Jump to content
Dogomania

Bjuta

Members
  • Posts

    24817
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bjuta

  1. Wsapaniale!!! Oby dzisiaj nowi właściciele pchali się do Zabrza na wyścigi! ;)
  2. [quote name='Mysia_']Bjuta podlinkowac Ci banerek czy już Ci się udało? :razz: [/quote] Podlinkować :loveu: , bardzo proszę!!! Albo info - jak to zrobić ;)
  3. Wspaniale! :multi: Chyba dzisiaj jest dobry dzień!!!
  4. Obrazek był łatwy: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/371/a4fa1b453ea55639.jpg[/IMG][/URL] A teraz próba podlinkowania: [FONT=Arial][B][URL="http://[/B"][COLOR=darkgreen][COLOR=navy][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/malutki-stary-bzik-wlasciciele-za-kratami-tez-za-niewinnosc-zabrze-129042/]"]http://www.dogomania.pl/forum/f28/malutki-stary-bzik-wlasciciele-za-kratami-tez-za-niewinnosc-zabrze-129042/][/B][/COLOR][/COLOR][/URL][COLOR=darkgreen][COLOR=navy][B][/URL][URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a4fa1b453ea55639.html][IMG]http://images6.fotosik.pl/371/a4fa1b453ea55639m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][/URL][U][/URL[/U]][/B][/COLOR][/COLOR][/B][/FONT] i dupa :shake:
  5. Bziczku, idę się uczyć robić banerki. Jak się nauczę to Ci dam zanać! A teraz hopsaj na pierwszą! :lol:
  6. Pieski, nie spać na dole tylko wskakiwać na pierwszą! Szukamy przecież domków! ;)
  7. Już go wrzuciłam w Allegro [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=528785611"][B][COLOR=#505050]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=528785611[/COLOR][/B][/URL] - przepraszam Justyno :oops: przeoczyłam Twojego posta. Dałam go też na szarik.pl i adopcjapsa
  8. No i jak przeżył Strzelanie?
  9. Dostał ode mnie w prezencie piękną adresówkę z telefonem właścicielki. Kobieta tak przeżywała stratę Baka, że myślę, że przynajmniej na razie chodzi z adresówką...
  10. Mam codzienne relacje o Baku. :lol: Pierwsze dwa dni spał. Wczoraj doszedł do siebie. Dziś był na długim spacerze w Parku Kościuszki. Jego właścicielka nie spuściła go ani na minutę :shake: i zarzeka się, że do końca życia tego nie zrobi... Cieszę się, że dzwoni. :lol: Wykastrować go nie chce, bo B. pięknie śpiewa (prawda! słyszałam) i martwi się, że po kastracji B. straci głos... :crazyeye: Hm. Wygląda na to, że imię Bemol było dla niego jak znalazł!
  11. [quote name='Mysia_']Kiara jest przeznaczona do adopcji wirtualnej: [URL="http://www.psitulmnie.pl/psitul.php?statusid=2"]Psitul mnie Psitul mnie[/URL] trzeba napisac na naszego maila: [EMAIL="zwierzak@psitulmnie.pl"]zwierzak@psitulmnie.pl[/EMAIL] i tam dostaniesz konkretne informacje ;) Czemu nie potrafisz linku wstawić? :roll:[/quote] Myślałam, że nie wolno wklejać linków... Gdzieś tak przeczytałam, że tylko moderatorzy. No to wklejam: [url=http://www.youtube.com/watch?v=Yv6OEBJ-Il4]YouTube - Kiara converted[/url] To tylko pseudo filmik, bo ze zdjęć...
