialąm kolejną ofire piesek zbłąkany przy Hali Banacha nikt nawet się za nim nie obejrzał chcialąm go wziać, zlapać a on w nogi i w końcu mi uciekl przeszlam jakis kilometr za nim za każdym razem przyspieszal jak go wolaląm ;( był przerażony ale nie byl wychudzony nie wiem :( moze wiedzial dokąd isć czasem ludzie na takie "spacery " psy wypuszczaja ....to straszne oby udala mu się przeżyc i przetrwać moze gdzieś dojdzie kto się nad nim zlituje oby tylko tak nie uciekał jak przede mna :( -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
co do wyglądu to podobnie wygłąda do Ramzesa z banerku powyżej chodzi o stan wychudzenia jeszcze bym zarezykowała stwierdzenie że mial kości kręgosłupa bardziej wystające. Wyglądał gorzej od tego powyżej :( niestety -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
aneta.w replied to Awit's topic in Już w nowym domu
po pierwsze to kości nie KOście :) ( usmialam się bo w pierwszysm poście taką literówkę strzeliłam ) ale teraz serio dziś dzwoniląm do Toz nie wiem jakoś nie bardzo chyba zrozumieli zę to pilne. mam dostać maila jak będzie po interwencji. A wiadomo kiedy to będzie?? może pies jest juz ledwo ciepły . poza tym po tej interwencji SM boje sie że oni ( właściciele ) mogli mu coś zrobić to są nienormalni ludzi zwłaszcza ta dziewczyna. taka agresywna jest zawsze. i nie zachowuje się jak narmalne dziecko w jej wieku chodzi ,wyklina małe dzieci mowi że idze sie pobawić kogoś zabić i takie tam ... Boze jeszcze od 21.06 jej nie widziałam z tym psem ...nie wiem :( czuję że będzie za późno trzymam kciuki za psine i nie rozumiem gdzie jejst opiekun tej dziewczynki:( co to za ludzie... -
[quote name='magenka1']anetW wejdz tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/186252-Lilunia-k%C5%82%C4%99buszek-strachu-ju%C5%BC-w-DT-%29/page49 wkleiłam Twój wpis, tam dziewczyny też podpowiadają dzięki dzwonilam dzis do TOZ maila przekazano do Warszawy z moim zgłoszeniem martwie się tylko czy nie będzie za póżno i czy właścieciele nie bedą stawiać oporu może pies jest chory ale oni nic sobie z tego nie robią :( albo zwyczajnie w świecie nie daja mu jeść bo wszyscy na osiedlu mówią że dziewczyna jest nienormalna a to ona go wyprowadza nei wiem czekać tak bezczynnie to straszne :( a jeszcze ten okropny guz A jak tam powodzianie ??