Jump to content
Dogomania

Monka-stw

Members
  • Posts

    357
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monka-stw

  1. [quote name='an1a']Nie rozumiem jednego - dlaczego pies nie jest zabezpieczany i pod nadzorem właściciela jak wypuszczają konia? Jakim cudem tyle razy suka miała styczność z koniem, jeśli już wiedzieli, że nie pała do niego miłością?[/quote] Odpowiadam w imieniu tej dziewczyny: [I]Pierwszy raz pies zaatakował niespodziewanie, drugi-uciekł podczas karmienia. Zawsze jest zamknięta gdy Diagram jest wypuszczony. [/I] [quote]Czasem wystarczy linka, kaganiec i trochę pracy z psem, a nie oddawanie "problemu" dalej. Widziałam temat na amstaffowym. Zdecydujcie się na coś, bo można tutaj stworzyć kilkustronicową dyskusję z poradami, a właściciel i tak sukę odda, bo jak nie koń to dziecko.[/quote] odpowiadam za siebie: wiem o wątku na amstaffach, został założony po tym jak ja ten założyłam. Ja osobiście uważam, że trzeba wykorzystać wszystkie możliwości żeby psa zatrzymać, niestety ja nie znam się zupełnie na TTB stąd mój pomysł na ten wątek. Ja nie mogę pomóc inaczej i może właśnie Wasze rady sprawią, że jednak Ganda zostanie w swoim domu... nie zawsze ludzie mają czas, możliwość czy w ogóle wiedzę o takich forach jak to, dlatego im więcej po drodze nas będzie i wyciągnie ręke, tym więcej może psiaków się uda uratować. Być może ktoś inny, kto trafi na ten wątek a będzie miał tego typu problem zastanowi się jednak zanim odda psa, jeżeli nawet w tym przypadku się nie uda....
  2. [quote name='an1a'] Ktoś w ogóle robił coś z tą suką, czy liczyli, że sama zrozumie co wolno, a czego nie? [/quote] oto odpowiedź: [I]Podstawowe rzeczy zna-wie, że nie wolno gryźć itp... Ale jako takiego porządnego szkolenia nie miała. Tylko to co z czasem uczy sie każdego psa. Zachowywała się zawsze bardzo normalnie i nadal tak się zachowuje z wyjątkiem tego konia...[/I]
  3. [quote name='an1a']Decyzja o oddaniu jest już chyba podjęta? [/quote] Skłaniają się do oddania, ale postanowiłam pomóc, podpytać, bo ja nie jestem znawcą TTB a wiem, że to specyficzne psiaki i być może można jeszcze tej rodzinie pomóc.... Odnośnie drugiej części to nie wiem, ale zadam to pytanie, chociaż z opisu nie wynika żeby była na jakimś szkoleniu....
  4. może go ktoś pozbawił cierpienia w inny sposób :placz: :placz: :placz: chociaż mam jeszcze cichą nadzieje, że jednak mimo wszystko jego wybawca go objawi nam na tym bądź innym wątku.... :shake:
  5. Witam. Znajoma na forum bassecim ma taki problem z amstaffką w rodzinie (nie będe tworzyć własnego opowiadania tylko przeklejam tak jak ona to opisała): [I]Kuzyn chce oddać amstaffkę. Jest to 3-letnia sunia, biało-szara (bura), bez rodowodu. Ganda jest bardzo towarzyskim psem łasym na pieszczoty, ale niestety przy tym bardzo zazdrosnym. Kiedy pojawił się w gospodarstwie koń Ganda zaczęła być agresywna-tylko w stosunku do niego. Kuzyn obawia się, że może dojść do nieszczęścia, np. podczas wyprowadzania koni, które mogą się przestraszyć. Z powodu zazdrości wszyscy boją się także o jego córeczkę, która wkrótce zacznie chodzić. W stosunku do dorosłych pies naprawdę nie wykazuje agresji, raczej liże i chce się przytulać. Chcą oddać Gandę w dobre ręce. Boją się, żeby nie znudziła się komuś i jej się nie pozbyli, dlatego poprosił mnie, żebym pomogła mu