michalina88
Members-
Posts
66 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by michalina88
-
Jutro jadę do miasta i rozejrzę się za kagańcem fizjologicznym, bo innym Saby męczyć nie będę:shake:. Więc następna próba jak kupię kaganiec, ale to tylko tak dla pewności, bo nie wydaję mi się że byłaby w stanie ugryźć Szona. Jak teraz o tym myślę to chyba trochę my spanikowaliśmy, bo u Szona raczej na szczekaniu się kończy, jeszcze nigdy psa nie ugryzł, jedynie się robi agresywny jeśli inny pies go zaatakuję. Saba zresztą też strasznie się nie rzucała, ani nie warczała. To raczej Szon się gorzej zachowywał, ale też to nie było agresywne tylko szczekliwe. Tylko że ja się boję o Szona bo około rok temu nam uciekł i jak wrócił to był pogryziony:-( i trochę z nim przeszliśmy zanim wyzdrowiał. Może stąd nadmierna troskliwość i obawa... Działka cioci jest koło naszej działki więc Szon ją trochę zna. Następnym razem pójdziemy w jakieś bardziej obce dla obu miejsce. Działka cioci nie jest ogrodzona więc do zapoznania bez smyczy będzie mogło dojścć tylko na naszej działce, ale to dopiero jak będą się ładnie zachowywać na wspólnych spacerach:).
-
[B]Calineczka_55 [/B]z czym masz taki sam problem? Z tym że boisz się że pies będzie agresywny? Ja nie jestem znawcą, ale jednak można wyczuć charakter psa czasami. Mi Saba od razu wydała się łagodna i się nie pomyliłam:). Weź pieska na spacer po schronisku i zobacz jak się będzie zachowywać. Zapytaj też pracowników mi to pomogło w zdecydowaniu się i jak na razie nie mogę narzekać:). Za to ja mam nowy problem, niestety zapoznanie Szona z Sabą nie wyszło dobrze:-(. Opowiem jak było... Tata poszedł na działkę przede mną, żeby ją nakarmić a ja miałam przyjść po pewnym czasie z Szonem. Jak zbliżałam się do działki to zadzwoniłam do taty żeby wyszedł z nią na spacer i umówiliśmy się że je zapoznamy na działce obok czyli u mojej cioci. Tylko że jak Szon zobaczył że tata jest z innym psem to zaczął strasznie szczekać, chyba był strasznie zazdrosny. Saba też była zdezorientowana, że jestem z jakimś innym psem i się z nią nie witam. Pomimo szczekania Szona spróbowaliśmy podejść do siebie bliżej, ale Szon dalej ujadał co musiało wkurzyć Sabe bo zaczęła rzucać się na smyczy i warczeć:(. Wtedy ja na chwilę przywiązałam Szona i wziełam Sabe i sie z nią przywitałam (myślałam że to pomoże) a tata wziął Szona. Tylko że to i tak nic nie dało. Szona jak szczekał ta szczekał a Saba się tylko przez to robiła nerwowa i w sumie skończyło się na tym że nawet do siebie nie podeszły... Baliśmy się że sobie coś zrobią skoro już z daleka tak się zachowywały. Nie wiem co mamy robić w tej sytuacji, spróbawać z Sabą w kagańcu? Szon raczej nie jest agresywny za to lubi poszczekać. Z naszym poprzednim psem i z innymi raczej się dogaduję chociaż są takie z którymi się nie lubi. Za to nie wiemy jeszcze jak Saba reaguje na inne psy. Wiem że pewnie źle to rozegraliśmy:oops:, powinniśmy dać im się obwąchać. Tylko że Saba jest dużo większa od Szona i się o niego baliśmy. Pomocy jak to lepiej zaplanować i je zapoznać, bo narazie kompletna klapa:placz:. A teraz obiecane zdjęcia:) Saba potrafi już siadać... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/7783/dscn5570muy0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img149/dscn5570muy0.jpg/1/"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/dscn5570muy0.jpg/1/w338.png[/IMG][/URL] Z leżeniem też idzie jej coraz lepiej;) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/1011/dscn5586mty7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img293/dscn5586mty7.jpg/1/"][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/dscn5586mty7.jpg/1/w500.png[/IMG][/URL] Tutaj małe tarzanko, co by pani jak się weźmie za czesanie miała więcej pracy:evil_lol:. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/2891/dscn5584mgg0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img149/dscn5584mgg0.jpg/1/"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/dscn5584mgg0.jpg/1/w500.png[/IMG][/URL] A tutaj Saba wytyka język tym, którzy mówią że jej źle:lol:. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img55.imageshack.us/img55/2758/dscn5583mnf0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img55/dscn5583mnf0.jpg/1/"][IMG]http://img55.imageshack.us/img55/dscn5583mnf0.jpg/1/w500.png[/IMG][/URL] Na koniec Saba z nagrodą za pilną naukę. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img360.imageshack.us/img360/1826/dscn5597moy9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img360/dscn5597moy9.jpg/1/"][IMG]http://img360.imageshack.us/img360/dscn5597moy9.jpg/1/w375.png[/IMG][/URL] Pozdrawiam i czekam na rady co do zapoznania piesków.
