Jump to content
Dogomania

bumel

Members
  • Posts

    1585
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bumel

  1. Ale cisza u Benza... czy ktoś, kto ostatnio był w azylu, może napisać coś o nim? O tym, jak psiak znosi rekonwalescencję po zabiegu? Kostek, myślę, że w środę będę w stanie wziąć Benza, zgodnie z tym, co proponowałaś i rozejrzeć się po okolicy. Pisałaś o ul. Lucerny...rozumiem, że tam mamy chodzić, rozglądać się... Jeżeli ktoś, kto zna dobrze okolicę może coś dodać, zasugerować, na jakim obszarze najlepiej się skupić, to będę wdzięczna.
  2. [quote name='Kostek']bumel nie wiem jak stoisz z czasem ale czy jestes w stanie wziac Benza w okolice lucerny i "poszukac" z nim domu?dla mnie ten psiak nie sprawial wrazenia bezdomnego...moze sam trafi do domu?moze ktos go pozna jak bedzie spacerowal? [/quote] oczywiście pójdę z nim szukać jego domku...zrobię to, jak tylko wyjdę ze szpitala.
  3. Nie udało się, Benz nie dostanie swojej szansy, nie w tym domu... Ktoś może powiedzieć, że to sobie wydumałam, ale po rozmowach z p. Małgosią i po obserwacji jego zachowania na spacerach, wydaje mi się, że on ma jeden cel - odszukać swojego dotychczasowego pana...na spacerach ciągle prze naprzód, jest jakby nieobecny, skupiony na jednym celu (padło pytanie, skąd w ogóle pomysł, że może być przygłuchy/głuchy - ano właśnie z powodu braku reakcji na spacerach)...w domu też nie chce tracić ani chwili, bo trzeba iść, trzeba szukać...stąd to skomlenie, żeby wyjść, stąd te zniszczenia w drzwiach wejściowych, to nie było niszczenie z nudów tylko miał w tym cel - wydostać się na zewnątrz:-( [B]Z tym zniszczeniem, to chciałam podkreślić, że okazało się po jakimś czasie i po rozmowach z samą właścicielką, że nie były to jakieś duże zniszczenia, ale cóż, wystarczyły do tego, żeby ojciec p. Małgosi postawił na swoim.[/B] Benzik kompletnie nie boi się odgłosów miasta, ulicy, nie jest w ogóle agresywny w stosunku do ludzi i zwierząt - nie pasuje mi dlatego opcja, że był psem łańcuchowym. Jest tak łagodny, ufny do ludzi, że być może miał swojego pana, który go kochał, być może pan zachorował, umarł, a krewni pozbyli się psa jak śmiecia wywożąc setki kilometrów od domu... A Benz cierpi, bo nie rozumie, co się stało, nie wie, gdzie podział się jego pan... Dręczy mnie pytanie, co dalej będzie z Benzem? Szukałam wcześniej jakiś opcji dt, bezskutecznie...być może czyta to ktoś, kto może pomóc Benzowi, ktoś, kto ofiaruje mu tyle miłości i poświęci tyle uwagi, ile takiemu pokiereszowanemu psychicznie psu jest potrzebne, żeby zapomnieć...ten wspaniały pies na to zasługuje najbardziej na świecie.