znaleźć dla niej dom. Ganda mieszka w zagrodzie na podwórku, więc takie warunki by jej absolutnie nie przeszkadzały. Nie jest to jednak pies obronny, gdyż prawie nie szczeka, jedynie czasem cicho skomli, gdy widzi znajomą twarz. Bardzo zależy mi na znalezieniu jej domku. [/I] [I] Oni sami chcieliby psa, bo mają dobre warunki, ale w grę nie wchodzi pies typowo domowy, gdyż niedługo jego żona niedługo wraca do pracy i nie chcą zostawiać psa w domu samego lub pod opieką babci, dla której mógłby być kłopotem. Pies jednak nie mógłby być zazdrosny i atakować koni... [/I] Zapytałam ją czy amstaffce nie przeszkadza mieszkanie na dworze ze względu na sierść, oraz czy nie myśleli o behawioryście specjalizującym się w bullach... i tak odpisała: [I]Ja na bullowatych się nie znam zupełnie, więc nie wiem jak z dworem. Ganda ma ładny wybieg z budą wewnątrz stodoły-ocieplaną itp. Nie choruje. Więcej nie mogę powiedzieć. Nie wiem czy behawiorysta coś tu poradzi, bo Ganda już na same wypowiedziane imię konia reaguje agresywnie. Zaatakowała go dwa/dwie możliwości przebywania z nim, które jej stworzyli. Raz to chyba ktoś podszedł do konia, gdy była wypuszczona i rzuciła się na niego-był bardzo pogryziony. Drugi raz-wybiegła między nogami, gdy była karmiona i od razu rzuciła się koniu na szuje. On wszedł do boksu z "dodatkiem"-podobno akcja była bardzo niebezpieczna i kuzyn bał się bardzo ją rozdzielić z koniem-w takich napadach zupełnie nie słucha, jest jakby w amoku. Wejście do boksu, w którym koń walczy z uczepionym do niego na szyi psem... 1. maja dołącza do nich nowa klacz i tego boją się najbardziej, bo klacz nie oswojona, w nowym miejscu straszona będzie ciągle przez Gandę. Oczywiście przy najbliższej sytuacji pogadam z kuzynem o behawioryście, ale szczerze wątpię czy w takim przypadku, z zaczynającą chodzić córeczką będzie chciał ryzykować. [/I] I teraz pytanie do specjalistów od bulli, czy jest szansa żeby Ganda mogła zostać w tym domu (chodzi o to żeby jej przeszła niechęć do koni i krzywdy dziecku nie zrobiła?)?? Ew. jeżeli szukać jej domu to jakiego?? I czy znacie jakiegoś behawioryste typowo bullowego?? Gdyby były jakieś pytania dodatkowe to przekaże, albo może ona sama się i tu zarejestruje :). Będziemy wdzięczni za wszelką pomoc. Pozdrawiam
  6. Ale się "astrologiczny" wątek tu zrobił :) A co myślicie o lwach?? :cool3: :cool3:
  7. [quote name='Kuna'] I to szybko, zanim mój TZ go nie przygarnie:roll: ...właśnie pojechali razem do pracy, bo przeciez Fafik znosi źle samotność:placz:[/quote] O matko ile ja bym dała żeby mój taki był.... :shake:
  8. No czekamy na wieści od Ciebie... wysłałam Ci maila....
  9. Powrzucałabym ją na inne portale ogłoszeniowe ale do tego przydałyby się bezpośrednie zdjęcia, bez krat i tych innych :shake:. Fatalnie, że jest w takim miejscu :shake: Jak ona pomiędzy bassetem i beaglem to może ją wrzucić też na forum beaglowe?? :shake: Madallena bardzo dziękuję, że ją znalazłaś i za te informacje :modla:
  10. Trzymamy kciuki za happy end :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  11. [quote name='xxxx52']rozmawialam autorka tego e-maila,ktora powiadomila ,ze gdy pojechala sprawdzic ,pieska juz nie bylo ,ponoc sie ktos nim zajal?:hmmmm:[/quote] Napisałam do osoby, od której mam tą informację, czekam na odpowiedź od nich co z psiakiem...