  12. Fantastyczne są te psiaki! Co do przywiązanego psa :-(, to mojej Ciotce (starszej pani) zdarzyło się kiedyś coś takiego. Miała iść na pogrzeb koleżanki a na wieczór niespodziewanie zapowiedzieli się goście. Nie mogła sie zdecydować czy zdąży wyprowadzić psa i czy zdąży zrobić zakupy przed pogrzebem, ale uznała, że po, to już sklep będzie zamknięty. Pognała do sklepu - przywiązała swoją sukę przed wejściem. Kolejka była straszna, w końcu ciotka wyszła - innymi drzwiami, postanowiła nie odstawiać zakupów do domu, tylko migiem na ten pogrzeb. Potem trochę emocjonalnych rozmów, sama się rozkleiła itd. w końcu wróciła do domu. Po 3 godzinach. Rozpakowała zakupy. Odkroiła smakowity kąsek dla suki, rzuciła do miski, zaczęła dzwonić (do nas akurat) i w trakcie tej rozmowy zrozumiała, że psa nie ma w domu! Była tak skołowana pogrzebem, że nie zauważyła, że pies jej nie witał przy wejściu! Obleciała okoliczne podwórka, wróciła, zorganizowała przez telefon wielką akcję. Kilkunastu jej przyjaciół ruszyło w Kraków szukać Sowy. Nic. Przyjechała zapowiedziana rodzina. Dostała zdjęcia suki i ruszyła w miasto. Nic. Przed północą załamana ciotka wracała ulicą i zobaczyła biedną Sowę, która cierpliwie czekała przywiązana przed sklepem... :lol: Dobrze, że to było lato...
  13. Mleko z miodem + cytryna! Stawia na nogi i smakouje bosko!
  14. zrobiłam jej pseudo filmik na you-tube ;) Nie mam jak wkleić linku...:shake:
  15. Jeszcze raz - Dario, to są wspaniałe pieski. Spróbuję je zareklamować znajomym, którzy coś przebąkują o psie. Gdyby cokolwiek drgnęło - dam zaraz znać, ale to taka jest bardzo, bardzo blada szansa...
  16. Dario, są przepiękne :lol: ! Moja kuzynka z rodzinką znajdą jednak psa w Łodzi. Wybierają się w najbliższym czasie do schroniska. :lol: To jednak jest kawał drogi z Katowic do Ł. zwłaszcza w takich warunkach. Mój tata, po dwóch eskpadach wrócił skonany, a ja jestem najgorszym kierowcą w Europie (bo w Azji widziałam wielu gorszych!) i za kółkiem nie zrobiłam w życiu więcej niż 15 km...
  17. B. w Łodzi poczuł się u siebie i zaczął od najważniejszego: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/366/4f01f70ef41398f0.jpg[/IMG][/URL] Płot w ogrodzie został błyskawicznie naprawiony, więc B. mógł się cieszyć wolnością ile chciał. A chciał! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/366/b33e6e6e4f1cde4a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/366/5b6462c73e4b79f7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/366/fa26b072a27a9e3b.jpg[/IMG][/URL] buda na dworze wydawała się Bemolowi OK [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/366/cfff3613b0a25664.jpg[/IMG][/URL] Ale jednak ta większa buda, gdzie mieszkała cała rodzinka - była bardziej OK. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/366/88ee7f38cd39df93.jpg[/IMG][/URL] Sąsiadem mojej kuzynki jest ... masarz, który chętnie dzieli się tym co mu zbywa. Kawałki jedzonka zostają więc regularnie zawieszone dla latającego psa (Myszołowa). [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/366/36476f7070b0463e.jpg[/IMG][/URL] No i tak to było... Myślę, że więcej fotek Baka już nie będę miała okazji zamieścić. WIELKIE DZIĘKI za posty i odwiedzinki i wprowadzanie w świat dogomanii!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  18. Uffffffffffffffffffff. Dodzwoniłam się w końcu. Bemol stał się Bakiem i wrócił na łono rodziny. Powitanie było entuzjastyczne. Mąż właścicielki miał łzy w oczach. Ona odtańczyła z Bakiem taniec radości (Bak wył w tnacji b-mol) i wszyscy wydawali się szczęśliwi ;) ... Mieszkanko bardzo czyste i bardzo malutkie, takie jak to u nas familoki, ale sympatyczne. U nas w łódzkiej rodzinie żałoba, ale w końcu B. był tam 4 dni a w Katowicach 7 lat. Właścicielka dała mi dla Heksy starannie przebrane chapi (wybrane mięsne kawałki), bo pies lubi tylko warzywa. :crazyeye: Odczekam parę dni i podskoczę z Royal Caningiem, który B. młócił u nas aż miło... Spróbuję z panią porozmawiać o karmieniu i o kolcztce :angryy:, ale za parę dni... Za chwilkę ostatnie fotki - jeszcze Bemola. Dziewczyny - jeszcze raz :loveu: Was Wszystkie!
