-
Posts
7483 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Emigrantka
-
Zara, 3cia od lewej [IMG]http://i335.photobucket.com/albums/m461/jennybloggs/291120081067.jpg[/IMG]
-
We wschodnim niebezpiecznie? Phewwwwwwwwwwwwwwww, nie uwazam. No ale ja jestem w takiej czesci wschodniego ze w pidzamce po ulicy o 3 rano moge sobie nawet bez Zary lazic i jezeli cos mnie zaatakuje to najwyzej jakis glodny lisek. Latem kolo 10 wieczorkiem lazimy z Mloda moja na Wanstead Flats (przez ulice od nas) karmic... jeze (kocim zarciem). Teraz spia ale latem to super. Kolo maja chyba w lesie na bajorkach bejbiki kaczki, labedzie, gaski. Raj na ziemi :p Co dla smakolykow - Zara uwielbia tripe, nie wiem co to jest po polsku, smierdzi tak ze musze wszystkie okna otwierac. Rowniez beef jerky, teraz je kupilam 1kg tego paskudztwa tzn hmm przysmaku za £5. Przywiezli jako 10 paczek po 10dkg - Zara w siodmym niebie :loveu: Ciasteczka z watroby, kurczak kotowany albo jepiej caly grzbiet surowy i psa nie ma z pol godziny takie ma zajecie. Jak byla mala, do roku karmilam ja tylko surowym miesem - co za przyjemnosc isc do lozka i znalezc pod poduszka czy pod kokldra skrzydelko kurczaka :shake: Jaja Zarulec je surowe ale ona dziewczyna i z babami chowana (ja i corka) wiec do jajek jakos pociagu za bardzo nie ma :cool1: Zdjecie Zary mam w profilu - gdzie jest zdjecie Mawrolka? :mad:
-
Oh - my tez.... Dlatego niby w Londynie a gesi nad blokiem przelatuja z bajora na bajoro i mordy dra o 3 rano :p
-
[quote]Nie traktuj kaltki jak czegos zlego[/quote] Nie uwazam ze klatka to cos zlego - Zara lubiala swoja klatke. Ale nie zostawilabym jej w zamknietej klatce samej na pare godzin. [quote] bo przeciez w naturalnych warunkach pieski czekaj na mame w norce i nic sobie z tego nie robia a nawet czuja sie bezpieczne.[/quote] Ale Zara ma 2 i pol roku, to nie szczeniaczek.....:evil_lol:
-
No to witamy w UK - szkoda ze nie w Londynie.. jeszcze bardziej szkoda ze nie we wschodnim.... :p
-
[quote name='Habibi']po dobroci nie oddam :angryy::mad::eviltong:[/quote] Przekupimy psiaka - co lubi jesc? Psie czekoladki? Swinskie uszka? Tripe? Psie kielbaski? Mamy plecak, damy rade. :cool1: Na spacerze z Zara mamy zawsze mase roznych treatow - mozemy sie [B]przypadkiem [/B]na spacerze spotkac... Gdzie spacerujecie? :p Nasz ulubiony English Bulldog ma juz rok ale nawet jak mial 4 miesiace to do plecaka skubaniec nie wchodzil.....
-
Wanstead/Leytonstone..... Wysle Ci linka do mapy na pm Psi raj :)
-
Psa i kota tylko i wylacznie osobno jak nikogo w domu nie ma - poza tym swietnie sobie razem zyja. Klatki wlasnie juz nie mam a szkoda - w starym mieszkaniu mialam klatke dla Zary, taka metalowa z pretow ze spodem , kolderka na dole i przykryta kocem. To bylo Zary ulubione miejsce do obgryzania kosci, zwlekania wszystkiego co jej sie podobalo do tej jej "kryjowki". Od przeprowadzki (rok) nie mam po prostu miejsca na klatke. Zreszta nie zamknelabym jej w klatce na pare godzin a w klatce tez by wyla - wyje i szceka jak tylko jej z mieszkania znikne na minute. Moge byc zamknieta w innym pokoju - to jest dla niej ok. Ale wyjsc z mieszkania - tragedia dla psa, nawet po 2 godzinnym spacerze z pilka, plywaniem itd itp :shake:
-
Oooooo - przeprowadz sie na wschod......:p Witamy w Londynie.....
-
Habibi - ja nie chce straszyc ale moja Mloda juz sobie plecaczek szykuje na Twojego psiaka... Dognapping jej w glowie :evil_lol:
-
Zara chodzila ok-ish na smyczy jak mieszkalysmy w starym mieszkaniu. Do parku bylo ze 20 minut wiec chodzila ladnie, no w miare. Miala odbicia w sensie "ulice przechodzimy w [B]tym [/B]miejscu" i zapierala sie 4 lapami jak chcialam w innym miejscu przejsc przez ulice czy nawet skrecic "nie tam gdzie zawsze". Tam byla masa ludzi na ulicach, duzo sklepow i ciagly ruch. Od przeprowadzki, rok temu - na "pola" mam doslownie 2 minuty przez ulice a do lasu 5 minut. Spuszczam bestie ze smyczy jak tylko dojdziemy do pola/lasu - wszystkie psy (a jest ich troche heheh) lataja bez smyczy. Jak mam krowice na smyczy prowadzac w takiej sytuacji? Biedna take bedzie....:razz: Jakas antisocial sie w ogole zrobila - psy ja nie interesuja. Tylko pilka. Z pilka w pysku lazi i rzuca pod nogi zeby jej kopnac. dzisiaj przez 2 godziny az w koncu ta pilke wlozylam do kieszeni. Spotkalismy sie ze znajomymi wiec chodzilsmy w grupie - Zara, drugi ON podobny, mastif francuski i mastif angielski (ktore nas tak zawsze obslinia ze zawal hehehe). collie podobny, 2 male pyskate kundelki z ktorych jeden strasznie chcial Zarze pilke zabrac wiec go pare razy pogonila z lekka. Nie, nie ugryzla ale pogonila znaja sie wiec to jest zawsze z nimi tak. Wtedy jej ta pilke zabralam. Od jutra zaczynam wchodzenie/wychodznie z domu - dzisiaj wyszlam do sasiadki na 5 minut i chociaz corka byla w domu (spalo dziecko o 11 a co, niedziela jest) to Zara zaczela koncert szczekajaco-wyjacy. Mam wlasne: [url=http://www.amazon.co.uk/Dog-Whisperer-Cesar-Millan-Complete/dp/B000EGDALQ/ref=sr_1_8?ie=UTF8&s=dvd&qid=1232302826&sr=8-8]Dog Whisperer with Cesar Millan: The Complete First Season 2004 REGION 1 NTSC: Amazon.co.uk: Cesar Millan: DVD[/url] Obejrzalam cale plus ogladam w TV nowe serie - NIC o separation anxiety nie widzialam ale bede prowac tego wchodzenie i wychodzenia bo jak wroce do pracy to mnie sasiedzi ubija za jej wycie. Mam tez: [url=http://www.amazon.co.uk/Cesars-Way-Everyday-Understanding-Correcting/dp/0340933305/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=books&qid=1232302826&sr=8-1]Cesar's Way: The Natural, Everyday Guide to Understanding and Correcting Common Dog Problems: Amazon.co.uk: Cesar Millan: Books[/url] i [url=http://www.amazon.co.uk/Be-Pack-Leader-Cesars-Transform/dp/0340976284/ref=sr_1_2?ie=UTF8&s=books&qid=1232302826&sr=8-2]Be the Pack Leader: Use Cesar's Way to Transform Your Dog ... and Your Life: Amazon.co.uk: Cesar Millan: Books[/url] Ale t bardziej ciekawostki z zycia Ceasar- a niz cos konkretnego. Szkolki zadnej pozadnej w okolicy nie mam, sa ale prowadzone przez ludzui ktorych wlasne psy nie potrafia sie zachowac wiec nie sa dobra reklama. Dojechac nigdzie daleko za bardzo nie mam jak - nie mam samochodu/prawa jazdy - buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu [B]Nadal szukam kogos w okolicy wschodniego Londynu?[/B]
-
Moj siersciuch chodzi po lewej - taz 3 metry przede mna ale po lewej :p Jezeli idziemy po trasie ktorej nie zna to trzyma sie mnie jak powinna. Jezeli idziemy na "pola" po przeciwnej stronie ulicy czy do lasu za blokiem - jakby duracele w dupsku miala :mad:
-
Zawse tak chodzila - wiem, moja wina.. juz sie biczuje :placz:
-
Zara tez bawic sie z innymi psami przestala troche czasu temu - woli ze mna lazic no i czekac az ta pilke z kieszeni wyjmne albo jak ktos football zostawi bo sie im nie nadaje a dla niej to w sam raz. W tej chwili mamy 9 pilek, pol flakow przywleczonych z boisk...... Szarpanie jest PRAWIE pod kontrola - jak zobacze psa piersza to nie szarpnie mnie. Ale [B]ciagnie [/B]jak konnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn Moze sie boi ze jak bedziemy pomalu szli do parku to jej trawe zwina czy cos?
-
Zarulec ma 2 lata i 5 miesiecy ale jej sie wydaje ze jest nadal szczeniakiem. Uwielbiam jak "robi zajaczka" - biega tak ze jej tylnie lapy laduja przed przednimi i zwija sie jak waz jakis..... To jak wychodzimy np po Mloda na przystanek - Mlodej czasem pare godzin nie ma (College) a pis szczesliwy jakby po miesiacu skads wracala....
-
Dlaczego moje odpowiedzi wyskakuja [B]przed [/B]postami na ktore odpowiadam? Wyglada ze ze mnie jakis jasnowidz jest....:crazyeye:
-
Dobrze wiedziec - kiedy podrzucic Zare na dlugi weekend? ;)
-
A przy okazji - to nie cane corso w avatarze? Bo Alpiemu by sie ktos do zabawy przydal.... ma rok, ciele takie - z Zara sie nie nadaja razem bo on sie bawic chce "skaczaco" na nia, ona nie lubi. Jak jej ostatnio chcial zabrac pilke to go klapnela w ucho i skonczyly sie wspolne spacery. Alpi mieszka ze swoja mama w moich okolicach - wschodni Londyn....
-
Ermmm hmmm - na halti czy innym head collar to moze i dziala ale... sztucznie. Kolezanka ma cane corso - prowadza go wlasnie na jakims typie head collar bo na niczym innym cielka nie utrzyma. Takie wielki psiur i.... hmmmmmm
-
Ermmmmmmmmmmmmmmm - bo pies to nie kon i glupio na halti wyglada..... Wiem, wiem - jeszcze glupiej jak mnie za soba wlecze ale.....:diabloti:
-
Dobra - czy tu sie da nicka zmienic sobie? Bo mnie moj wlasny zaczyna z lekka wkurzac....:evil_lol:
-
Dzieki tylko ze ja wiekszosc z tych rad juz dawno probowalam. Mialam nadzieje na... tabletke cud :p
-
Moze mnie ktos pokierowac do jakiegos watku/porady na temat ciagniecie na smyczy? Moj los futrzaty mnie wykonczy. Mloda o wadze 46kg nie daje rady wyprowadzac siersciucha ktory wazy 35kg - juz raz na dupsku wyladowala na krawezniku. Bez smyczy chodzi sobie ok, nawet sie za daleko nie wybiera ale na smyczy to istny cyrk. 1) Ciagnie jakby sie swiat mial konczyc za chwile. Reke mi chce urwac. 2) Pyskuje na inne psy z ktorymi normalnie bez smyczu albo sie bawi albo je ignoruje. 3) Niektore osoby jej sie "nie podobaja" wiec drze morde i probuje klapnac (bez smyczy tego nie robi) Jak probuje z nia stanac/zawrocic to nie robi zadnej roznicy. Jak jej kaze siasc i czekam az sie uspokoi to w momencie jak rusze zaczyna sie to samo tylko gorzej bo "nadrabia" stracony czas..... Ja ja utrzymuje ale nie o to chodzi - wygladam jak kretynka przywiazana do psa ktory sobie gdzies idzie i mnie wlecze za soba. Jak jej nie daje wlec siebie za soba to tak charczy jakby sie miala udusic - i dalej ciagnie az przednie lapy ma w powietrzu. Obroza wysoko na szyi troche pomagala ale juz tez sie nauczyla ciagnac. Obroze ma pol lancuszkowa, nioe chce malpie zakladac kolczatki mo mnie tubylcy zlinczuja (mam kolczatke z Polski). Na szelkach (tak, mam nawet szelki dla niej heheh) to samo. I nie chce na niej zadnych dziwactw w postaci halti czy inncyh ustrujstw ktore sie zaklada na pysk.... :mad:
-
Osho - uhum.. [B]troche [/B]blizej.... Anka - znajomi zaczeli szkolke, z tego co wiem zaden nie ma zadnych formalnych uprawnien. Szkolka do niczego prawde mowic - jeden z ich wlasnych psow prawie mi reke odgryzl poczestowany psim ciasteczkiem itd itp Wynajeli miejsce (w stadninie koni), oglosili sie i juz 5-ty miesiac to prowadza.... Jezeli znasz jezyk - oglos sie sama na [url=http://www.gumtree.com]Gumtree.com: UK's No. 1 in classifieds - jobs, property, cars and more[/url] w sekcji "Pets". Powodzenia
-
[quote name='AniaCz.']Mieszkam w poludniowo- zachodniej czesci Londynu, okolice Wimbledonu.[/quote] Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu - dokladnie na drugiej stronie Londynu