  12. [quote name='Madallena']Zaraz jadę. Porobie jej zdjęcia w miarę mozliwości bo nie wiem czy uda mi się ja wyciągnąć. Jest w kojcu i siedzi non stop w budzie i nie chce wyjść...:( Poobserwuje ją dzisiaj, może wyjdzie :([/quote] Bardzo dziękuję!! :modla:
  13. [quote name='Madallena']Chyba kojarzę sunię. Przebywa na końcu Palucha. W klatkach, gdzie jest dużo psiaków. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że ona jest przerażona. Siedzi w budzie na końcu i wcale jej nie widać, podczas gdy inne psiaki sterczą przy siatce i są zauważalne. :( Dlatego bardzo a to bardzo potrzebne są ogłoszenia w Internecie. Tej pieknosci nikt w schronie nie wypatrzy![/quote] A często tam jesteś na Paluchu?? Bo my mamy tylko to jedno zdjęcie i z niego ciężko ogłoszenie robić, czy mogłabyś jej pstryknąć conieco przy okazji?? Jak nie to ja 30 kwietnia ją wypstrykam i dopiero ruszymy z ogłoszeniami.... I jeszcze pytanie, jak się zachowuje w stosunku do innych psów?? Bo rozumiem, że jest we wspólnym kojcu z innymi??
  14. Halo, halo mazowszanie zlitujcie się!!!!!!!!!!!! :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: On tam umiera :placz: :placz: :placz:
  15. [quote name='Kaaasiaaa']gdzie ta suczka przebywa??? jak sie nazywa? - bedzie latwiej rozmawiac :cool3:[/quote] Jest w schronisku "Na Paluchu" w Warszawie, na imię ma Vella, jest wszystko w pierwszym poście :cool3:
  16. Nikt nie chce super suczki z charrrrakterrkiem ? :cool3: :cool3:
  17. [quote name='ala123']Arka na razie milczy?[/quote] tak :shake:
  18. Hopaj pokazać się ludziom :loveu: :multi:
  19. [quote name='ala123']Monka - dzięki w imieniu tego pieska.[/quote] Oby mu to pomogło!! Nie ma nikogo z tamtych okolic????????? :placz:
  20. [quote name='fizia']A może tu zwrócić się o pomoc: [URL="http://www.fundacjaarka.pl/programy/pomoz-potraconym"]Pomóż potrąconym | Fundacja Arka[/URL][/quote] Dziękuję za informację, już napisałam maila do fundacji i czekam na odpowiedź
  21. Dostałam takiego maila z prośbą o umieszczenie informacji na dogo, co niniejszym czynię: [I]Kochani jest kto z okolic Przasnysza, woj. mazowieckie? Dostałam takiego maila: \"niedaleko mnie to znaczy ode mnie może z 15 km został wyrzucony z miesišc temu biały duży piesek :( jest strasznie chudy i ma złamana łapkę :( niektórzy ludzie mu daję je ć ale bardzo rzadko :( jest wycieńczony i samotny jeżeli mu nikt nie pomoże to zdechnie :( nie mogę go przygarnšć bo sama mam 9 piesków w tym 2 wzięte z ulicy;/ proszę o jaki numer tel z jakim schroniskiem lub inna placówka :( Ten piesek prosi o pomoc :( mieszkam w Przasnyszu w woj. Mazowieckim to jest niedaleko Ciechanowa :( a piesek jest na ulicy Królewieckiej trzeba ta ulica jechać cały czas prosto tak z 10 km i tam ten piesek lezy :( podaje swoj numer 513046033\" Czy kto może to sprawdzić? [/I] Ja jestem z podkarpacia i nie mam mu jak pomóc, proszę ludzi z tamtych okolic o odzew i pomoc, ten pies nie zasługuje na taki koniec :placz: :placz:
  22. Pewnie, że śliczna :) i widać ten błysk w oku :loveu: :loveu:
  23. [quote name='Saskja'] to znaczy wiem, że gdzies tam są bażanty, ale jeszcze mi się nie udało ich znaleźć :shake:[/quote] To trzeba puścić psy i znajdą kuraka :cool3: :eviltong:
×
×
  • Create New...