-
Posts
10466 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ageralion
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj w schronie znow sie we mnie zagotowalo. Okazalo sie, ze opisana wczesniej proba zwiniecia Rokiego za moimi plecami byla druga :mad: Dzien wczesniej probowali wziac psa na "pozwolenie weterynarza" :angryy: Czekali specjalnie, az wetka pojdzie do domu i probowali w biurze psa wyadoptowac. No przeciez jak ich spotkam to nogi z d...... powyrywam. A oni jeszcze smia do mnie pisac, z emam ich poinformowac kiedy psiak jedzie do nowego domu :nonono2: Chyb awczesniej na Ksiezyc polece :mad::mad::mad: Dla scislosci w biurze na zmiane pracuja dwie kobity i obie musialy odpierac ataki zloziejskiej parki :shake: -
Dzisiaj bylysmy u chlopaka w odwiedzinach. Ale dostalam buziaka na dzien dobry :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Polatalismy troche, podjadl sobie samakolykow. A potem plakal w boksie :placz:
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Czekam na info od tupadlo, mam nadzieje, ze dzisiaj sie pojawi na dogo. Chyba, ze ktos ma z nia poza forumowy kontakt. -
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1170/placzacy-amstaff-pongo-zbieramy-na-hotelik-szczecin-141253/"][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/69/pongom.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1170/placzacy-amstaff-pongo-zbieramy-na-hotelik-szczecin-141253/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/4803/pongo1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1170/placzacy-amstaff-pongo-zbieramy-na-hotelik-szczecin-141253/"][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/4788/pongo2.jpg[/IMG][/URL]
-
Wlasnie wpadlam na to, ze moze jutro jak zarezerwuje Pongo, to popytam o kastracje. Zawsze to zniecheci potencjalne pseudo i macho.
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='tupadlo']Aga , ja pomoge z transportem daj tylko echo jak sie dowiesz co i jak[/quote] Wlasnie sobie przypomnialam. Czy ta oferta wciaz aktualna?:oops: -
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
¤!#¤%!¤#%!!%"#!"!#" ja wiedzialam, zeby nic nie pisac jeszcze, bo zapesze. Zawsze tak mam :placz: Nowy domek Rokiego myslal, ze on w schronie w Wawie siedzi. Gosci nie ma prawka ani auta i mamy odwieczny problem z transportem :placz: Nie wiem czy boksio jest wytarczajaco silny na podroz pociagiem, szczegolnie w zatloczonym, bo wakacje :shake: -
Niestety nie :shake: Dzisiaj dziewczyna nie mogla zawitac w Szczecinie, dopiero w piatek jej sie uda przyjechac do schronu.
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Ja to mam dobre wiesci :cool3: Roki jedzie w piatek albo sobote do domku pod Warszawa :multi: Pan sprawdony przez sam zarzad (znaczy jego czesc) i przyjedzie po psiaka osobicie :multi: Ogolnie powiem, ze dzisiaj chcieli mi zwinac psa ze schroniska. W sobote poznalam pare, ktora chciala adoptowac Rokiego. Rozmowa byla bardzo mila, pogadalismy sobie z godzinke. Oni przechwalali sie swoja dobroczynnoscia, kontaktami z TOZ i innymi fundacjami. Poniewaz jedna z tych fundacji jest mi dobrze znana, postanowilam si eupewnic. Okazalo sie, ze panstwo wpieknie podkrecaja swoj PR i zalecono mi ostroznosc. Wyslalam im standardowo ankiete, potem zadalam jeszczer kilka pytan, ktre mnie nurtowaly. Np czy zdja sobie sprawe, ze Roki poluje na koty, a oni posiadaja jednego. Albo co sie stalo z psami, o ktorych tyle mowili, a nie maja juz ich w domu i czemu oddali. Pani nagle napisala, ze nie moze odpowiedziec na pytania, bo oddala laptopa do serwisu (cos za ciekawy zbieg okolicznosci). Napisalam im wiec, ze spokojnie odpowiedza jutro (czyli dzisiaj), a ja im dam znac jak wypadla dzisiejsza wizyta przedadopcyjna i czy psiak ma juz domek nowy. Byli lekko zaskoczeni, ze pies juz nie jest ich, to wytlumaczylam, ze domek stara sie o Rokiego od prawie 3 tygodni i chyba jasne, ze maja pierwszenstwo. Napisali, zebym dala znac jak juz beda wiadomosci, bo sie denerwuja. Dzisiaj siedze w domku, a tu telefon z TOZ, ze pan ma pretensje, ze psa mu wydac nie chce. Dostalam go do telefonu i wyjasnilam, ze ja mu psa obiecac nie oglam, bo nie mialam takiego prawa. To byla wstepna rozmowa. Pan sie oburzyl (szkoda, ze sopiero dzisiaj, a nie wczoraj i ze w biurze TOZ) i rzucil sluchawka. Pozniej w schronisku dowieduje sie, ze byla pani i twierdzila, ze ma zrzeczenie sie TOZ na jej rzecz i ze psa zabiera. Na cale szczescie schronisko zarzadalo go na pismie, TOZ go nie wydal. Dlaczego, napisane wyzej (dzieki Monika za czujnosc i telefon). Wyobrazcie sobie jakie mi sie wlaczyly instynkty mordercze :mad: Wiem jedno, za takie swinie i dzialanie hmmm nawet nie wiem jak to nazwac... oni juz zadnego boksera odemnie nie dostana, bo poprostu im nie ufam i ufac nie zamierzam. Noooo to sie wyzalilam :oops: -
