Jump to content
Dogomania

Szejla

Members
  • Posts

    110
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szejla

  1. [COLOR=DarkOrange][B]Witam po długiej nieobecności na forum :) Jestem już wypoczętą i szczęśliwą żoną, powracam do swych dawnych obowiązków i przyjemności :multi: U mojej małej rudej wszystko jak najbardziej w porządku. Wciąż do przodu, małymi kroczkami... Podczas przygotowań do ślubu i samego ślubu musiała przejść małą szkołę życia :) Pełno biegających obcych ludzi wokoło, każdy wyciąga rękę, chce pogłaskać, udobruchać... Z soboty na niedzielę podczas wesela została w domku z rodziną, którą widziała raptem ze dwa razy, kombinowaliśmy z mamą przyjazdy do Wrocławia, urywanie się z wesela :) ale jak się okazało, nie było to aż tak potrzebne. Fiola wyszła sobie na spacerek bez problemu z wujkiem, wciskała się podobno cioci perfidnie na fotelik za plecki tak jak u mamy :) I było OK. Ufff, mamy to już za sobą. O jakiejś traumie jeżdżenia samochodem nie ma co mówić, powiem nawet, że bardzo polubiła jazdę, tym bardziej, że wie, że jedzie na wiochę pobiegać i... no właśnie - pojeść koników polnych, komarów, muszek, odgryźć jaszczurkom ogon, złapać ptaszka za skrzydło :) Uwielbia naturę :) Z tatem ma coraz lepsze relacje. w zasadzie już jest super, choć czasami ma dziwne reakcje, niby się cieszy, macha ogonkiem, piszczy z radości, ale i podszczekuje jakby chciała powiedzieć, że jest groźna. Hmmm. Muszę nad tym popracować. Wczoraj pierwszy raz odkąd u nas jest ukradła mamie kanapkę ze stołu !!! :) No tak, biedny piesek ma w misce tylko suchą karmę... Ogólnie nie ma problemu z jedzeniem i suchej karmy, tylko jak widzi kanapeczki, to siedzi i "dębi" ten pyszny chlebuś, nawet i tylko z masełkiem :) [/B][/COLOR][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/185/98e41430d9e5dd14med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/189/2dc421cac7564e2cmed.jpg[/IMG][/URL]
  2. [COLOR=DarkOrange][B]A Luśka wygląda tak: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/168/5427237de152b77cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/173/2610e9dd24140bccmed.jpg[/IMG][/URL] A to jeszcze jedna fota z Osolinka :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/173/c201135b6613b647med.jpg[/IMG][/URL] [/B][/COLOR]
  3. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/173/1182b23ccf5981bfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/173/256b52ac088524a9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/173/d81e81b35bc5f9damed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/172/d44581530e172b83med.jpg[/IMG][/URL]
  4. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/157/d38bcc90dd10c2d1med.jpg[/IMG][/URL] [B] [COLOR=DarkOrange]A to nasza Luśka - Niedobruśka :evil_lol: Mały diabełek Fiola na początku w miarę ją akceptowała, ale teraz ucieka przed nią :( No nie dziwię się, takie to nachalne :) heh[/COLOR][/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/158/9b5c5d8a6996d7ecmed.jpg[/IMG][/URL]
  5. [COLOR=DarkOrange][B]Witam po dłuższej nieobecności, z uwagi na chwilowo przedweselny brak czasu :) pojawiam się na moment i przesyłam parę fotek Fioleczki [/B][/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/143/78ae467d3f4b6febmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/143/4d9e9b4ccefcaddbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/147/4d91b8d4c78aaa45med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/147/e5400cf47f9c180amed.jpg[/IMG][/URL]
