-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
szczeniaki porzucone w lesie-Fredek szuka domu-mix husky
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
nic.....:placz::placz: -
szczeniaki porzucone w lesie-Fredek szuka domu-mix husky
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
psy są zżyte ze sobą ale tu chodzi też o koszt utrzymania. One nie chcą dwóch psów. -
Jamniki ze schroniska w Pabianicach-wątek ogólny.
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
w czw. ludzie przywieźli do nas znalezionego przy drodze jamnika. to co zobaczyłam przeszło moje oczekiwania... Czarna sunia....mega ale to mega wychudzona, starsza, ok 10lat. i mnustwo guzów na sutkach :( oczy zapłakane, zaropiałe, sierść wyblaknięta,matowa :( teraz tylko śpi i je, powolutku karmimy ja małymi porcjami. Nawet nie reaguje jak się wchodzi :( może przygłucha już jest. Porobie jej jutro fotki :placz::placz::placz::placz: -
Kumpel miał być prezentem na dzień matki...
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
ja już nie mam słów... Kumpel to jeden wielki kłębek nerwów. Dziś ludzie oglądali sobie pieski a on myślałam że kraty wygryzie!! ja go normalnie nie poznaje :( to nie ten sam pies. Proszę wymyślcie coś :(:placz::placz: -
Doberman Ramzes - do 3 razy sztuka - zamieszkał w Łodzi!
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
chciałam oświadczyć iż tydzień temu Ramzes/Szajbus pojechał do DOMU!!! zamieszkał w Łodzi z inną dobermanką!! na początku był jeden zgrzyt od razu na pierwszym spotkaniu a potem obojętność, a teraz podobno jest miłość!! pani jest samotna więc taki kumpel jej sie przyda:) Podobno bardzo się słucha, po lesie chodzi bez smyczy i przychodzi do nogi na zawołanie! pilnuje się suni, chodzi przy niej jak przyklejony! :loveu::loveu: myślę że można zmienić tytuł :) -
szczeniaki porzucone w lesie-Fredek szuka domu-mix husky
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
nikt o Fredka nie pyta ani nic:( chyba wydrukuje jego ogłoszenia i porozwieszam po mieście bo już nie znam innej opcji aby tak piękny ZDROWY pies znalazł dom!!:placz::placz: -
KTÓRAŚ Z WAS KONTAKTOWAŁA SIĘ Z TA WŁAŚCICIELKĄ?? chyba kaja... zadzwoń proszę do niej i zapytaj czy nadal ktos opiekuje się nimi bo ta działka juz tak zarosła że nie widać tam nawet wielkoluda a co dopiero psa:( nawet nie mamy tam jak dojść do nich aby jeść dac :placz::placz: kur...a trzeba to w końcu jakoś załatwić. Odnowić sprawę i dobrnąć do końca. Każdy już zapomniał o nich...:placz::placz:
-
przypominam beznadziejną sytuację Dropsa!! :placz::placz: nikt o nim nie pamięta a juz napewno nie ta pani co obiecywała pomoc w znalezieniu tresera!! a on siedzi tam zamknięty w klatce i nie wychodzi ani pół kroku po za nią :placz::placz: [COLOR=Red][B][SIZE=5]BŁAGAM O POMOC!!!!!!!!!!!!!!!!!![/SIZE][/B][/COLOR]
-
[U][B][SIZE=3][COLOR=DarkRed]ponawiam prośbę o pomoc finansową dla Ogonka[/COLOR][/SIZE][/B][/U]. każdy grosz się liczy.wprawdzie nie jest to pies chory ani ułomny ale ta pani ma tez inne schorowane zwierzęta więc kasa jest potrzebna Ogonek ostatnio wytarzał się w ... rozkładającym sie borsuku!! w związku z tym został wykąpany i ma teraz śliczną, puszystą i błyszczącą sierść!!
