Jump to content
Dogomania

Romina_74

Members
  • Posts

    3188
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Romina_74

  1. [quote name='MagdaB']Dziś Darma była na spacerze ze mna. Pogoda była piekna, więc i spacer długi. Większość czasu spedziła w towarzystwie Omegi i wyglądała na zadowoloną. Ogólnie była bardzo grzeczna. Nie chciałą wracać do kojca :(. Serce mi pękało jak ją tam musiałam wsadzić i zostawić.[/QUOTE] BARDZO DZIĘKUJĘ Madziu za spacerek Darmoszkowy!!! :):):) To prawda - powrót Darmy do boksu jest bardzo żałosnym przeżyciem :(:(
  2. a może robale Rysię żrą?
  3. [quote name='ania91sc']chyba byśmy wszyscy zrozumiali jakby odwiozła Edgara do naszego schroniska i po prostu powiedziała, że jej przykro bardzo ale sobie z nim nie radzi, a nie...[/QUOTE] dokładnie ...
  4. To niestety jest człowiek :( Najbardziej ułomne stworzenie a niby że takie doskonałe ...
  5. [quote name='MagdaB']Edgar został adoptowany 12 pażdziernika, już 14 został oddany. Dostałam SMS że wszystko jest pięknie 15, a rozmawiałam z nią 22 gdzie powiedziała, że nie chce żebym przyjechała bo nie chce żeby Edgar sobie przypomniał schronisko. Nie mam słów żeby określić takiego człowieka, ale napewno jej nie wspólczuje.[/QUOTE] Popieram. Pani wykazała klasyczny przykłąd kompletnego braku odpowiedzialności i braku odwagi cywilnej, aby ponieść konsekwencje swoich wyborów.
  6. Jestem u Rysi Rudzisi ;)
  7. [quote name='soboz4']Przerabialiśmy już ten temat, nie bardzo na obecnym etapie jest to możliwe, ale mam nadzieję, że w przyszłości tak się stanie...[/QUOTE] Ciężko mi jest zrozumieć, skąd trudność? Panie w biurze powinny mieć listę psów, których pod żadnym pozorem nie wydają bez przeprowadzenia przez nas wizyty PA. Potencjalny adoptujący wychodzi więc z info, że skontaktuje się z nim wolontariusz - opiekun psa w celu umówienia i przeprowadzenia takiej wizyty.
  8. [quote name='MagdaB']Ja wiem, co bym jej zrobiła, ale później poszłabym siedzieć. Póki co kierowniczka gliwickiego schoniska z nią przerpwadziła rozmowe i myśle, że użyła mocnych argumentów.[/QUOTE] BARDZO BARDZO DOBRZE!!! Niech sobie wstrętna babura nie myśli, że tak sobie można postępować z istotami, które czują!!! Jak z lalą jakąś starą, co to się nią panna znudziła. Chciałam też zwrócić uwagę na fakt, że z tego wydarzenia należy wyciągnąć wnioski i nie wyadoptowywać psów nie sprawdzonym domom. Ten przypadek jest bardzo jaskrawy. Edgar - psiak z długą historią schroniskową, o specyficznym zachowaniu, którym opiekował się odpowiedzialny wolontariusz, został wydany ze schroniska od tak. Czy nie należało w tym przypadku zadzwonić do Magdy, która z pewnością chętnie przeprowadziła by wizytę PA, rozmowę z domem potencjalnym? Wydaje mi się, że nic nie szkodziło. Taka procedura powinna obowiązywać przy wszystkich psiakach "szczególnej troski" - a takim z pewnością jest Edgar.
  9. a jutro będzie padał śnieg ... ulepicie z Azą bałwanka ;)
  10. [quote name='Hmmm']Dziękuję wam za obecność :lol: Nie wiem czy to może być spowodowane cieczką ale Nesca strasznie często sika, po prostu co 2 min. Nawet jak byłyśmy przez chwilę w środku zlała się 2 razy. Nie robi dużo ale bardzo często.[/QUOTE] To dokładnie jest spowodowane cieczką :)
  11. firmówka klasa :)
  12. A ja tam wchodzę i czytam, oglądam fotki - są świetne :) To nawet Basia z Nescą cieczki mają w tym samym czasie :) Co za synchron ;)
  13. Basia od czwartku grzeje pupkę w swoim nowym domku :) Panem Basi jest emerytowany wojskowy - Pan Władysław, którego Basia zauroczyła :) Jak stwierdził, może milion kobiet przejść obok a tylko za tą jedną człowiek pogna co sił :) Pan Władysław jest wdowcem, mieszka sam w centrum Katowic. Prowadzi aktywny tryb życia. Basia została Basią, choć miała mieć imię zmienione na Dusia (Ida, Idusia, jako poprzednia sunia Pana, która odeszła za TM z początkiem roku). Niestety trochę jeszcze zdarza się Barbarce napaskudzić Panu w mieszkaniu, ale Pan się nie zraża. Na drugi dzień po adopcji (piątek) udało się Barbarce wyjść poza plac, na którym Pan spuścił ją ze smyczy. Powiał wiatr i brama się uchyliła, a Barbara w bramę i biegiem. Pan przeżył traumę, jak stwierdził - jeszcze nigdy tak szybko nie biegł. Wszystko na szczęście skończyło się dobrze. Pan oprócz obróżki dokupił szeleczki, aby wyeliminować ewentualność wsymyknięcia się Basiowej łepetynki, no i już zawsze będzie zamykał bramę na klucz. Basia jest grzeczna, z reguły śpi w swoim wielkim wiklunowym koszu, w którym weszły by jeszcze ze trzy Basie, no a nad ranem przyczaja się przy wersalce Pana, który pozwala jej kilka godzinek pospać pod kołderką :) Dzwoniłam już na Brynów, jak skończy się Basi cieczka, mam odczekać miesiąc i zadzwonić w celu umówienia sterylizacji. Umówiłam się z Panem, że da mi znać, jak tylko zaobserwuje koniec cieczki Basiowej :) To tyle. Za czas jakiś pewnie będzie relacja z wizyty poadopcyjnej i jakieś foteczki z pozdrowieniami od Basi :)