  6. [B][COLOR=DarkOrange]Kilka starszych zdjęć:[/COLOR][/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/114/4f6777b3faf37294med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/118/c61b0714c188a308med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/114/cc8d8d24706b48e6med.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR=DarkOrange]I majówka zaliczona na łonie natury :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/114/7944d0e6d1555f38med.jpg[/IMG][/URL] [/COLOR][/B]
  7. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/106/c4eaae7d86dffa5cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/106/6879a2aa48ae7f36med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/102/871b1424cb6d9a49med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/102/1bfc37d1fdb48157med.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=DarkOrange][B]Witamy z Fiolą wszystkich ciepło po Świętach :) Sunia ma już za sobą swoje pierwsze Święta z nowymi właścicielami :multi: Wielkanoc, choć nie była za ciepła, postanowiliśmy spędzić na świeżym powietrzu w terenie. Oj miały te moje zwierzaki RAJ :) Fiolka okazała się bardzo dobrym i czujnym obrońcą terenu. Pilnie strzeże swojej posesji i szczeka mocno jak tylko jakiś obcy człowiek pojawi się w okolicy. Wyganiała się po wsze czasy :) Bardzo lubi nowo zakupione zabaweczki, pięknie je aportuje. no prawie :) bo z przybyciem z nimi do nogi bywa jeszcze ciężko :) Ale zaczepia naokoło wszystkich ażeby jej rzucać piłkę czy inne gryzaki. Wcześniej bała się piszczącej piłki, ale na dworze, na działce śmigała sobie z nią, sama ją podrzucała i piszczała, więc już jest OK :) Cieszę się ogromnie, że jest naprawdę coraz lepiej. Z Pawłem chodzi już bez problemu na spacerki. Gorzej z tatą :( Ale dajmy jej czas ! :) I tak jest już tylko coraz lepiej. Acha, byłam też z nią kilka dni temu na szczepieniach, podczas takich ogólnych badań pani weterynarz stwierdziła, że pies ma się zupełnie fajnie. Żadnych nieprawidłowości podczas osłuchania czy też sprawdzenia gardziołka, oczek itp.itd. :) Przytulacha straszna, buziaki rozdaje naokrągło. Martwię się tylko, bo inwazja kleszczy zaatakowała i moją Fiolkę, mimo iż ma zaaplikowany środek przeciwpchelny i przeciwkleszczowy, wczoraj znalazłam na szczęście tylko jednego kleszcza, ale dzięki szybkiej interwencji mamy udało się go zlikwidować. Mam tylko nadzieję, że w porę :) Pozdrawiam [/B][/COLOR]
  8. [COLOR=DarkOrange][B]Cieszę się Karola, że się odezwałaś, bo już miałam pisać i podpytywać czy coś się stało, że Cię tu nie ma :( Zmartwiłam się. Na szczęście wszystko w porządku, ufffff :multi: Może Fiolka nie wyszła na tych wszystkich zdjęciach kwitnąco, czasami udaje bidoka :) i robi takie minki bidnego psia, ale możecie mi wierzyć, ma się naprawdę dobrze. Powolutku, powolutku do przodu... Przebiera mi strasznie w jedzeniu, taty wciąż się boi, ale jak jemy kolacyjkę wszyscy razem to do kogo idzie i nad kim stoi ???? Tylko nad tatem :) Śmieszna jest ta nasza kochana sunia. Rozwala się każdej nocy w wyrku, to jednym, to drugim. Bardzo fajnie bawi się na dworze z innymi psiakami, a jak nie ma kumpli to lubi ganiać za patykiem. [/B][/COLOR]
  9. Troszkę ostatnio zaganiana jestem, wkrótce wychodzę za mąż :multi:i nie miałam czasu na wrzucenie nowszych fotek, spieszę więc i nadrabiam zaległości ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/94/101c1fdbecdda6fbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/94/ce836a2da59a6803med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/94/a620ce2aa49ea2c5med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/94/7a1995a29206f203med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/91/ae31c41ba4925409med.jpg[/IMG][/URL]