-
chyba się rozpłaczę... nie no ja robię się mazgaj przez te wasze opowieści :):loveu: Maskocia nigdy chyba nie marzyła o łóżku po ostatnich wydarzeniach :( powiedz mi Aniu a jak jej skóra?czy jest czysta?nadal się tak bardzo drapie? bo ja ją odpchliłam wcześniej,ale mimo to drapała się. Może kąpiel pomogła. a czy lekarz mówił jak ta operacja będzie wyglądała?sutki usuwają?bo chyba na reszcie sutków guzy też są. :roll:
-
jeden szybciej drugi wolniej... dziś jestem już o niebo spokojniejsza:)dostałam smsa od opiekuna o takiej treści bardzo wylewnej z resztą: "marusia jest ok, chyba jest zadowolona" :lol: a teraz zadzwoniłam i pan był o wiele bardziej wygadany niż wczoraj:) bardzo z suni zadowolony, chyba się zakolegowali :eviltong: mówi że nie piszczy ani nie próbuje uciekać. A gdy ją przywiązał przed stajnią, aby nie siedziała w zamknięciu to urwała się ze smyczy i.... położyła obok :D :loveu: pogoniła kotka, obszczekała gąski dreptające po pastwiskach i tyle:) ani pół oddalenia się! :crazyeye: byli na spacerku po ranczo i wyglądała na zadowoloną, w lesie nawet postawiła uszy!! co jest cudem! :crazyeye::loveu: czyli chyba nie musimy się aż tak bać. Sianko ma okryte kocem, aby nie podrażniało jej brzuszka:) a pan zapraszał na odwiedziny choćby nawet jutro:) ale myślę że odwiedzimy ją za jakiś tydzień dwa, aby przywitała nas w bramie...bez smyczy :) :loveu::loveu::loveu::loveu:
-
wiesz co no nie ma nic takiego jak piszesz w typie ratlerka na chwilę obecną. Wszystkie są większe. A szczeniaki nawet jak budową przypominają to nie wiadomo co z nich wyrośnie. to może kota by chciała;d mamy teraz 8 :( na forum MIAU sa ich fotki [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=97966&p=4935839#p4935839[/url]
-
no i zawiozłyśmy sunię. Mam "rachunek" od weta więc jutro zrobię zdjęcie i wkleję,żeby nie było :p:mad: sama już nie wiem co myśleć o tym DT :( to mega stajnia...12 arabów czytej krwi ! sunia jest zamknięta w jednym z końskich boksów, ma sianko do spania. No z tym że bardzo ale to bardzo przeraziły ją konie!! oczy mało jej z orbit nie wyszły, a uciec chciała w najdalszy kąt!! więc nawet nie chce myśleć co ona terasz czuje mając konia z prawej, z lewej i na wprost :placz::placz: jakby oswoiła się z tym to miałaby tam naprawde dobrze, bo wielkie pastwiska i nieograniczone manewry, ale boję się że przy pierwszej lepszej okazji ona zwieje i tyle jej zobaczymy. Teren nie jest ogrodzony, jak to w stadninach:( narazie będzie na smyczy, ale facet nie ma czasu aby wychodzić z nia po kilka razy dziennie aby sie oswajała, a tak byłoby najlepiej. Powiedział że jutro powoli postara sie wprowadzać ją do domu,aby mogła być z nim w mieszkaniu, czyli nad stajnią. to jest wogóle posiadłość teściów pani dr. wet. i oni mają piękny duży ogród, więc jutro zadzwonie do niej z prośbą aby na poczatek tam ja wpuścili aby nie musiała być uwiązywana gdzies tam. myślę że mimo wszystko trzeba szukać jej DS z ogrodem, nie w blokach.:-( mam taki mętlik w głowie że już sama nie wiem co mam myśleć i jak się nazywam:( nie wiem czy to dobre miejsce dla niej czy złe...nic nie wiem
-
[COLOR=Red][B]DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM Z CAŁEGO SERCA KTÓRZY SIĘ PRZYCZYNILI DO TEJ AKCJI[/B][/COLOR] i sprawili że zakończyła się powodzeniem. na ogłoszenia to chyba jeszcze za wcześnie no nie? mówiłam że są maluśkie, a co najlepsze że identyczne, nie sposób ich rozróżnić. Halbinko zwróć uwagę na ich kupki bo dziś jedna miała trochę rzadką kupę:( taka z czymś przyklejonym na głowie:eviltong: Narazie chyba tylko mleko trzeba im dawać bo po twarożku też się załatwiały na rzadko. No i w końcu jadą dziewczyny do innych domów czy halbina zostawiasz je sobie? a zauważyłyście jak one sie błyszczą..ta sierść jest taka puchata:loveu::loveu: małe puchatki...:loveu::loveu::loveu: a oto fotki ich braciszka w DT(a od soboty w DS):) [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8854/dsc04104.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8467/dsc04098.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/6638/dsc04095f.jpg[/IMG] a wczoraj w nocy jak przyjechałyśmy po nie, ktoś podrzucił pod bramę schroniska 8 kotów w pozaklejanych pudłach :( w tym połowa kociaków:(
-
dziewczyny pojechały:) bo tylko dziewczyny zostały do adopcji:) najadły sie mimo wszystko przed podróżą bo ten kwik był nie do zniesienia:) jedzą kleko krowie zagęszczane Bebikiem 1 i wcinają aż się uszy trzęsą, Dziś jedna miała trochę rozwolnienia ale chyba dlatego że dostały odrobinę karmy z saszetki.Chyba za wcześnie dla nich. Nie wiem jak będa jadły w trasie:( chyba nic:( ihabe weź jakieś pudełko dla nich bo mój transporterek musi do mnie wrócić od razu bo musze go pilnie oddać. Dałam mleko dla Martyny i witaminy dla juniorów to jakoś się podzielicie:)