-
Posts
517 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gosiaaa
-
Czaruś nie czuje się gorzej, jednak był w tak złym stanie na początku, że jeszcze trudno mówic o jakiejś wiekszej poprawie.. Narazie wyniki dalej nie spadają, więcej info jutro. Nowe zdjęcia Czarusia: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f06c6eb81a6231df.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/138/f06c6eb81a6231dfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/31c0bd6976b010b2.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/142/31c0bd6976b010b2med.jpg[/IMG][/URL]
-
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Dziewczynka czuje sie dobrze :-) Druty usunięte, brzuszek pociachany i to sporo, ale twarda sztuka z niej:loveu: Bardzo sie ucieszyła na nasz widok i na widok słoika z jej ulubionym ciepłym jedzonkiem. Zostanie jeszcze 2 dni w lecznicy. Mordeczka dziś: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0bc624c86707a70e.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/142/0bc624c86707a70emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2564d8321bbb3620.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/138/2564d8321bbb3620med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2363108aa9599cab.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/142/2363108aa9599cabmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c3f3d5493d47ad3c.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/138/c3f3d5493d47ad3cmed.jpg[/IMG][/URL] -
Mam taką nadzieję.. Hop do góry Czaruś!
-
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Operacja to się zaczęła pare minut po 17.00...dzwoniłam ok. 20.00 i wetka powiedziała, że doktor dopiero kończy..bo był jakis problem i nie mógł jednego drutu wyjąć :roll: będe tam dzwonic za chwilę. Juz mam info. Operacja trwała dosyc długo, bo był problem z tym jednym drutem i doktor musiał zrobic jakies dodatkowe nacięcie.. Guzy zostały usunięte, ale chyba oprócz tych, o których rozmawialismy doktor usunął jeszcze w 5 pakiecie, bo jak otworzył, to zobaczył, że już moga byc przeżuty :-( Marysia po narkozie ok. leży jeszcze troche otumaniona, ale juz reaguje. Dobrze, że poważniejszych komplikacji nie było, ale zobaczymy jak jutro sie będzie czuła.. Jak ja ją już kocham.. -
Czaruś miał miec powtórzoną morfologię dopiero w piątek, ale wet mi powiedział przez telefon, że bardzo go to ciekawiło czy jest poprawa, więc zrobił dziś i krwinki dalej już nie spadaja, ma nawet troszkę więcej niż przy pierwszych wynikach :multi: Dziś miał zatwardzenie, kroplówki dostaje, jest jeszcze cały czas nawadniany i dostaje tez dożylnie witaminy. Wet go dzis wykąpał, bo już taki posklejany biedaczek był.. Narazie wszystko jest bez zmian, nie czuje się gorzej..jednak wet powiedział, że jeszcze jakiś czas musi posiedzieć w lecznicy..jest słabiutki :-( P.S. Testu na parwo nie robił, bo nie ma juz biegunki, nie ma gorączki..
-
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Marysia została dziś w lecznicy. Druty jednak trzeba usunąć, bo miała rtg i dwa z nich wystają..także znowu udo trzeba otworzyć.. Będzie tez miała usunięty guz sutka, bo to gruczoł mlekowy i jest duże ryzyko przeżutów na pozostałe tzw. pakiety sutkowe. Będzie miała usunięty guz z 3 pakietu i od razu z 4, bo chirurg już tam wyczuł cos małego...także Merry znowu czeka troche bólu :-( Fotki z lecznicy przed operacją: [URL="http://img231.imageshack.us/my.php?image=1006091638.jpg"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/197/1006091638.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img231.imageshack.us/my.php?image=1006091706.jpg"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/5871/1006091706.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img231.imageshack.us/my.php?image=1006091711.jpg"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/6791/1006091711.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img231.imageshack.us/my.php?image=1006091712.jpg"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/3394/1006091712.th.jpg[/IMG][/URL] -
Jak nasz Szkielecik Czaruś wyjdzie z tego, to oczywiście będziemy potrzebować dla niego dt..
-
Więcej info będę miała dziś po 18.00 Bardzo się boję o niego..