  10. [B][COLOR=DarkOrange]Fioleczka ma się naprawdę świetnie, gdyby tylko móc jej zapytać... :) Wszyscy ją podziwiają, robi wielką karierę na osiedlu, nasza mała kochana Miss :loveu: z mężczyznami dogaduje się coraz lepiej, choć do ideału pewnie jeszcze daleko, ale już nie warczy na przyjście taty, przybiega, macha ogonem i podchodzi, ale widać, że tak niepewnie, przychodzi więc tylko na sekundkę przywitać i ucieka :) No chyba, że Pan da coś dobrego, to wtedy zapomina, że się Go boi :p Taki mały świrek. Raz jest dobrze, a za chwilkę przerażenie. Ahhh, Fiolcia moja... Smyczkę wyciąganą w końcu dostałam, więc Panowie mogą się popisać na spacerkach z psem, bo ja to z reguły puszczam Fiolkę wolno, Panom nie pozwalam, bo się obawiam, ale sama mam nad nią kontrolę :) W nocy kursuje na spanko to do nas, to do rodziców na łóżeczko, ja już zakupiłam nawet duże łóżko, bo wcześniej niestety się nie mieściliśmy z psiakiem :) Kilka d ni temu miałam klientkę, którą zagadałam, i okazało się, że jest behawiorystką :multi: Dostałam kilka wskazówek, i dogadałam się, że jak tylko będzie przyjemniej na dworze to umówimy się na porządny spacer i spotkanko w domu z Fiolką. Będziemy więc działać, niech tylko ta wiosna szybko do nas przyjdzie, bo w deszczu, i przy tych kozanowskich wiatrach to my nic nie zdziałamy na powietrzu :( Od-Nowa --> pewnie, że się spotkamy, ja już nie mogę się doczekać spacerku z Twoimi suczkami :) Tylko niech się zrobi ciut cieplej !!! [/COLOR][/B]
  11. [COLOR=DarkOrange][B]Nadal nic ???? :( [/B][/COLOR]
  12. [COLOR=DarkOrange][B]Wczoraj zabraliśmy Fiolkę na pierwszą przejażdżkę samochodem na naszą działeczkę pod lasem. Oj była niunia zestresowana, dwa razy zwymiotowała, była dość niespokojna, ale już spowrotem nie ten pies :smile: Bez żadnego żyganka, spokojniutka leżała sobie przy mnie wtulona i wiedziała już chyba, że wracamy do domku i nikt jej na pewno nie wywiezie. Nie wiem co tam sobie taki piesek myśli w tym małym łebku, mógł tą jazdę faktycznie kojarzyć jako kolejną wywózkę do nowych ludzi, stąd pewnie lekki stres. Ale najważniejsze, że szybciutko przekonała się, że z nami ma dobrze i nikt jej tu krzywdy nie zrobi. Wybiegała się Pieguska na nowym terenie, jak się tylko wybudujemy to będzie tu miała raj, oj tak :smile: Poniżej dołączam kilka fotek... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/73/d127e561bea773f7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/73/1454cd0a2ef7b860med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/73/975496267ee31542med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/73/311b0be5f66dd381med.jpg[/IMG][/URL] [/B][/COLOR]
  13. [COLOR=DarkOrange][B]ALE MI DOBRZE W TYCH PIELESZACH :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/74/b09fece4c4b8d784med.jpg[/IMG][/URL] SPAAAĆ, MÓWIŁAM, ŻE CHCĘ SPAĆ, A NIE CIĄGLE TE FOTKI ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/70/4b2cfb08fa8ec3aemed.jpg[/IMG][/URL] Niestety nie udało mi się jeszcze nawiązać kontaktu z behawiorystą, ale pilnie siedzę nad książkami i wczytuję się w podobne problemy ludzi. Nawiązałam też w pracy kontakt z ludźmi, którzy podobnie jak ja szukają pomocy i się nawzajem wspieramy :) Fiolka nadal burczy na tatę, obszczekuje go jak obcego, ale jak ma coś dobrego do jedzonka to podchodzi bliziutko i wpatruje się tymi swoimi biednymi ślepkami i co ???? I jak tu nie dać... ? ;) heh Wczoraj miałam w domku gości - taką większą ekipę nowych ludzi dla Fiolki i powiem szczerze przeszła ten test naprawdę fajnie. Na początku się naburczała, uciekła do mamy na fotel i wtuliła dupcię, ale później sama do nas przyszła do drugiego