  4. Rozmawiałam się p. Małgosią. Nie jest dobrze. Choć dzisiejsza noc minęła już trochę spokojniej, to w dzień Benz, kiedy przez moment został sam w domu, obrobił całe obicie w drzwiach (tzn. ona dopiero będzie mogła ocenić straty, jak wróci do domu z pracy, w każdym razie tak usłyszała od ojca). Błagałam ją, żeby dać Benzowi jeszcze szansę... Że to jest kwestia czasu...Że da się nad tym zapanować... Że jest Paweł - szkoleniowiec, chętny przyjechać choćby dzisiaj...Podałam jej nr komórki do Pawła, ale nie wiem, czy zadzwoni:-( Gdyby to zależało tylko od niej, to Benz pewnie miałby jeszcze szansę, tylko, że nie jest jedyną osoba dorosłą, która decyduje w tym domu, a ojciec p. Małgosi domaga się, żeby psa oddać:-(
  5. [quote name='mru']a czy pani reflektowałaby pomoc Pawła?[/quote] Jeżeli masz na myśli behawiorystę, to myślę, że to jest jedyna szansa Benza. Na pewno nie można zostawić p. Małgosi z tym samej. Dziewczyny sprawa jest bardzo pilna, odniosłam takie wrażenie, że Pani Małgosia liczy, ze w ten dłuższy weekend, jak będzie mogła mu poświęcić więcej czasu, to może się poprawi. [B]Czyli Benz ma czas do końca tego tygodnia. [/B] Szlag mnie trafia, bo jutro kładę się do szpitala - mam operację, na którą czekam od dwóch lat i nie będę mogła pomóc w żaden sposób. [B]Bardzo Was proszę o pomoc![/B]
  6. Jestem po rozmowie z p. Małgosią. :shake: Benz zachowywał się dość niespokojnie w nocy - wył i skamlał do rana (był z nimi w pokoju). Chciał koniecznie na dwór. Tak jakby w mieszkaniu źle się czuł... Z kolei ze spacerów nie chce w ogóle wracać do domu. W ciągu dnia został sam na krótki czas - ok. 30 min i zdążył się dobrać do obicia drzwi. P. Małgosia mówi, że zdawała sobie sprawę, że początki mogą być trudne. Nie chce się jeszcze poddać... Czy można jakoś im pomóc? Coś podpowiedzieć?
  7. [quote name='mru'] a jaka dzielnica? :)[/quote] Domek jest na Bielanach.
  8. Benz to jest najwspanialszy pies, jakiegokolwiek i kiedykolwiek poznałam (dobrze, ze mój własny tego nie przeczyta). Benzio na polach był przekochany, przegrzeczny, rozglądał się ciekawie za innymi psami, podstawiał główkę do głaskania, itd. troche ludzi zagadywało, paru wzięło go nawet za szczeniaka:-o, ale na info, ile ma lat, odchodziło... pod koniec dnia trochę zrezygnowani usiedliśmy pod pewnym drzewkiem (Siekowa wie:p) gdzie po całym dniu spędzonym razem na samą myśl, że mam go za chwilę odwieźć z powrotem do schronu,...:shake: No i wtedy pojawił sie 9-letni chłopiec z mamą, mieszkają też z dziadkami. chłopiec wiercił mamie dziurę w brzuchu od dobrych paru lat o psa, raczej wrażliwy (choć specjalistka od dzieci to ja nie jestem), czas wolny spędza oglądając animals, itd. [B]No i finał jest taki, że Benz pojechał wczoraj do nowego domku.[/B] A teraz proszę trzymać kciuki, żeby ich relacje ułożyły się jak najlepiej i żeby Benz był b. szczęśliwy.
  9. Byłam wczoraj z Benziem u weterynarza - piesek na pewno nie jest głuchy, poza tym w gabinecie pierwszy raz ładnie zareagował na komendę siad (Benz, robiąc siad, od razu w pakiecie podaje łapkę:razz:) Jest przekochany, w aucie rozdawał mi całuski:loveu: No nic lecę zabrać go na Pola Mokotowskie.
  10. Ogromnie się cieszę:multi: Powodzenia piesku w nowym domku!
  11. hej, widzę, że piesek ma kilka wiernych fanek, którym na nim zależy. Dziewczyny, zorganizujcie się i zabierzcie za jego intensywne ogłaszanie! Dick ma piękne zdjęcia, poruszającą historię do opowiedzenia, ale trzeba go pokazać światu...od samego hopania na dogo szansa na to, by ktoś go zauważył, jest niewielka... Na dobry początek zrobiłam mu wyróżnione allegro: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=620137463]Bohaterski Dick - honorowy dawca krwi prosi o dom (620137463) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Piesku, życzę Ci powodzenia!
  12. [quote name='siekowa']Mam nadzieję, że ktoś się w nim zakocha na festynie. :)[/quote] Ja też mam taką nadzieję, można powiedzieć, że to jest moje największe marzenie obecnie:roll: Dzisiaj podjadę do azylu zobaczyć Benza i wziąć go na spacerek.
