alla
Members-
Posts
91 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by alla
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Zresztą mógł to być jednorazowy wyskok. Mała czuje się dobrze, tylko mogłaby cholera więcej jeść :p. Ma tylko apetyt na kocie żarcie. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Wyniki są w normie. Podwyższone leukocyty (14,10 dla tych co się znają ;) ). Dlategoteż od dzisiaj mała dostanie antybiotyk, więc przesunie się jej termin szczepienia na wirusówki. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
:lol: tez o tym pomyslalam. Wtedy poszlismy na zywiol ... Blue jest dla niego chyba za duża i po prostu on się jej boi. Jest żywiołowa a on od razu panikuje. Obecny stan jest jakis stabilny, no ale nie do konca dobry. Ja to sobie mysle tak, jak znajdzie sie domek z ogrodem, lub domek z drugim pieskiem, najlepiej dobrze ulozonym to Blue powinna dostać taką szansę. Pomimo, że jestemy z nią już związani. Pomiomo starań muszę liczyć na innych, inaczej ciężko jej się wybiegać, wybawić. Zwykła zabawa z rzucaniem patykami. Jak jesteśmy same to du.a, bo ona nie wie gdzie spadło. Przy innych psach ma chociaż dobry kierunek ;). Nie rzucamy piłką tylko ją jej kopię. Na razie niuncia wymaga zakrapiania oczu i podawania witamin ( katarek). Wyniki odbiorę po południu. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Tak jak mówiłam, nie dałam rady dzisiaj odebrać wyników. Nie dzwonią, czyli erka nie potrzebna ;) . Zakrapiam jej oczka i widać, że jest już lepiej. Ale możliwe, że dlatego iż mamy małą kwarantannę :roll: . Blue ma lekki katar i wetka zasugerowała dzisiaj rekonwalescencję w domu. Więc mamy tylko krótkie spacerki. Syn stwierdził, że na żywo jest fajniejsza. Do tej pory widział tylko zdjęcia. A teraz słówko o Mareczku. Dalej żyje u córki, ale funkcjonuje już normalnie. Wychodzić nie chce. Kiedy tylko usłyszy Blue, to nawiewa pod łózko. I tam niestety spędza większość czasu. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
No to już po bólu ;) ; była grzeczniutka. Wyniki po 15, ale nie wiem czy nie pojadę dopiero jutro. Blue nie dostała żadnych lekarstw, nie ma co od razu szaleć zwłaszcza, że wizyta była kilka godzin po ataku. Ponoć przy zmianie ząbków może też się coś takiego przydarzyć. A Blue jest akurat po wymianie. Dzisiaj się odrobaczamy. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Jeżeli to był pojedynczy atak, to jeszcze nic strasznego. Moja kotka miała też takie ataki, dokładnie 3. Minęło ponad rok i nic się nie dzieje (odpukać). Troszkę zajrzałam na stronki o padaczce i z częstotliwością ataków bywa różnie. Będziemy obserwować.:) -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że można. Jutro zrobimy dalsze badania, dzisiaj niestety już jadła i nie dało się. Przyznam się, że podbiła nasze serca (na razie moje i córki, bo syn dopiero dzisiaj wróci i zobaczy ją pierwszy raz). Będę o wszystkim informować, chociaż chyba muszę kupić dyktafon ;) żeby to wszystko spamiętać. Pewnie doświadczonym "psiarzom" jet łatwiej. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Do weterynarza pojechalismy jak tylko mogłyśmy i nie zdążyłyśmy przeczytać waszych wskazówek - nie skontaktowałyśmy się z Doddy, ale mamy zaufaną, dobrą lecznicę z wykwalifikowanymi weterynarzami więc myślę, że nic się nie stało. z konsultacji z panem weterynarzem wynikało, że przyczyn mogło być wiele a przed małą szereg badań które mają wykluczyć wszelkie przyczyny - wtedy zostanie postawiona diagnoza ew padaczki. Lekarz ogólnie skłaniał się ku hipotezie, że mała jest głucha ze względu właśnie na genetyczne niedorozwoje neurologiczne w korze mózgowej, być może i stąd padaczka, a być może stąd, że ma źle rozwinięty układ nerwowy/krwionośny w okolicach nerek i wątroby i stąd atak. oczywiscie, weterynarz rozważał też możliwość