adam
Members-
Posts
55 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by adam
-
No widzę, że jako że trzeba walczyć o Kalinę, ona dalej gania po polach, teraz wiosna pora cieczki, niedługo będzie akcja zbieramy fundusze na 10 puchatych kulek, potrzeba wszystkiego... Kalina jest sprytnym, dzikim psem, a na dodatek dużym, jak tylko się oszczeni, ludzie zaczną gadać i będzie okazja do pomocy;-) gratuluje
-
Niunia no nie badz taka, Pańcia przeciez prosi:lol:. Czy ona jest psem kanapowym? Ktoś tu napisał, że taką sukę można oswoić. Jeśli nawet to kto ma na to czas i pieniądze? W schroniskach marnuje się tyle zdrowych, młodych psów, które siedzą tam latami. I dlatego moim zdaniem takie psy jak Kalina powinny być usypiane, aby dać szansę zdrowym i młodym. Niestety w naszym kraju jest taka ilość bezdomnych zwierząt, wszystkim pomóc nie sposób i trzeba przeprowadzać selekcję. No ale zaraz wszyscy się na mnie rzucą, że jestem zwyrodnialcem. Nie martwcie się dziewczyny, niedługo Kalina oszczeni się i będzie znowu dużo radości.
-
popatrz, a mam dwa psy po przejściach, jedna chora ze wsi znaleziona pod sklepem, z ropomaciczem, włócząca się od dawna oraz drugą z meliny gdzie była bita i zaniedbywana, miały wiele miotów, (zostały oczywiście wysterylizowane) - i jakoś mi zaufały i wyglądają na szczęśliwe i pomino swojego podeszłego już wieku (12 i 11 lat) trzymają się bardzo dobrze. Pełne radości i energii - no i ja na nich oszczędzam:razz: (używam tylko fiprexu, jedzą czapi plus gotowane) ale sierść mają błyszczącą. Powiem więcej mam jeszcze dwa koty - jeden inwalida ze schroniska (starszy już kocurek) i kociaka ze śmietnika (teraz już dorosła kotka) które też mi zaufały bo same wskakują na kolana i mruczą przerazliwie przy głaskaniu. No ale moze faktycznie to sa wyjątki.
-
Mrska a skąd ty możesz wiedzieć czy ja robię coś pozytywnego dla zwierząt czy nie? Znasz mnie? Ta druga suka, Kalina powinno zostać poddana eutanazji, bo jako dziki pies, wychowała się od małego bez ludzi, ma marne szanse na socjalizację i adopcję. co innego pies domowy, który później zdziczał, ale ona nigdy nie miała kontaktu z człowiekiem. Łapanie jej i umieszczaniu w hoteliku jest troche bezcelowe. Czy ta miła koleżanka znowu nazwie mnie impotentem (nie znając nawet mojej płci)? Ona jest taka miła i serdeczna. Nie znam jej, a już ją lubię;)
-
wspaniałe wiadomości, juz za dwa miesiące, a może i wcześniej, kolejne 10 cudownych szczeniaczków;-) takie akcje z dzikimi suczkami mają sens, acz głęboki. A te pomysły, aby ją ciachnąć i znowu wypuścić, sam miód. Wypuszczać dzikiego psa, żeby zacząć polować na dziką zwierzynę. Wy to dziewczyny jednak twardo stąpacie po ziemi. "Mam 6 psów, nie mam wprawdzie dla nich czasu (to akurat zrozumiałe przy takiej ilości), ale wezmę kolejnego, a co tam". z wielkim zainteresowaniem sledze ten wątek. Moje gratulacje!
-
[url]http://www.fiprex.pl/fiprex-spray.html[/url] Moja droga poczytaj sobie trochę zanim się wypowiesz. Fiprex można stosować o szczeniąt powyżej 8 tygodnia życia. a frontline też można kupić w spray. Te szczeniaki sa już duże, na pewno mają więcej niż 8 tygodni. Ale widocznie dysponujecie dużą ilością pieniędzy skoro stać was na frontline. A wypowiadać mi się wolno, bo to publiczny wątek, trochę kultury. Jesteś jakby to powiedzieć delikatnie trochę nieprzyjemna. a jakie są plany co do tej dzikiej suki "córki" mamy szczeniąt? Czy trafi do hoteliku albo domu tymczasowego, gdzie trafi do kojca i jeśli nie będzie przykuta do łańcucha to da nogę, jak to miało miejsce już w kilku wątkach na dogomanii. Gdzie bardzo rozsądne dziewczynki złapały kompletnie dzikiego psa, wsadziły do kojca, a rano były zdziwione, że dał nogę "przecież to była taka słodka sunia, słodziak" latanie po okolicy i szukanie. W tym czasie oszczeni się znowu, i będzie kolejna akcja szukania najlepszych pod słońcem domków dla 10 szczeniąt. Przecież usypiać nie można, chociaż liczba psów na Paluchu dobiega 3000. Moi drodzy powinna być przeprowadzana selekcja psów (tak jak jest w USA, UK itd), w naturze selekcja jest bardzo ostra tam nie ma sentymentów.
-
Czytam ten wątek i nie rozumiem kilku rzeczy. Po co kupować frontline, skoro fiprex to jest to samo (ta sama substancja), tylko frontline jest dwa razy droższy. Frontline jest zagraniczny, a fiprex nasz polski. Przy takiej ilości psów nie opłaca się kupować pipetek tylko cała butelkę ze spryskiwaczem koszt 40 zł, a jedna pipetka minimum 18zł. Jakoś kwestie finansowe dziwnie tu wyglądają. Cały czas jest mowa szybko, szybko znajdujmy domy, ale dziewczyna wystąpiła z gotowa propozycją, dom na stałe, dobre warunki, a to nie. (Bo chciała znać szczegóły. Odpowiedz nie mamy czasu. Jeśli ktoś podejmuje się opieki nad tymi psami to chyba musi liczyć się z tym, że jest to czasochłonne, jak inaczej chcecie znalezc dla nich domy) Czyli bardziej opłaca się do "hotelików" lub płatnych domów tymczasowych. Czyżby pół na pół?
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
adam replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jest tylko jeden mały drobiazg, dodzwonić się do kogokolwiek z Fundacji pod Psim Aniołem graniczy z cudem. Ja kilka tygodni temu, miałem sprawę, dzwoniłem, dzwoniłem i dzwoniłem. Pozniej miałem dosyc i zadzwoniłem do innej fundacji. Szlak mnie trafiał, rozumiem, ze w ciagu dnia, ludzie sa zajeci, ale w takim razie po co sa podawane numery telefonow? -
>>>Żorż wygrał życie, walczy o dom - dt na cito! Żorż ma dom !!!
adam replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
tylko niewiele jest samotnych kobiet, ktore maja dom z ogrodem -
nie chciałem tutaj nikogo urazic moim wpisem, ale tak jak juz kilka osob zauwazylo, jak jest watek szukania domu dla szczeniakow kundelkow to chetnych jak na lekarstwo, a jak tylko pojawily sie jorki czy labradory to jeden za drugim. Oczywiscie bardzo dobrze, ze te psiaki pojda do domow, tylko nie rozumiem ludzkiej natury, czy taki jork jest ladniejszy od kundelka? Sam mam w domu dwie suczki, kundelki takie rasowe;) nie zamienilbym ich na zadnego innego psa rasowego.
-
Sterylizację aborcyjną można przeprowadzić przez cały okres ciązy. Ilu jest chetnych do "pomocy" jesli jest mowa o yorkach i labradorach. Szkoda, ze jesli szukany jest dom dla kundelków nie ma już tylu ludzi "wielkiego serca". Ludzie znalezli okazję aby zadobyc się w "rasowego" psa za darmo.