-
Kostek, tak, koniecznie trzeba zrobić test na parwo, właśnie rozmawiałam z wetem i zasugerowałam mu to jeszcze, powiedział, że postara sie dzis zrobic ten test, ale powiedział, że takiej typowej biegunki nie ma.. Ogólnie to dziwne to u niego..najpierw zatkany, potem wieczorem biegunka, potem na drugi dzień znów zatkany..potem jeszcze raz mial biegunkę i narazie sie troche uspokoiło..
-
[B] terra [/B]dzięki za banerek. Bebeszja juz jest wykluczona..niestety w schronisku dostał imizol, bo lekarz powiatowy "na oko" stwierdził, że to babeszja..dobrze, że go to nie dobiło :-(
-
Szkielecik jest na Tatarkiewicza. Wet szukał w rozmazach wszystkiego..i na parwo raczej nic nie wskazuje, ale też nie wiem czy do końca szukał konkretnie w tym kierunku.. niedługo będę tam dzwonić.
-
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Fela uprzedziłaś mnie :-) własnie miałam to napisać. Jutro dam znać na czym stanęło..może chociaż tej łapy juz nie będą otwierac... -
Podnoszę szkielecika :-(
-
Z oczkami na szczęście w porządku, na tym jednym zdjęciu tak wyszło kiepsko..
-
[FONT=Calibri][SIZE=6][COLOR=red][B]Zakładam wątek dla naszego SZKIELECIKA CZARUSIA zabranego ze schroniska 03.06.2009 w stanie krytycznym..[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=4]Czaruś został zauważony pod murami schroniska w Ostrowii Maz. przez pracownika..[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=4]Leżał pod ogrodzeniem i prawie się nie ruszał…sam raczej tam nie dotarł, bo był skrajnie wycieńczony! Z pewnością ktoś go podrzucił, najpierw się znęcał, wyżywał i głodził, ale „ulitował się” na tyle by go wyrzucić pod schroniskiem a nie np. w worku w lesie bądź z pędzącego samochodu.[/SIZE][/FONT] [SIZE=4][FONT=Calibri]Nasz Szkielecik Czaruś wygląda dramatycznie [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] jego stan jest ciężki, organizm bardzo wyniszczony przez długotrwałe głodzenie. Nie mogłyśmy go tak zostawić..w schronisku będąc w takim stanie i jeszcze z innymi, silniejszymi psami w boksie, [/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=4]nie miał szans, żeby dojść do miski i zjeść cokolwiek, więc tym samym był skazany na powolną śmierć. Leżał skulony w kącie, nie reagował na to co dzieje się wokół niego…poddał się..[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=4]Dwa dni temu zabrałyśmy go do lecznicy do Warszawy. Badania krwi nie wyszły najlepiej..ale pocieszające jest chociaż to, że nie ma choroby od kleszczy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=4]Szkielecik Czaruś jest przez cały czas nawadniany i odżywiany przez kroplówkę, dostaje też silny antybiotyk.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=4]Jest w tak złym stanie, że musi przebywać w lecznicy pod całodobową opieką lekarzy weterynarii. Oprócz wygłodzenia prawdopodobnie cierpi jeszcze na jakieś schorzenie (ma problemy z wypróżnianiem się), którego zdiagnozowanie wymaga szeregu dodatkowych badań (biochemia i morfologia muszą być powtórzone, prawdopodobnie niezbędne będzie usg).[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=4]Dziś wolontariuszka odwiedziła go w lecznicy, wyszedł nawet przed lecznicę załatwić się i merdał ogonkiem! Musi być bardzo spragniony czułości, bo się mocno przytulał...widać w tych oczętach, że chce walczyć..[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=4]Niestety mimo, że Czaruś ogólnie czuje się lepiej, czyt.jego stan się nie pogarsza, to jego wyniki nadal spadają, a konkretnie czerwone krwinki...więc dostaje dożylnie także leki przeciwkrwotoczne.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=4]W piątek będzie trzeba jeszcze raz powtórzyć morfologię.[/SIZE][/FONT] [URL="http://img411.imageshack.us/my.php?image=dscn3030.jpg"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/9679/dscn3030.