pokoju i zaczęło się wąchanie. Później była już między nami, dała się głaskać :) Ah, ten Piegus mój. Nadal siusia pod siebie, ale tylko i wyłącznie jak przyjdę np. z pracy to biegnie na swoje legowisko, kładzie się i podsikuje, no i jak się jeszcze czasami czegoś wystraszy, albo wołam ją do jedzonka, a ona nie chce to ucieka i podsikuje, hmmmm. No nie wiem dlaczego tak. Ale już jest naprawdę coraz coraz lepiej, z każdym dniem :multi: Śmiga sobie po osiedlu, obszczekuje ludzi, aż jej się boją :) Kilka razy zwrócono mi już uwagę, że powinnam chodzić z takim groźnym psem na smyczy :) heh, GROŹNYM. Wczoraj pobiegała troszkę za patyczkiem, aha i sąsiad okrzyknął sarenkę najładniejszym psem na osiedlu :loveu: [/B][/COLOR]
  14. [COLOR=DarkOrange][B]O tak, dostałam !!! ;) Przepraszam, że nie dałam znać, miałam Ci napisać wieczorkiem ! Będąc wcześniej na wątku postanowiłam skrobnąć szybciutko parę słów dla wszystkich, a na priva miałam napisać wieczorkiem, bo siedzę dziś nad papierami księgowymi i nie mogę skończyć :( Króciutko i szybciutko - fotki są przepiękne, jestem pod wrażeniem i dziękujemy z Fiolką za tak cudowną sesję :loveu: [/B][/COLOR]
  15. [COLOR=DarkOrange][B]Najważniejsze Karola, że dojechaliście szczęśliwie do domku, a ja zapraszam Was kiedy tylko chcecie na odwiedziny Pieguski :) Wiem, że przyjazd do Wrocławia z Łodzi, to już spora wyprawa, nieprędko możesz być tu ponownie, ale wiedz, że zawsze możesz do nas przyjechać z rodziną i wycałować brzuchola :) Fiolka ma się naprawdę dobrze, śpi z chłopami, bierze jedzonko z ręki, a to że zaraz zapomni i już się boi, uciekając na wszystkie strony byle tylko dalej od nich, albo wchodzi pod stół - to jak narazie, nie do przeskoczenia. Może czas wszystko zmieni... To jeszcze zbyt krótko, by można było coś powiedzieć. Wkrótce mam urlop, więc skontaktuję się ze znanym behawiorystą - Andrzejem Kłosińskim (robiłam u Niego kurs Petsittera), mam nadzieję, że znajdzie chwilkę czasu i poradzi. [/B][/COLOR]
  16. [COLOR=DarkOrange][B]No w końcu mam troszeczkę wolnego i mogę spokojnie zasiąść na DOGOMANII i "donieść" na Fiolkę ;) Jesteśmy dziś po dłuuuuugim, leśnym spacerze z gośćmi. :Dog_run: Sarenka się wyhasała chyba po wsze czasy, nie chodziłam z nią jak do tej pory na tak długie spacery, ze względu na porę roku, jest zimno, mogłaby się przeziębić itp itd., ale dziś była wyjątkowa okazja :loveu: Odezwała się do mnie Tania i postanowiłyśmy umówić się na spotkanko. Bała się troszkę sunia - normalne, ale jak sarenka nie jest na smyczy i puszczę ją wolno to staje się naprawdę odważnym psem :) Biega, hasa, zaczepia inne psiaki i obszczekuje tutejszych pijaczków. Odważniucha straszna, do tego stopnia, że zaczęła mnie momentami olewać i nie przychodzi na zawołanie tylko biegnie przed siebie i szuka "zaczepki" pt. inny psiak :) Heh, słodka jest, ale mam ostatnio nad nią większą uwagę, bo boję się, żeby mi nie uciekła mała. Nie będę pisać o wrażeniach z samego spaceru, może lepiej niech się Tania wypowie - ktoś że tak powiem "z zewnątrz", ktoś kto nie widział jej na żywo wcale, albo króciutko i mógłby ocienić jej zachowanie "z boku". Tak poza tym, wspominałam już dziś Karoli, martwi mnie troszeczkę Fiolki zachowanie od kilku dni. Chodzi o to, że i mnie zaczęła się momentami bać :placz: Nie stosuję żadnych kar cielesnych, ani krzyku, czasami powiem do niej stanowczym głosem, ale to wszystko a ona bida patrzy na mnie jak na kogoś okropnego i sika pod siebie leżąc skulona do góry brzuszkiem i machając ogonem :( ahhhhhh Nie wiem zupełnie co mam począć. Ale tak jak mi wszyscy mówią: najważniejsze to czas, czas i jeszcze raz czas, dużo cierpliwości i zero użalania się - to wszystko powinno pomóc ;) Jestem dobrej myśli jak zawsze. Nie poddam się i będę psiaka wspierać, nawet jak mi zasika cały dom :) heh. Teraz Fiolka leży obrażona na mnie w drugim pokoju, bo jej popsikałam łapki ochronnym preparatem, a ona tego tak nie lubi :( Jak to ma być dla niej taki koszmar, to nie wiem, może i wyrzucę to w kosz, hmmmm. Pozdrawiam. I czekam na focie, bo sama jestem ciekawa jak to tam wyszło :) [/B][/COLOR]