niedoborow elektrolitów, lub ze względu na brak odrobaczenia zatrucie toksynami z ukl pokarmowego - ale jak powiedzial, wowczas atak bylby dluzszy i nie ustapił samoistnie. Korzystajac z okazji, że akurat weterynarz-okulista był na miejscu zrobiliśmy badania oczu - oglądaliśmy dno oka, spojowki, mierzylismy cisnienie oka - wszystko dlatego, ze czesto ukl nerwowy i krwionosny oczu jest odbiciem ogolnego stanu tych ukladow, niestety, oglądanie dna oka ma sens jedynie gdy wykona je się do 10 tygodnia zycia lub po roku - nie mniej, z tego co udało się obejrzeć wynika, że mała ma zespół anomalii oczu Collie czyli, że jej głuchota jest prawdopodobnie genetycznie sprzężona ze wzrokiem [mniejsze wypigmentowanie np.] oraz umaszczeniem, niestety, może się okazac tak, że mała z czasem straci wzrok lub bedzie cierpiala na slepote zmierzchową, wszystko to okaze sie dopiero po badaniu oczek kiedy Blue bedzie miala rok. jutro idziemy na badanie krwi - okaze sie czy nerki, watroba pracuja poprawnie i czy nie jest to kwestia niedoborow. dodatkowo mala ma grudowate zapalenie spojowek - jest to wirusowe, leczy sie objawowo, czasami niezbedne jest operacyjne 'skrobanie grudek' a czasami wystarczy tylko leczenie objawowe ktore w zaleznosci, trzeba prowadzic stale a czasami udaje sie zatrzymac rozwoj choroby i ma sie na jakis czas spokoj. Wszystko jest zapisane w ksiazeczce Blue, poza tym mamy nr lekarza prowadzacego Blue [wysle go na PW tengusi] a dodatkowo przyszly wlasciciel bedzie mogl poprosic o wykaz leczenia z komputera, takze napewno przyszly wlasciciel bedzie dokladnie poinformowany o stanie zdrowia blue i podjętym przeze mnie leczeniu aby w razie koniecznosci mogl kontynuowac. szkoda bidulki :((( Mysle, ze pierwszy wlasciciel wiedzial o problemach padaczkowych Blue i dlatego chcial ją uspic a nie dlatego, że jest glucha. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Blue waży 12/13 kg; około 50 cm (bo kto by ją zdążył zmierzyć dokładnie). Nie pamiętam czy to tutaj pisałam, ale po oględzinach uszu, weterynarz stwierdził, że są prawidłowej budowy, bez zrostów, niedorozwojów. Testu z budzikiem blue też nie przeszła (włączyłam jej budzik podczas snu, bo tak mi polecono). Zostałyby tylko jakieś specjalistyczne badania by stwierdzić w jaki stopniu ten słuch jest sprawny lub nie. Blue nie jest pieskiem który rzucałby się na pokarm. Właściwie z trudem zjada dzienną porcję. Ja bym jej poleciła dom z innym psem. Jak się wyszaleje to widać to szczęście. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Nowe zdjęcia Blue :) [url=http://www.garnek.pl/alapd]alapd - najnowsze zdjęcia - Garnek.pl[/url] -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Nie zamierzam się wcale bronić. Wiem, że to mój błąd a nie zwierząt. Jednak nie wyrzucam Blue na ulicę i nie poganiam z nowym domem. Robię wszystko to, co robiłabym przy swoim psie. A różnicy w domu tymczasowym u mnie czy gdzie indziej nie widzę. Blue nie goni kotów, to mój kot panicznie się jej boi. Decyzja na tyle szybka, by można już zacząć dla małej szukać domu. Może też właśnie po to by i do mnie się tak bardzo nie przywiązywała. [B]bonsai_88 [/B]masz pełną skrzynkę, nie mogę Ci wysłać zdjęć. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Do smerfetki piszą chyba wszystkie smerfy bo ma skrzynkę zapełnioną. I co ja mam zrobić ze zdjęciami? -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Ok, dzięki :) -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Też mam taką nadzieję. Bo ona jest na prawdę bezkonfliktowa. Nie musimy się też spieszyć (bardzo spieszyć), bo ma gdzie mieszkać. Teraz córka ma trochę wolnego w pracy, to się małym trochę zajmie. Będzie dobrze. Postaram się zrobić trochę nowych fotek, aż żałuję że nie wzięłam dzisiaj aparatu. Ale jutro też pewnie będzie dobra pogoda. Gdzie mogę znaleźć jak