-
Posts
189 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by goska i zwierzyniec
-
Mnie też szkoda kotów, ale kur bardziej, jajka miały być. Ja sie nie czepiam o ogłoszenia ( za które jestem wdzięczna bardzo) ja się czepiam o czcionkę i ciągle dopytywanie o to samo. to już się trzeba tak drzeć, i nie można wywnioskować, że nie kastrowany? Swoja drogą, dom jest sprawdzony, tylko inaczej. Na moją logikę, dom który przyjedzie po psa 300 km wykazuje żywe zainteresowanie i chęć posiadania tego akurat psa, jest dla mnie bardziej wiarygodnym domem, od tego, który w rozmowie informuje ze może wziąć psa, jak mu go dostarczę. Wszyscy tutaj jesteśmy wyczuleni na krzywdę i bezdomność, ale każdy( ja tak) działa tylko w granicach swoich możliwości. I nie gadajmy juz o tym czy dom był sprawdzony i czy pies był kastrowany. A za pomoc dziękuje.
-
dom nie był sprawdzony ( ja nie byłam) pies nie jest kastrowany ( ja nie kastrowałam) Wiecie co, mam dość. Piesek pożarł mi kury i podusił koty, przejadł tez kase na buty , więc TO NIE JEST DZIWNE ŻE NIE KASTROWALAM PSA I NIE BYLAM Z NIM U WETA I NIE TRZYMALAM GO W NIESKOŃCZONOŚĆ. A nikt inny po niego nie przyjechał mam nadzieję że [B]dotarło[/B]. i temat można zamknąć. PS. na bernardynach tez miał ogłoszenie i jakoś cisza. Ale tu przyczepić się trzeba, dym zrobić.
-
[quote name='Atomowka']Gosia fajnie,że psiak już w domku? A sprawdzony ten dom? A czy to może ten dom co Ci dałam namiary? Szkoda,że nie napisałaś wcześniej,że psiakowi sie coś szykuje nie siedziałabym nad ogłoszeniami[/QUOTE] Bardzo przepraszam, nie mówiłam ponieważ Pani "wzięła" mnie przez zaskoczenie, zadzwoniła dziś, ze jedzie do Warszawy i czy ogłoszenie( gumtree) jeszcze aktualne. Pies pojechał do Kielc. Dla mnie najważniejsze, ze pójdą z nim do weta, i ze chciało im się po niego przyjechać, ( z Warszawy do mnie jest 100 km). Ta polecona Pani, chciała z dowozem, a ja chciałam mieć pewność, że jej zależy. Bardzo dziękuję za pomoc w ogłoszeniach
-
Godzinę temu pies pojechał do nowego DS. Dopiero tam pójdzie do weta , który go poogląda. Ja nie mogłam. Za bazarki na razie dziękuję, Bernardyn wytłukł mi kury i zredukował pogłowie kotów o połowę, dam rade wykarmić. Proszę o kciuki, żeby mi się już nic nie przyplątało, żeby limit był już wyczerpany.
-
Witam wieczorem Trix to bardzo spontaniczny szczeniaczek, który nie lubi się nudzić. Uczy się tolerancji dla kotów, maltańczyka i yorka powącha, ale nie tyka. Natomiast małe mi na zawał padną :roll: Nie ma możliwości, żeby go wyeliminować ze spacerów, bo bardzo towarzyski jest. No i jak to szczeniak, wyciągnął już ze stodoły jakiś karton, kilka kabli, podgrzewacz do butelek dla maluchów. Jak zająć mordę psa, ( prócz miski), jak mu wytłumaczyć ze nie jest to jego stały dom? On bardzo nas polubił, i mam wyrzuty sumienia, ze szukam mu innego lokum. Jak sobie DT radzą z sympatią psów? To nie jest pierwszy tymczasowy pies, ale nigdy żaden tak się nie zachowywał.
-
Witam dziś rano pies był mokry, u nas leje jak z cebra na spacerze z mikrusami byłam, obserwuję że Trixa nie interesują małe psy, jego interesuje moja dłoń, taka idealna do pogłaskania po główce, do podrapania za uszkami. Łazi za mną i podbija mi dłoń....nie mogę pozwoli żeby tak wymuszał. Koty to jego wrogowie....ale tylko niektóre. Duże psy mają w stodole wersalkę, w suchym miejscu, czysto. Ale oni woleliby w domu. Nic z tego.
