Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. Jesli Megii woli nieco pozniej -to trzeba sie dostosowac i pies pojedzie wtedy kiedy Megii da znak - rozumiem ,ze w przyszlym tygodniu ? Zeby tylko Coronaaj pasowaly te terminy - i mogla w tym pomoc ... Pilnuj tego Myrkur -proszę ...
  2. Myrkur-jak juz dziś rozm.tel. -nie ma co czekać i zwlekać z tym przewozem Lenki do Megii -tylko wieżć ją jak najprędzej -poki jest ten transport z Olawy -no i poki jest Coronaaj w kraju ,bo ona przewiezie ją z W-wy w tym pozyczonym kennelu do Serocka i ten sam kennel odda pózniej wracając do W-wy. Już lepszej możliwości chyba ci nie znajdziemy i ty sama też . Coronaaj już wie o tej sprawie i jak zwykle nie odmówila pomocy -a odezwie się do ciebie jak tylko znajdzie dziś czas. Nie ma co liczyc na cuda -jesli ta sunia do tej pory nie oswoila się -to nie stanie się sie to na pewno przez dwa czy nawet kilka tygodni. Tym bardziej,że blokujemy juz miejsce u Megii i ona też nie może trzymać miejsca pustego za dlugo-ten hotelik musi zarabiać na siebie przecież. Zatem krótka decyzja : W piątek Lenka jedzie spod Olawy do W-wy -dzięki tej pani z TOZ-u i jej synowi -a tam odbiera ją Coronaaj -i dowozi do Serocka a potem zabiera pozyczony kennel i wraca z nim do W-wy . Póki Coronaaj jest w Polsce -korzystajmy z jej pomocy ,bo pozniej będziesz znow szukać kennela i transportu. A kasy starczy przecież na 1,5 m-c - z tego co jest - a na następne m-ce jest nieco deklaracji -i to jakos starczy.
  3. Zaglądamy ,zagladamy -kazdego dnia i rozpytujemy o kennel dla Lenki ,żeby bezpiecznie można ją dowieżć do hoteliku .Bo tylko chyba tego brakuje suni już teraz.:p
  4. To dobra chyba wiadomość -oby tylko był to dobry ,spokojny domek i wyrozumiali,opanowani i dobrzy ludzie -dla tego jamnika po ciężkich,bolesnych przejściach ,które sprawiły ,że te pierwsze lata życia psa były bardzo ciężkie i pełne bólu ...Zyczymy Flipkowi i nowym wlaścicielom dużo radości i szczęścia :p:loveu:....
  5. Ihabe -dzięki za pw i dobre chęci-myslę ,że Coronaaj sama wylewnie podziękuje za komentarz -a lubię jej oraz Zuzlikowej styl i szczerosć ;)-oraz ich dojrzale podejscie do życia ogólnie,tak jak i Ihabe. Ale uwazam też ,że nieco szacunku ze strony mlodszego dużo pokolenia-jak np.piechci czy innych młodych ciotek -należy nam się -starszym ciotkom. Za to chocby serce,czas, chęci i rożne mozliwości pomocy bezradnym ,bezdomnym psom czy innym zwierzętom.Nawet jesli to tylko skromna pomoc -nie taka jaką niesie np.dzielna Coronaaj czy Zuzlikowa ,wożąc psy po calym kraju -kosztem często swego zdrowia.Pozdrawiam.
  6. Pisalam ,że nie ma uzbieranych funduszy na dt oraz na leczenie psa oraz ,że wolontariuszki leczą psa zakladając swoje pieniądze. Chyba dość jasno.Nikt tu chyba nie pisał ,że pies nie jest leczony ,bo nie ma na to pieniędzy.Nie pisalam też,że wybrzydzacie,bo wiem ,że narazie miejsce nie jest potrzebne ,poki pies jest tam na wsi-ma tam dobrze przecież.Zdaję sobie sprawę ,że wybor hoteliku jest ważny nie tylko pod kątem dobrej opieki ,ale i kosztów także -to zrozumiale. Traktując tak nas na tym wątku i takim tonem,jak teraz-nie zachęcasz nikogo.A co do dt-nic na siłę.Nie piszę już o tym.