-
Ruda - dzielna mama i jej dzieci - wszyscy w domach!
adam replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
a skad Ty mozesz wiedziec czym ja się zajmuje? -
tak jest swiat skonstruowany, ze jedne zwierzeta jedza inne, co mam doawac swoim psom czy kotom, one nie chca byc wegetarianami. Wazne, aby ludzie pamietali, ze kazde zwierze zasluguje na godne zycie i godna smierc. Lubie mieso i bede je jesc, ale chcialbym miec mozliwosc kupna miesa, moge wiecej zaplacic, z ferm gdzie zwierzeta trzymane sa w dobrych warunkach i usmiercane w humanitarny sposob. Ten facet to zwyrodnialec, ktorego pewnie bala sie cala wies
-
Ruda - dzielna mama i jej dzieci - wszyscy w domach!
adam replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
a ile dobrze zrozumiałem, suczka przebywa z psem w kojcu i nie jest wysterylizowana? W wielu schroniskach pieski sa steryzliwane i wracaja do kojca. Tak było w przypadku moich dwoch suczek, rana zagoila sie. Wyglada na to ze Ruda jeszcze posiedzi w schronisku, aco bedzie jak w tym czasie dostanie ropomacicza, albo zajdzie w ciaze, bedzie sterylizacja aborcyjna, usypianie szczeniat czy kolejne bezdomne pieski? Brak sterylizacji utrudnia tez jej adopcję, bo wiele osob szuka suczki juz wysterylizowanej. Nie rozumiem jak można trzymać w schronisku niesterylizowane suczki. -
Ruda - dzielna mama i jej dzieci - wszyscy w domach!
adam replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Suczka bardzo ładna, ma mądre oczy, mam pytanie czy została już wysterylizowana? -
Sochaczew - ZOsieńka - cmentarne znalezisko MA DOMEK!!
adam replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Kolejna suczka w potrzebie. Tak jak Jana, znaleziona ze szczeniakami, glodna i zabiedzona. Postaram się znalezc dla niej dom. -
U Barczo bardzo dobrze. Biega sobie po ogródku, chodzi codziennie na spacer. Czuje się tam duzo lepiej niz w miescie, nie jest taka zestresowana. Z nową właścicielką polubiły się i razem cieszą się jesienią.
-
Mam prośbę, może ktoś z Was albo znajomi przygarnąłby kociaka. W niedzielę ktoś podrzucił mi na działke w kartonie cztery miesięczne czarne kociaki. Są bardzo ładne i o dziwo zdrowe. Odpchliłem je i odrobaczyłem. Ale u mnie mogą zostac tylko do soboty. Bardzo proszę o pomoc.
-
Witam, Jana od soboty jest juz w nowym domu. biegała sobie po ogrodku, cala szczesliwa, jej miasto nie sluzy, tu byla bardzo zestresowana, a tam nie ten sam pies. Z nowa wlascicielka polubily sie, koty zaakceptowala, a one ja. Wszystko uklada sie dobrze. W domu oczywiscie nie chce spac na poslaniu tylko na wersalce;)
-
Zgadzam się w 100 % z gameboy, część tych szczeniąt jak nie wszystkie powinny zostać uśpione. Z 10 szczeniąt około 5 to suczki, pojdą do nowych domów, dorosną i dalej beda miec szczeniaczki itd Ludzie biorać szczeniaka mowią, ze wysterylizują, ale potem bedzie im zal "kaleczyc suczki" dowiadza się, ze "suczka powinna miec raz w zyciu szczenieta" i nie zrobia tego.
-
A ich mama Jana od soboty Barczo, ma wilczy apetyt, wczoraj posunela dwie miski, dzisiaj rano kolejna. Suchego jesc nie chce, ale gotowane z apetytem, kupilem jej wczoraj witaminy, po szczeniakach i sterylce na pewno jej sie przydadza. Dzisiaj rano stwierdziła, ze lezenie na podlodze na kocu jej nie przystoi i rozlozyła sie na wersalce, a Mieczysław (kot kanapowy) z tych nerwów az zwymiotowal;) ktos smial wejsc na jego, ale to wylacznie jego kanape, czasem tylko ja dostepuje tego zaszczytu. Jana apetyt ma, rana jest sucha, ona się nia nie interesuje, wiec wszystko jest ok. Dobrze, ze chociaz kilka szczeniaków znalazło nowe domy.
-
Jana wczoraj została wysterylizowana. Dobrze przeszła zabieg i wybudziła się z narkozy. Cała noc grzecznie spała. Wieczorem dostanie jesc. Wszystko idzie zgodnie z planem. Raną się nie interesuje, ale i tak chodzi w kubraczku na wszelki wypadek. Zrobie dzisiaj ogloszenie szczeniaków i wywiesze gdzie sie da.