-
po pierwsze, tak, mam 2 nicki. nie moglam sie zalogować na goske przez 2 dni, więc założyłam nową goske. Ale i tak mnie wywala dogomania i po napisaniu posta nie mogę go wysłać, o edycji nawet nie marze. po drugie, ogłaszać można już teraz, a w przyszłym tygodniu będą lepsze zdjęcia, będzie można np. podmienić po trzecie, sama nie zrobię allegro, ale jak już będę miała te dobre zdjęcia, to wtedy kogoś poproszę.
-
[CENTER][SIZE=3][B]Na adopcje czeka duży pies w typie bernardyna [/B][/SIZE] Znaleziony w lasach w okolicy Płońska bardzo młody - [B]około roku[/B] [B]chętny do zabawy i nauki, karny [/B]nie wysterylizowany na oko bez wad [B]lubi dzieci[/B] tel kontaktowy [SIZE=6][B]728 198 027[/B][/SIZE] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/389/1fee2ca6d83744f9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/384/90af43184dcda307med.jpg[/IMG][/URL] przyszedł do nas przypadkowo, ponieważ mieszkamy koło dzikiego wysypiska, koło lasu wiele razy zostawiano tu psy pozbywając się kłopotu dla mnie tak duży pies to duży kłopot z utrzymaniem mojej czeredy ze swej strony sprawdziłam okolicznych mieszkańców, nie zgłoszono ucieczki/ zaginięcia psa. Pies pałęta się bezpańsko koło 5 tygodni Proszę o pomoc w ogłaszaniu, w szukaniu domu, w wykarmieniu zwierzaka. Nie pracuje, samotnie wychowuję dzieci, utrzymuje nas ojciec dzieci, który umiarkowanie podziela moja miłość do zwierząt. [/CENTER]
-
wstałam rano i odniosłam wrazenie , ze niepotrzebnie sie wtrącam i zajmuje tym psem, przecież jest w super formie. A tu takie biedne maja prawo być. Zdjęcia robiłam 2 dni temu, on nie podchodził do mnie, ja nie mogłam podchodzić do niego. Teraz się już przytula. na zdjęciach widać siano na uszach. I to prawda, nic o nim nie wiem. Ale staram się go poznać i w miarę możliwości oswoić z kotami , psami i dziećmi. Wiem natomiast ze ludzie sami z siebie przywożą do nas psy i wypuszczają w lesie, nikt nie musi im ich kraść.
-
Dieńdoberek pies sie nie zgubił, zanim umieściłam jego zdjęcia, sprwdziłam domy, w których były bernardyny w okolicy, i na szczęście tamte są. co do zadbania, to pewnei na wsi sa ine standardy, ten ma dredy z jakichś pozlepiechych rzepów. W moich standardach zadbany pies nie ma posklejanej sierści, nie żywi się na wysypisku, nie ma posklejanej rany na głowie ( zagojona do wyczesania) i nie boi sie wszystkiego. Ale kto powiedział ze ja normalna jestem? Kto normalny mieszka w takim miejscu. Pies pozwala się dotknąć, doprowadzę go do porządku. Przepraszam, ze dałam mu jeść , zanim przypominał chodzącą śmierć. Mimo wszystko, mam nadzieje że znajdzie dom, kory będzie go chciał, bo zapowiada się bardzo obiecująco.
-
PRZYWITANIA I NOWE OSOBY NA FORUM :)
goska i zwierzyniec replied to Tisia_Mike's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Witam i ja, mieszka ze mną Tytan - ma 11 lat i jest psem "wolnożyjacym" rozpieszczonym i reagującym na "masz". to pierwszy mój pies :) do towarzystwa mamy Pusie ( dawniej Sońkę) która ma jakieś 17 lat, mieszkała tu przed nami a my się do niej wprowadziliśmy, jej głównym zajęciem jest jedzenie i spanie, chrapie strasznie i nie słyszy wołania. A ja lubię kundelki i moje małe Perełkę i Axla. Towarzystwo raczej mieszane :) Pozdrawiam, wszystkich miłośników czworonogów :) -
Chudzinka DAISY znaleziona w PŁOŃSKU - ma już DOM!!!!!!
