Jump to content
Dogomania

Marysia1986

Members
  • Posts

    139
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marysia1986

  1. Ech, napocilam sie a i tak mnie wywalilo z dogo i musze pisac jeszcze raz: w skrocie: moge isc na rozmowe po 15, dowiedz sie, gdzie pan mieszka w Podgorzu, moj chlopak tez tam rezyduje, moze pana monitorowac. Jak sie pan nie zgadza na rozmowe/podpisanie umowy/sterylke to wogole nie ma o czym rozmawiac. Spytaj o poprzednie zwierzaki!
  2. Lidan, bylas u mojej mamy z nozycami :p jakby co, to pojde z Toba na rozmowy przedadopcyjne, mozesz na mnie liczyc. I nie martw sie, ktos na pewno w koncu zadzwoni :) gdzie sunia jest oglaszana? Wyslalas jej zdj do Magdy Hejdy?
  3. Wow, cudowne zdjecia, najbardziej mnie cieszy zagojona szyjka Dingusia, juz wogole nie widac, ze kiedys mial tam wielka, smierdzaca rane.... wogole nie przypomina zastraszonego, smutnego psiaka jakim byl jeszcze kilka miesiecy temu.... :loveu:;)
  4. Bo psy dziela sie na czyste i szczesliwe :loveu: a on nowym wlascicielom tak do domu wchodzi, czy wrzucaja go przed wejsciem do wanny? :)
  5. :multi:Nic tylko sie cieszyc! Czekamy na zdjecia
  6. Uwaga, uwaga! Dinguś ma domek! Uśmiechnęło się do niego szczęśćie i zamieszkał w Regulicach w domu z ogrodem :loveu:
  7. O raju, troche nie zagladalam, bo mnie nie bylo przy kompie, cudowny pychol! :loveu:
  8. Mielismy na oku domek, jednak stwierdzilismy, ze jest to domek na 3. A po tym, jak pani powiedziala, ze dwa jej poprzednie psy nie dozyly 3 lat a trzymanie psa w domu to wydziwianie, to podziekowalismy serdecznie. I Dinguś dalej czeka i czeka.
  9. Sytuacja adopcyjna Dingusia jest beznadziejna... dodychczas dzwonily dwie (!!!) osoby, jeden jakis podejrzany typek a drugi konkretny facet, ale sie jednak rozmyslil :( Byl w gazetach, jest na Allegro, kilka razy na Krakowskich Zwierzakach, w Kundlu i nic :( A przeciez to sama slodycz! Lintie, moze wiecej zdjec Dingusiowych cos by zmienilo? Jakies piekne, wiosenne ujecia pod drzewkiem albo romantyczny, Dingusiowy spacer polna droga :cool3: A przeciez pies sama radosc.... zdrowy, mlodziutki, po kastracj :shake: cukier w piesku. Piesek krzepi!
  10. Dzwonil do mnie pare dni temu facet, dosyc konkretny, mowil, ze niedawno pozegnal swojego staruszka i Dingo jest do niego bardzo podobny. Zgadzal sie na wizyte, na umowe, wszystko oki i juz mialam sie z nim umawiac, po czym po 5 minutach napisal smsa, ze on go jednak nie moze wziazc :( Nie wiem, niby taki ladny pies, zdrowy, wychowany, wykastrowany, wszystko cacy, a ma takiego pecha :( Licze, ze jak sie cieplej zrobi, to ludzie zaczna sie rozgladac za nowym czlonkiem rodziny, moze Dingus wpadnie komus w oko...
  11. Wspaniale! Moja Sookie sama sobie zdjela szwy po 10 dniach z chirurgiczna precyzja... mimo kaftanika, nie wiem, jak to zrobila :cool3: Ciekawe, czy Dingus zauwazy, ze czegos mu zabraklo :evil_lol:
  12. No tak, watek powinien byc w zgubione/znalezione, ale nic... pies wrocil do domu, mozna zamknac watek.
  13. oj tak :) zdecydowanie
  14. Piesek juz w domu, mozna zamknac temat. Ech.
  15. Nie no, nie sadze, zeby bylo az tak zle... skoro dozyl 17 lat, jest w miare zdrowy i zadbany, to mysle, ze umrze sobie nie gdzies pod krzaczkiem, tylko w domowym zaciszu.... te dziadki troche niepociumane sa, wkurzyla mnie baba strasznie, ze tak puscila psa, ale co mam zrobic? Jak niby mialabym go nie oddac? To jest rasowy pies, z tatuazem i papierami, wlasciciele maja nr mojej komorki, gdybym go nie oddala, to to sie nazywa kradziez i mieliby prawo naslac na mnie policje i sad. I mieliby 100% racji w odbieraniu wlasnego psa. Sprawy o znecanie sie zadnej nie mozna wniesc, niestety mozna najwyzej zdrowo opieprzyc, co juz zrobilam....
  16. dzieki, wlasciciele sie juz znalezli...
  17. Jasny gwint NIE DZWONILI DO SCHRONISKA Bo dzwonilam i pytalam. :angryy::mad::angryy::mad: Juz jej powiedzialam, ze ma go wyprowadzac na smyczy, jeszcze jej powiem, ze jej sasiadka ma ja na oku (ta, ktora zadzwonila do nas do schroniska) i ze bede pytac, jak sie ma pies. No co za nieodpowiedzialni ludzie... cud, ze ten piesek dozyl tych 17 lat :shake:
  18. No, dzwonila pani wlascicielka szanowna puszcza psa luzem przed blok "zawsze wracal" pies ma 17 lat, importowany z Holandii mowi, ze dzwonila codziennie do schroniska, ze nie bylo zgloszenia wlasnie zadzwonilam do schronu i pytalam o bialego pudelka, maja odzwonic, czy jest takie zgloszenie. Bo juz nie wiem, kogo opieprzac, ta paniusie czy schronisko za olewanie zgloszen. Alez jestem zla!!!
  19. no tak, tylko jak mam im nie oddac ich wlasnego psa, latwo powiedziec... cos mi tu smierdzi, oni mieszkaja na zbrojow a pies byl na krolewskiej, to kawal drogi jest, sam by nie przeszedl... poza tym ten piesek jest naprawde zadbany i dobrze utrzymany.... sama nie wiem... ta pani dala temu malzenstwu nasz numer tel, czekamy, az zadzwonia ale ze od 2 dni nie kiwneli palcem gdzie jest ich pies?!
  20. [B]Uwaga, uwaga[/B]!!! Moja siostra wlasnie przyszla z newsami, ze dzwonila do niej jakas pani z ogloszenia, ze ona zna tego psa, ze to jest pies starszego malzenstwa, ktorzy sobie nie bardzo radza, ze go tak puszczaja luzem i ze ona juz wielokrotnie im na to zwracala uwage. Mamy adres, pani ich nie zna, tylko widuje z psem...
  21. Dzieki Patus, jestes kochana, na razie czekamy na jakis sygnal z Czech, bo calkiem mozliwe, ze wszytsko sie wyjasni i skonczy dobrze i zaden tymczas nie bedzie potrzebny, bede tez dzwonic do jednej Pani z Krakowa w sprawie tymczasu, na razie moja siostra zgodzila sie go trzymac u siebie jakis czas, bo rownie dobrze moglby byc chomikiem w akwarium, tak malo jest absorbujacy :-( nawet jego "spacer" to po prostu zniesienie go przed blok na trawke... W kazdym razie do schronu [B]na pewno nie pojedzie[/B], moja rodzinka sama doszla do wniosku, ze by go tam natychmiast uspili, nawet nie musialam przekonywac specjalnie :evil_lol: Dziadeczek wszystkich rozczulil swoja bezradnoscia, wiec na razie jest wszystko cacy :cool3: [URL=http://img7.imageshack.us/my.php?image=dscn0326.jpg][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/2934/dscn0326.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img6.imageshack.us/my.php?image=dscn0327x.jpg][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/5135/dscn0327x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img27.imageshack.us/my.php?image=dscn0343t.jpg][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/8824/dscn0343t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img22.imageshack.us/my.php?image=dscn0340.jpg][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/200/dscn0340.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img6.imageshack.us/my.php?image=dscn0323r.jpg][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/7458/dscn0323r.jpg[/IMG][/URL]
  22. Mamy trop w Czechach, takie tatuaze trzycyfrowe to z tamtad wlasnie. Moj chlopak wyszukal psa o takim tatuazu na stronach Europetnetu w Czechach, niestety po dalsze info trzeba pisac mejla. Czekamy na odpowiedz. Dzwonilam tez do hodowcow pudli toy w Polsce, obiecali skontaktowac sie z Czechami. Mysle, ze pies byl importowany z Czech i nalezal do Polakow. Raczej na pewno nie jest to kundelek z tattoo ze schroniska. Psiak jest przeslodki, kapalam go wczoraj, bo sie ufajdal w kupce, strasznie protestowal, ale potrafi z siebie wydac tylko jakies gluche postekiwania. Jak sie go wysuszy, to wyglada jak biala, puchata kuleczka. Nie ma go chyba sensu wyprowadzac na spacery, bo on naprawde prawie nie chodzi i sprawia mu to wielka trudnosc, co chwile sie wywraca, i trzesie okropnie, a i tak zadnego siusiu nie zrobil, a kupke pod siebie. Caly czas lezy w pudeleczku na poduszce przykryty kocykiem. Jak mu jest cieplo i sie go trzyma na kolanach to sie uspokaja i idzie spac. Wczoraj jak weszlismy do mieszkania to zauwazyl mnie dopiero, jak go dotknelam, podejrzewam, ze jest calkowicie gluchy. Boimy sie, ze moze byc w trakcie specjalistycznego leczenia, a my nic o tym nie wiemy.... :(
  23. Piesek ma zielony tatuaz w uchu 784 Nie jest to tatuaz PZK Wydaje mi sie, ze jest to pudel toy I gdzie dalej szukac? :-(
  24. Piesek ma zielony tatuaz w uchu 784 Nie jest to tatuaz PZK Wydaje mi sie, ze jest to pudel toy I gdzie dalej szukac? :(
×
×
  • Create New...