  17. [B][COLOR=DarkOrange]Nie, nie sika jak zostaje sama, jak wspomniałam wcześniej, najczęściej zdarza jej się to, jak przyjdzie Paweł z pracy. Na samo przywitanie idzie sik pod siebie. Poza tym, w legowisku też jej się zdarzyło, po tym jak podeszłam do niej i coś tam zagadywałam. Czasami mam wrażenie, że ma jakiś właśnie zanik pamięci, czy jakby to nazwać, i mimo, że mnie uważa za swoją Panią, to momentami jakby nie pamiętała i się boi, a szczególnie jak zagadam do niej stanowczym głosem. I wskakuje na łóżko często, niby dla zabawy, do miziania, a pod siebie leje. Wczoraj centralnie na środku pokoju na kocu kucnęła i się zlała. Ale to chyba bardziej wyglądało na to, że nie nie wytrzymała po prostu, choć to nie była jeszcze jej pora wyjścia. No nic, będę obserwować. Myślę, że to jednak jest na tle nerwowym, sunia jest raptem 2 tygodnie u nas, to niewiele, czasami psiaki potrzebują wielu miesięcy a nawet i lat. Postępy widać małymi kroczkami, ale nie będę po niej oczekiwać, że już po tak krótkim czasie zaufa nam w 100%. Pracujemy nad tym...[/COLOR][/B]
  18. [B][COLOR=DarkOrange]Jadę kupić dziś łóżko jakieś większe do spanka, bo Fiolka pcha się do nas w nocy i w trójkę śpimy na jednoosobowej leżance [/COLOR][/B]:lol: [B][COLOR=DarkOrange]Odważny z niej psiuch, tylko szkoda, że nie do Panów ;) Dziś, jak ją puściłam na spacerku, to zaciekle broniła przed jakimś obcym psem, swojego nowego kumpla z bramy obok :lol: Naszczekała się, najeżyła, poganiała ze mną... Fajniuśka jest. Ale nie ma dnia żeby się nie zlała w domku :-( Aha, no i wczoraj dowiedziałam się, że podobno sarenka wyje za nami, jak nikogo nie ma w domu, tak mi przekazała sąsiadka, ale na szczęście - FAJNA SĄSIADKA i nie miała o to pretensji. Przynajmniej tak wywnioskowałam z rozmowy. [/COLOR][/B]
  19. [COLOR=DarkOrange][B]Tak, Fionka ma zapełnioną michę suchą karmą na cały dzień, a właściwie pół dnia, dopóki któreś z nas nie przyjdzie do domku. Początkowo dawałam jej puchę dobrego mięska, ale ona i tak nie jadła podczas naszej nieobecności, więc jak przyszłam z pracy to wywalałam wszystko do kosza, bo po całym dniu to się już nie nadawało do jedzenia dla niej. Nie ruszała !!!! Kisło. Zostawiam więc suche, i widzę, że już jest lepiej, bo podjada. Ale faktycznie masz rację, chyba woli zjeść sobie sama, a najlepiej to jak ktoś podstawi na rączce pod nos na łóżeczku :) Apropos wymemłanego lewka z poprzedniego domku, to oczywiście ma go cały czas obok legowiska (wraz z drewienkiem), próbuję ją nie raz zainteresować tą zabawką, ale nie wykazuje większego zainteresowania. Tak jak wspomniałam w poprzedniej wiadomości, to dopiero od dziś zaczęła podskubywać zabaweczki, więc miejmy nadzieję, że zainteresuje się na dobre wszelkimi gadżetami, a ma ich trochę, oj ma :) Powiem szczerze, jestem pod wrażeniem pewnej książki, bo to co do tej pory wyczytałam na temat zachowań psa po przejściach (w nowym domu) - wszystko się zgadza. Nawet to, że psiak dopiero po około dwóch tygodniach zacznie się interesować bardziej zabawkami (jak nas wybada) - też było prawdą. U mnie to się sprawdziło w sumie co do nia :) Powolutku myślę wszystko jakoś dojdzie do normy. Tak, zarzuca te swoje badylki :loveu: Zarzuca, kopie, przewala, podgryza, taka mała słodka łobuziara. Nie mam pojęcia skąd ten odruch wymiotny, nie wiem czy może to być kwestia lęku, hmmmmmmm. [/B][/COLOR]