goska i zwierzyniec replied to ewick73's topic in Już w nowym domu
Witam metamorfoza tej suki jest ogromna, w porównaniu z pierwszymi zdjęciami, teraz ma odwagę patrzeć na świat szeroko otwartymi oczami, chodzi wyprostowana. Jest zupełnie innym psem. wczoraj machałam łopata odśnieżając podwórko, i zastanawiałam się....są różne kampanie społeczne o biciu, piciu...może fundacje mogą nacisnąć na kampanie uświadamiającą odpowiedzialność za zwierzaka. Odkąd tu mieszakam (4 lata) ciągle mam jakeiś nowe psy, mniejsze łatwo sie wyadoptowywuje, z dużymi pomagają mi dogomaniacy. A mnie sie marzy, ze ludzie nie zostawiają psa przy ulicy, w lesie, na wysypisku. dobrego dnia od marzycielki -
Chudzinka DAISY znaleziona w PŁOŃSKU - ma już DOM!!!!!!
goska i zwierzyniec replied to ewick73's topic in Już w nowym domu
Witam, bardzo się ciesze ze sunia w nowym domu. Trzymam kciuki i kibicuje, niestety tylko rankiem,potem serwer domawia współpracy. Proszę o zmianę nagłówka tematu, ona już nie jest w Płońsku ( na szczęście). Pozdrawiam -
Chudzinka DAISY znaleziona w PŁOŃSKU - ma już DOM!!!!!!
goska i zwierzyniec replied to ewick73's topic in Już w nowym domu
Na dzień dobry porcja informacji: suka ( na pewno) przetrwała noc, wszamała miske jedzenia nie posiada tatuaży w uszach ( w pachwiny nie pozwolila sobie looknąć) nie wiem jak wyglada chip, czy to mozna jakoś poznać? nie wie co sie dzieje, lubi byc głaskana, ale nie chodziła raczej na smyczy( najbardziej daje znać ze się boi) wpadła do domu, wyzarła Rc małych psów i nie chciała wyjść spod stołu... z dotyku: to sportowy pies, bardzo umięsniony, w kłębie sięga mi do uda 60-70 cm ( bo dziś stała) no, dwa sukcesy: suka przeżyła, i zalogowałam sie na dogo! -
Chudzinka DAISY znaleziona w PŁOŃSKU - ma już DOM!!!!!!
goska i zwierzyniec replied to ewick73's topic in Już w nowym domu
Witam, dotarłam, dogomaniakiem w tej okolicy jestem , pionierem, można by rzec. Częsciej mi sie komputer na dogo nie loguje, wiec bywam bardzo sporadycznie. przyznam ze wpadłam w panike jak ją zobaczyłam, to co zrobiły moje zwierzaki ( ogrzały i zostawiły jedzenie w miskach) natchnęło mnie nadzieja i rozpaczą. Moje zwierzakli robia takei numery, ale do tej pory bezdomne koty przyprowadzaly :( ( w sumie moich zwierzaków to ja mam 3 psy i 1 kota, reszta z nadopiekuńczości wynikła) mam male psy w domu, przytulasy, wiec chałupa pdpada, w stodole sa duze psy i 6 kotów, moszczą sie w słomie. mam świadomośc ze to duży pies, bedzie miał około metra w kłębie. na razie jest wystraszony i bardzo zrezygnowany, był oswojony , dał sie pogłaskać, mam wrazenie ze to jest pani, młoda roczna, moze dwuletnia. Jutro zobacze dokładnie. Panike potęguje mój budżet. Dziekuje za pomoc w ogłaszaniu -
jest mokro i deszczowo, Perełka jest cwaniara, wychodząc na spacer gna pod przyczepę sąsiada przygotowaną do sortowania ziemniaków, i dopiero tam, w spokoju robi siku...Axel szybko się uczy , leci za nią. A jak nie wypuszczam za ogrodzenie, to ...spaceruje :crazyeye: pod Tytanem, chyba jej kurtkę przeciwdeszczową kupie. poza tym , nic się nie dzieje, czekam na mrozy, wtedy psy tak nie gnają do domu, tylko biegają , gonia sie, szaleją...