  14. [COLOR=#0000ff][B]Basia w domku stałym [/B][/COLOR]:) Maciaszku Pan Basi podarował 40 zł na potrzeby psiaków - zatem nie przelewaj mi pieniążków za wizytę Basi u weta tylko pozostaw je na koncie fundacyjnym jako dar Pana Basi :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-DkCJ5nwIy44/UIWd0uTNpuI/AAAAAAACVRE/qWRbpAaIgEk/s720/P1130966.JPG[/IMG]
  15. Dzisiaj odwiedziłyśmy z Basią potencjalny Basin domek i Pana Basiowego. Pan jest emerytowanym wojskowym, bardzo zorganizowanym, poukładanym i konkretnym osobnikiem, którego Basia ujęła :) Chciał, żeby już dzisiaj została z nim, choć wcześniej był bardzo ostrożny w rozmowach, wyrażał wiele obaw i nawet rano chciał odwołać nasze spotkanie. Długo rozmawialiśmy. Jutro wieczorem jedziemy z Basią podpisać umowę adopcyjną, no i zostawię Basię u Pana wojskowego, który będzie jej druhem na następne lata :) Z tego co mówi ma dużo wolnego czasu, ale spędza go aktywnie i planuje włączyć w ten czas swój Basię :) Życzcie nam więc powodzenia kochane cioteczki :)
  16. [quote name='soboz4']musimy koniecznie filmik nagrać, na pewno gracie lepiej niż nasi piłkarze![/QUOTE] kochana - obawiam się, że po tym filmiku mogą nas zechcieć powołać do drużyny narodowej! ;)
  17. Barbórko, Barbórko czyją jesteś córką? ;) A te łapki ... ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-PZlYvCzgvAA/UIblBQYY3FI/AAAAAAACVXg/IWcP6kT_LSk/s640/P1130976.JPG[/IMG]
  18. [quote name='ania91sc']Myślę, że trzeba jak najszybciej z tym zadziałać... naprawdę im szybciej tym lepiej...[/QUOTE] Nic nie poradzę na czas remontu ... :( A trzeba czekać aż się skończy i będą przeprowadzać zabiegi - tak powiedziała Pani Ania. Dzisiaj. Darmocha jest silna jak ten koń! A uparta jako ten osieł ;) Byłyśmy na spacerku sobie we dwie, ponieważ los zabrał nam kolejnego Grega - Donalda :(:(:(:( Totalny cios - zupełnie niespodziewany :( Bardzo smutno nam i przykro. Ale życie takie jest, że trzeba dalej żyć ... I my z Darmą, choć samiuchne, na spacerek udałyśmy się, jak zwykle mnie Darma pprzeciorała, prawie zdarłam podeszwy zapierając się, co by nie sunąć nad ziemią centymetrów kilka. Później chciałyśmy skorzystać z wybiegu, ale pomysł okazał się DAReMny ponieważ Darma pochwyciła swoją ulubioną zabawkę - różową piłeczkę i nijak oddać jej nie chciała, posuwając się nawet do powarkiwania. Zapiełam więc babsko na smycz i wyszłyśmy spacerować - ale z piłeczką w zębiskach oczywiście. I tym oto trafem narodziła się nam zabawa w "kiwanie" piłeczką, którą mi zaproponowała Darma :) Ja udaję piłkarza, który "drybluje" WILKIE SŁOWA ;) piłeczką, a Darma na nią poluje, aż jej nie pochwyci. Potem ją upuszcza mimochodem i czeka na mój ruch :) Wyczerpująca zabawa - ale Darma jest przeszczęśliwa i to jest najważniejsze :):):)
  19. [quote name='soboz4']Chciałabym uniknąć ludzi na zdjęciu, albo niech to będzie starsza osoba, bo o takie nam chodzi, Agata jest zbyt smarkata[/QUOTE] :):):) miód na moje starcze serce :)
  20. ponieważ jestem opóźniona z reguły ;) to i tym razem dotarłam dopiero co do Fantuchny a tutaj takie FANTAstyczne zmiany!!! :):):) cud, miód i rewelacja :) żyj jak najdłużej psino i szczęśliwa zawsze już bądź !!!
  21. z legowichem rozprawiły się modelowo :) a zabawy wspólne - szczęście w czystej postaci :)
  22. Pani Ania mówiła, że kiedy Nesca trafiła do schronu była potwornie wychudzona - faktycznie tak źle wyglądała? Teraz wygląda sobie bardzo dobrze i aż trudno uwierzyć, że tak się zabrała w schronisku ...
  23. Librucha kochana coś nie ma szczęścia :( A Ci Państwo od koni spod Bielska się kompletnie nie odezwali, nie pokazali?
  24. Kochana Klarcia - z nowym domkiem jej "do pyszczka" ;)
×
×
  • Create New...