-
[quote name='WŁADCZYNI']no cóż znane mi psy tak nie mają. Jak również nie siedzą same w kojcu bez żadnego nadzoru. btw nie uważam trzymania psa w kojcu za naganne, ale nie tak:shake: wzięcie psa ze schronu po to aby trzymać go w praktycznie takich samych warunkach tylko że z pełną michą - jaki to ma sens? Pies potrzebuje zajęcia, opieki etc pytanie czy człowiek ma czas aby ogarnąć dwa psy, w dwóch miejscach przebywające? I dlaczego jeden piesek miziu-miziu i tuli-tuli w domu a drugi ląduje w kojcu?e[/quote] Mam wrażenie że jesteś trochę nie sprawiedliwa:shake:. Jak możesz mówić że trzymamy go w praktycznie takich SAMYCH warunkach:angryy:? Tam cały dzień siedziała w kojcu z 3 innymi psami i to mniejszym niż ten w którym my ją zamykamy TYLKO na noc. Tak cały dzień sobie biega po całej działce. Jedyne co jest tu podobne ze schroniskiem to fakt że na noc zostaje bez opieki:cool1: i niestety nic na to nie poradzę. Po drugie jej sytuacja nie zmieniła się tylko na tyle że teraz ma pełna michę, tylko ma ludzi którzy ją kochają:loveu: i co dziwne dla Ciebie zajmują się nią. Co do ogarnięcia jak to nazywasz dwóch psów na raz to wystarczą dobre chęci i organizacja czasu. Dla chcącego nic trudnego. Jak je zapoznam to będzie jeszcze łatwiej:). Szon jest w mieszkaniu bo jest już z nami 11 lat i można go trzymać w małym mieszkaniu. Jestem pewna że Saba źle by się czuła gdybyśmy ją tu trzymali, to nie jest rasa kanapowego psa. Ona potrzebuje dużo miejsca czyli ogrodu. Tu wcale nie chodzi o to że Szon jest bardziej kochany tylko tak jak jego nie wyobrażam sobie trzymać w budzie na dworzu tak Saby w małym mieszkaniu:crazyeye:. Reszcie osób dziękuję za zrozumienie:multi:. Jutro będzie ten wielki dzień zapoznania dwóch piesków;). Już się umówiłam z tatą że rano wybierzemy się z pieskami na spacer i mam nadzieję, a raczej jestem pewna że się polubią:). Oczywiście jutro zdam relację i na pewno wstawię obiecane zdjęcia:). Pozdrawiam Aha [B]PATIszon [/B]dzięki za ten pomysł ze skarpetką, jak nic innego nie wypali to na pewno wypróbuję:)
-
[B]PATIszon [/B]mi właśnie chodzi tylko o zabawę, nie musi idealnie aportować;). Tylko że ciężko mi ją w ogóle zainteresować zabawką, próbowałam jej podtykać pod nos nawet wkładać do pyska, ale ona nie jest nią zbytnio zainteresowana. Kiedy wzięła ją do pyska (a raczej chwilę przytrzymała jak ja jej włożyłam) to ją nagrodziłam tylko że wtedy o wiele bardziej ją zainteresowały smakołyki, które miałam w kieszeni, a nie zabawka:lol:. Zauważyłam że niezły z niej łakomczuch:diabloti:.
