Jump to content
Dogomania

bico

Members
  • Posts

    8774
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bico

  1. [quote name='gagata']mając świadomość,że ta osoba nie może sie bronić, bo np ma bana...[/quote] przykro mi, ale nie śledzę i nie zamierzam śledzić, kto ma bana, a kto nie ma.
  2. ciotki kochane, dziadeczko-ślepaczkowe, kolejna bida Iwonki, zajrzyjcie do niego:modla::modla::modla: kto tam zajrzy, jeśli nie my?:oops: Bambaryłek jest cudny...i samotny strasznie:-(:-(:-( http://www.dogomania.pl/forum/f28/czy-slepota-musi-oznaczac-dozywocie-w-schronisku-143076/
  3. ciotki kochane, dziadeczko-ślepaczkowe, kolejna bida Iwonki, zajrzyjcie do niego:modla::modla::modla: kto tam zajrzy, jeśli nie my?:oops: Bambaryłek jest cudny...i samotny strasznie:-(:-(:-( http://www.dogomania.pl/forum/f28/czy-slepota-musi-oznaczac-dozywocie-w-schronisku-143076/
  4. Wiadomości wspaniałe:multi::multi::multi::multi: Ale fotki Kubusia i podpisy pod nim i oraz opis "osobistego wroga Kubusia", sprawiły, że ze śmiechu w środku nocy, "oparskałam" cały monitor:roflt::roflt::roflt: ciotki kochane, dziadeczko-ślepaczkowe, kolejna bida Iwonki, zajrzyjcie do niego:modla::modla::modla: kto tam zajrzy, jeśli nie my?:oops: Bambaryłek jest cudny...i samotny strasznie:-(:-(:-( http://www.dogomania.pl/forum/f28/czy-slepota-musi-oznaczac-dozywocie-w-schronisku-143076/
  5. ciotki kochane, dziadeczko-ślepaczkowe, kolejna bida Iwonki, zajrzyjcie do niego:modla::modla::modla: kto tam zajrzy, jeśli nie my?:oops: Bambaryłek jest cudny...i samotny strasznie:-(:-(:-( http://www.dogomania.pl/forum/f28/czy-slepota-musi-oznaczac-dozywocie-w-schronisku-143076/
  6. ciotki kochane, dziadeczko-ślepaczkowe, kolejna bida Iwonki, zajrzyjcie do niego:modla::modla::modla: kto tam zajrzy, jeśli nie my?:oops: Bambaryłek jest cudny...i samotny strasznie:-(:-(:-( http://www.dogomania.pl/forum/f28/czy-slepota-musi-oznaczac-dozywocie-w-schronisku-143076/
  7. no i jestem tutaj w środku nocy u Bambaryłka:roll: dla mnie jest cudny - bez dwóch zdań:loveu: ale jak Iwona watek podrzuci...to nie można na niego nie wejść, bo to takie biedy, że szok:-(:placz::-( idę zaganiać ciotki i offować - może razem znów coś uradzimy:roll:
  8. [quote name='iwona213']bico dzięki za zaproszenie cioteczek :loveu: nie ma sprawy...czasami tylko tyle mogę:oops: [quote name='iwona213'] Ihabe kochana wątków to za wiele już nie mam (jeszcze chyba nie wiesz o ślepym dużym onku, który zupełnie nie ma żadnego zainteresowania, banerek w moim podpisie... ) ale co tydzień w sobote Kasia opiekująca się staruszkami wyciąga mi kolejną bidę, łamiąc mi serce... tak więc w sobote pewnie kolejny wątek powstanie :-( no i muszę tam wejść, na ten wątek...znów będzie wielki smutek:-( [quote name='iwona213'] co do dziczka... w październiku kikou zabiera malucha do bezpłatnego dt (kolejny anioł :loveu:)... dziczek jest przyzwyczajany do obróżki ponieważ musi jakoś wychodzić na spacerki (kikou mieszka w bloku) a dziczek panicznie boi się dotyku. Ludzka ręka jest dla