  20. [COLOR=DarkOrange][B]Witam ponownie. Wreszcie mam 3 dni wolnego :multi: i mogę ten czas w całości poświęcić Fiolce :) Zaopatrzyłam się już w kilka książek na temat lęków i porozumiewania się z psiakiem, zakupiłam ACTIVITY BAG na smakołyki i za każdym razem jak wychodzę z Fiolką na dłuższy spacer (gdzie wypuszczam ją samą, żeby sobie pohasała) stosuję i uczę komend z nagrodami. Smycz przedłużana też by już była, gdyby nie to, że pomylili się w dostawie i przysłali mi za dużą :bigcry: Znowu więc czekanie... Paweł już z psem nie wychodzi, bo za każdym razem psina skupia się tylko i wyłącznie na nim, a nie na uwaleniu kupala. Mama przychodzi wcześniej z pracy i sama wychodzi z Pieguską na dwór. Dobrze, że jest choć taka opcja. A jak ja mam wolne czy wrócę z pracy to wychodzimy sobie razem na dłuższe spacerki. Windy nie boi się już zupełnie !!! Sama się pcha do niej pierwsza, no czasami jak mocniej trzasną drzwi to się wystraszy, ale tak to zupełnie nie ma problemu. Na spacerkach jak ją puszczę to sama leci do psów, zjeżona, ale biegnie i obszczekuje je. Zrobiła się bardzo odważna :thumbs: Luśki się boi za to. Królica ją obskakuje i znaczy brodą a Fiolka często ucieka. Zazdrośnice są straszne :lol: Obydwie pchają się na kolana naraz i chcą dropsiki. Z jedzeniem u sarenki jest faktycznie ciężko, tzn. najchętniej to tylko z rączki i chlebek, ale ja ją przestawiam na pełnowartościowe jedzonko suche + dobre puszeczki, no i nie ukrywam, mama też znosi codziennie do domu jakieś wędlinki, kiełbaski, parówki :p Karola mam pytanie, czy przez ten okres, w którym była u Ciebie Pieguska zauważyłaś, żeby miała odruchy wymiotne ? Ja właściwie od początku widzę, że często jej się to zdarza, natomiast nigdy nie zwymiotowała, tylko ma ten odruch, coś jej cofa, kurczę i to mnie martwi. Poobserwuję jeszcze troszkę, a jak nie przejdzie jej, to przejdę się do weta. Kupiłam jej na łapki taki specjalny preparat z propolisem, ażeby chronić delikatne opuszki przed np. śniegiem, ale psiak boi mi się coś sprayu i chyba nie bardzo odpowiada jej ten zapach. Poza tym, stosuję preparat zwiększający odporność o nazwie VIYO (płyn wygląda nieciekawie), ale na szczęście Pieguska pije to chętnie, no chociaż z tym nie ma problemu :) Jak do tej pory w ogóle nie ruszała zabawek, i tych od siebie z poprzedniego domku i tych nowo zakupionych, ale dziś zaczęła się już interesować i tarmosiłyśmy razem myszkę z pluszowym ogonem, trochę widzę boi się zabawek piszczących, ale na szczęście mam tylko jedną taką pluszkową piłeczkę. Dziś ją też brała w zęby, więc może się i przekona do piszczałek. Okropnie boi się miotły i mopa, ale u mnie sprzątanko takie jest na porządku dziennym, bo mając takiego niedobrego królika :evil_lol: muszę codziennie sprzątać porozwalane bobki Luśki, heh. Poza tym martwię się, że cały czas warczy na mojego tatę. Szkoda mi go strasznie, bo też bardzo kocha zwierzaki i tak bardzo chciałby żeby go Fiolka zaakceptowala, podkupuje ją jak może, ale narazie nic :placz: Miejmy nadzieję, że szybciutko się przekona, że Pan jest dobry !!!! Karola, jak byłaś na wizytach z sarenką to vet wypatrzył u niej coś niepokojącego ? Coś na co warto zwrócić uwagę ? A co się okazało z tym guzem ? [/B][/COLOR]
