W sypialni trzymamy komputery i inne rzeczy, których nie jesteśmy w stanie schować przed ząbkami malca. Boje się, że mógłby się zainteresować np. kablami, których w sypialni mamy całe mnóstwo. Nie chcę żeby pies w tym wieku wchodził do tego konkretnego pomieszczenia. Po przejściu okresu ząbkowania pewnie nie będziemy mu tego zabraniać.
Zastosowaliśmy "metodę angielską", czyli wstawiliśmy w futrynę otwieraną furtkę. Mały dostał wreszcie prawdziwe legowisko, które umieściliśmy w przedpokoju. Dzięki temu w nocy może chodzić po przedpokoju i kuchni, a także słyszy nas i czuje, bo już nie musimy zamykać drzwi od sypialni (furtka). W pierwszą noc zadziałało - brzdąc wylazł w nocy z posłania, kręcił się po przedpokoju, położył się na podłodze, poszedł się napić i... cisza... :)
Ponawiam swoje pytanie: [U]kiedy warto zacząć naukę zostawiania samemu?[/U] Chodzi mi o ćwiczenia związane z oswajaniem malca z wychodzeniem z domu (a raczej wracaniem do niego)?
PS [B]karjo2[/B] w jaki sposób nauczyłeś/łaś swojego malca spania w sypialni, ale nie w łóżku?