niego koszmarem... Co do leczenia... z tego co wiem, jak trafił do schroniska 3 lata temu ataki miał codziennie, wtedy dostawał leki. Po jakimś czasie ataki były coraz rzadziej, wtedy zaprzestano podawania mu leków. Jedyna rzacz jakiej się obawiam to wychodzenia na spacery z dziczkiem, jak on zniesie obroże i smycz, czy nie pomyśli że ktoś znowu robi mu krzywde... chyba że zrobimy zrzute i kupimy kochanej kikou dom z ogrodem :loveu: :crazyeye::crazyeye::crazyeye: matko, jakie info! chyba padnę z pozytywnego szoku:loveu::loveu::loveu::loveu: czekam na październik wobec tego będzie niecierpliwie, ale to już nie długo:cool3: no to skoro i Dziczek znajdzie wkrótce swoje miejsce na ziemie, to my ciotki odwiedźmy tego nieszczęsnego ślepego ONka z banerka Iwony:modla::modla::modla:
  9. [quote name='kaa']Frędzelek już prawie całkiem zdrowy, jeszcze dostaje antybiotyk na kaszel, ale to już końcówka. Przestał kuleć, choć pierwsze podejrzenia weterynarza były dość poważne, podejrzewał zerwane wiązadło, na szczęście okazało się że musiał się gdzieś uderzyć ,jak szalał po placu i po dwóch zastrzykach przeciwzapalnych-przeciwbólowych mu przeszło.[/quote] dobrze, że z tym kuleniem, to nic poważnego:multi: Frędzel, a Ty tak tam nie szalej:evil_lol: tylko domku szukaj:-(:roll:
  10. [quote name='wilczek007']a tego nie powiem bo w schronisku byłam dzis.Jak sie uda byc jutro, to napisze.[/quote] no to czekamy na to info:roll: i o Bethovenie też:roll:
  11. [quote name='megii1']Wczoraj dzwoniła do mnie Pani z Kabat w sprawie Lenki:multi: Opisałam jej szczegółowo zachowanie Lenki a Pani powiedziała, ze postara się podjechać w przyszły weekend do nas żeby zobaczyć sunię:loveu: Lenka bardzo przypomina jej psiaka, którego kiedyś miała:loveu: A poza tym nasza panna robi drobne postępy - już nie trzeba wyciagać jej na siłę z budy zeby wyszła na spacer - ona sama już grzecznie z niej wychodzi a jak już wyjdzie ciągle merda ogonkiem:multi:[/quote] Wspaniałe wieści!:multi::multi::multi::loveu: Teraz trzeba będzie Lenkę oswoić z Panią:razz: i Panią oswoić z Lenką...czasami bojową:-o...szczególnie przy próbie kąpieli:evil_lol:
  12. mój labek ma tak, że jak idziemy do domu, to idzie dosłownie w zwolnionym tempie, ociąga się, noga za nogą, to nic, że się np. śpieszę:mad: ale jak pójść innego psa obwąchać, to już wtedy szybkość mu wraca:evil_lol:
  13. [quote name='BUSIA']WITAM Wczoraj odeszła od nas nasza ukochana BUSIA - miała 8,5 roku, umarła podczas snu, była z nami od 6 tyg. swojego życia. W czerwcu miała operację usunięcia macicy (był stan zapalny) - mielismy nadzieję, że jeszcze się nią nacieszymy. Niestety los chciał inaczej. Chcemy zapełnić tą pustkę - bardzo proszę o kontakt w sprawie adopcji młodego bernardyna (max 1,5 do 2 lat), który toleruje dzieci (synek ma 6 lat). Mieszkamy w odległości 4 km od SIERPCA (ok. 50 km od Płońska w strone Torunia). Mamy duże ogrodzone podwórko i dodatkowo spora jeszcze nieogrodzoną działkę. Nasza sunia swobodnie poruszała sie po ogrodzonym terenie i spała w swojej