  21. [B][COLOR=DarkOrange]Fionka ma się całkiem nieźle :loveu: Wczoraj na spacerku puściłam ją na chwilkę samopas, to biegała jak szalona - zrobiła się bardziej pewna na tym swoim nowym terenie, szczoszki kumpli obwąchane, poznaczone swoimi, to czuje się coraz pewniej łobuziara mała :) Ale niestety ma ogromny problem natury psychicznej i obawiam się, że nawet i czas nie za wiele już zmieni w jej malutkiej kochanej główce. Tak jak już wcześniej wspomniałam, wydaje się, że już jest OK pod wieloma względami (nie boi się już tak Pawła i taty, stoi nad nimi i błagającymi oczkami patrzy i prosi o jedzonko, śpi z nimi i się bawi), lecz za chwilę jak ponownie chcą ją zawołać czy w ogóle chociaż przejść obok niej to jest tragedia, ucieka, sika pod siebie, na łóżka... Ahhh bida, nie wiem jak jej pomóc. Syropek na początku chlipała, ale już nie chce i ucieka od niego, a na siłę nie będę jej podawać. Może jak już będzie cieplej, to się zdecyduję na jakieś konsultacje z psim psychologiem i jakąś krótką szkółkę, może to coś pomoże... Bądźmy dobrej myśli :Dog_run: [/COLOR][/B]
  22. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/54/6f65355b1a6dddb4.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=DarkOrange][B]Pokazuję brzucholek :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/54/d72acbcaef8522e9.jpg[/IMG][/URL] A tu z Luśką rządzimy na łóżeczku :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/447/51ff19ccbd627c24.jpg[/IMG][/URL] [/B][/COLOR]
  23. [COLOR=DarkOrange][B]Tak roboczo wrzucam na szybkiego jedną focię, jak się dwa piegusy całują :loveu: Nie wyszło trochę to zdjęcie, a to dlatego, że baaardzo ciężko jest złapać dwa zwierzaki naraz w kadr :) i głowę mi ucięli :megagrin: [/B][/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/319/eb10e194e6bc90dc.jpg[/IMG][/URL]
  24. [B][COLOR=DarkOrange]O tak, postępy są :multi: Ja nie oczekuję, że już po paru dniach Fionka będzie w pełni nam ufać. Zresztą ten skrzywdzony psiak chyba nigdy tak do końca nie zaufa już żadnemu człowiekowi. Ja jestem cierpliwa i wierzę, że prędzej czy później uda mi się wyprowadzić Fionkę na psiaka z dużym zaufaniem i pokażę jej, że człowiek to nie zawsze musi być k....,lecz są na świecie i dobrzy ludzie, którzy nie zrobią jej krzywdy. Dziś się posikała na łóżko na widok Pana, ale np. teraz śpi sobie smacznie wtulona w P. :) Fotki jakieś z Luśką na pewno zrobię i załączę dwa piegusy moje kochane. [/COLOR][/B]
  25. [COLOR=DarkOrange][B]Już spieszę z kolejną odpowiedzią :) Spacerki z Pawłem niestety nadal są dla niej stresujące :( Jak wspomniałam wcześniej, w domu podchodzi do taty i Pawła sama jak mają jedzonko, ale już na ich widok po przyjściu np. z pracy wciąż siusia pod siebie bida. Dziś też :( Ogólnie bardzo żywy, całuśny piesio :loveu:, śpioszek też :) Troszeczkę jest problem z jedzeniem, bo sama nie chce z miski jeść, trzeba piegowate cudo karmić jak dzidzię, woli chleb z masłem, choć naprzynosiłam jej suchej bardzo dobrej karmy Acana, nie bardzo chce ją jeść, szkoda :( Nie chcę jej karmić takim domowym jedzonkiem typu chlebek z masełkiem i jakaś wędlina, bo nie dostarczę jej przez to wszelkich niezbędnych witamin i minerałów. Chyba, że wspomogę to preparatem witaminowym. Acha, apropos preparatów, to podałam dziś sarence Stresnal i preparat na pchły i kleszcze (tak na wszelki), bo mi się coś drapie niunia. Wczoraj mieliśmy z nią sporo ubawu, razem z Luśką siedziały obok taty i mnie i wyczekiwały dropsika, obydwie pchały się do mnie na kolana zazdrośniki :) Tato nie nadążał dawać dropsików, bo Luśka ma swoje królicze a Fioneczka swoje - czekoladowe - komicznie to wyglądało :megagrin: Najważniejsze, że się nie gryzą, tolerują i mam nadzieję, że tak to zostanie do końca... [/B][/COLOR]
×
×
  • Create New...