Jump to content
Dogomania

adam

Members
  • Posts

    55
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adam

  1. Witam wszystkich. Jana wczoraj w samochodzie była grzeczna. Zwymiotowała, ale to nie jej wina, a ja mialem kilka zapasowych szmat. do domu weszla powolutku. Moje suczki ja zaakceptowaly, nawet na nia nie warknely. Na koty nie reaguje, one za to sa nia zywo zainteresowane;) Wieczorem poszlismy na spacer, bardzo sie bala, wiec wlasciwie to sobie podreptalismy po trawniku. Wieczorem dalem jej jesc, ale tylko troche, bo dzisiaj rano zawiosłem ja do kliniki. Dzisiaj rano na spacerze bylo juz lepiej bo udalo sie obejsc caly blok. W nocy spala na kocu kolo naszego lozka, byla bardzo grzeczna. Dzisiaj doktor zadecyduje czy nadaje sie do sterylizacji. Bardzo mi przykro z powodu szczeniaków. Bede szukac dla nich domu.
  2. Szczeniaki bardzo ladne, tylko takie jakies spore;) tylko Jana wyglada przy nich na taka stlamszona, pora aby odpoczęła od nich i cieszyla sie dobrym zyciem.
  3. Witam wszystkich, mam dobra znajomość. Jana znalazła dom u mojej znajomej w Pułtusku. Najpierw ja ja wezme na tydzien, zostanie w tym czasie wysterylizowana u mnie w klinice, a po kilku dniach zawioza ja do tej Pani. Naprawde poszczescilo sie jej i bedzie wiezc naprawde dobre zycie;-)
  4. ale przeciez suczka musi byc mamusia;-) a co panstwo zrobia ze szczeniaczkami, rozdamy znajomym;-) bardzo dobrym ludziom oczywiscie. Sterylizacja jest niezdrowa, okrutna, czy pan tez by chcial byc wysterylizowany? Czesto tak mi ludzie odpowiadaja. Masakra, gluppota ludzka nie zna granic....Czesto tez mowia ze zabieg jest drogi, ale pozniej przychodzi ropomacicze ktore jest jeszcze drozsze, albo cesarka...tylko wielu nie decyduje sie na leczenie...
  5. Witam wszystkich, jakos cicho zrobilo sie na watku Jany. Czy moze jakis szczeniak poszedl do adopcji? A i mam pytanie kiedy Jana bedzie miec sterylizacje. Wiem ze po sterylizacji nie jest wskazane przebywanie na wybiegu, ale znam wielu ludzi, ktorzy wysterylizowali swoje suki mieszkajace na podworku i wszystko dobrze sie zagoilo. Przed adpocja warto to zrobic, bo ludzie obiecuja ze wysterylizuja, a pozniej tego nie robia. Pracuje w klinice na targowku i przeraza mnie liczba (wiekszosc) niewysterylizowanych suk czy kotek. Nie wspominajac o psach. A pozniej tragedia kiedy suka ma ropomacicze, bo drogo kosztuje bo nie stac itd.
  6. [quote name='luka1']A Adam się gdzies rozwiała?[/quote] nie rozwiała tylko rozwiał:lol: byłem na rejsie zeglarskim, w sobote wrocilem a dzisiaj brutalny powrot do rzeczywistosci. Niestety moi znajomi nie zdecydowali się na Jane. Ale nie poddaje się i bede szukac dalej.
  7. ta Brenda jest super;) sliczny pies, szkoda ze mam juz dwie suczki a na trzecia niestety nie moge sobie pozwolic:-(
  8. czołem, jak sie czuję Jana no i co ze szczeniakami? Ja jutro jade na rejs na tydzien, ale sie ciesze;-) moi znajomi rowniez wyjechali, wracaja w przyszla sobote. Wtedy maja dac ostateczna odpowiedz;) mam nadzieje ze bedzie pozytywna, bo to naprawde swietni ludzie
  9. mysle ze wlasnie tymi dobrymi ludzmi beda moi znajomi, ktorzy pojechali obejrzec i poznac Jana w niedziele;)
  10. czołem, wczoraj pojechalismy do Jany, troche ciezko bylo trafic, ale czubek jezyka za przewodnika i dotarlismy. Suczka i szczeniaki sa bardzo ladne i w swoim domu tymczasowym maja naprawde swietne warunki. Mam nadzieje, ze Jana bedzie miała szczescie i trafi do dobrych ludzi.