-
Niestety zdjęć dzisiaj nie będzie, bo miałam nieplanowaną wizytę u lekarza i jak do niej poszłam to było już ciemno:cool1:. Zapoznanie piesków na neutralnym gruncie bez smyczy nie wchodzi w grę, bo nie jestem jeszcze pewna czy Saba nie ucieknie a i Szon lubi czasem zwiać:(. Dzisiaj byłam z Sabą na spacerze i zauważyłam że ona boi się innych psów, tzn. jak szłyśmy ulicą i zaczął szczekać taki duży bernardyn to Saba zrobiła w tył zwrot i prawie biegiem uciekła. Później w innym miejscu też pies zaczął szczekać, ale uspokoiłam ją i powoli przeszłyśmy dalej. Nie wiem dlaczego tak jest, już w schronisku wydawało mi się że trochę boi się innych psów... Oprócz tego to na spacerze zachowywała się lepiej od Szona:D. Nie ciągnęła się na smyczy i w ogóle była bardzo spokojna i grzeczna:loveu:. Czy kiedy Wy wychodzicie na spacer ze swoimi psami to nie boicie się że jakiś inny pies Was zaatakuje? Ja zawsze się tego boję, z Szonem jest łatwiej bo w takiej sytuacji mogę go wziąć na ręce, ale co w takiej sytuacji zrobić gdy jestem na spacerze z Sabą? Tym bardziej że widzę że ona boi się innych psów. Aha a jak nauczyć psa aportować? Bo niestety bawienie się zabawką z Sabą kiepsko nam idzie... Chociaż zrobiłyśmy mały postęp, bo dzisiaj chociaż wzięła ją do pyska:lol:. Pozdrawiam
-
Co do tego że zostaje tam sama to też się z tego nie cieszę:shake:, ale w schronisku też była na dworze i też nikt z nią nie był cały czas. Chociaż fakt że tam miała do towarzystwa inne psy... Mam nadzieję że pomimo tego u nas jest jej lepiej:). Co do tego czy za kilka lat będę miała dla niej czas to przecież oczywiste że będę go miała więcej niż teraz, bo będę tam cały czas na miejscu. To raczej teraz szczególnie w taką pogodę trzeba się zmobilizować żeby wyjść, ale nie jest to takie trudne, bo Saba jest kochana i chce się z nią spędzać czas:loveu:. Już się nie mogę doczekać jak zapoznam ją z Szonem i oba będą biegały na działce, bo na razie to on jest poszkodowany tym że zostaje w domu:(. Powtórzę moje pytanie- czy mam czekać z zapoznaniem ich czy nie ma znaczenia kiedy to zrobię? Co do przebywania Saby w przyszłym domu to pewnie "urobię" rodziców żeby się zgodzili:). Tylko po co na razie ich męczyć, będzie jeszcze na to czas po przeprowadzce;). Co do sierści to chyba na razie zainwestuje w lepsze odżywianie, siemię lniane i porządne wyszczotkowanie. Jak to nie pomoże to zaopatrzę się w ten Gammolen, bo widzę że jest polecany na forum. Muszę rozplanować wszystkie wydatki;). [B]Goś [/B]dzięki za to zgrzebło które mi poleciłaś, myślę że będzie się dla niej dobre. Postaram się jutro wstawić zdjęcia, zobaczymy jaka z niej będzie modelka:lol:. Pozdrawiam
-
Saba nie jest w ogóle agresywna tylko myślałam że na początku jednak lepiej będzie chodzić na spacery z kagańcem... Tak żeby wyczuć jak się będzie na tych spacerach zachowywać. Zresztą kaganiec i tak się przyda na pewno w różnych sytuacjach np. wizyta u weterynarza. A co do zapoznawania z naszym drugim psem to lepiej żeby była w kagańcu tak w razie czego? Zapoznać je już teraz czy poczekać kilka dni? Może poczekać, aż Saba dobrze nas pozna? karjo2 bardzo fajny ten kaganiec, który poleciłeś:). Tylko jeszcze zapytam co myślicie o kagańcach skórzanych? Zaczęłam dzisiaj uczyć ją komendy siadaj i podaj łapę i cwana z niej bestia, bo jak