[URL="http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/article382630/Powstala_pierwsza_pralka_dla_psow.html"]Powstała pierwsza pralka dla psów - Na luzie - Dziennik.pl [/URL] Poszperalam i znalazlam takie cos. Osobiscie wczesniej widzialam filmik z malym psiaczkiem w tej pralce, byl okropnie przerazony i szukal drogi ucieczki. Dlatego myslalam ze to jakis chory zart. Ale to naprawde zaczyna pojawiac sie w europie. Jak te psy oddychaja w takich warunkach?:placz:
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Te dwie fundacje, dzięki którym masz pomoc, to również praca i finanse osób znadujących sie na dogo, a i co niektórych zabierających głos na tym wątku.[/quote] A dziekuje, milo sie czyta, kiedy ktos docenia nasza prace na rzecz fundacji :-) -
Pamietajcie, ze to DT a nie DS. Trzeba mu szukac dobrego domku.
-
[quote name='ania z poznania']Ageralion, jak już będzie wiadomo czy się udało to zaraz napisz, ok?[/quote] Oczywiscie, jesli nie da rady z tym DT, wtedy dalej bedziemy szukac funduszy na hotelik.
-
[quote name='ssylwia']wtedy dostaje zastrzyk przeciwświądowy i jest w miare ok :) do tego kwasy omega 3 podawane od kwietnia mniej wiecej i rzeczywiście jest lepiej.[/quote] Kurcze co to za zastryzk? Mi psa (bokserka 8 mc) zaczeli faszerowac sterydem, po czwartym zastrzyku (bo trzeba bylo powtarzac to co tydzien) powiedzialam dosc i zmienilam weta, bo ta aktualna nie miala pojecia co zrobic. Od sterydow mamy teraz grzybice uszu :shake: Ogolnie u mojej suni wystepuje swiad skory wszedzie oprocz grzbietu. Rozdrapuje sie coraz bardziej, wapno troche tylko pomaga ale jesli podaje je codzienne, zaczyna mi sikac duzo (jak doczytalam to skutek przedawkowania). Dokuczaja jej oczy, uszy juz nie wiem co mam robic. Zaczelo sie z pierwszymi kwitnacymi trawami i tak juz sie ciagnie. Aktualnie jest na scislej diecie (ryz, marchewka, kurczak), lekarz nie chce jej szprycowac niczym, nawet na krople ktore pomagaja na swedzenie oczu stwierdzil, ze jestem przewrazlioina, a widze ze moja sunie trze oczka strasznie, wiec sama podaje jej te kropelki (poprzedni wet przepisal) i pomaga. A skad wiem, ze trawy? Bo sie bardzo zaostrzylo drapanie i uszy jej spuchly okropnie po tym jak bawila sie na swiezo skoszonej trawie. Juz nie wiem co mam robic, gdzie szukac weterynarza, ktory pomoze ulzyc mojemu psu, bez rozwalenia jej watroby sterydami :placz:
-
A ja ten film odebralam jak jakies koszmarne poczucie humoru. Nie wierze ze to moze byc na serio.
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Jeśli pies ma założony wątek, to naturalną koleją rzeczy jest informowanie o jego aktualnej sytuacji. Rozumiem Soema, że masz jakieś pozawątkowe informacje. Chętnie bym się o nich dowiedziała od osób do tego upoważnionych. Ponieważ ich nie znam po prostu martwię się o los psa. Jeśli są to informacje nie dla wszystkich to jaki sens ma ten wątek?[/quote] O los psa nie musisz sie martwic, Roki pod koniec tygodnia bedzie w nowym domu. A co do sensu tego watku to wlasnie tez sie nad tym zastanawiam, bo chyba nastepnego nie zaloze. Ta pomoc, ktora mam pochodzi tylko od dwoch fundacji, ktora i tak bym sama znalazla bez niepotrzebnego stresu i powtazania w kolko tego samego na dogo. Co nie zostanie tu napisane, to zle i wiecie lepiej. Wiec juz sie nei udzielam, tylko poinformuje jak juz przystojniak bedzie w ktoryms ze sprawdzanych ostatecznie domkow. Pozdrawiam -
Kurcze ale zaniedbalam galerie, az wstyd :oops: Musze odkurzyc aparat nareszcie i popstrykac cos. Ostatnio mi sie mala plumkala w rzece :evil_lol: Plasala po plytkim plasala i nagle grunt sie skonczyl i bach pod wode. Ale miala mine zdziwiona, za drugim razem jak znow pod wode poszla, to juz odrazu wiedziala, ze do brzegu ma plynac :cool3: Ale miala frajde.
