-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
no i bardzo dobrze! niech se chłop nie myśli że wszystkie miski są jego:)
-
fakt...nienawidzę biegać:D:) ale Ika zaraziła mnie ruchem, codziennie chodzimy na stadion na 40min szybkiego spaceru, czasem ja lecę za nią a czasem ona za mną:) i myślałam o tym aby pobiegać z nią czasami i mnie by to na dobre wyszło:):D:D ale lekarz powiedział że nie zalecałby przy tak powiększonym sercu, bo przy wysiłku powiększy sie jeszcze bardziej
-
widziałyście tego boksera mordercę?:) [url]http://www.youtube.com/watch?v=d69Wj4VdP-o&feature=related[/url]
-
odpukać...dziś nie miała duszności, a jeśli miała to pewnie z raz kiedy mnie nie było, czyli jest poprawa. Byłyśmy na godzinnym spacerze na polach i dzięki niej odkrywam zakątki mojego miasta:) kto by tam sam po polach łaził:) a z psem to inaczej:) tylko na skrzyżowaniach dróg było tłoczno bo miałyśmy się z husky, rottkiem, bokserem i goldenem:) nie możemy biegać "wyczynowo" bo lekarz zabronił, a wy jak myślicie?bo ona uwielbia biegać:( nie wiem co jest grane bo od jakichś 2 tyg. Ika nie chce jeść karmy:( stoi i stoi. Jak nie zjada to chowam, aby micha nie stała non stop a ona i tak nie je:( zjada kilka ziarenek i to wszystko:( może jeszcze krócej miskę powinnam trzymać?bo nie mam sumienia i trzymam na ziemi z godzinę:(
-
Ewo zrobiłam przelew za karmę:)
-
pewnie mam, muszę zapytać. Ika to straszna wiercipięta, nie mogłam jej z mamą utrzymać, ale dałyśmy radę:) Miała dziś 2 RTG i EKG, ma znacznie powiększone serce i lekką arytmię, ale to jeszcze nie wyjaśnia duszności. Wymierzył dokładnie to serce jakimiś skalami i wg. norm to mieści się w górne granicy normy, ale wg.niego pies tej wielkości powinien mieć znacznie mniejsze serducho. Tchawica jest ok, więc nic nie jest zapadnięte. Na EKG nic specjalnie nie wyszło. Mówił tez że w jej przypadku byc może holter dałby jakąś odpowiedź wtedy kiedy łapią ją te duszności. Zabronił nam dużego wysiłku, bo ja chciałam z nią biegać.Tzn ja jej napewno nie uziemię i nie każę spacerować, bo ten pies jest stworzony do latania i galopu:) ona biega tak jak charty...od razu galopem aż się kurzy za nią i wielki uśmiech na paszczy:) narazie łyka ten Banacor czy coś takiego i od kilku dni jest lepiej. Duszności są znacznie rzadsze. Ale nie wykluczył, że leki może brać do końca życia. To zależy od tego czy one pomagają jej przetrwać czy tylko poprawiają jakość. Ale Ikunia była bardzo grzeczna i zjadła pół kubełka smakołyków:) a jako grzeczny pacjent nie dostała naklejki tylko torebeczkę Royala:)
-
dziś zadzwoniła do mnie pani Renata która zauważyła naszego seniora tu na dogo i fundacja hmm Pies i Kot czy jakoś tak (pewnie coś pokręciłam) chce go przejąć pod swoją opiekę i ufundować pobyt w hotelu w Żyrardowie. A ponieważ nie mogłam znaleźć transportu tak szybko to sama zawiozę go w niedzielę:) chciałam zobaczyć w necie co to za fundacja ale chyba pokręciłam nazwy bo takiej nie znalazło.A więc jednak ktoś go zauważył:) ale poza tym telefonów nie było:(
-
super gratuluję!! dobra robota! Kapslowa napisz mi na pw jak tam sprawa Elwisa czy macie go jeszcze czy już tez na ds?
-
super to jak nie zapomnę to ci przeleję jutro, a jak zapomnę to mi się przypomnij Ewo, bo mam dużo przelewów do zrobienia jutro więc mogę zapomnieć;) a ostatnio odkryłam, że moja Ika też lubi wygrzewać się w każdym promyczku który znajdzie na dywanie:) przyłapałam ją ostatnio:)
-
nie no, serio mogę to przenieść?to może ja jej to przyniosłam? przenieść u nas połowa na coś łysiejącego chora:( ale nasze to raczej świeżba mają...chyba:( sucz łyka leki jak karzą:) duszności niestety ma nadal. Jutro na 16 jestem umówiona na RTG i zobaczymy jak wygląda to jej serducho a jak zajdzie potrzeba to zdobimy tez EKG jak lekarz powie że jest taka potrzeba. Tylko Ice muszę nagadać do słuchu aby grzeczna była to nie trzeba jej będzie usypiać:( [B] miałam dziś pierwszy telefon w jej sprawie !!!!!!![/B] ale Pani nie kazała mi sobie robić nadziei i sobie też, bo dzwoniła jeszcze bez zgody męża:) ale z daleka bo chyba podkarpackie czy jakoś tak.Ma ponoć duże doświadczenie z boidudkami nawet gryzącymi po rękach, ale jest 1 malutkich dzieci: 1,5 i 3,5 lat ale na początku dzieci separuje od nowego psa (dla dobra psa):) ale jak już mówiłam nie robimy sobie nadziei, żyjemy dalej:)
-
mix Amstaffka porzucona na stacji benzynowej!!
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
ewatonieja ależ masz pięknego psiaka w tym zielonym banerku..matko te oczy mnie przenikają:( tak jak nasza rudzinka:( Czemu nikt jej nie chce?ja nawet nie pamiętam czy wogóle ktoś kiedykolwiek dzwonił w jej sprawie??:( -
sory że tak późno ale dopiero kompa dorwałam:( byłam dzisiaj. Pani fajna i sympatyczna, ale chyba nie zdają sobie sprawy na co sie porywają. Drugi duzy pies, brak czasu i ogrodzenia. Myślę że lepiej będzie jak zaczną szukać psa gdy ogrodzenie już stanie, bo od bidy psa wypuści się do ogrodu.pozdrawiam i szkoda, że tym razem się nie udało:(
-
yy zapytam nieśmiało bo jeszcze nie miałam czasu przeczytać wątku:( to Laky pojechał już do nowego domku?? wow gratulacje, ekspresowa adopcja:) a czy to ktoś z dogo czy z ogłoszenia?
-
jestem na jutro umówiona na 18
-
dziś byłyśmy u Pani doktor i niestety mamy grzyba:( i to takiego perfidnego, który sobie siedzi na sierści i rozwija sie dopiero wtedy kiedy stwierdzi, że są dogodne warunki:( no i masz...wylazł:( to jest jakiś grzyb "nasierściowy" nie skórny, dlatego Ika ma ładna nie zmienioną skórę, nie śmierdzi, nie drapie się...tylko łysieje na potęgę:( dostała szczepionkę Biocan M i tebl.Ketokonazol no i długie tygodnie przed nami:( następna szczepionka za 3 tyg. Teraz to już na banka jej nie wydam:(:(
-
fajowy koleś:) wiedziałam Sylwuś że długo bez niego nie wytrzymasz po tym jak pisałaś maile:) jak mi powiedzieli w schronie że ktoś z SOS zabrał chłopaka to byłam pewna ze ty:) w wolnej chwili przebrnę przez wątek:)