-
Posts
10466 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ageralion
-
Tutaj jest foks [url]http://szczecin.schronisko.net/adopcja-id-59751.html[/url] tutaj spanielka [url]http://szczecin.schronisko.net/kwarantanna-id-59596.html[/url] schronisko sterylizuje wszystkie suki przed adopcja, psow niestety nie kastruja, chyba ze ktos poporsi o to przed adopcja
-
Nie mam dobrych wiesci :( Test na pawo wyszedl dodatni :( Krwi w kale jeszcze nie ma ale juz zapaszek charakterystyczny ma. Nie ma goraczki, dostal kroplowke oraz kilka lekow, w tym antybiotyk (tatankas napisze wiecej szczegolow, jak sie tylko ogarnie po powrocie). Maluch wazy 2,550 i rokowania co do jego wyzdrowienia sa ostrozne. To moje pierwsze szczenie z parwo i wiem tylko tyle co wyczytalam na dogomani. Czy jedynie transfuzja krwi moze uratowac Rockiego?
-
wykrywko nie kazdy ma mozliwosc czynnie pomagac psom :( To co zrobila buuterfly tak naprawde uratowalo maluchowi zycie. Ja tez nie zdzialala bym duzo, gdyby nie tatankas, ktora dzisiaj od rana jezdzi po wojewodztwie z cala rodzina i pomaga psiakom (przywiozla malucha do siebie oraz przetransportowala szczenna sunie kilkanascie km, zeby zdarzyc na czas ze sterylka aborcyjna). To jej sie naleza najwieksze poklony ale bez informacji od buuterfly, nie zdarzylybysmy zabrac go na czas, a bez pomocy reszty dogomaniakow, tatankas nie bedzie w stanie sama wyleczyc i wykarmic Rockiego... W KUPIE SILA!!! :)
-
[quote name='buuterfly']Jejku, ale mnie zatkało! Jesteście cudowni, że tak rozkręciliście sprawę. W moim przypadku jest tak, że dostaję od wolontariuszki z TOZu info i jedyne co mogę zrobić to właśnie informować was i wklejać gdzie się da apele:( Trzymam kciuki z synkiem, żeby psiak był po prostu zaniedbany, a nie zarażony parwo:( buuterfly to Ty jestes cudowna, bo gdyby nie Twoj apel na dogo, w zyciu bysmy o maluchu nie wiedzialy :) Wciaz brak wiesci...
-
Igor - piękny młody pit bull red nose w szczecińskim schronisku
ageralion replied to agnieszka32's topic in Już w nowym domu
Piekny chlopak ale iwdac na pierwszych fotkach, ze bal sie naszego dotyku :( Pozniej sie troche otworzyl... Igor - piekne imie :loveu: -
Maly juz w Gryfinie, gdzie tatankas odbiera suczke. Zawioza sunie do domu , zajada po kenela i do domku. Rozmawialam z Germaine i fundacja SOS bokserom pomoze nam z formalnosciami i zbiorka pieniedzy na maluszka, tylko musze dzisiaj napisac apel na strone. Kiepsko jest z kasa fundacyjna ale G. nie odmowila pomocy. Obiecalam, ze postaramy sie zebrac pieniazki na postawienie maluszka na nogi. Mam nadzieje, ze apel umieszczony na stronie fundacji, nie zostanie bez odzewu... Dzisiaj wieczorem beda znane pierwsze koszty weta...
-
[quote name='Kapsel']Ktoś szuka boksera, zaginął 6 października, ale zawsze warto mieć na uwadze [url]http://www.utracone.pl/temp-2836/zginal-bokser.html[/url][/QUOTE] Bede miala oczka szeroko otwarte, szkoda ze niema fotki... [quote name='szczecinianka']Akira adoptowana ;)[/QUOTE] Super wiesci!!! :) A my wlasnie wieziemy szczeniaka boksiowego do Szczecina. tatankas zaoferowala mu DT. Zajrzyjcie prosze... [url]http://www.dogomania.pl/threads/195957[/url] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/TNWEZrN2LDI/AAAAAAAAFkw/UtRVhG1dLEQ/2.jpg[/IMG]
-
Wlasnie rozmawialam z Ada. Rocky nie wyglada na 2 miesiace, tatankas daje mu max 6 tygodni. Jest niesamowicie wychudzony i ma cale cialo w strupkach :( Na szczescie lobuziak wykazuje zainteresowanie otoczeniem, troche pochodzil i sie wysiusial ale ciagnie go do auta, bo tam cieplo ;) Jak dojada do Szczecina, to podrzuce im kennela dla maluszka, zeby mial spokoj i byl jakis czas odizolowany od dzieciakow i bokserki. To konieczne, poki nie dostaniemy pierwszych diagnoz... kennelek jest duzy, wiec malemu spokojnie wejdzie do srodka miseczka i nieduze poslanko...
-
Spanielka widzialam dzisiaj w pojedynczym boksie (kwarantanna), chyba ze to nie byl ten sam. Fox jest w boksie zbiorowym z innymi malymi psiakami, z ktorymi sie ladnie dogaduje. Jest do adopcji...
-
Lecznica nie postawila zadnej diagnozy, nie zrobili testu na parwo na oko stwierdzili grzybice, nawodnili za to malucha kroplowka, bo jest bardzo odwodniony i niedozywiony. W klinice nie moze zostac za free, wiec go zabieramy juz teraz. Ada wlanie jedzie po niego, w Szczecinie zawieziemalego do lecznicy na zaskrobiny i badania krwi. I tutaj moja ogromna prosba... same nie udzwigniemy tego finansowo, pomozecie? :modla:
-
[quote name='tatankas']ageralion masz mój numer tel.W razie czego jak by dzisiaj nie wiadomo było,co z nim to jutro jestem: przed 10.00 rano w Szczecinie po ciuszki na bazarek około 12.00 w Myśliborzu,spędzę tam parę godzin,około 16.00 będziemy wracać przez Gryfino do Przecławia i przez Szczecin do domku do Polic. Między 12.00-16.00 mogłabym jechać po psiaka do Gorzowa.Więc przed 12.00 jak ktoś zadzwoni,żebym go odebrała,to pojadę. Ok, jestesmy na telefonie :)