-
Jesli dalej sie bedzie ladnie do kotkow zachowywal, to moze jutro w DT dupke pogrzeje. Nie pisze nic wiecej, zeby nie zapeszac. Trzymajcie kciuki.
-
[quote name='Inez']Więszkość astów po kwarantannie jest usypiana takie są fakty. Szukajcie DT.[/quote] On juz jest po kwarantannie i jesto gotowy do adopcji od kilku dni. Naprawde cudny chlopak szybko lapiacy za serce, szkoda zeby trafil w nieodpowiednie lapska.
-
[quote name='anastacia'][B]kamilawa[/B] właśnie pytałam się [B]ageralion[/B] i w sumie dowiedziałam się to co już wiedziałam wcześniej, tzn. wiedziałam, że nie można wyprowadzać, ale nie wiedziałam, że można chociażby te z kwarantanny, a tam jest nasza psiutka, niestety, mają na to pozwolenie tylko wolontariusze, ja nią niestety nie jestem, chciałam być, ale po rozmowach na PW z pewną byłą już wolontariuszką - zrezygnowałam :-([/quote] Tutaj chciala bym wprowadzic sprostowanie :p Psy na spacer poza teren schroniska faktycznie moga wyprowadzac tylko wolontariusze. Na terenie schroniska, mozna wyprowadzic psa, spokojnie go rozpiescic smakolykami, pobawic, popsrtykac fotki itp. Co do psow z boksow ogolnych, niema mozliwosci wyprowadzenia psa z boksu, poniewaz po powrocie zostanie zagryziony przez wspolmieszkancow. Taka zazdrosc panuje wsrod psiakow. One potrafily sie gryzc miedzy soba nawet, jak poczuly ze dokarmiam chorego psa kilka boksow dalej. Edycja: a jednak, psiaki mozna wyprowadzac z boksow tylko jak sie jest wolontariuszem albo pod jego opieka. Powod tego ograniczenia jest prosty, to sa tylko psy i moga pogryzc osobe na drugim koncu smyczy.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ageralion replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Daga & Maks']przypomniała mi się sytuacja kiedy szłam z koleżanką i naszymi psami.Psy szły po chodniku ale nie zajmowały jakoś specjalnie dużo miejsca bo szły bardziej z boku a jakiś stary facet zaczyna się wydzierać że chodnik to nie miejsce dla psów :roll:[/quote] :evil_lol: zapewne mialyscie tak samo bezcenna mine jak ja :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ageralion replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
To chyba ta pogoda, odbierajaca jasnosc myslenia staszym ludziom. Mnie ostatnio opierniczyl dziedek, ze z psem po chodniku ide :crazyeye: Moze pies jak rower, powinien po ulicy tylko :roll: -
[quote name='anastacia']to jak chcesz to przyjadę po Cibie, niestety nie samochodem (nie mam prawka) ale zawsze będziemy we dwójkę ;)[/quote] Ok tak mogly bysmy sie umowic, na jutro albo sobote, to bez roznicy. Inwentaryzacja nie powinna przeszkodzic w wyprowadzeniu psiakow na spacer po terenie schroniska. Ja nie bylam u swojego od poniedzialku :placz:
-
A wogole, to zeby wyciagnac psa z boksu i nie wychodzic z nim z terenu schroniska, nie musisz byc wolontariuszka. Ale nie ukrywam, ze wolontariatu brakuje, jeszcze gdyby to byl wolontariat astowy :cool3:
-
[quote name='anastacia']Nie wiem jak często, ale jednak trafiają, kiedyś siedziały dwie dziewczynki ASTowe z innymi psiakami, klatkę wcześniej od tej co teraz siedzi tam Roki. A dałabyś radę się spotkać w sobotę na mały spacer z chłopakami?? Może sama zostanę wolontariuszką, o ile pozwolą mi tylko wychodzić z ASTkami :loveu::loveu::loveu:[/quote] Ale mialy otwarte drzwi na wybieg? Co do soboty, nie dam sobie reki uciac, bo te upaly mnie w domu uwiezily i sama nie moge sie ruszyc, bo fikne w autobusie :-(