Jump to content
Dogomania

sonikowa

Members
  • Posts

    4389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonikowa

  1. [quote name='3 x']dziękujemy sonikowa :) wiadomo co kupili? [/QUOTE] Zawsze dostaje kopię zamowienie, wiec pewnie zaraz bede wiedziec. Ale oni juz wysylali raz żarcie dla naszych kaukazów, dobrze znają ich sytuację, Beate sama ma wielkopsy więc wie czego trzeba wiekowym olbrzymom w trudnej chwili :-)
  2. Przyjaciele z Niemiec już wysyłają karmę! Odpowiedni adres mam od Biafry.
  3. Powiem ci Bico na pocieszenie, ze moj maż był w Czechahc podczas ich poprzedniej powodzi i stało się dokładnie tak jak mówiśz, ewakuowani ludzie zostawili na dachu psa...I wrocili po niego po tygodniu, przeżył i czekał. Ale nie życzę nikomu takich decyzji. Naszego niufa też pewnie nikt nie zgodziłby się zabierać :-(
  4. Wczoraj napisałam w bezsilności dramatycznego maila do Niemiec. Już się odezwali. Sprawdzają czy mogliny wziąć do Niemiec Siwą na jakiś czas, lub na zawsze, do organizacji zajmującej się właśnie kaukazami. Na razie nie wiem jakie są tam warunki i czy w ogóle o tym chcemy myśleć? Byc może to nie jest złe wyjście, bo i bez powodzi było już Biafrze z kaukazami ciężko... Czy planujemy zabranie psów do hoteli w innych miejscach w Polsce?
  5. Czy ja dobrze doczytałam, że psy trzeba zabierać? Ze jednak nie mogą tam zostać? Wydaje mi sie ze koło Krakowa już wszystko zatkane, trzeba szukac w domach dogomaniackich i hotelach dalej.. Ale gdzie znalezc miejsce dla kaukazow??
  6. Zostały wszystkie z wyjatkiem Bacy. Jesli trzeba bedzie, to beda ewakuowane, ale na razie spokojniejsze bede u siebie niz przenoszone gdzies dalej. Baca musial pojechac bo jego kojec zalalo.
  7. [quote name='Ania+Milva i Ulver']z niecierpliwoscia czekamy na info jak sytuacja, jaka pomoc potrzebna na cito...[/QUOTE] Biafra na razie nie wie, sama jest bezpieczna, ale to tylko i az tyle.. Nie wiadomo czy będzie miała gdzie wrócić, Największy problem to droga, która nie jest wlasnościa gminy i nie wiadomo kto ją odbuduje. Jak ktos się zna na drogach i budowlance to może by się przydał. Miejmy też nadzieje, ze psy, które zostały dadzą sobe radę.
  8. Ciotki, sytuacja u Biafry jest rzeczywiscie dramatyczna!! Bedzie bardzo potrzebna pomoc dla niej, zeby mogla wrocic do domu, kieyd to wszystko sie skonczy. Prosze zagladajcie na watek. Nie mozemy jej teraz zostawic!
  9. Nie wypalilo, bo najpierw byla dyskusja na temat zawartosci prosby a potem listy adresatow. Moze trzeba do tego wrocic. Jak znajde chwile w weekedn, postaram sie znalezc stary list.
  10. Tak, do Beate pisze, ale ona sama zaczela ruszac organizacje pomagajce kaukazom w Niemczech. Mowi jednak, ze bardzo trudno jest z ta rasa... Niemniej sama Beate przeslala Biafrze karme i smakolyki. Jesli potrzebne sa leki, to tez moge prosic, tylko jak zawsze - potrzebuje skany.
  11. Stasieniek taki szczesliwy!! I nad mozrem,,, Ech, temu to sie udalo.
  12. Ze tak wtrące sie do dyskusji, to Siwa i Dakota byly zabierane na innych zasadach niz Baca i Fred, wiec to jeszcze inna historia.. Napisze znow do Niemiec, nie wiem juz co robic. Zrobilam przelew na Bace -- deklaracje za dwa miesiace (kwiecien, maj) czyli 40 zl oraz 60 zl ekstra na leczenie. W sumie 100 zl. Naprawde wiecej nie moge.
  13. Zrobilam przelew na nowe konte dla Kladki za dwa miesiace (20 zl). Poniewaz 17 marca wplacilam na konto Ihaba 20 zl za kwiecien i maj, to obecny przelew prosze przeznaczyc na czerwiec i lipiec. Ciesze sie, ze wychodzimy na prosta.
  14. Witajcie po przerwie. Nie ma mnie na dogo, ale robie co moge, tzn zebrze u Niemcow, Wiem tez, ze choc karma z rozdawnicej akcji doszla. Bylam prawie miesiac w drodze, z tego z wyjatkiem kilku dni - sluzbowo, dzis wrocilam, padam na nos. Postaram sie byc czesciej, choc pomysly wyczerpaly mi sie juz dawno, niesttey.. Irenaka, SBD, Biafra -- rozbilam swoja komorke a z nia stracilam wszystkie telefony. Puscie ci smsa to zadzwonie i pogadamy. Moj numer jest dalej ten sam.