  19. No tak. Tata dziś wraca z psem, a właścicielka przestała odbierać telefon... Jest super! :angryy:
  20. Mysiu, a jak wirtualnie zaadaptować Kiarę? Ja na razie ustawiłam tylko zlecenie stałe - czy trzeba podpisać jakąś deklarację?
  21. Wiecie, co. Porozmawiałam z panią jeszcze raz i mam dużo lepsze wrażenia. Emocje już opadły. Kobieta mówi dużo sensowniej, wygląda na to że szukała go w innej części miasta (jak on Mikołowską przeszedł bez szwanku?!) i faktycznie szukała po schroniskach. Pewnie trafiła na kogoś innego przy dyżurze. Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję :loveu: :loveu: :loveu: Nie czułam się sama z moją Znajdą BB i na pewno tak szybko z dogomanii nie zniknę! :multi:
  22. O teraz mi się Soema otworzyła! :lol: No masz rację i w jednym i w drugim wypadku. Kuzynka się wybiera do schronu w Łodzi, a mój Tata, kląc pod nosem jedzie do Łodzi!
  23. Witajcie! Nie wyświetla mi się post od Soemy :shake:, więc odpowiadam tylko na wcześniejsze. Właścicielka B. zadzwoniła przed 8 rano z płaczem i natychmiast przybiegła. Ja miałam nadzieję, że się głęboko myli, bo wet ocenił B. na 2 lata, ale ta Pani miała zdjęcie psa w portfelu (tak jak się nosi zdjęcia dzieci) no i był to Bemol jak malowanie. To znaczy Bak. Tyle Powiem szczerze, pani mi się trochę niepodoba. Nie czepiam się, że nie wypatrzyła ogłoszenia w internecie, ani w Gazecie. Ale prawie dwa tygodnie w jej okolicy wisiały afisze ze zdjęciem Bemola. Ja nie natrafiłam na ani jedno w sprawie Baka, a włóczyłam się z oboma psami całymi godzinami po mieście w nadziei, że ktoś B. rozpozna, albo że trafię na jakieś info. Mieszkamy od siebie 700 metrów, więc gdyby napisała jedną kartkę odręcznie - to bym na nią w końcu trafiła. Wiem, że są ludzie niezaradni. Ale aż tak? Pani mówi, że dzwoniła do schroniska w Katowicach. Ja tam dzwoniłam 3 razy. Pracownicy twierdzili, że nikt go nie szukał. Próbowałam panią przkonać, że kurcze ma Bemol dom z ogrodem, dwóch młodych mężczyzn (mąż kuzynki i syn), którzy łażą na wycieczki, że pies jest w psim raju. Że jej zafunduję mniejszego, lepszego do mieszkania, itd. Pani jest bardzo emocjonalna, trudno się rozmawia na argumenty. Chodził mi po głowie diabelski plan, żeby zmusić panią do pojechania po psa do Łodzi, żeby sprawdzić czy naprawdę jej zależy, ale to jednak byłoby okrutne. Zresztą pani by sobie nie poradziła w obcym mieście, to widać. No i co? No i prawda jest taka, że wzięła go rocznego ze schroniska i trzymała przez 7 lat. W książeczce psa komplet szczepień (znaczy obowiązkowych). Gdy Kuzynka zawołała Baka po imieniu , zaczął wyć. Tęskni. Nie był bity, to pewny siebie fajny psiak. Moje odczucia są przeciwko oddawaniu go właścicielce, wiem, że wróci do kiepskich warunków, ale to jaki Bemol jest, świadczy na korzyść tej pani. Jestem wykończona. Trzymajcie się!
×
×
  • Create New...