-
bardzo blisko są, Perełka to bardzo przyjazny piesek, tutaj " w objęciach" [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/199/e5c63a7c6a58b6cfmed.jpg[/IMG][/URL] co do pseudo, to nie chce mi się wypowiadać, kiedyś zastanawiałam sie jak ugryźć pseudo an moim terenie. Tylko US mi wyszedł, ale nie jestem pewna, czy to bedzie dotkliwe ( no ze dostaną kare taką żeby musieli pół pola sprzedac). Jak na razie nie widzę możliwości. Osobiście prowadzę kampanie na rzecz hodowli krów, rolnicy pukaja sie w czoło, bo jak to cielaka na pastwisko wyprowadzać. ( mam 1 sukces). Ale łancuchy w koło rogów juz sie nie wrzynają, małymi kroczkami ..... nie lubimy tez na moim zadupiu psów uwiazanych przy budzie, są jednak gospodarstwa, które mają czesc luźnobiegajacych i czesc na łancuchu ( no bo nie zapanuje starsza Pani ( 80 l) nad wilczurem , 2 bernardynami, kundlem i pudlem. Mniejsze luzem. Ja wszystko rozumiem...
-
a to ? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/203/2cec7f3d478c55c9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/200/33fbc9497a4c4a7bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/203/1c047f5f69db551emed.jpg[/IMG][/URL] i jeszcze inne zrobiłam ;))
-
Witamy ponownie dziś już jest inaczej, teraz każdy dzień jest inny, dziś psy ganiają się po domu jak dwa młode kociaki, Axel już sam chodzi po podwórku, nie trzyma się nogi tylko wybiega, daje nura w trawę, skacze, biega. Codziennie musi nasikać do miski, Pusi- a ta mu nie przetrzepała skóry na dzień dobry, pewnie teraz żałuje- celem zaznaczenia ze to jego i nie korzystać. na spacery już na ulice nie wychodzę, gdyż Perła leci w jedna stronę a Axel w przeciwna, chyba maja ambicję żeby jak najszybciej splądrować jak największy teren, a ponieważ ja się nie rozerwę, to wynoszę do suchego ogródka, i tak już zostanie. Perła obrażona ze nie na ulice, ona po twardym uwielbia, ale ja nie mam nerwów do szelek ( bo o 6 rano prawie z zamkniętymi oczami wychodzę), no i zauważyłam ze na smyczy oni się nie załatwiają. W domu już sporadycznie, raz, moze dwa w tygodniu poznaczone...chyba trzeba bedzie wyciąć psa. Od momentu awantury jaką mu zrobiła Perełka qpa zawsze na dworze. Axel ma 8 lat i jest od Dorci44 . Tutaj na spacerze z Ewa , Michał przygotowuje się do koszenia trawy. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/202/ed7c6e28b19b9f20med.jpg[/IMG][/URL] co to karmy, to ja poprostu idę do sklepu zoologicznegi i kupuje co jest, a u nas bywa to co bywa no i RC. Więc biore tego Royala kilogram i ide za tydzień po nową porcję. Sklep jest na targu, wiec zakup warzywek , pomidorków i sałatek rozpoczynam od zoologa. Axel miał problemy zołądkowe, rozwolnienie, wymioty. Chyba ze stresu, bo teraz i po zmianie diety sie uspokoiło. I juz nie ma żeberek. Ja nie wiem, co te psy tak szybko ciała nabierają .:roll: wiem ze są inne, bardziej wyrafinowane sposoby na kupno karmy, niemniej na razie nie dla mnie. ja muszę dotknąć, i powąchać, a mam powonienie prawie jak pies i jak nie dam rady z tym wytrzymać w domu to nie kupuje. Nie mam gdzie trzymać wora 15 kg karmy, tylko w kuchni , to musi śmierdzieć umiarkowanie i mieścić się w 2 puszki po mleku NAN- szczelnie zamknięte- inaczej, w stodole, piwnicy rozdrapią to koty lub duże psy, lub myszy.....( a tych nie lubie).