  15. Znalazlam aktualne deklaracje - Kamilawa, te, ktore wkleilas byly wczesniejsze. Oto one - trzeba sprawdzic, kto nie placi, ale tylk Ihabe moze to zrobic. [B]Ihabe- 50 zł Renata5- 15 zł Sonikowa- 10 zł Gonia66- 5 zł [/B] [B]SAbinka02- 100 zł (od lipca) KAmilawa- 20 zł Sonia1- 20 zł[/B] [B]MArysia55- 20 zł[/B] [B]Agata51- 20 zł Bjuta - 5 zł zdwrdwd - 15 zł [/B] w sumie 28o zł. Do tego dochodzi co miesiąc wpłata od ciotek z Niemiec (2 przyjaciólki, każda po 10 euro) czyli 20 euro, zaleznie od kursu to ok. 90 zł, bezpośrednio na konto hotelu. CZYLI 280 zl + 90 zł = [B]370 ZŁ.[/B]
  16. Pamietam, ze ja robilam takie zestawienie deklaracji kiedy pojawily sie Panie z Niemiec. To bylo jakos w listopadzie chyba,
  17. Ciotki, syuacja jest trudna, bo tak naprawdę to z deklaracji wynika, ze powinnismy wiec nawet więcje niż Kładka potrzebuje, ale deklaracje wpływają do Ihabe i nie wiadomo ile osób płaci, a ile nie płaci. To po prostru niemożliwe, że zamiast 300 zł wpłynęło 110.... Nie wiem jak to rozwiązać, bo dopóki nie można sprawdzić kto nie płaci, to nie można temu zaradzić... Czy naprawdę nikt nie może zastąpić Ihabe?? Bo zaraz Kładka zostanie całkiem sama,.
  18. Napisalam do Niemcow, poprosilam o wsparcie na leczenie. Moze cos sie uda, bo juz dwukrotnie wczesniej pomogli. Pewnosic jednak oczywisice nie mam. Bidny Bacus :-(
  19. Ciotki, ja tego nie rozumiem. Kiedy wlaczyly sie Panie z Niemiec okazalo sie, ze deklaracji mamy nadmiar a teraz jest dziura???? BARDZO PROSZE POSPRAWDZAJCIE SWOJE WPŁATY, MOZE COS KOMUS UCIEKŁO, A ZARAZ ZNÓW BEDZIE KATASTROFA.
  20. Przeslę Paniom z Niemiec zdjecia Gufiego i zapytam co z przelewem. Bo przecież już raz tak się stało, że zaginął. Moria, napisz mi na pw kiedy i jak duża była ostatnia wpłata z Niemiec,
  21. Edziu jest cudnie kudłaty ;-) Po prostu jedyny w swoim rodzaju :-)
  22. Niestety, widze tylko pól tabelki do grudnia.. Ihabe, nie wiem co doradzić, ja neistey nie mogę przejąc rozliczeń..
  23. Kaa, pisalam o tym, ze sie zagapilam i jestem spozniona z wplatami, ale zaraz wplacam za luty i marzec. Przepraszam.
  24. Może posypią się na mnie gromy, ale uważam, że Gutek miał wiele szans od Biafry, a adopcja go zawsze będzie ryzykowna. To nie jest york, to jest rottwaler i jego atak dla innego psa może być śmiertelny. Próba rozdzielenia walczących psów - źle może się skończyć dla opiekuna. Jestem daleka od pochopnego rozwiązywania problemu psów agresywncyh (sama mam jednego agresora), ale w przypadku Gutka może nalezy rozważyć uśpienie. No chyba, że chcemy go wydac do walk psów...ale to zdaje sie nie te forum ;-)
  25. Niestety wczoraj otrzyamałam smutne wieści z Niemiec. Nasz śnieżny dziadzio Toffik przeszedł za TM. Pani była przy nim. Stan Tofficzka bardzo się pogorszył w ostatnich dwóch tygodniach. Przez kilka dni cieszył się gotowanym jedzeniem, a potem znów przestał jeść. Był w stanie przejść tylko kilka kroków, środki przeciwbólowe były już za słabe. Jeszcze trzy tygodnie temu, z Toffikiem był kontakt przynajmniej wzrokowy, teraz już był zamknięty w sobie - "patrzył gdzieś daleko, na jakieś odelgłe miejsce" - napisała jego Pani. Może już widział TM... To był jego czas. Zacytuję jego Panią: "Odszedł bardzo spokojnie. Zapamiętam go jako miłego, słodkiego psa, który cieszył się przez 9 miesięcy ciepłym miejscem, miękkim łóżkiem, mnóstwem jedzenia i kochającą ręką do głaskania". Mnie osobiście strasznie smutno, miałam nadzieję, że Toffik zobaczy jeszcze zieloną trawkę i pobryka ze swoją narzeczoną. Miał jednak rzeczywiście wszystko przez te miesiące. Może ktoś może zebrać i wkleić w jednym poście jego najładniejsze zdjęcia z Niemiec? Z tą jasną suczką, w jego karecie, na trawce... Tpffik był szczęśliwy. Odchodził powoli, gasł już od tygodni, wiedziałyśmy o tym, na pewno się nie bał - był mądrym psem - tak samo jak nie bał się jadąc do Niemiec, na kolanach szefowej fundacji z przodu autobusu :-) Już wteyd wszyscy się w nim zakochali. Tofficzku [*], jeszzce się spotkamy. I pozdrów Bobika [*], to dzięki niemu miałeś swoje 9 miesięcy szczęścia.
×
×
  • Create New...