[quote name='dysia-u']Gosiu , ja też przezywałam kiedy już było wiadomo że trzeba rwać. Ale powiem szczerze że to były nerwy troche na wyrost. Wszystko poszło sprawnie i bez komplikacji. Trzeba pamiętać żeby przez jakiś czas nie dawać suchej karmy tylko moczoną i pochować zabawki żeby nie gryzła nic twardego.:shake: Zobaczysz , wszystko będzie ok.
U nas oprócz tego zabioegu miała jeszcze sterylke /też przecież narkoza/ ale jest dzielna.[/quote]
Dzięki Dusiu za słowa pocieszenia.Od wczoraj wziełam się za rozruszanie tych zębolków,z nadzieją że jednak same wypadną,jeśli nam sie nie uda to trudno,będzie trzeba rwać:placz:.A co do tej sterylki,to robi sie to tylko po to żeby suczka nie miała szczeniaczków,czy są tego jeszcze inne dobre strony?Pytam bo wetka mnie pytała czy planuje wysterylizować Neli.Tak sobie myśle że jeśli sterylka jest tylko po to zeby nie miała szczeniaczków to może sobie odpuszcze i zaoszczędze jej stresu i bólu,przecież i tak nie mam zamiaru jej rozmnażać.Od wczoraj mi ta sterylka w głowie siedzi,zupełnie nie wiem co robić:shake:.A na czym właściwie ona polega,i jak ją robią?