  13. [quote name='mariolka']jeszcze jego imię pisz w ogłoszeniach, bo ktoś zadzwoni po owczarkowatego i nie będzie znał imienia, a wiesz ile takich u nas :)[/quote] ok, tak robię. Dodałam Benza na: [URL="http://www.pajeczyna.pl"]www.pajeczyna.pl[/URL] [URL="http://www.pineska.pl"]www.pineska.pl[/URL] Jutro go odwiedzę po robocie...
  14. Pisaczek ma jednego obserwatora na allegro, może... Zaglądajcie do psiaka na wątek, proszę. Ja tymczasem produkuję dalsze ogłoszenia.
  15. Psiaczku, oby Cię ktoś wypatrzył: [URL="http://www.cafeanimal.pl/"][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#800080]www.cafeanimal.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://www.adopcje.org/"][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#800080]www.adopcje.org[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://www.anonseogloszenia.pl/"][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#2040ab]www.anonseogloszenia.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://www.e-zwierzak.pl/"][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#800080]www.e-zwierzak.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl/"][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#800080]www.przygarnijzwierzaka.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://www.dwukropek.pl/"][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#2040ab]www.dwukropek.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][SIZE=3][FONT=Calibri] [/FONT][/SIZE] [URL="http://www.petworld.pl/"][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#800080]www.petworld.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][SIZE=3][FONT=Calibri] [/FONT][/SIZE]
  16. Dodałam pieska na: [URL="http://www.adopcje.org"]www.adopcje.org[/URL] [URL="http://www.alegratka.pl"]www.alegratka.pl[/URL]
  17. Myślę sobie, że wszystkie osoby, które wypowiedziały się tutaj na temat kastracji Kongusia, mają swoje niepodważalne racje. Jak dla mnie jedyne co możemy zrobić, to od czasu do czasu zagadnąć ją na ten temat i użyć łagodnej perswazji:p Dziękuję Ci Aniu bardzo:loveu:, że się zgodziłaś zadzwonić do p. Danuty, podczas gdy będzie tam jej córka. Na pewno warto spróbować, a najwyżej potem, tak jak pisze Sonikowa, możemy dać jej dłuższą chwilę na przetrawienie tematu.
  18. [quote name='mariolka'] Jakbyś mogła tylko w tytule dodać np, owczarek. wtedy więcej osob zajrzy... [/quote] Zmieniłam tytuł allegro
  19. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] Ja mysle,że może warto by było zadzwonić do pani jak akurat będzie jej córka- przede wszystkim kastracja jest wymogiem adopcyjnym!!!! i to trzeba jej uswiadomić. Moze to zrobic i za miesiąc czy dwa, ale zrobic musi. [/quote] Myślę, że pomysł z zadzwonieniem do pani, wtedy kiedy jest u niej córka, jest wart spróbowania (majowy weekend). Jeżeli któraś z Was byłaby gotowa to zrobić, to prześlę nr telefonu na PM. Ja nie będę miała fizycznej możliwości - jestem wtedy w szpitalu po operacji (którą mam 29-tego) i bez wdawania się w medyczne szczegóły, o ile w ogóle będę wstanie wtedy mówić, to mocno niewyraźnie:cool1: Argument, że musi wykastrować psa, bo to warunek adopcyjny, może nas zaprowadzić do nikąd, zgadzam się z Agatką -i co będzie jak pani się zaprze, odbierzemy jej wtedy Konga? Zresztą próbowałam argumentu z umową, z tym, ze pieski dogomaniackie idą do adopcji wysterilizowane, no ale tutaj zależało nam, zeby jak najszybciej pojechał do niej, itd. Okazało się, że pani Danuta właśnie z powodu swoich wątpliwości co do kastracji, umowy do tej pory nie podpisała. Słuchajcie, ona nie ma złej woli, poprostu boi się o psa, którego już zdążyła bardzo pokochać.Trzeba delikatnie, zdrowotnymi argumentami próbować ją przekonać. Ale jak przekonać jej córkę, która pracuje w zawodzie, nie mam pojęcia:shake:?