budzie albo na kocyku na jednym z dwóch tarasów - wedle własnego uznania. Niestety napewno nie mogę zaoferować psince noclegu w domu - mamy jeszcze w domu 2 koty i żólwia greckiego. Z chęcią zapraszam na wizytę przedadopcyjna i jest dla mnie oczywista kastracja / sterylizacja. mój nr tel. 608 280 723 Beata (na avatarze jest właśnie BUSIA)[/quote] hej BUSIA - na pewno ktoś się z Tobą skontaktuje i żeby nie być gołosłownym, zapewne będzie to zuzlikowa - założycielka wątku Milordzika:lol:
  14. [quote name='Laima']Dostałam pw z pytaniem o dt u mnie dla tego biedaka. Powtórzę, to co odpisałam: ze względu na nasz tryb życia - spokojny dom, niewiele czasu na długie spacery ze szkoleniem psa - widziałabym u nas staruszka albo psa wymagającego opieki lekarskiej (jest czas na wizyty u weta, gorzej z pieniędzmi), natomiast uważałabym z niewidzącym psem - mamy małe mieszkanie, dziecko w wieku przedszkolnym i 3 koty... Pies zostawałby dwa razy w tygodniu na ponad 8 godzin sam. Zastanówcie się. Wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł, ale - może znacie tego terrierka na tyle, że wiecie, że mógłby do nas trafić. Pozdrawiam! :crazyeye: ciotki, to jest szansa, na którą i my i tym bardziej Stivi czekał! On jest bezradny, zimy nie przetrzyma albo inne psy go zagryzą:placz: Ten filmik z nim mnie dobił, on już ledwo zipie:-(:-(:-( Laima, proszę - pomóż mu daj szansę na godne ostatnie chwile - błagam:modla::modla::modla: Ciotki, organizujmy się i trzeba decydować i szybko działać!
  15. [quote name='Delph']Byłyśmy wczoraj z Felkiem u specjalisty od rehabilitacji i leczenia niedowładów. Wizyta była przełożona z piątku, dlatego wczoraj. Dr stwierdził, że poprawa Felka to cud i poprosił o możliwość skopiowania rtg, bo chciałby mieć to udokumentowane :lol: Powiedział, że to niesamowite, że kosteczki w pogruchotanej łapce się odtworzyły i do tego w linii palców, tak jak powinny być. Dał nadzieję na to, że w jakiś sposób się wreszcie pozrastają :multi:[/quote] :crazyeye:czyli jednak cuda się zdarzają czasem!:multi::multi::multi: Wspaniałe wieści:loveu::lol: [quote name='Delph'] Po badaniu i obejrzeniu jak Felek chodzi ocenił, że Feluś nadal nie ma czucia w stopach, ale już tylko w stopach. Wyżej czucie wróciło :multi: Co znowu daje nadzieję, że może dalej będzie się polepszać. Powiedział, że według "podręcznikowej" wiedzy Feluś nie powinien odzyskać czucia, ale biorąc pod uwagę obecne postępy żaden szanujący się weterynarz nie powiedziałby, że to niemożliwe :p No i na koniec wspomniał, że jak któryś z jego kolegów się połamie, to odeśle go do mojej koleżanki, skoro dokonuje cudów :evil_lol:[/quote] hehe, to teraz Twoja koleżanka będzie mieć pełne ręce roboty a i może jakąś klinikę otworzy:evil_lol: [quote name='Delph'] Opuchlizna z palca-balona nieznacznie zeszła, ale jeszcze nie jest dobrze. Prawdopodobnie to przez to, że Felek ciągle sobie łapkę uraża, bo nie czuje jak nią uderza. Bardzo przydałyby się buciki robione na miarę, nadal nie mamy pomysłu kto w Warszawie by się podjął zrobienia takich...[/quote] tutaj na wątku była na początku cioteczka warsawmoo i oferowała pomoc dla Felka w tej sprawie - może do niej się dobijać w sprawie bucików?:roll: Zawsze warto wszystkiego spróbować:cool3: A w ogóle, to Felek ślicznie wyszedł na tych zdjęciach - zdrowy, zadowolony i dostojny:loveu::loveu::loveu:
  16. no to teraz i we mnie coś pękło:-(:-(:-( po przeczytaniu Twojego posta - dokładnie wiem co masz na myśli - pogoń za forsą, sieczka z mózgu w pracy, a i tak się czujesz jakbyś się od betonowej ściany się odbijała, jest tyle smutku dookoła i nic na to nie poradzisz, to jest na prawdę jak cios w brzuch:-(:-(:-(:-( fotki Śledzika są cudne - widok tego psa na nich sprawia, że chce się mu nieba przychylić, po tym co wycierpiał:placz: a on sobie tak drepcze, parę kroczków albo leży jak naleśniczek na trawce:roll:
  17. [quote name='luka1']Emocje opadły, przechodzimy do spraw codziennych, a psiaki nadal potrzebuję pomocy. Ich leczenie jeszcze nie zakończone, a w kasie czarna dziura. Agata-air - podaj dalszy ciąg poniesionych kosztów, bo muszę uzupełnic "rozliczenie" i [B]może ktoś dorzuci jeszcze grosik[/B][/quote] moje emocje nie opadają i póki te i inne chore lub katowane psy nie wydobrzeją i domów nie znajdą, moje emocje ciągle są wielkie:-( dorzucę grosik, ale za parę dni dopiero:oops::roll:
  18. [quote name='Astaroth'][COLOR=black][FONT=Verdana]Milordzik nauczył się dawać łapę, aczkolwiek przerobił to na swój sposób żeby się nikomu nie wydawało że wykonuje polecenia :roll:[/FONT][/COLOR][/quote] hehe, Milord - wiadomo, jak każdy milord - chce być dumny i niezależny:evil_lol:
  19. Lenoxiku jestem tu i pamiętam o Tobie bidaku:( [B]ciotki kochane, dziadeczko-ślepaczkowe, kolejna bida Iwonki, zajrzyjcie do niego:modla::modla::modla: kto tam zajrzy, jeśli nie my?:oops: Bambaryłek jest cudny...i samotny strasznie:-(:-(:-( [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/czy-slepota-musi-oznaczac-dozywocie-w-schronisku-143076/[/url][/B]
  20. dobrze, że Smajki jest grzeczny i nie uprawia żadnych akrobacji:evil_lol: Troszkę się go powychowuje, wyciszy i do domku:multi: a tak w ogóle, po oglądaniu wczorajszego filmu na tvn, to Smajki ma minę i uśmiech Jacka Nickolsona:crazyeye::evil_lol:
  21. [quote name='ladySwallow']Moi drodzy - Gall już ma obserwatora! A jutro, dzięki kochanej ciotce Marudzie, allegro będzie wyróżnione!!![/quote] Wspaniale:multi: Dziękujemy bardzo obu cioteczkom:loveu:
  22. [quote name='Paulina_mickey']W związku z tym, że Nadzię odebrali właściciele chciałam zmienić intencję bazarku własnie dla Galla. Co Wy na to? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/pejzaz_obraz-duzy_olej_dla-bernardynki-nadzi-na-hotelik_depresja-20-09-a-146381/[/URL][/quote] jasne Paulina, to dobre rozwiązanie:lol:
  23. na tej fotce powyżej, to jeszcze było widać radość, mimo wieku...teraz, to już czysta rezygnacja:-(:-(:-(
  24. [quote name='waldi481']za Trevora [/quote] ...póki co, zdrowie Trevora, to jeden wielki znak zapytania...
×
×
  • Create New...