  7. Wynika z tekstu ,że Flipek trafil do rodziny ...a nie do osoby samotnej -jak myślalam ...? Nie ma tam chyba malych dzieci ani tez nerwowych mlodzieńców -jak w poprzednim domu ...?:shake:
  8. Jesli nie masz kasy na bezposrednie konsultacje -to prosze zwracaj się do nich drogą mailową albo choć telef. na tyle by opisac zachowanie psa czy tez moc odp. na ich podstawowe pytania -a oni ci wtedy nie odmowią pomocy i rad drogą mailową -powiedz im ,ze uczysz sie i nie masz tyle kasy na konsultowanie sie z nimi przez tel. a tym bardzej na ich wizyty .Wiem ,że np. p.Andrzej Klosinski tak ci pomoze .Nie wiem czy Jacek Galuszka -ale mysle ,że też chyba zrozumie ,ze nie masz tyle kasy -nie zarabiasz jeszcze sama chyba. Spróbuj tez do p.Agnieszki Janeczko z Wroclawia -napisać czy zadzwonić-może też nie odmówi ,ale też do tych państwa z Krakowa . Tak myslalam ,ze kennel nic nie da a pies bedzie jeszcze bardziej zestresowany i wpadnie w panikę -jelsi on byl przyzwyczajony do chodzenia jak cień za tobą cale dnie .Zamykanie psa w jednym pomieszczeniu też tylko spotęguje panikę psa oraz stres.Będzie bardziej ujadał wtedy. A rady Pulli -bardzo ,bardzo bym wzięla na twym miejscu do serca-bo to bardzo ważne w waszym przypadku . Nie zawsze jednak wieloletni wet ma rację -niestety... a dobry kontakt z psem - nie jest wymiernikiem odpowiedzialnego leczenia psa /wielu milych wobe zwierząt wetów czesto zle ich leczy i szkodzi im /,dlatego trzeba konsultowac się nieraz z innym ,lepszym wetem .
  9. [COLOR=Black]Pies wymaga dluższego leczenia a o jego adopcji bedzie decydować sama szefowa Emira , która obiecala zapewnic suni dobry dom. Zapytamy o to już niedługo i spodziewamy się dokladnych informacji ,gdzie i do kogo trafila sunia Hela. Emir nie może nam tych informacji odmówić -pies był oglaszany tu na tym forum-na Dogomanii. [/COLOR]
  10. Zamiast faszerowac psa szkodliwymi psychotropami -lepiej jednak poszukać pomocy u behawiorystów : [URL="http://behawiorysci.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=8"]behawiorysci.pl - Content[/URL] bo chyba nie masz zamiaru kazdego dnia podawac psu Sedalinu,ktory po kilku kolejnych dawkach wykonczy psa -co to za wet tak ci doradzil:crazyeye: [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1761348_psi_psycholog_behawiorysta_zwierzecy.html"]PSI PSYCHOLOG - Behawiorysta zwierzęcy - WARSZAWA / ŁÓDŹ[/URL] [U]/www.katalog.mampsa.pl/?p=productsList&iCategory=55&sName=Specjalista[/U] z tego co wiem -to Jacek Gałuszka i A.Kłosinski są często polecani- nie tylko na pld Pl -no i Ahnieszka Jeneczek z Wroclawia -/znana z serialu Psi psycholg -TVp1/
  11. Zaglądam po cichu do Witusia każdego niemal dnia ...i nadal ten śliczny kudłacz o błękitnym oku wyczekuje na swego dobrego czlowieka ..:shake: Szkoda,że my już nie możemy mieć kolejnego psa ,bo Wituś byłby chyba także u nas członkiem rodziny-naszym drugim psem ze schronu...:loveu:
  12. Jedna z super-cioteczek Coronaaj ,jak zwykle dotrzymuje obietnicy i włącza się by swoja rozpierającą ją energią zarazić innych na watku -dzięki Coronaaj za to !!:loveu: Finisz juz niedlugo -a Lenka dotrze do Megii ,byle tylko kenela nie rozbroila po drodze ,ale juz tam cioteczki dadzą sobie z nią radę -Coronaaj nie tak łatwo poddaje się -nawet malej dzikusce da radę ,jesli wielkie benki miękną przy niej i pokornieją -to co dopieoto nieduża Lenka ..:p:razz:...Auto duże -to Lenka nie wymknie się tak prędko..:razz:a tej sosny /świerka/ chyba nie wyrwie przy zapraszaniu do podróży ...nie da rady raczej ..:evil_lol:
  13. Miejmy nadzieję ,że to będzie dobry ,szczęsliwy dom i serdeczni ludzie dla Dropsika -ona na pewno na to zasluguje i potrafi im to wynagrodzić ...:p:loveu:
  14. Cudak - a jak tam wieści od nowej pani naszego Flipa ? :razz: .Pani jeszcze nie odzywala się -pewnie jest tak szczęśliwa ,że ma takiego energicznego jamnika ,ktoremu trzeba wynagrodzić te kilka lat krzywd i poniewierki ,że zapomniala o skontaktowaniu się i podzieleniu z nami swym szczęsciem ?:p Oby to byla dobra cisza i spokój ....Ciekawe jak tam żyje nasz jamniorek po przejściach -czy pani radzi sobie z nim a on z nią ..?
  15. Niefrasobliwa kobieta zabrala ksiażeczkę psa i teraz nie raczy jej zwrócić -to już nie tylko nieladnie z jej strony....
  16. Dziś -po przerwie tech. na dogo-nie można usunąć posta.
  17. Cudak- myslę ,że lepszym wyjściem dla tego jamnika jest zakladanie mu na czas zabiegów u weta /czy też w domu/ zwyklego , zrolowanego bandaża- owinięcie /okręcenie/ kilka razy pyska psa bandaża.Kaganiec i smycz-dla niego oznacza bicie i ból ,gdyż tego używano tam ,by móc go bić. Przy zakladaniu kaganca , czulby większy strach -a tak może lżej to zniesie. Wiem ,że często weci używają w tej formie bandaża do owiniecia psu pyska,gdy ktoś przyjdzie z psem bez kagańca .
  18. Cudaku- jesli masz tel.do tej pani w spr. adopcji -może warto wpierw zadzwonic-wypytać ,żeby niepotrzebnie nie wybierac sie tam /czas,paliwo/-a potem się okaże ,że ten dom nie przyjmie psa czy ludzie nie będą w stanie mu tyle cierpliowsci i serca okazać -a to pies nie jest łatwy pies-po tych krzywdach zaznanych od swych właścicie poprzednich. .On potrzebuje cierpliwych, serdecznych ludzi -czasu i serca . Ten pies może zmienić się w milego ,lagodnego psa -jesli odczuje dobre serce i będzie bezpieczny - w swoim spokojnym ,dobrym domu .
  19. Wynika z tego ,że ta sunia nie oswoi się tam chyba,póki nie podejmie się z nią bardziej indywidualnej pracy .Trzeba jednak przewieżć ją do planowanego hoteliku ,by Megii mogla zacząć z nią pracować-inaczej ona będzie nadal dzika tkwiąc pod tą sosną.Im prędzej dojedzie do Megii-tym lepiej .Jesli Lena przez ponad 2 m-ce nie zmienila za bardzo swego zachowania wobec opiekuna w tym przytulisku -to raczej nie ma nadzieji ,iż oswoi się w ciagu kolejnych 2-3 tygodni- to wymaga dluzszej ,cierpliwej terapii i czasu. Trzeba szukać kennela,zeby dowieżć ją z W-wy do Serocka .
  20. To pies po cięzkich przejsciach-byl nie tylko psem na lancuchu uwiązanym do budy-ale i bitym kilka lat za wszystko-za to że żył i był -i stąd teraz ta jego częsta agresja wobec mężczyzn, czy strach przed obcymi dziećmi. To czlowiek -wlasciciel jest winien temu , że ten pies jest teraz taki jaki jest . To nie wina psa ,tylko kilkuletniej przemocy i maltretowania, jakiego ten pies doznawal od swych właścicieli . Zal mi bardzo tego jamnika -on tyle zlego doznał już od ludzi.:-(
  21. Niestety -dom tam już nieaktualny :shake:.Pani powiedziala nam ,że mają już kolejnego psa -przygarnęli podobno psa z ulicy -przybłąkal się im .To ich już 4 pies chyba ,ale to dzielnica domów jednorodzinnych ,więc jesli mają warunki to mogą z powodzeniem trzymac kilka psów nawet czy więcej . Jeśli faktycznie ci panstwo przygarnęli wczoraj psa porzuconego -to chwala im za to . Ta pani zna dogo i zagląda tu nieraz. Pozdrawiamy . Trzeba szukać jamnikowi nowego domu -może cioteczki od jamnikow nam pomogą ?
  22. zuzlikowa- odbierz moje pw do ciebie - podaj nr tel. albo zadzwon na moj !! moze tego z guzem razem byscie zawiozly do megii ? ale kasy nie ma pewnie nic :( ? Odezwij się !! A ten z lasu ..I ten benek z dysplazją też musi miec dt ... :(
  23. Zadzwonilam dziś do p.Beatki na nr podany na wątku/chodzilo o polączenie transportu może/ .Pani b.sympatyczna ,chętnie wyjaśniła,że chodzi tylko o dogranie terminu przewozu psa między paniami no i o złapanie psa ,gdyż pies ostrożny i raczej nie ufa wszystkim-prócz p.Beatki, która jako posiadaczka 3 suczek zostala wybrana i jest adorowana przez tego psa :evil_lol::p.No i pewnie też jako dobry czlowiek -także oczywiście :p. Pies nie kwapi się sam wsiąść do auta-trzeba go "upolować " i wsadzić tam. Mial też kiedyś przykre doswiadczenie po tym, jak pewna kobieta złapała go i wiozła w ....worku !:crazyeye:, aby nie ugryzl jej i nie uciekł -ale on i tak po 2 tyg.wrócił na ulicę -widocznie adopcja na silę nie podobała mu się -może urwał się im z lańcucha ? I miał rację ,jesli nie miał tam dobrego domu i ludzi .Piesek jest nieco zadziorny i nie daje sobie w kaszę dmuchać -i ma rację :razz:! Chlopak radzi sobie -jak potrafi .:p
  24. Jeszcze jedna ważna uwaga-informacja : Ten chory bardzo pies -po wylewie- i w obecnym stanie nie może chodzić na dlugie spacery . Takie spacery nie slużą to mu a nawet mogą zbytnio nadwyrężyć wątłe siły oraz kondycję psa,ktory ma do tego poważne problemy ze stawami oraz kręgosłupem i zachowaniem równowagi .A do tego serce jest też w gorszej formie . Misio powinien więcej odpoczywać na miękkim posłaniu i nabierać powoli sił na dalsze m-ce życia ,jesli to się uda . Takie opinia weta.
  25. Myrkurek- moja wplata poszla 14.08. i już powinna być u Ciebie -nie dotarla? to niedużo ,ale zawsze coś ...
×
×
  • Create New...