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img411.imageshack.us/my.php?image=dscn3018.jpg"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/2079/dscn3018.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img411.imageshack.us/my.php?image=dscn3020.jpg"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/9136/dscn3020.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img411.imageshack.us/my.php?image=dscn3019e.jpg"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/5770/dscn3019e.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img411.imageshack.us/my.php?image=dscn3027e.jpg"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/104/dscn3027e.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img411.imageshack.us/my.php?image=dscn3024.jpg"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/1258/dscn3024.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img411.imageshack.us/my.php?image=dscn3103.jpg"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/1880/dscn3103.th.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=4]Potrzebujemy wsparcia finansowego na opłacenie pobytu w lecznicy i leczenia, bo zapowiada się, że długo tam będzie :-( oraz na zakup specjalistycznej karmy dla rekonwalescentów.[/SIZE] [SIZE=4]Wpłaty prosimy przekazywać na konto:[/SIZE] [SIZE=5][COLOR=red]65 1370 1109 0000 1706 4838 7306[/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=red]Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt Viva![/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=red]z dopiskiem: leczenie Czarusia[/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=5]Dziękujemy![/SIZE][/B]
-
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Merry czuje sie dobrze. Ma cieczkę aktualnie, rozwolnienia ustąpiły :-) W sobote jedziemy na zdjęcie gipsu ze śródstopia. Zobaczymy co lekarz powie.. A poza tym to oczywiście jest kochana, słodka, mądra i uparta :loveu: i trakuje to miejsce jak swój dom...jak ze spacerku wracamy, to już wie dokładnie która brama.. -
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']A opiekunka Merry nie myśli o jej adopcji?:)[/quote] Jasne, że myslę! caly czas...dziecko nie jest przeszkodą, lecz moja suka...jest agresywna do innych suk niestety, chociaz z Merry się obwąchała i nie chciała jej zjeśc..ale byla w lekkim szoku, że widzi mnie z innym psem na smyczy..co innego w domu..ale boje sie próbowac, nie chce żeby skoczyła na Merry i ja uraziła w noge. Nie chcę, żeby sie pogryzły, to jest teraz najmniej potrzebne.. Moja suka ma juz 8,5 roku, od początku tylko ona w domu, najważniejsza..więc nie wiem jakby to byłó jakby nagle po osmiu latach musiała dzielić sie z druga suką...czarno to widze niestety..:-( To jest własnie dla mnie najgorsze...bo uratowałam ją i kocham już bardzo..i pewnie ona myśli (raczej napewno), że ja też jestem jej..:-( Pani u której Merry jest mysli jeszcze nad ostateczna decyzją o adopcji, ale powiem jej, że ma jeszcze czas do końca tyg. bo jak nie, to tez nie ma sensu przedłużać tego..bo zanim znajdzie odpowiedni dom, to tez troche potrwa..a Merry mysli, że to juz jest jej dom :-( A byle komu jej nie oddam bez wnikliwego sprawdzenia, także łatwo nie będzie... -
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Merry dostała ostatni zastrzyk z antybiotyku, narazie jest ok...ale zobaczymy przez weekend. Wet powiedział, że patrząc na wyniki krwi raczej z trzustka nic sie nie dzieje...nie mniej jednak jest to trudne do sprawdzenia, więc jak biegunka powróci, to będzie trzeba zbadać też kał.. Jeśli chodzi o same wyniki krwi, to jest diametralna poprawa. W dniu znalezienia Merry miała aspaty 590 :crazyeye: a teraz po miesiącu ma 23 :multi: reszta w normie. -
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