wyczuła że za to jest smakołyk to robiła to sama bez proszenia, byleby tylko go dostać:evil_lol:. Poza tym to niezły z niej wariat jak dostanie głupawki (jak ja to nazywam) to zaczyna biegać, zawracać, obkręcać się, aż czasami się boję, że nie da rady zahamować i mnie stratuje, a przy jej wielkości pewnie bym to nieźle poczuła:lol:. Chciałam się z nią dzisiaj pobawić zabawką (gumowa piszcząca hantelką) ale ona nawet nie chciała jej wziąć do pyska:roll:. Może się jeszcze do niej przekona, bo na razie w ogóle nie reaguje na hasło przynieś. Także na razie pozostało nam bieganie po działce i wariowanie:). Mam jeszcze jedno pytanie. Jej sierść po pobycie w schronisku jest w kiepskim stanie i na pewno przydałoby się jej czesanie. Nie mówiąc już o tym że część kołtunów będzie trzeba po prosty wyciąć:cool1:. Jaka szczotka byłaby najlepsza? Saba ma dłuższą sierść i taką grubą, sztywną. Jak często ją czesać i może do tego jakieś witaminy? Sorry, że tak Was męczę tyloma pytaniami, ale chcę o nią dobrze dbać. Pozdrawiam;)
-
karjo2 napisałam w czasie przyszłym bo jeszcze nie zdążyłam być z nią na żadnym spacerze, ale zaraz wracam z uczelni i idę do Saby:). Tylko mam pytanie jak najlepiej dobrać psu kaganiec? Bo ona małym pieskiem nie jest i lepiej chyba by było na spacery wychodzić w kagańcu? Zmierzyć jej obwód pyska? Co do kojca to jest dobrze zabezpieczony i dosyć duży, budę też ma ciepłą:). Wiem że nie mogę być pewna że nikt jej nic nie zrobi, ale chyba nie można wpadać w paranoję. Co innego gdyby działka była odosobniona, ale obok mieszka moja rodzina. Aga&Roksa dzięki za słowa wsparcia, bo już się poczułam jak jakiś zwyrodnialec, który wziął psa po to żeby go krzywdzić:placz:.
-
Słuchajcie czy to nie jest lekka przesda? Przecież ona zostaje sama tylko na noc, cały dzień jest tam tata. Działka jest 5 min drogi od naszego mieszkania więc ona nie będzie zostawiona sama sobie. Wiem że potrzebuje naszego czasu i miłości i to jej zapewnimy. Będę z nią chodzić na spacery i spędzać czas przecież teraz to MÓJ pies i muszę się nim zająć. Co do kwestii czy jest tam bezpieczna to ta działka znaduje się koło działki mojej rodziny, która wie o tym że mamy nowego psa i prosiliśmy ich żeby zwrócili na nią uwagę. Zresztą ja mieszkam w małej miejscowości gdzie otrucia i kradzieże psów się nie zdarzają!!! Poza tym ona nie ma być psem domowym i nie mówcie mi żę wszyscy swoje psy trzymają w domu albo w mieszkaniu. Też są zosawiane same w nocy i nie mają kontaktu z właścicielem non-stop. Kojec jest w takim miejscu gdzie nikt obcy nie ma do niej dostępu. Czyli lepiej zawsze ją tam zamykać na noc a wypuszczać luzem kiedy jesteśmy na działce? Pozdrawiam
-
Ale co moglibyśmy innego zrobić, przecież nikt tam z nią na noc zostać nie może:shake:. To nie było tak, że wzięliśmy psa, zostawiliśmy go na działce i sobie poszliśmy. Najpierw spędziliśmy z nim trochę czasu, później byłam jeszcze zajrzeć co się u niej dzieje kilka razy i na noc zamknęliśmy ją w kojcu, żeby czasami nie uciekła. Będziemy ją zamykać pewnie kilka dni do czasu aż zrozumie że każdego ranka do niej wrócimy:). W schronisku powiedzieliśmy jaka jest sytuacja i gdzie ją będziemy trzymać i pozwolili nam ją wziąć więc nie widzę innego sposobu... Przecież nawet psy w mieszkaniach zostawia się na kilka godzin same:roll:.