  20. takie naprędce sklecone allegro: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=617466019"]Czy ten wspaniały pies może mieć nadzieję? (617466019) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] będę myśleć nad lepszym tekstem, sugestie co do treści mile widzialne. Mariola, podałam jako kontakt ws. adopcji również Twój nr telefonu, ok?
  21. Właśnie dostałam telefon, że nici z bezpłatnego dt na choszczówce, z powodu dziecka nie chą mieć psa w domu:-(, żadnych perspektyw na inne tymczasy... Jest propozycja dt płatnego - 300 zł miesięcznie + karma oraz opieka weterynaryjna - nie dam rady zapłacić takiej sumy:shake: Nie mogę wymazać z pamięci wyrazu jego smutnych, przerażonych oczu, jak musiał wrócić do swojego kojca...tego, jak się zapierał ze wszystkich sił... jak niemo pytał, czemu mu to robię...Chce mi się wyć...
  22. nie wytrzymałam (poryczałam się w robocie:roll:) Timuś jest super szczęściarzem, że trafił na Takich Ludzi, żeby tak można było sklonować Dorotkę:loveu:
  23. No właśnie, a propos tematu kastracji... Zanim Konguś pojechał do domku, sądziłam, że córka tej Pani (przypominam, że jest weterynarzem) będzie naszym sprzymierzeńcem, jeśli chodzi o te kwestię. Wczoraj zapytałam p. Danuty, czy możemy przymierzyć się w przyszłym tygodniu do zabiegu. Przypomniałam jej, że jest na miejscu Lolka, która pomoże. No a Pani na to, że ona się waha, bo jej córka odradza :-o. Pani się zwyczajnie boi o Konga, bo ta córka ją chyba trochę nastraszyła, m.in. tym, że zabieg u psów jest dużo bardziej poważny niż u suk (jako laik, uważam, że jest akurat odwrotne, no ale może się nie znam)... Pani zaczęła argumentować, że po co narażać pieska na cierpienie, że przecież będzie pilnowany, nigdy nie wypuszczany za ogrodzenie luzem, że ogrodzenie jest zabezpieczone, itd. Że jak najbardziej zgadza się z tym, że kundelków nie mozna rozmnażać... Próbowałam ją przekonywać - przedstawiałam argumenty zdrowotne, że to uchroni go przez rakiem jąder, że może nie będzie miał tendencji do znaczenia terenu, że się uspokoi troszkę, itd. W końcu użyłam argumentu, że to wydłuży psiakowi życie (przysięgam, że gdzieś o tym czytałam). Pani tym argumentem się zainteresowała, powiedziała, że zapyta córkę (jak córka nie potwierdzi, to jestem spalona:roll:). Widać, że córka jest wyrocznią.... Oczywiście wspomniałam też, że finanse na to są. Przez telefon trudno było mi ja przekonać. Stanęło na tym, że Pani obiecała, że jeszcze temat przemyśli (córka ją odwiedzi w weekend majowy) Co robić? [I]Bardzo szkoda, ale szanuję decyzję Madzi.[/I]
  24. [quote name='tamb'] Trzeba coś zrobić z sunią, którą ktos jej dał. Wpisałam ją na czarne kwiatki, jutro zawiadomię TOZ.[/quote] Tamb, wielkie dzięki, że nie zostawisz tak tej suni, to jakiś koszmar :shake:
  25. Ariel przypomina mi bohatera Władcy Pierścieni - Gandalfa (to chyba przez te brewki właśnie). Dziękuję bardzo za fotki, sama wiem, jak trudno takiej ruchliwej istocie jak psiak zrobić dobre zdjęcia, ale może jednak przy najbliższej okazji udałoby się jeszcze zrobić mu jakieś fajne zbliżenie? A bez krat, to w ogóle byłoby super...:oops: Psiaku ma naprawdę ciekawą urodę, dobre zdjęcia mogłyby wyróżnić jego ogłoszenie i może jednak by go ktoś wypatrzył...
×
×
  • Create New...