Jump to content
Dogomania

alla

Members
  • Posts

    91
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alla

  1. Już jesteśmy :multi: W pociągu było spokojnie :cool3: z godzinkę pobawiłyśmy się na korytarzu (dobrze że wzięłam szmaciaka ;) ). W autobusie troszkę popiskiwała, ale ... magiczna ręka sięgająca do kieszeni ;) była lekiem na wszystko. Wysiadłyśmy sobie 2 przystanki wcześniej, żeby dziewczyna poruszała się troszkę. I dopiero wtedy było pierwsze siku. Chociaż próbowała już w pociągu. Teraz jest oglądana przez bojową kicię :D , bo ona sobie niewiele z tego robi. Kicia jest nią bardzo zainteresowana, z bezpiecznych dla niej miejsc cały czas obserwuje już nie Małą a Blue ;) . Jak się ma nawet kocyk niebieski :evil_lol: to jakie ma się mieć imię, że o oczętach nie wspomnę. Jeszcze raz wszystkim bardzo, bardzo dziękuję :)
  2. Zaczęłam się denerwować, ale to pewnie normalne :lol: . Teraz znowu muszę usunąć kompa. W domu będziemy po 22, odezwę się jak tylko będzie możliwość. Dziękuję wszystkim za pomoc i organizację. Birmie, za szczególną postawę ;). Serdecznie wszystkich pozdrawiam Ala
  3. Wpadłam tylko na chwilkę, bo stół dzisiaj potrzebny do innych rzeczy niż komp. Wszystkim życzę dużo zdrowia, siły do dalszej pracy, odporności i cierpliwości. Dziękuję za pomoc Ala
  4. Zdjęcia są super :multi:. Ja wiem, jak ciężko zrobić zdjęcia "w locie". Moje koty mają zdjęcia chyba tylko jak śpią. Widać, że panna już podrosła. Jak możesz, to zmierz jej biuścik ;) jadę dzisiaj jeszcze po córkę do zoologicznego to może wymienię to bikini na większe. To że słyszy to jest pewnie najlepsza wiadomość, nawet gdyby okazało się, że tylko w ograniczonym zakresie. Czy coś wiecie o szczepieniach? Czy też mam założyć, że nic nie było robione.
  5. Nie mogę się na nią napatrzeć :) . No i nie taka mała :D. Aż się boję, że kupiłam za małe szelki :p. Właściwie wszystko co napisała bonsai jest bardzo optymistyczne. Jeszcze tylko podróż, koty ...:cool3:. Na święta zrobię im nowiutki manicure ;) i mogą się witać.
  6. [quote name='Tengusia'][B]alla[/B] odpowiedzialam ci ale post przeskoczyl przed twoim :mad:[/quote] A już myślałam, że to jakieś jasnowidztwo ;) i o przyszłość chciałam się spytać :D
  7. Czyli teraz na odbiór małej mam się umawiać z bonsai ? Ale cieszę się, że mała jest już bliżej ;)
  8. Też czekam na wieści ... czyżbym zaczynała się denerwować? Dobrze, że do jutra blisko :)
  9. Bardzo się cieszę. Mam kilka pociągów więc myślę, że godzinę też dopasujemy :)
  10. [quote name='basiagk']No to widzę, że nie pojedziemy bo brak jednego "ogniwa". Szkoda:shake:[/quote] Jeszcze poczekajmy ... troszeczkę
  11. Pozwoliłam sobie dzisiaj zadzwonić do Ingi (jej rodzice mają odebrać szczeniaczka). Mała :D (bo czy ktoś zwrócił uwagę, że to panienka ;) ) będzie 22go po południu przywieziona do Czeladzi. Mogłabym teoretycznie pojechać po nią 23-go, ale przyznam się, że trochę boję się przepełnionego pociągu. Zaproponowałam więc 25-go. Liczę, że większość będzie się objadać przy stole a nie podróżować. Dla Ingi ponoć to nie problem :) . A teraz liczę na cenne wskazówki dotyczące podróży. Oczywiście wiem, że jeszcze nie wszystko jest domówione. Ale powinno być dobrze :)
  12. [quote name='Tengusia']ja powiem tak ... psa trzeba najpierw przewiezc z Krynicy albo do Krakowa albo do Katowic, z tego co czytam nowa pani bylaby wstanie przyjechac (do Katowic lub Krakowa) i zabrac malucha do siebie pociagiem ? [/quote] Potwierdzam, że jest to dla mnie wykonalne. Skoro więc rodzice dziewczyny proszącej o pomoc mówili, ze mogą go stamtąd zabrać, to może poczekajmy na wieści od nich.
  13. Czy z Krakowa, czy z Katowic miałabym podobną czasowo odległość.
  14. Oby tylko nie wyszło, że to wigilia będzie. Czy myślicie, że z takim psem można jechać pociągiem? To by było jakieś 3 godziny.
  15. Na kiedy piesek mógłby być na śląsku ?
  16. Witam Jak na nową, przyszłą panią pieska oczywiście jestem pełna obaw. Dlatego z góry dziękuję za wszelką pomoc. Mam nadzieję, że tylko kwestią czasu będzie przyzwyczajenie się maluchów do siebie. A jeżeli chodzi o małego, to przecież przyjmujemy go "w ciemno". Nawet nie wiem jakiej wielkości mu szelki kupić :( . Czyli większość rzeczy będzie się wyjaśniać już po przyjeździe. Czytam sobie na różnych forach czego mogę się spodziewać.I wcale nie liczę na łatwe początki, zawsze to fajnie się potem miło rozczarować ;). No i trzymajcie za nas kciuki :).
×
×
  • Create New...