  11. a co tu taka cisza na watlu Jany? Nikt sie nia nie interesuje. W niedziele jade do niej razem z kolezanka i jej chlopakiem, ktorzy sa nia zainteresowani, trzymajcie kciuki zeby wszystko dobrze poszlo. Jesli oni sie zdecuja do sunia bedzie miala fantastyczne zycie. Troche sie denerwuje bo mi zalezy
  12. Czołem, wielkie dzieki za odpowiedz;) Milanowek jest niedaleko, wiec jutro zadzwonie do pani Danusi i postaram sie umowic na niedziele. Jeszcze raz bardzo dziekuje.
  13. czołem, to bardzo sie ciesze ze z Jana wszystko w porzadku, ale nadal nie wiem gdzie obecnie przebywa, a chcialbym do niej pojechac i ja zobaczyc i tak jak napisalem wczesniej zawiezc jej kilka rzeczy. Pisalem juz to pytanie kilka razy i wciaz dostaje wymijajace odpowiedzi. Jesli nie mozna podac danych kontaktowych tutaj to tak jak juz wczesniej pisalem moj email [EMAIL="adamrowicki@gmail.com"]adamrowicki@gmail.com[/EMAIL] tel 600027410
  14. czesc, jak sie czuje Jana? Gdzie obecnie przebywa? Bardzo prosze o odpowiedz
  15. tak bardzo podoba mi sie ten pies. Szkoda ze sam mam juz dwa;) i nie moge jej adoptowac. Bardzo prosze o jej adres bo zalezy mi, aby ja odwiedzic i przywiezc jakies smakolyki. Panstwo ktorzy sa zainteresowani jej ewentualna adopcja przychodza codziennie do kliniki ze szczeniakiem, wiec bede z nimi rozmawiac. Maja domek z ogrodkiem, pieski beda mieszkac w domu. A ich szczeniakowi bedzie weselej dorastac w towarzystwie suczki.
  16. ale co? cos sie stało z Jana?
  17. czołem, mam dobra wiadomość, tu do kliniki przychodza tacy fajni mlodzi ludzie ze szczeniakiem na parwowiroze, znaleziony, martwia sie lecza, widac ze zalezy im na losie tego psiaka. Bardzo dobrzy ludzie. Rozmawialem z nimi na temat Jany. Sa zainteresowani;-) W srode mam im podrzucic plytke ze zdjeciami, bo nie maja na razie dostepu do internetu. Mam pytanie za ile mniej wiecej Jana bedzie gotowa do adopcji mam na mysli kiedy odkarmi szczenieta i przejdzie sterylizacje?
  18. Witam wszystkich. Nie było mnie kilka dni, pojechalem na swieto konika polskiego na mazury, wzialem swoje dwa psy i psa mojego brata, ktorym sie aktualnie opiekuje, w samochodzie bylo wesolo;) Mam pytanie jak sie miewa Jana, mam nadzieje ze dobrze. Czy moglbybyscie podac mi dokladny adres pod ktorym przebywa Jana, jesli nie tutaj to na moj email [EMAIL="adamrowicki@gmail.com"]adamrowicki@gmail.com[/EMAIL], poniewaz w niedziele planuje wybrac sie na wycieczke i ja odwiedzic, przywioze tez troche rzeczy.
  19. Imię bardzo ładne. Pasuje do niej. Wiesz Ziutka poki co zaangazowalem się w los Jany i na tym poprzestane. Postaram się jej pomoc. Nie chce angazowac sie w los zbyt wielu pieskow bo zbyt mocno to przezywam. Czy Jana i jej dzieci były juz odrobaczane, bo jesli nie to moge w przyszły weekend przywiezc preparat na odrobaczenie?
  20. Pieniadze wplacilem dzisiaj rano, popoludniu powinny byc juz na koncie fundacji. Mam pytanie gdzie obecnie przebywa sunia, bo w przyszly weekend chcialbym ja odwiedzic i przywiezc jej worek karmy, obroze i smycz i troche innych rzeczy?
