Witam.Uważnie śledze wasze posty na temat wzrostu i wagi waszych psiaków,i stwierdzam że moja Neli przy waszych psiuńkach to poprostu szczurek.26 grudnia skończyła 3 miesiączki jej waga to 600g,długość 16cm.a wysokość 13cm.Ma skończone 3 miesiące ale według książeczki zdrowia którą dostaliśmy wraz z pieskiem w żeczywistości chyba jest inaczej.Napewno zdziwicie się dlaczego tak pisze,no więc nasza psiuńka trafiła do nas w wieku(wg,książeczki)8 tygodni.Przebyła do nas ponad 500km(mieszkamy w Hamburgu,a piesek jest z polski).Nasz dobry znajomy który ja odbierał twierdził że piesek był bardzo żywy,jednak podczas drogi zrobiła się śpiąca.Kiedy ją zobaczyłam spała i nie chciała wstać,myślałam że to tęsknota za mamusią i stres po podróży,niestety po kilku godzinach nie było lepiej,a nawet gorzej,widać było że psiuńkę coś boli.Czym prędzej udaliśmy się do weteryniarza i tam po raz pierwszy usłyszałam że moja sunia nie ma jeszcze 8 tygodni,wysłano nas do kliniki tam powiedziano nam że ona praktycznie umiera,że nie ma 8tygodni tylko co najwyżej 6 i że powinna ssać jeszcze mame,była odwodniona i odcukrzona.Spędziła w klinice 2dni,uratowali ja,ale teraz mimo moich usilnych starań malutka słabo przybywa na wadze,kiepsko rośnie i podczes choroby przerzadziły jej się włoski na łepetynce.Jest mi wstyd że dałam się oszukać:oops:.Rodzice Neli ważyli około 3kg.