[COLOR=DarkOrange][B]Witam Was wszystkich cieplutko :)
Ależ ja się bałam dzisiejszego dnia, niestety wolny weekendzik szybko minął, a ja znów musiałam dziś podreptać do robotki :(
Bałam się okropnie co to będzie jak mój Paweł wróci z pracy i będzie musiał wyjść z Pieguską. Niestety nie było łatwo...
Fionka na widok Pawła posikała się parę razy i dostała trzęsiawki, na spacerek wyszła, ale nie zrobiła kompletnie nic !
Zmartwiła mnie ta wiadomość przez telefon, potem to i ja nie mogłam się już skupić na pracy, bo myślałam wciąż co tam się dzieje w domku, ale...
Jakby podsumować dzień, to wieczorkiem było już tylko lepiej :multi:
Zaczepiała tatę i chłopaka noskiem, bawiła się, choć nie ukrywam, ta zabawa była taka wyważona, z pewnym dystansem, ale była :)
Kolejny krok do przodu...
Cieszę się przeogromnie.
Nie wiem, co będzie jutro, bo z tego co narazie zauważyłam, to Fionka ma takie "fazy" - wydaje się, że jest już lepiej, bo nie boi się np. przejść obok taty czy Pawła, weźmie z ręki jedzonko, a zaraz potem jakby nie pamiętała i znowu ucieka w popłochu. Hmmmm
Biedna Niunia :(
Dziś, będąc w pracy, zastanawiałam się czy nie kupić jej może preparat na ziółkach - stresnal (podobno bardzo dobry syropek na stany lękowe psiaków).
Nie znam za bardzo opinii na temat tego leku, sama mam go w sprzedaży, ale powiem szczerze, nie wiem na ile jest on skuteczny w takich przypadkach, i czy w ogóle warto ?
Może ktoś z Was Kochani zna jakieś dobre opinie na ten temat ?
Będę bardzo wdzięczna za odzew.
Dobra, późno już, rano znowu do pracki lecę, Fionka już chrapie obok, idziemy lulu :)
Dobranoc
[/B][/COLOR]