Rzeczywiście piękne, do końca nie wiedzieliśmy czy uda nam się wyjechać, ale Asia zdecydowała się jeszcze pojechać z rodzicami:lol: A psiaki rzeczywiście dość chętnie łaziły, ale nie wchodziliśmy nigdzie wysoko:cool3:
Cheritko życzę Wam i mocno trzymam kciuki żeby udało się opanować objawy choroby Dajmusia tak, byście byli jeszcze ze sobą długie lata i mogli nie raz pochodzić po górach.:thumbs: