-
Posts
695 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by roxi-malina
-
[quote name='xsara']dziękuję:multi: Fifi ma się dobrze,jedyny problem,to że nie chce nosić spinki czy gumki.Spinka lepiej trzyma włos ale zaraz jest ściągnięta i najlepiej byłoby żeby można było ją zjeść;).[/QUOTE] no to w takiej sytuacji to chyba najlepsze jest albo przyzwyczajenie psa do spinki czy frotki (ale to trudne będzie chyba) albo ścięcie włosa tak krutko że spinka czy frotka nie będzie potrzebna (ale szkoda będzie włos opciąc:-() To założysz mu galerie?:loveu:
-
Och jaka ona śliczniutka :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: ładny sweterek;)
-
[quote name='***Paulina***']Roxi, Viki to suczka...[/QUOTE] Ups zapomniałam sorcia:oops:
-
Co tam słychać u Vikusi?
-
To ci zazdroszcze:roll:
-
Och nieeeeeeee
-
[quote name='Euro-Emi']Dziewczyny wyluzujcie :lol: Takie słowne przekomarzania doprowadzają , że użytkownicy opuszczają forum ,a chyba nie o to chodzi , prawda :eviltong:[/QUOTE] Zgadzam się z tobą;)
-
[quote name='cardea']Kochana Roxie nie chodzi o to , że ktoś Tobie skarbuś coś powiedział Powiedziała Kasia co myśli i tu po części się z nią zgadzam Kotek nie chodzi o to, że ktos chce dla Ciebie źle zrozum Yorki to nie tylko koczki ubranka Momentami są bardzo przykre i dość traumatyczne przeżycia zastanawiam się czy jesteś na to gotowa ??? Jak czytam Twoje wypowiedzi stwierdzam, że możesz nie podołać temu wszystkiemu. Życzę Tobie jak najlepiej, ale tu nie chodzi o pieniądze o "tulaski" YorkoFe ale o całokształt Zaatakowałaś Kasię, a Kasia kochanie nie ma tyle latek co Ty :razz: Normalnie jakbyś ją spotkała na ulicy powiedziałabyś Pani Kasiu, Pani Katarzyno I powiem jeszcze od siebie, bo Mnie to też dotyczy Kasia ma 2 pieski z Mojego Domku więc spokojniej troszkę I jeszcze jedno Ja bym sobie zawsze Życzyła, aby moje pieski trafiały do Takich Ludzi jakimi są Kasia i jej TZ :razz: I w zasadzie powinnaś tu napisać Przepraszam, a nie się tłumaczysz , bo Ciebie zdenerwowała :shake: W Społeczeństwie jest trudno żyć jak się nie potrafimy przyznać do błędu A to co powiedziałam teraz zostawię dla innych "dorosłych" z forum Jak będziesz starsza, może zrozumiesz to za kilka latek ;) Życzę bynajmniej powodzenia w prawidłowym postrzeganiu Świata[/QUOTE] Czy pani wie ile mam lat? I ja nigdy nikogo nie zaczepiam na ulicy ;) Nie wiem czy pani wie ale ja mam już jednego psa i jestem w pełni świadoma tego jak trudne jest wychowanie psa (a moim psem od dobrych 3 lat ja i tylko ja się zajmuje: chodzę na wizyty i szczepionki do weta, odrobaczam, jeżdżę na 2 godzinne spacery do lasu, kąpie go i pielęgnuje, karmię i robię wszystko aby mu było jak najlepiej). Dobrze wiem, że na pewno nie mam takiego doświadczenia z yorkami jak pani, ale psem zając się potrafię i wiem, że do tego trzeba naprawdę olbrzymich umiejętności: trzeba mu poświęcać cały swój wolny czas, trzeba o niego dbać i pielęgnować go, czasami trzeba być twardym i postawić na swoim, potrzebna jest do tego wieeelka odpowiedzialność i cierpliwość a żeby psa wyszkolić potrzebna jest olbrzymia determinacja i temperament i ja potrafię psa wyszkolić i zająć się nim. Naprawdę:roll: Dobrze rozumiem, że ktoś może o mnie sobie myśleć co zechce i te myśli wyrażać ale niech mnie nie osądza jak mnie nie zna i nawet nie widziała! Ja mogłabym ją przeprosić, ale niech i ona to zrobi bo nie tylko ja jestem winna! Potrafię się przyznać do błędów, jeśli naprawdę ja i tylko ja go popełniłam:roll:. Wiem, że zachowałam się trochę zbyt pochopne (to wszystko przez te pobieranie krwi którego nienawidzę). ;)
-
[quote name='***Paulina***']Oj tak:evil_lol: Dzięki:loveu::loveu::loveu: A jak tam z ząbkami Lulusia??? A zapomniałabym wam powiedzieć... Kati ma cieczkę... W sumie to już ma dwa tygodnie, więc powoli zbliżamy się do końca:multi: No i jak na razie to tylko jeden pies za nami szedł aż pod same drzwi, no ale oczywiście od razu jak go zauważyłam to Kati na ręce i do domu:evil_lol:[/QUOTE] U mnie jak niki miała cieczke to psy przez całą noc pod furtką szczekały że usnąć sie nie dało (na szczęście moja siorka zaraz je do porządku zaprowadziła:evil_lol:)
-
[quote name='Lilyeth']Straszny i przerażający jest ten wątek - przez tor, jakim toczy się dyskusja :shake: [B]Roxi-Malina[/B], mi wydajesz się na prawdę wporządku osobą, :fadein: której jednak przydałoby się trochę więcej wiedzy, i tyle - ale napewno nie wpajanej Ci w taki sposób, jaki robią to dogomaniaczki w tym temacie ! :-o To wygląda tak, jakbyście postawiły Roxi pod pręgierzem i rzucały w nią ostrymi słowami - i po co ? Czy nie wiecie, że to najlepszy sposób by zrazić człowieka, by się totalnie na Was wypiął, by z przekory zrobił zupełnie odwrotnie, niż mógły zrobić, gdyby spokojnie i bez agresji mu to wytłumaczono...? :lmaa: [B]Roxi[/B] - całkowicie Cię rozumiem, że marzy Ci się suczka, masz do tego pełne prawo. Rozumiem też, że pielęgnacja suczki ze wszystkimi sposobami jej upiększenia, i finalny wygląd po tych zabiegach bardziej Ci odpowiada, niż gdyby to był samiec. Przecież nie ma w tym nic złego, dziewczyny ! :crazyeye: Ja na przykład na przyszłego psa planuję samca, bo bardziej mi się podoba wizualnie, bo w tej rasie ma piękniejsze futro, większą głowę - i co, i to znaczy że robię coś źle, że nienawidzę suczek i jestem nieodpowiedzialna ? :shake: Co złego jest w tym, że Roxi ma swoją wizję psiaka i jest ona właśnie tak skonkretyzowana ? Uważam czepianie się o to za kompletne głupstwo :shake: Następna jest sprawa sterylizacji - Roxi chciałaby suczkę, bo ma już jedną w domu, i to JEST ODPOWIEDZIALNE PODEJŚCIE. Nie ma w Polsce przymusu sterylizowania wszystkiego co się rusza. Inna sprawa, że jest to świetna opcja, ale o tym będę chciała napisać dalej. Roxi chce mieć drugą suczkę, żeby unikąć nieplanowanych ciąż, to przecież jest odpowiedzialne ! [B]Roxi[/B], Twoja wiedza o sterylizacji jest jeszcze malutka, ale przecież wszystko można nadrobić, to nie jest wiedza tajemna, i każdy z nas kiedyś był w tym zielony :fadein: Ważne, żeby czerpać swoją wiedzę z wielu źródeł, bardziej kompetentnych, by być otwartym na opinię innych, niekiedy lepiej obeznanych ludzi - i wtedy wszystko staje się jasne. Sterylizacja to zabieg, który NIE wpływa ujemnie na aktywność i humor zwierzęcia, czasem jest wręcz przeciwnie - suczka staje się żywsza, aktywniejsza, zaczyna zachowywać się jak szalony szczeniak :evil_lol: Suczka Twojej sąsiadki z pewnością ma inne problemy, i to nie sterylizacja jest przyczyną jej osowiałości - tylko jej właścicielce łatwiej jest zwalić winę na sterlylizację, niż zainteresować się swoim psem, zbadać go, znaleźć mu zajęcie. Suczka NIE musi mieć raz w życiu szczeniąt - to kompletny mit, a weterynarz, który go propaguje, albo nie ma pojęcia o najnowszych badaniach, albo podchodzi do tego czysto materialnie - skoro suczka urodzi, to przeciez trzeba bedzie te szczeniaki odrobaczyć, zaszczepić, może będzie konieczność leczenia, może cesarskiego cięcia, może będzie sie u niego kupowało mleko dla szczeniąt jeśli matce zabraknie... To kupa pieniędzy, które wpadną do jego kieszeni. Spójż na to właśnie w ten sposób. Suczka NIE czuje się w żaden sposób gorsza, niekompletna, niespełniona, jeśli nie będzie mieć szczeniaków, ani jeśli zostanie wysterlizowana. Zwierzęta nie myślą takimi kategoriami, jak myślą ludzie. Kieruje nimi czysty instynkt, nie znają takiego słowa jak macieżystwo, nie czerpią radości z seksu, nie tęsknią za czymś czego nie znają. Kiedy psy jeszcze były dzikie i nieudomowione, nie wszystkie w stadzie się rozmnażały - tylko te najsilniejsze, a reszta stada pomagała w opiece nad szczeniętami przywódców. W dzisiejszym świecie, kiedy psy mieszkają już z ludźmi, zasada ta jest wciąż żywa, i to dla psa naturalne, że nie ma potomstwa. Jeśli chodzi, [B]Roxi[/B], o tego weterynarza, to wcale nie musisz chodzić do niego, bo wiele osób Ci go poleciło - masz wolny wybór, może warto poszukać takiego, komu będziesz w stu procentach ufać i kto będzie Ci w pełni odpowiadać. Mamy wolny rynek, a Ty masz prawo wyboru :fadein: I to świetnie, że szukasz psa z rodowodem ! :multi: Napisałaś, że szczenię za 1600zł jest za drogie, bo Ty masz tylko 1500zł - przecież to malutka różnica ! Jestem pewna, że uzbierałabyś tę sumę w choćby miesiąc. Nie pozwól, by kwiestia finansowa w jakikolwiek sposób Cię ograniczała, kiedy szukasz przyjaciela na długie lata. Ja zbieram na psa, co miesiąc odkładam pareset złotych, i nawet nie spodziewałam się, jak duża jest już suma którą nazbierałam. Przecież pies nie musi być 'na już', warto jest pozbierać kwotę, która pozwoli nam zwiększyć zakres poszukiwan przyszłego, wymarzonego psa. Naprawdę warto :loveu: Pozdrawiam Cię serdecznie ![/QUOTE] Dzięki Lilyeth :loveu: po prostu ona mnie zdenerwowała ponieważ ja już od września planuje kupno yorka i b. dużo o nich czytam i z dna na dzień wiem coraz więcej;) dlatego zdenerwowała mnie tym sądzeniem że utrzymywanie i zajmowanie sie psem zależy tylko od robienia kucyczków (nie do pomyślenia:shake:) bo ja bardzo dobrze zdaje sobie sprawe że pies wymaga dużo czasu i troski. Odnośnie pieniędzy to ja cały czas zbieram (nie to że już zebrałam) i trochę wątpię by udało mi sie zebrać więcej niż 2000zł (500zł chce zostawić na początkową wyprawkę a na szczepienia i odrobaczenia dadzą rodzice).
-
[quote name='roxi-malina']A tak odnośnie kupna to tu [url=http://smaragdina.fm.interia.pl/hodowle.htm]hodowle rasy yorkshire terrier - linki[/url] masz wszystkie hodowle yorków w polsce (i nietylko) pozaglądaj, znajdź w swoim regionie i powysyłaj e-maile (ja już to zrobiłam;)) lub podzwoń i napewno gdzieś będzie jakiś fajny szczeniaczek;)[/QUOTE] I co o nich sądzisz? Jagby co to jeden pan mi odpowiedział ma dwie sunie a zresztą pokaże ci jego odp.: [COLOR="Blue"]Witam, na dzien dzisiejszy mamy dwie suczki do sprzedania - 1800, mamy jeszcze suczke pokrytą ale nie wiemy czy zaszła w ciąże w naszej hodowli każdy szczeniaczek posiada metryke ale nie musi być wystawiamy, metryka to tylko potwierdzenie tego że piesek jest rasowy i napewno będzie to york a nie coś podobnego do yorka. pozdrawiam[/COLOR] Jest to hodowla contenders z katowic;) tu masz linka do nich: [url=http://www.contenders.blo.pl/]CONTENDERS KENNEL-YORKSHIRE TERRIER & AMERICAN COCKER SPANIEL[/url]
-
[quote name='iberia']hmmm no i nic wiecej mi juz nie potrzeba... mam nadzieję ze nikt ci nie sprzeda suczki!!! ja nie sprzedalabym ci za żadne pieniądze DZIECKO!!! Jak chcesz robic kucyki itp to niech rodzice ci kupią ładna laleczkę przynajmniej krzywdy jej nie zrobisz. No i ona nie bedzie chciala miec dzieci!![/QUOTE] Wiesz co nie wiem czy wiesz ale zajmowanie sie psem nie ogranicza sie tylko do robienia kucyczków tylko do tego trzeba być odpowiedzialnym, trzeba robić szczepienia chodzić na spacery i na wizyty do weta pielęgnować i zajmować sioe psem a nie tak jak ty robić kucyczki! A co wolałabyś żebym miała psa i żeby później doszło do jakiś niejasności związanych z tym że 2 różne rasy sie pomieszały? Bo ja nie i sama będe podejmować decyzje jakiego psa se kupie nie ty! Nic o mnie niewiesz i nazywasz mnie dzickiem tak? Nawet nie wiesz ile mam lat a tak poza tym to człowieka nie ocenia sie na tylke ile ma lat tylko na tylke na ILE LAT SIE CZUJE! I wiesz co współczuje twojemu psu że ma tak nieodpowiedzialną właścicielkę!!!!!
-
Trzymam kciuki za lepszy włos:multi: A tak na marginesie to co tam u twojego yorczka? (zakładasz mu galerie?)
-
A tak odnośnie kupna to tu [url=http://smaragdina.fm.interia.pl/hodowle.htm]hodowle rasy yorkshire terrier - linki[/url] masz wszystkie hodowle yorków w polsce (i nietylko) pozaglądaj, znajdź w swoim regionie i powysyłaj e-maile (ja już to zrobiłam;)) lub podzwoń i napewno gdzieś będzie jakiś fajny szczeniaczek;)
-
A może troche fotek yorkusiów?:roll:
-
Po pierwsze to ja sie nie znam na sterylce tylko znam jednego psa wystylizowanego :roll: i widze jak ten pies sie zachowuje Po drugie to ja nie mam zamiaru rozmnażać tak dla zdrowia tylko tak mi sie napisało ponieważ jest taka możliwość ale to nie musi sie stać Po trzecie fakt wet do którego chodzę chyba faktycznie (z tego co piszecie) jest staroświecki :-( a niestety chodzimy do niego z Niką od kupienia jej ponieważ go nam poleciło sporo os. Po czwarte to mi zależy najbardziej na tym aby pies kochał mnie tak bardzo jak ja jego Po piąte to tak naprawdę to nie wiedziałam zabardzo jak sie psy zachowują po sterylce (widziałam tylko jednego) a sądziłam że są smutne bo mi sąsiadka powiedziała że jej pies jest smutny bo został wysteryzowany a ja jej uwierzyłam i to koniec moich doświadczeń z psami wysteryzowanymi Po szóste to nie wiem czy będe chodzić z psem na wystawy. Mam zamiar niedługo sie wybrać zobaczyć jak to wygląda, (bo jeszcze nigdy nie byłam) pogadać z hodowcami itp.
-
Ojejku ależ ona piękna już nawet prawo jazdy sobie wyrobiła:evil_lol:
-
a poza tym to suka nie musi sie zwrucić w taki sposób:mad: tylko wystarczy że będzie mnie kochać tak jak ja ją to jest NAJWAŻNIEJSZE a nie jakieś tam pieniądze!!!!!!
-
[quote name='g@l@xy']byłabym zszokowana gdybyś napisała że jej nie bedziesz rozmnażać, w końcu suczka za 1500 musi się zwrócić no nie?:angryy: Nie ważne jakim kosztem ale ma urodzić najlepiej odrazu z 6 szczeniaków przy pierwszej cieczce....:angryy:[/QUOTE] Ale co ci chodzi? Oczywiście, że nie tak jak ty napisałaś! Przecież mogła, by sie rozchorować czy coś a przecież tego nikt nie chce! A poza tym to chyba większość osób, chociaż raz rozmnożyli swego psa (nawet mi wet powiedział, że jak suka przez całe swe życie nie urodzi to może mieć jakiś uraz czy coś) a poza tym to nie o to chodzi to akurat jest jeden z najmniej wartych argumętów wysterylizowania bo chyba żadna suka tego nie chce. Ciekawe jak ty byś się czuła jakby to ciebie wysteryzowali A poza tym co to za hodowca jeśli chce ukryć przedemną taki ważny fakt jak choroba psa (chodzi mi o poprzedni post):shake:
-
[quote name='tigrunia']Czasami suczka ma jakąś wadę i żeby kupujący jej sobie nie zachciał rozmnażać zastrzega sobie w umowie, ze suka musi zostać wysterylizowana. Dlaczego "wątpisz", że byś taką kupiła ?[/QUOTE] Nie wiem czy tak mają też yorki ale znam pewną sunie wysterylizowaną i ona troszkę że tak powiem dziwnie sie zachowuje w obecności innych suk i zawsze jak ją widze to jest smutna:-( a nawet to mało powiedziane a naprawdę wątpię by moi sąsiedzi ją bili czy coś w tym stylu a nie chciałabym aby taki wyraz malował sie na twarzy mojej suni ani jednej ani tej która możliwe że niedługo sie zjawi w naszym domu. I jest jeszcze coś: możliwe że może będziemy ją rozmnażać ;)
-
Może jeszcze troche fotek:roll:
-
Wydaje mi sie że tak (ale tylko olejek norkowy) Z tegoco wiem to jak w psa sie dużo tego olejku nawali to później włos jest lepki i przyczepia sie do niego brut (ale to ja tylko czytałam)
-
I co użyłaś ich już? Jaki efekt?