-
Na noc niestety jest tam sama:-(, ale prawie cały dzień na działce jest tata, bo budujemy tam dom do którego pewnie wprowadzimy się w przyszłym roku. Zresztą działka jest jakieś 5 min. drogi od naszego mieszkania więc nie będzie pozostawiona sama sobie;). Na neutralnym gruncie tzn nie na działce tak? Lepiej żeby się spotkały podczas spaceru? A nie ważne kiedy to zrobimy? Czy lepiej dać jej trochę czasu żeby poznała nas i nowe miejsce?
-
Sunia jest już z nami:multi: Nazwaliśmy ją Saba i jest jednym z najmilszych psów jakie znam:). Jest bardzo spokojna, przyjazna i straszny z niej pieszczoch, a podczas jazdy samochodem do domu zachowywała się wręcz wzorowo;). Dziękuję za pomoc:) Mam jeszcze jedno pytanie jak najlepiej zapoznać Sabę z psem którego już mamy? Ten drugi pies to Szon- sznaucer miniatura, samiec który jest z nami już 10 lat. Szon jest z nami w mieszkaniu, a Saba jest na działce i tak się zastanawiam kiedy najlepiej je poznać i jak? Czy powinniśmy poczekać aż Saba zaaklimatyzuje się w nowym miejscu i dopiero wtedy przyprowadzić do niej Szona? Proszę o dalszą pomoc, bo chciałabym to zrobić najlepiej tak, żeby się polubiły;)
-
A Tak jeszcze mi przyszło na myśl że ta suczka jest w schronisku od sierpnia więc jeśli przejawiałaby jakieś oznaki agresji to ludzie ze schroniska by o tym wiedzieli i nam powiedzieli? Ja też uważam że nie można z góry powiedzieć że jakiś pies jest agresywny, dlatego w pierwszym poście napisałam o tym co słyszałam na temat tej rasy a nie to co o niej myślę;).
-
WŁADCZYNI ja wiem że takie psy nie są z góry agresywne, mieliśmy już kiedyś mieszańca kaukaza i nie był agresywny:). Z poprzednim psem nie było problemów bo tata potrafi postępować z psami. Jedyne nasze wątpliwości wiążą się z tym, że suczka ma już 3 lata i wiadomo że pewnych rzeczy jest już nauczona a my nie wiemy jakich. Myślicie że takiego psa w razie problemów można że tak powiem wychować "od nowa"? miloszz8 może masz rację trochę jest podobna, tylko że ona jest drobniejsza od obu tych ras. Pozdrawiam
-
Dziękuję za odpowiedź, mi też się wydaje że ona nie ma dużo wspólnego z kaukazem jednak chciałam się upewnić. Suczka ma 3 lata i tak jak powiedziałaś jest raczej średniej budowy. Jednak mój tata myśli, że ma coś z kaukaza:/. Jedziemy ją jeszcze raz obejrzeć i może zabrać do domu:) w tą niedzielę więc proszę o dalsze opnie.
-
Witam, trafiłam na to forum ponieważ razem z rodzicami zdecydowaliśmy się przygarnąć suczkę ze schroniska:). Kiedy byliśmy tam, bardzo spodobała mi się jedna suczka, jednak nie wiem z jakiej mieszanki ras pochodzi... Wydaję mi się że ma chyba coś z owczarka kaukaskiego i stąd obawiam się o jej charakter( podobno psy tej rasy są agresywne) chociaż w schronisku sprawiała wrażenie bardzo spokojnej i sympatycznej suczki:). Bardzo Was proszę o pomoc:) Napiszcie jaka według Was jest to mieszanka ras i czy moje obawy są uzasadnione... Pozdrawiam [IMG]http://img377.imageshack.us/img377/5227/malezo0.jpg[/IMG]