Sylwuniu ale ja Twoje łzy , Twoje wzruszenie doskonale rozumiem .
I nie mów mi tu o sadzeniu ziemniaków .
Mimo , ze rozstania bolą i nie przyzwyczaisz się do nich nigdy , masz być tym cudownym hotelikiem , gdzie psy odzyskują radość , zyskują serce , a my możemy przeżywać razem z Tobą takie piękne chwile ( mimo tego , ze tez uryczałam się jak norka ) .