się tutaj wstawia zdjęcia? -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Marek jest kotem, który też dużo przeszedł. Dużo czasu minęło by był prawie ucywilizowany. Do tej pory uważałam go za odważnego, skoro radził sobie nawet z despotką. Zawsze bał się tylko ludzi. Zaufania do nas też się musiał uczyć. A teraz jest tak jak 8 miesięcy temu :( Chciałabym by Blue została u mnie do czasu znalezienia domu stałego. Blue nie wchodzi do pokoju córki. Tam kocurek powinien być spokojniejszy. A dla niej te ciągłe zmiany nie są potrzebne. Widać do nas już się przyzwyczaiła, za córką szczeka gdy odchodzi. A wita się tak, że ciężko ją opanować. Ale ciężko jest patrzeć jak coś tak "mojego" cierpi. Jest mi bardzo przykro. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Niestety mam smutną wiadomość. Dziś Maruś nad ranem wyszedł żeby się załatwić [w koncu!] niestety, Blue go zobaczyła i rozbawiona podbiegła, Maruś zaczął uciekać co tylko podkręciło chęć Blue do zabawy. Złapała go za nogę, a on, nawet nie próbował się bronić :(( Byliśmy u weterynarza, obejrzał łapkę - nic groźnego - dostaliśmy też tabletki stress out. Marek zamieszkał u corki w pokoju, ale nawet tam nie chce wychodzić z za łóżka. To już nie ten sam kot :(( Myślę, że trzeba Blue poszukać nowego domu. Chciałabym aby to był już dom stały, więc póki takowy się nie znajdzie, Marek może mieszkać u corki w pokoju a Blue może zostać u mnie - niestety, na stałe takie rozwiązanie nie wchodzi w grę ze wzgledu na kota Marka. Bardzo chetnie pokaze jak Blue zachowuje sie na spacerach i w domu bo jest naprawde grzecznym i inteligentnym psem. -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Pewnie reakcja na zmianę otoczenia. Znowu nowy dom. Teraz już zna łazienkę, pozna i resztę. A za telefon do Doddy bardzo dziękuję, kto wie kiedy się przyda. Zapisany :) -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Witam :) Dziękuję bardzo za zainteresowanie. Dzisiaj byłam u weta, ale tylko z Blue. Została zaszczepiona na wściekliznę i ma już książeczkę. Za 2 tygodnie następne szczepienia, w tzw międzyczasie odrobaczenie. O koty nie miałam okazji się dopytać; duża kolejka i wyjąca Blue skutecznie mi to uniemożliwiła. Ale pójdę do osiedlowego, po 1 stycznia (niestety zrobił sobie wolne i nawet kartki nie wywiesił, że zamknięte :angryy: , a ja bym kwitła pod drzwiami). Blue została dzisiaj też pierwszy raz sama w domu, taka konieczność. Jak wróciłam to spała i nawet nie zauważyła, że już jestem ;) . Ale wyjście było z wyciem. Mieszkanie mam całe :p .Na razie odnoszę w zostawianiu jej pewne sukcesy, mogę nawet do łazienki wyjść, zamknąć drzwi. Wcześniej nawet na to reagowała szczekaniem. Ciekawe czy u [B]bonsai_88[/B] też tak było. Wczoraj za to miała okazję poszaleć bez smyczy. No cóż, wpadła w oko jakiemuś 7 miesięcznemu facetowi ;) . To było już ich drugie spotkanie, dlatego zaryzykowałam. Aż miło było popatrzeć :) na te szaleństwa. Kotkiem się dalej martwię :( , nie wychodzi, a jak je to dygocze. 2 razy potem zwrócił. Moje koty były wzięte osobno. Ten co się boi był już spory bo około 3 m-cy. Wcześniej był dziki i mieszkał w piwnicy. W domu tymczasowym był z 3 tygodnie, ale tam był jedynym małym kociakiem (8 dorosłych ;) ). Moje koty się nie kochają ale tolerują. Bo to pierwsza kicia jest egoistką. Dajmy im jeszcze troszkę czasu -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Jakby to powiedzieć :shake: ćwiczymy bez skutków. Ale zobaczymy co jutro przyniesie. Blue poznała dzisiaj kolegę ;) . Była co prawda na smyczy, ale i tak zdominowała starszego o 2 m-ce kawalera. Aż miło było patrzeć jak szaleją :) . Szkoda żeby jej takiej przyjemności pozbawić. A... oczarowała też jednych sąsiadów. :) -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Nasze ;) wały, to okolice Tarchomina. Wylotówka na Olsztyn (Modlińska, potem Światowida). A o koty też się jutro podpytam u weta. Dzisiaj miałam pobudkę o 4 w nocy, małej się wyjść zachciało. Na szczęście sama mnie obudziła i wszystko zostało na dworze :D . Dzisiaj pracujemy nad zostawaniem w domu. Niestety szczeka jak zostaje sama w domu. Ale pracujemy ;) -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mudik']No to przeczytałam cały watek, uff, można wiedziec skad w Wawie jest Blue, tzn gdzie się spacerkujecie, może mój młody by miał towarzysza do biegania;) Pozdrawiam![/quote] Mieszkamy na Białołęce. Na długi spacer chodzimy na wały. Blue by się przydało towarzystwo, bardzo się garnie do innych psów. . A ja jednak mam problem z 1 kotem. Dzisiaj, jak Blue spała wyciągnęłam go z szafy. Miałknął tak przejmująco, że aż mi się serce krajało :-(. Zaniosłam go do miski. Niestety wszystko potem zwrócił. Do poniedziałku musi wytrzymać. Spytam się weta czy można podać coś na uspokojenie. . A teraz o Blue. Sprawdzałyśmy w sklepie gwizdki. Blue była za regałem. I niestety nic :shake: . Nawet gdyby okazało się, że jest faktycznie głucha, to w domu to w niczym nie przeszkadza. Właśnie zmusiłam ją do położenia :p pomimo, że chciała pobiec za kotem. Wiem, że ona chce się tylko pobawić, Ale mój Mały Mareczek tego nie wie :shake: . Więc czekamy... -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Nie napisałam o samochodach. Każdy z uwagą śledziła. Zauważyłam to już w dniu przyjazdu. Wtedy myślałam, że to światła nocą. Ale dzisiaj odwracała się za każdym przejeżdżającym. Czy słyszała, tego nie wiem. Oglądała się, jak już był w zasięgu wzroku. Autobusów się troszkę boi. Może za duże i za blisko. Miałyśmy też spotkanie z trąbiącym samochodem. Blue była zajęta mną i stała tyłem, tuż obok przejeżdżał samochód i zatrąbił, nawet nie drgnęła, że nie wspomnę o odwróceniu :shake: . No nic poczekamy do poniedziałku, dzisiaj wet był nieczynny. Śpi już 2 godzinę ;) -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Blue jest super. Teraz sobie śpi, wymęczyłam ją przez 3 godziny. Nie mogła co prawda swobodnie sobie pobiegać, ale kilka kilometrów zrobiłyśmy. Wracając już ulicą zrobiłam jej krótką smycz i trzymałam blisko nogi. Nie mogła sobie nawet nic niuchnąć ;) . Nawet bardzo nie oponowała. Wybitnie lubi ludzi, psy i samochody. Każdy człowiek to przyjaciel, a z psami by się od razu bawiła. Pozwoliłam jej na długiej smyczy pobawić się z młodymi, bo... dorosłe samce się na jej widok jeżyły. Je w bardzo małych ilościach, ale dopadła do kociego żarcia i była wniebowzięta. Świsnęła mi też kawałek bułki ze stołu :razz: . Czyli z nią jest wszystko ok. Ale ... :shake: od wczoraj nie widziałam jednego kota. Siedzi wystraszony za narożnikiem. Nie chce wyjść, chociaż Blue wcale się nim nie interesuje. Ona je po prostu olewa. Załatwił się też tylko jeden, no chyba że nie wiem gdzie drugi. Ale też nie czuję. To teraz trzymajcie kciuki za moje koty :) -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Nie umiem tu jeszcze wstawić zdjęć. Ale pierwsze zdjęcia Blue można zobaczyć tutaj [url=http://www.garnek.pl/alapd/3961980/blue-nowy-domownik]Blue, nowy domownik - Garnek.pl[/url] -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
alla replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Z Blue w nocy nie było problemów. Nawet siku wybaczam ;) bo strasznie dużo piła po przyjeździe ( w pociągu jej przecież ograniczałam, dając tylko po kilka łyczków). Wybrała do spania oczywiście kocie spanie. Koty próbowały ją w nocy podejść, podniosła głowę i poszła spać dalej. Za drugim razem troszkę je pogoniła. Niestety koty od wczoraj nie jedzą i chyba niewiele spały (uciekły do łazienki). Kicia jest odważniejsza, to siedzi i z daleka go obserwuje. Ale też nie schodzi na podłogę. Mały nawet nie wiem gdzie się ukrył :( Poczekamy, muszą mieć czas