A więc: Merry była dzis na kontroli i ogólnie jest wszystko w porządku. Wet zbadał palpacyjnie miejsce po operacji i powiedział, że nie wyczuwa żadnych zmian..druty są umieszczone w kanałach kości..nadal musi miec ograniczony ruch, bo jak coś sie w środku przesunie, to będzie sie potem dłużej goić. Gips na śródstopiu ma cały czas, zmienił tylko i bardziej usztywnił dolną część. Gips tez jest na 6 tyg. Pomacał tego guzka koło sutka i powiedział, że musze go kontrolować, jeśli będzie szybko sie powiekszał, to trzeba będzie usuwać..i tez nie wiadomo czy wystarczy go tylko wyłuskać..bo jak jest połączony limfatycznie, to już będzie większy zabieg. Poza tym jak narazie tez nie wiadomo czy ewentualnie mozna by było połączyć ten zabieg ze sterylką. To juz oceni chirurg. Merry odpoczywa teraz w ogródku :loveu: -
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Mam najnowsze wiadomości, że Merry juz urzęduje u pani w domu..:cool3: ma zostawione otwarte drzwi, więc chodzi sobie gdzie chce i na ogródek oczywiście też wychodzi. -
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Zdam relacje po wizycie. jesteśmy umówione w lecznicy między 13 - 14. pewnie bedzie trzeba sie nastawic na następny zabieg.. -
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Merry jest w dobrej formie, obecnie wiekszość dnia spędza w ogródku i sie wygrzewa :-) Chciałam jej zdjąć juz kołnierz na dobre, bo szew ładnie sie zarósł, ale panna nadal bardzo sie nim interesuje i zaczyna sie do niego dobierać zębami...więc poczekam jeszcze ze 3 dni..pewnie ja swędzi, ale nie chce, żeby sobie rozdłubała.. Obecnie "pracuje" nad tym ,żeby mogła zostać u tej pani na stałe...miałaby naprawdę fajnie..no i mnie pod ręką :-) Kocham tą sukę..zapewne więszość z Was wie co znaczy znaleźć psa, uratować mu życie i każdego dnie widzieć w jego oczach tą wdzięczność i miłość :loveu::loveu::loveu: Bardzo mi przykro z tego powodu, że nie mogę mieć jej u siebie w domu..ale nie ma szans na porozumienie się Merry z moja suką :-( To jest dla mnie straszne...jak nadejdzie ten dzień, że ktoś ją zaadoptuje, to będzie dla mnie tragedia :-( ale Merry jest objęta specjalnym immunitetem ;) i poza granice Wawy jej nie oddam, kontrola musi być :-) -
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
To sama przyjemność dbać o tak wspaniałą sunię, z takim charakterem :loveu: dzis spędziłyśmy prawie cały dzień razem :-) Po weekendzie ok. środy jedziemy na kontrole do weta i musze pokazać mu guzek, który dziś wyczułam koło sutka, jest ruchomy, ale dość twardy. Mam nadzieje, że to nic poważnego, ale pewnie będzie do wycięcia.. Zaraz ide do niej z ciepłą kolacją :lol: Merry pozdrawia wszystkie ciocie. -
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
gosiaaa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
He he...no właśnie..narazie się nie wybieram do Ostrowi..choc pewnie niebawem będzie taka potrzeba.. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się znaleźć 2 psy w ciągu dwóch godzin :-o Merry czuje się dobrze :-) to czyścioszka, zalatwia sie na spacerkach, myje się, zupełnie jak kotek. Jak ma nasypaną suchą karmę, to nie interesuje się nią bardzo...woli jak przynosze jej słoik z ciepłym jedzonkiem :-) juz doskonale wie kiedy jej szykuje, stoi przy mnie, przestępuje z łapy na łape i się oblizuje. Zajada z apetytem, a potem sie kładzie przy mnie i sie miziamy :-) liże mnie po rękach, daje łapy, jest słodka! :loveu::loveu::loveu: Pani u której Merry teraz mieszka bierze ja do ogródka, Merry leży sobie na trawce i się wygrzewa na słońcu :-) pani bardzo lubi Merry...:-) Wydaje mi się, że coraz lepiej chodzi na tej poskładanej nodze, jeszcze kuleje, ale wyraźnie widać, że zabieg dał jej wreszcie ulgę.. Za kilka dni jedziemy na zdjęcie jednej częsci gipsu ze śródstopia. Zrobie na dniach jakieś nowe fotki dla ciotek :-)