  21. właśnie jestem w pracy, pracuje w klinice weterynaryjnej, promuje ta suczke wsrod klientow tej kliniki:razz: mysle, ze niedlugo ktos sie znajdzie, bo ludzie wykazuja zainteresowanie
  22. ja tak jak napisalem wczesniej wplace dzisiaj na sterylizacji suni i bede szukac dla niej domu. Sam bym ja z checia wzial, ale mam juz dwie suczki i dwa koty w nieduzym mieszkaniu, wiec nie dam rady, ale jeszcze dzisiaj zaczne rozklejac ogloszenia.
  23. Witam wszystkich, bardzo poruszył mnie wątek tej suni. Przypuszczam, ze to suka tej baby, tylko nie chce sie przyznac. Mam pytanie ile bedzie kosztowac sterylizacja tej suczki? dzisiaj wieczorem wpłace potrzebna kwote na jej sterylizację.
  24. i tak Bidula dalej siedzi w schronisku, a juz w marcu mogla pojsc do domu tymczasowy do Zbojniego. Kierowniczki schrosnik maja ta tendencje, ze bardzo czesto trzeba im wyrywac zwierzeta. przeciez lepiej niech siedza w klatce w schronisku niz dawac je w niepewne rece. 1,5 roku temu chcialem wziac kota ze schroniska, w czasie rozmowy kierowniczka pietrzyla trudnosci czy mam siatki w oknach czy otwieram okna itd za pierwszym razem nie dostalem kota, chciala mnie splawic, podobno moj koszyk dla kota byl nieodpowiedni, za 2 razem pozyczylem duzy transporter dla psa, nie miala sie jak wywinac i z wielkim bolem dostalem kota. Ale musialem wykazac sie niebywala cierpliwoscia i uporem, zeby go jej wyrwac. Kot jest u mnie juz 18 miesiecy, jest szczesliwy, lezy na wersalce i caly czas domaga sie pieszczot.
  25. [quote name='MyrkurDagur']Witaj ponownie[B] Freya[/B] :loveu: Wspaniale, że napisałaś do tych organizacji - będziemy czekać na wszelkie wieści, zwłaszcza, że tam gdzie przyszło Ci mieszkać, zupełnie inaczej traktuje się kwestie okrucieństwa wobec zwierząt i niesienia im pomocy... Ba, ludzie mają zupełnie inny stosunek do zwierząt... [COLOR=red]Tymczasem w Polsce... :shake: Na wsiach psy na krótkich łańcuchach, bite, głodzone, a gdy taki psiak już komuś niepotrzebny, zabija się go przy pomocy siekiery, łopaty lub innego narzędzia... Do tego masa przypadków makabrycznego obchodzenia się ze zwierzętami ot tak, dla zabawy... obcięcie psu łapy, wydłubanie oka, podpalenie... Prawda jest taka, że Polacy nie szanują zwierząt, a one bardzo często stają się ich ofiarami... Do tego nasze prawo... Kaci i oprawcy zwierząt zazwyczaj nie podlegają żadnej karze za swoje czyny... I tak oto w skórcie wygląda nasza Polska... Szlag mnie trafia, gdy słyszę jak Polacy podniecają się jakimś Euro 2012... inwestycje, stadiony, hotele i inne cuda! Polska się rozwija! Polacy są tacy dumni! :angryy: Szkoda, że nikt się nie zastanowi, na jakim etapie jesteśmy w kwestii traktowania zwierząt i karania ich oprawców... Żenada!!! :angryy:[/COLOR] [COLOR=#ff0000][COLOR=black]Przepraszam za ten nerwy... Zaraz postaram się uspokoić...[/COLOR] [/COLOR] [COLOR=black]Oczywiście będę o wszystkim informować [B]Freya ;)[/B] cobyś mogła rozpocząć swoją akcję Droga Cioteczko !!! :loveu:[/COLOR][/quote] Bo nasz stosunek do zwierzat wyplywa z naszej katolickiej religijnosci, ktora wcale nie nawoluje do szacunku do zwierzat, a wrecz przeciwnie, zwierzeta maja nam byc podporzadkowane i sa szanowane i maja opieke tylko jesli przynosza zysk. niech wszelkie stworzenie bedzie wam podporzadkowane
×
×
  • Create New...