-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
to my dziękujemy:) fajnie widzieć taki uśmiechnięty pychol:)
-
Saba miała wycinanego tego wielkiego guza, prawdopodobnie nie jest złośliwy bo nie było tego więcej. Odkąd zrobiłam allegro wyróżnione owczarkowi telefony sie urywają. Wczoraj były 3. Rano idę do schronu a psa nie ma...rano przede mną ktoś go adoptował i po nr telefonu doszłam że to facet który wczoraj dzwonił!! No i masz zaufaj ludziom!! Podałam mu adres bo chciał dzisiaj przyjechać i psa zobaczyć,bo ma małe dziecko, a tu masz...Nie pamiętam teraz, który to był facet. Bo jeden był z Wrocławia, ale to nie ten, z Piotrkowa i z Sieradza. To chyba facet, który mówił, że ma dom z ogrodem i kojec 5m/5m, podejrzewam że dlatego tak zrobił bo powiedziałam mu że nie lubie kiedy psy z boksu schroniskowego lądują w kolejnym boksie:( No ale powiedział, że ten boks to tylko dla bezpieczeństwa dziecka, jakby wychodziło do ogrodu. Miejmy nadzieję, że wszystko ok będzie. Podhalanka dzisiaj pojechała, i jakaś pani adoptowała tez jagdterirkę:) mamy też ok 20 szczeniaków...:( Jednego wczoraj ktoś przerzucił przez płot i cudem go odnaleźli bo nie zgadniecie gdzie go przerzucili...tak na końsu kwarantanny gdzie w tej wnęce stoi szafa!! To to maleństwo było za szafą!! to jakaś opatrzność, że p.M akurat poszła tam posprzątać tego dnia!!
-
no i pojechała białaska:) ale była przestraszona,nie wiedziała o co chodzi, miejmy nadzieję, że auta nie rozniosła i dojechała szczęśliwie:)
-
doszły pieniążki:) jeśli Dropsik znajdzie domek to semir odziedziczy jego kasę:) Wczoraj przyjechała Pani zainteresowana, ale w oko wpadł jej jeszcze Semir i jeszcze jakiś inny psiak. Wyszła z Semirem na spacer, jutro z Dropsem a w niedzielę z tym trzecim i dopiero podejmie decyzję. Dlatego też wstrzymaliśmy się z wpłatą za miesiąc.
-
poprostu na początku było telefonów i myśleli że to któraś z was podhalanek. Pogubili sie biedaczki:) ale nieważne grunt, że jest dobrze:)
-
wiadomo, że nie można generalizować. Każdemu pomaga coś innego, ja opisałam ten przypadek.
-
dziś już wyjaśniłam wszystko w schronie nie powiem co i jak bo podejrzewam, ze ktoś czyta nasze forum i działa na własną rękę. W każdym razie wszystko jest ok, Elza wie:) ale fakt jest faktem, że ktoś brzydko się bawi...
-
ja mogę powiedzieć tylko tyle, że ONek mojego brata też był zagadką dla wetów i strzelali z diagnozami, w końcu stanęło na atopowym zapaleniu skóry i muszą go kąpać 3 w tygodniu w Hexodermie!! upierdliwe ale pomaga. Sierść trochę odrosła i mniej się drapie, ale bywają momenty że nadal bardzo się chorcuje:( ale jest duża poprawa.